Dodaj do ulubionych

Mysli samobojcze.

02.12.07, 14:48
Witam.Kiedys zdarzalo mi sie udzielac na tym forum,ale zaniechalam
tego ponad rok temu,gdy wyjechalam za granice i bylo mi w miare
dobrze.Odkad wrocilam nie czuje sie najlepiej.I tutaj nie chodzi o
nerwice czy depresje,ale zwykle zmeczenie zyciem.Mi sie tak
najzwyczajniej na swiecie nie chce zyc.Nie chce mi sie konczyc
studiow,mecze sie na nich,nie chce mi sie uczyc,wychodzic,miec
kogos.Najchetniej siedzialabym przed kompem caly dzien albo ogladala
telewizje i spala.Naprawde nie mam zadnych planow na przyszlosc,nie
chce robic kariery,myslalam o tym,zeby podrozowac,ale to tez bez
sensu,bo nie wiem czy bedzie mi sie chcialo.Naprawde chcialabym
umrzec i miec swiety spokoj.Czasem jestem zadowolona,ale zazwyczaj
mam lenia i nic mi sie nie chce.Nie rycze juz,nie leze na podlodze i
nie wyje z bolu,ale nie widze sensu.Po co sie starac skoro i tak
wszyscy urzemy predzej czy pozniej?To takie bledne kolo i mi sie juz
naprawde nie chce.Slyszeliscie,zeby ktos sie zabil,bo byl zbyt
leniwy by zyc?Heh...No coz.


Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: Mysli samobojcze. 02.12.07, 14:53
      Nie, ale jest mnóstwo ludzi, którzy popełniają samobójstwo w tak głebokiej
      depresji, jaką opisujesz.
      Nie chcesz dołączyć do ich grona chyba....?
      Nie warto.
      Trzymaj się:)
    • synvilla Re:Energia zycia 02.12.07, 15:14
      sa ludzie, ktorzy energie zyciowa przetwarzaja w sobie naturalny
      sposob.
      Pracuja odpoczywaja i na nowo sie regeneruja. Wszystko w miare
      umiaru.

      sa jednak sytuacje gdzie, czlowiek bierze te energie jakby od zycia
      na kredyt. I ten kredyt mzoe okazac sie duzy i splacanie go zabiera
      duzo czasu.Tak jest z ludzmi "wypalonymi" praca, zwiazkiem, czy
      sytuacja.
      Co mam na mysli.
      Ze ow wyjazd za granice pochlonal od ciebie mase energii, gdzies ta
      energia wybyla i sie nie zregenerowala.
      A moze jest tez ze w Polsce zle sie czujesz i Polska nie jest dla
      ciebie krajem abys w nim mieszkala.

      Ja bylam w takiej sytuacji kilkakrotnie. Polska nie jest dla mnie.
      W koncu wyjechalam na stale i nie mam ochoty wracac, choc mam tam
      mieszkanie.
      zastanow sie co cie uwiera.
    • szarylemur mrowka na torach 02.12.07, 15:25
      mi sie tak czasem zdarza, w polsce zima mi sie tak czesto zdarzalo, latem
      zreszta tez mi sie zdarzalo.
      szczegolnie w dzien mnie to nachodzi, awersja do zycia i poczucie bezsensu, kurz
      w ustach, piasek w trybikach w glowie.
      a najbardziej uciazliwe jest wowczas wykrzywianie sie w usmiechu.
      noca odzyskuje na ogol dobre samopoczucie i sensownosc.
      taki martwy punkt
      pamietam jak wracalam zima po nocy do domu, pod wiatr, w zimnie.
      w ktoryms momencie mialam przemozna ochote poddac sie, po prostu sie polozyc i
      juz nie walczyc jak jakas mrowka na torach.
      przerazal mnie tylko bol zamarzniecia.
      co mi pomaga?
      czasem przemoc sie i przestac myslec o sensie, zadowolic sie wypelnianiem malych
      celow.
      na ogol pomaga mi tez kontakt ze zwierzetami.
      czasem pomaga zdolowac sie na maksa, dotkac dna zeby miec sie od czego odbic.
      czasem tez w takich momentach, kiedy tak snuje sie jak znudzona pusta zjawa
      przychodzi cos - jakis wypadek drogowy np, jakis close call, ktory mnie
      otrzezwia - zagrozenie utraty tego bezsensownego zycia powoduje subiektywny
      wzrost jego wartosci...
      pozdrawiam
    • solaris_38 świat który stworzył pragnienie 02.12.07, 15:49
      na świecie jest dużo wyborów

      jedne prowadzą do takiego stanu w jakim jesteś
      inne do innego a jeszcze inne do jeszcze innego

      obserwujesz reakcje i wybierasz to co cię stymuluje

      nie musisz studiować
      ani tego co studiujesz ani niczego
      ale lepiej by było gdybyś była szczęśliwa

      obserwuj w jakich sytuacjach choć na chwilę ciężar istnienia lżeje robi sie
      znośny a nawet czujesz radość i wdzięczność
      obserwuj te skutki nie tylko dla danej chwili i ale i czasu który nadchodzi potem
      chodzi o to ze nie liczy sie tylko szczepcie danej chwili ale i sumuje sie
      także dni lata POTEM
      inaczej czemu by nie brac narkotyków nie uprawiać seksu w stylu dogging itd
      ale człowiek sie nie czuje dobrze POTEM
      a liczy sie zawsze suma doświadczeń wraz z ich owocami

      szukaj tego wytrwale co cię karmi wzmacnia twoją chcę do życia

      tak jak zwierze szuka pokarmu
      godzinami węszy szuka próbuje co słodkie co gorzkie po czym nei ma siły wstać

      życie jest poszukiwaniem pokarmu schronienia i rozwoju

      szukaniem dobrych warunków do przeżycia ale i do rozmnożenie bądź innej formy
      wspierania życia (np dobroczynność sztuka nauka wspieranie cudzych dzieci lub
      szeroko pojętej rodziny)

      szukaj tego co dla ciebie dobre

      szukaj wytrwale

      taki jest sens życia
      szukanie

      już nawet nie to czy znajdziesz ale szukanie

      smak gorliwego szukania
      albowiem świat który stworzył pragnienie stworzył tez wodę która go zaspokaja
      lecz ty musisz poszukać jej źródła


      dobry terapeuta może być wspaniałym towarzyszem takiej wędrówki
      to wielka pomoc



      "Slyszeliscie,zeby ktos sie zabil,bo byl zbyt
      > leniwy by zyc?"
      otóz depresja choć powoduje obnizenie nastroju powoduje też obnizenie napędu
      zatem osoba nie tylko nie ma siły aby zyc ale i nie ma siły aby umrzec

      tak sie organizm chroni

      bo chce zyć nawet jak mu ciężko


      kolejne twoje zdanie natomiast nie niesie żadnej intelektualnej treści
      "Po co sie starać skoro i tak
      > wszyscy urzemy predzej czy pozniej?"

      to czysta emocja smutku

      NIE UFAJ ŻADNYM INTELEKTUALNYM SADOM W CZASIE SMUTKU LUB DEPRESJI

      bo one są pierwotniejsze i silniejsze

      użyj intelektu aby wyjść ze smutku
      inaczej będzie on ci tylko uzasadniał powody do neigo i będziesz sie
      bezsensownie i długotrwale męczyć

      jest dość piękna nas wiecie aby i dla ciebie starczyło
      ale

      nei zasypiaj w kałuży smutku myśląc ze to cały świat
      człowiek w stanie radosci powie ci WŁAŚNIE dlatego trzeba sie starac ze umrzemy

      ;) ;) ;)
    • smettka Re: Mysli samobojcze. 05.12.07, 20:18
      Z tego co piszesz wynika, ze najprawdopodobniej masz depresje.
      Zmiany krajow, srodowisk, itp to duzy stres. Teraz nie ma duzo
      slonca, mozesz na poczatek lyknac sobie np. deprim (efekty widac po
      dwoch-trzech tygodniach stosowania), ale lepiej byloby pojsc do
      lekarza.
    • piotr2284 Re: Mysli samobojcze. 06.12.07, 22:44
      Chyba trzeba szukać tego sensu gdzieś dalej, niż w takiej zwykłej codzienności.
      Bo rzeczywiście sama nauka, kariera, a nawet podróże nie mają sensu, skoro i tak
      umrzemy. Chociaż z drugiej strony szukanie sensu życia jest teraz raczej
      niemodne. Liczy się pogoń za pieniędzmi i nowymi wrażeniami. A jak ktoś nie
      potrafi w ten sposób żyć, to się mu radzi wizytę u psychiatry.

      Życzę powodzenia w poszukiwaniu sensu.
    • patchadams Re: Mysli samobojcze. 06.12.07, 22:48
      Zgłoś się do psychoterapeuty. podaję linki do list
      certyfikowanych psychoterapeutów renomowanych polskich
      stowarzyszeń
      psychoterapeutycznych

      Polskie Towarzystwo Psychologii Zorientowanej na
      Proces
      www.pracazprocesem.org/uprawnienia.htm
      Instytut Terapii Gestalt
      www.gestalt.pl/szukasz_psychoterapeuty.html#
      Polskie Towarzystwo Psychoterapii Psychoanalitycznej
      ptpp.pl/home.html
      Polskie Towarzystwo Psychoanalityczne
      www.psychoanaliza.org.pl/
      Psychoterapia J.Lacan, Warszawa i Kraków
      www.psychoanaliza-jlacan.org/spis/zarzad.html
      www.psychoanaliza.com.pl/zarzad.htm
      Polskie Towarzystwo Psychoterapii Krótkoterminowej
      (teraz chyba
      integratywnej)
      www.pipk.pl/index.php?
      option=com_content&task=view&id=97&Itemid=174
      ?=ISO-8859-2

      Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczo-Behawioralnej
      www.pttpb.pl/www/index.php?
      option=com_content&task=view&id=55&Itemid=38
    • czarodziejka87 Re: Mysli samobojcze. 07.12.07, 20:08
      Nigdy tak naprawde nie przegrasz, dopoki nie przestaniesz probowac.
      Ja Cie doskonale rozumiem, przechodzilam przez pieklo depresji,
      probe samobojcza, pobyty w szpitalu. Do tej pory biore leki.
      Najbardziej pomagaja mi jednak spotkania z moim terapeuta, do
      ktorych Cie goraco zachecam. Napisz na GG gdybys chciala pogadac:
      5980273. Trzymaj sie
    • zlotyswit Re: Mysli samobojcze. 08.12.07, 15:33
      Wydaje mi się że brak Ci kogoś bliskiego i/lub porządnej rozrywki. Może spróbuj
      pójść do kina albo na koncert, a jeżeli nie ma nic co by cię zainteresowało to
      popytaj na forach tematycznych, być może przy okazji poznasz kogoś :)
      I zmień kyussa na coś weselszego, muzyka ma duży wpływ na samopoczucie
      np /i na temat
      immortalys.wrzuta.pl/audio/vaNivNMt9b/maleo_reggae_rockers_-_reggaemova_06_kochac_aby_zyc
      pl.youtube.com/watch?v=hhtlgQ_5MEE
      zgon.na.pogrzebie.filmweb.pl/ps
      filmu nie widziałem ale podobno fajny
      ps2
      dzięki za przypomnienie kyuss, chyba się starzeje :F

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka