Dodaj do ulubionych

relacja matka-corka

05.08.03, 13:11
Mam problem z moja matka.
Nasze relacje zawsze byly poprawne, jednak nie opowiadalam jej nigdy o moich
prywatnych sprawach. (nie moglabym nigdy powiedziec, ze moja mama jest moja
najlepsza przyjaciolka itd, ale nie mam z tego powodu zadnego zalu).
Zyje ze strasznym poczuciem winy i mysle, ze to w glownej mierze dzieki niej.
Ojciec sie od nas wyprowadzil dawno i do tej pory nie ulozyla sobie zycia.
Jest samotna i chyba nie jest w stanie zaakceptowac tego, ze ja doroslam i
chce miec swoje zycie.
Z tym ze nie wtraca sie, tylko robi z siebie wielka ofiare. Np jak gdzies
wyjde (do kina) to pozniej slysze, ze z mam ja w dupie, ze mam swoje
kolezanki, z ktorymi wychodze. Dodam tez ze jak z nia wychodzilam (kino
teatr) to byla ta sama gadka, a teraz po prostu stwoerdzilam, ze mi sie nie
chce wszedzie chodzic z mamusia.
Mam chlopaka od ponad roku. Tego tez nie moze przyjac do wiadomosci. Robi mi
wyrzuty ze nie mam czasu juz dla rodziny i ze zyje w amoku(bez komentarza) i
ze kiedys przejrze na oczy (z kim sie spotykalam= z gownem)
Jak gdzies wychodze to pozniej sie dowiaduje, ze jestem zla corka, bo ona sie
tak zle czula a ja sobie gdzies poszlam (nie sygnalizowala, ze ja cos boli, i
np powiedzial mi o tym po miesiacu)
Takie sytuacje sie powtarzaja.
Zyje w ogromnym poczuciu winy.
Mam mi za zle,ze wyjezdzam na wakacje (na 3-4 dni, bo wiecej nie mam urlopu),
chociaz ona tez jedzie.
Juz nie wytrzmuje tej presji.
Mam nawet wyrzuty sumienia, ze sie spotykam z moim chlopakiem, chociaz jakbym
siedziala w domu to i tak bysmy nie rozmawialy, bo jest permanentnie obrazona.
Miala ktoras z Was podobny problem?

PS Przepraszam, ze tyle napisalam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Alla Re: relacja matka-corka IP: *.a2000.nl 05.08.03, 13:42

      Ja mialam i mam nadal podobny problem, ale na szczescie mieszkam daleko od
      domu, wiec ostatnimi laty problem przygasl. Rozblyska na nowo, jak pojawiam sie
      z wizyta. Rozumiem cie i wspolczuje.

      Zdajesz sobie sprawe, ze NIE jestes niczemu winna i NIE masz sobie nic do
      zarzucenia??? Wykazujesz maksimum dobrej woli i zrozumienia dajac sie
      szantazowac emocjonalnie. Masz prawo do wlasnego zycia, wlasnych wyborow.
      Postaraj sie uwolnic z tej manipulacji, ale nie wpadajac ze skrajnosci w
      skrajnosc czyli z uleglosci dla swietego spokoju w manifest niezaleznosci
      zakonczony awantura. I jedno i drugie na pewno spowoduje nowego moralnego kaca
      i nowe poczucie winy. Najpierw porozmawiaj z matka, zupelnie spokojnie
      skonfrontuj ja z manipulacja jaka wobec ciebie stosuje. Spokojnie wytlumacz
      jej, ze chcesz zyc swoim zyciem i masz jak kazdy czlowiek do tego prawo i ona
      tez ma prawo ulozyc sobie swoje jak chce i ty sie do tego wtracac nie bedziesz.
      Powiedz, ze rozumiesz, ze jej pewnie tez jest ciezko zyc tak w wiecznym strachu
      i wymyslac ciagle nowe szantaze. Rozmowe zacznij od wykazania zrozumienia dla
      jej sytuacji zyciowej i empatii dla stanow emocjonalnych (samotnosc, cala uwaga
      skupiona na tobie, lek o corke itp.). Moze nie zdaje sobie sprawy jak bardzo
      jest toksyczna dla ciebie. Trzeba jej to umiejetnie uswiadomic bez oskarzania i
      wyzywania.
      Jak nie zrozumie, to trudno. Zrobilas co moglas. Postaraj sie uniezaleznic,
      zamieszkac osobno, wyprowadzic sie w inne miejsce. Nie obwiniaj sie niczym. Nie
      masz powodow czuc sie winna i nie daj sobie nikomu wmowic ze je masz.
      Zycze wiele sily. To klasyczna sytuacja toksycznego rodzica i na tym etapie
      rozwoju na jakim jestes musisz sie z tego uwolnic w mozliwie najmniej szkodliwy
      dla siebie sposob. Powodzenia.


      • ariel23 Re: relacja matka-corka 05.08.03, 13:51
        Dzieki za list.
        Takich rozmow bylo pare i nic nie daly (albo daly na chwile)
        Podam przyklad jej zachowania: jest przeziebiona. Jesli nie zapytam jak sie
        czuje, to jestem wyrodna corka, ale jesli zapytam jak sie czuje to slysze
        odp: "Niestety, tym razem nie umre. Takze nie bedziesz mogla sie cieszyc".
        Wiec wole nie pytac, zeby nie uslyszec takiej odp. A jak nie pytam to..... itd
        Kolko sie zamyka, a moja frustracja i stres sie powieksza!!!
        • kamfora Re: relacja matka-corka 06.08.03, 08:09
          ariel23 napisała:

          > Podam przyklad jej zachowania: jest przeziebiona. Jesli nie zapytam jak sie
          > czuje, to jestem wyrodna corka, ale jesli zapytam jak sie czuje to slysze
          > odp: "Niestety, tym razem nie umre. Takze nie bedziesz mogla sie cieszyc".

          A próbowałaś w taki sposób:
          "Widzę, że się źle czujesz - jak mogę Ci pomóc?"

          Może warto dać mamie szansę powiedzenia, co by chciała,
          Z Twojego postu wynika, że to raczej Ty starasz się
          odgadywać jej życzenia i czujesz żal, że ciągle Twoje
          starania spotykają się z niezadowoleniem.
          Poczucie winy może być obustronne i narastać, jeśli
          temu się nie położy kresu.
    • Gość: em Re: relacja matka-corka IP: *.chello.pl 05.08.03, 13:47

      Wiesz, jak ja to dobrze znam. Miałam kłopoty z mamą jak byłam nastolatką, teraz mam jak już jestem dość długo mężatką.
      Nie jesteś sama w takich odczuciach. No ja może mam większe doświadczenie, bo przeszłam "walkę" mamy z moim mężem( która z róznym natężeniem trwa nadal).
      Jeśli chcesz pogadać, daj znać, a napiszę Ci na priv, bo przepraszam szanownych forumowiczów, ale sprawa jest tak delikatna,że nie chciałabym o wszystkim pisac na forum.
      em.
      • ariel23 Re: relacja matka-corka 05.08.03, 13:52
        ok, bardzo chetnie pogadam.
        moj adres: ariel23@gazeta.pl
    • Gość: Dora Re: relacja matka-corka IP: *.int.warszawa.sint.pl 06.08.03, 12:13
      Byl juz tu podobny watk, sama go zakladalam, szantaz emocjonalny.
      Jak chcesz to zajrzyj
    • raffka Re: relacja matka-corka 06.08.03, 12:26
      MOim zdanie mama nie chce cię starcić. Wszystko co robi, robi dlatego, żę nie
      moze pogodzic się z tym, że jej mała córeczka już niedługo opuści domowe
      pielesze, założy rodzinę i.. zostawi matkę sama. Mama robi ci wyrzuty, być
      może podświadomie, ale chce cię jak najdłuzęj zatrzymać przy sobie. SAm fakt,
      żę jest osobą samotną - zostawił ją mąz, możę jeszcze pogłębiać to wszystko,
      jej poczucie osamotnienia będzioe wzrastało z kazdym twoim wyjściem, z każdym
      twoim przebywanuiem poza domem. Nie znaczy to, żę masz z tego rezygnować.
      Rozejrzyj się - możę mama ma jakąś dawną przyjaciółkę, z która nie utrzymuje
      kontaktu? Zabierz mame od czasu do czasu na zakupy, czy do kina - ale nie za
      częśto. masz przecież swoje sprawy.
      • ariel23 Re: relacja matka-corka 06.08.03, 12:31
        Mi naprawde zalezy na dobrym ukladzie z nia. Ale czasami przesadza. I mnie
        bardzo rani. NIe chce sie z nia awanturowac, wole siedziec cicho.
        Tylko ze juz nie moge wytrzymac z takim poczuciem winy.
        • ariel23 PS 06.08.03, 12:33
          A jak chce z nia pojsc do kina to slysze, ze ja tylko z litosci chce ja zabrac,
          albo ze pewnie nie mam z kim isc, wiec w ostatecznosci to moge ja zabrac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka