22.12.07, 23:15
ostatnio przytrafia mi się wiele nerwowych przygód, co więcej nie
bardzo moge liczyć na czyjekolwiek wsparcie, bo tzw. bliscy też mnie
wkurzają. zbiera się we mnie agresja i boję się, że w końcu wybuchnę
i stanie się coś niedobrego. jak sobie z tym można poradzić?
Obserwuj wątek
    • naprawdetrzezwy Odpowiedź jest prosta: 23.12.07, 01:10
      idź do lekarza.
    • akwarysta84 Re: agresja 23.12.07, 01:11
      Napisz jakiego typu jesteś osobowością , jaki masz temperament. Coś
      więcej o konkretnej sytuacji? Postaram sie coś doradzić.
      • mandolinka.bramborova Re: agresja 26.12.07, 22:11
        > Napisz jakiego typu jesteś osobowością ,

        najgorszą z możliwych ;) czyli zdecydowana przewaga melancholika, na
        drugim miejscu choleryk, ale tylko niewielka przewaga nad
        sangwinikiem, z flegmatyka mam najmniej. a melancholikiem to jetem
        podręcznikowym, niestety.
      • mandolinka.bramborova Re: agresja 26.12.07, 22:23
        aha, coś o konkretnej sytuacji... Może napiszę raczej ogólnie:
        denerwuje mnie to, że raczej nie jestem asertywna, że jestem zbyt
        grzeczna, nie odpyskuję na zaczepki ani nawet nie odpowiadam na dość
        grzeczne, ale niepochlebne uwagi, nawet jeśli się z nimi nie
        zgadzam. Ale cały czas siedzą mi takie sytuacje w głowie, analizuję
        je, układam sobie, co powinnam była wtedy powiedzieć lub zrobić. Gdy
        za którymś razem postanawiam odpowiedzieć pięknym za nadobne wkurza
        mnie z kolei to, że po ludziach to spływa, że ignorują mnie i moje
        uwagi. Generalnie najbardziej denerwują mnie typowe zachowania
        sangwiników, którzy robią lub mówią bezmyślnie jakieś głupoty,
        denerwują mnie sami sangwinicy tym, że się nie przejmują ;)
        Jakkolwie głupio to "brzmi", melancholik albo dobry psycholog mnie
        zrozumie. A pytałam o radę, bo albo się ostatnio uwrażliwiłąm na
        takie zachowania albo też jest ich jakoś więcej i nie ma dnia, żeby
        mi ktoś ciśnienia nie podniósł. I boję się, że pewnego moja reakcja
        będzie neiadekwatna do sytuacji, bo wyrzuce z siebie wszystkie
        nerwy, które mi się nazbierały na jedną, nie tak całkiem winną
        osobę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka