nomad.soul
29.12.07, 23:32
Proszę poradźcie mi co ja mam zrobić?
Kocham ją, dopiero przy niej dowiedziałem się co to znaczy kochać... byliśmy
bardzo długo, przeszliśmy piekło... ale zawsze razem, w najgorszych sytuacjach
o jakich nawet nie wiedziałem, że człowiek może przeżyć
Potem się wszystko popsuło, poznała kogoś.. nie chcę o tym mówić bo nie chcę
mieszać tego do istoty pytania
Ona zostawiła mnie, wyjechała za granicę ale nie powiedziała, że to koniec.
Zawsze unikała odpowiedzi i cały czas to robi, mówi że nie może mi nic
obiecać, powiedzieć tego co chcę usłyszeć ale nie powie mi że to koniec..
rozmawiamy, Ona płacze, daje sygnały że mnie potrzebuje pamięta, że wróci a
potem znika na tydzień, odzywa się jak obcy człowiek.
Trwa to już długo.. może rok? Sam nie wiem, jestem od dawna w depresji, nie
potrafię nawet pójść do lekarza, to wszystko przez to że nie mogę sobie
poradzić z tym
Nie potrafię o niej zapomnieć, gdy pomyślę że miał bym poznać inną kobietę to
czuję się jakbym Ją zdradzał, ja kocham ją nadal od 6 lat, nie wyobrażam sobie
życia bez niej a Ona już nie jest przy mnie
Nie mogę nic zrobić bo Ona daje mi znaki że mnie potrzebuje i nie wyobraża
sobie abym mógł żyć z kimś innym a ja nie mogę zrobić nic wiedząc, że może
jest nadzieja skoro Ona jest nieszczęśliwa i nie wie co zrobić. Ale ja już nie
chcę nie dam rady tak żyć, co mogę zrobić by nie oszaleć, jestem za nią
odpowiedzialny, stała się częścią mnie po tym co przeszliśmy i kocham ją tak
jakby była tu ze mną cały czas więc jak mam iść i szukać rozmawiać z inną
kobietą? Nie mogę Jej zdradzić, Ona może mnie potrzebować.