14.08.03, 05:09
poszlam z mezem na kawe do parku, usiedlismy a tam pare stolikow dalej
znajoma twarz samotnie siedziala. Byla mezowska Sambo.(no bez smiechow
sambo to oficjalna konkubina). Zwiazek ich rozpadl sie byl jakies 3 lata
temu -On ja zostawil,ale wciaz Ona o jakies doniczki paski sie upomina. Co
dziwne jest nad wyraz. Zwazywszy waznosc tych przedmiotow.
wracajac do tematu , Ona podniosla sie i przysiadla sie do nas. Zaskoczyla
nas tym. Maz sie rozwalil i zrobil sie nadwyraz malomowny,wiec ja zeby nie
bylo glupio z neutralnego tematu na neutralny temat skakalam. Ale juz po
dwoch godzinach mialam dosyc meza - leb w piasek. Z nia w efekcie tylko
gadalam , w koncu zaproponowalam piwo bo mi zaschlo i o dziwo Ona nie poszla
sobie ale dalej siedziala. No ale zamykali lokal na szczescie.
I mysle tak sobie czy baba ma tupet? Czy byla spontaniczna.
Normalnie moze powinismy wstac i przeprosic ze sie spieszymy ale ten maz
zadnej reakcji. Potem sie tlumaczyl , ze czul sie nieswojo.
A teraz mysle o mezu ze zachowal sie jak niewychowany burak i nie wiem co
tez myslec o niej.
Obserwuj wątek
    • sdfsfdsf Re: sytuacja 14.08.03, 09:17
      eee o co chodzi? nie dostrzegam problemu
      • Gość: jar Re: sytuacja IP: 195.136.33.* 14.08.03, 09:31
        > eee o co chodzi? nie dostrzegam problemu

        tez go nie widze, kobiety zawsze cos sobie dopowiedza i zobacza cos czego nie
        bylo;)
        • sdfsfdsf Re: sytuacja 14.08.03, 09:37
          kobiety maja trzecie oko ktorym widza problemy, ktore dla nas nie istnieja ;)
    • quba Re: sytuacja 14.08.03, 09:26
      saana napisała:

      > poszlam z mezem na kawe do parku, usiedlismy a tam pare stolikow dalej
      > znajoma twarz samotnie siedziala. Byla mezowska Sambo.(no bez smiechow
      > sambo to oficjalna konkubina). Zwiazek ich rozpadl sie byl jakies 3 lata
      > temu -On ja zostawil,ale wciaz Ona o jakies doniczki paski sie upomina. Co
      > dziwne jest nad wyraz. Zwazywszy waznosc tych przedmiotow.
      > wracajac do tematu , Ona podniosla sie i przysiadla sie do nas. Zaskoczyla
      > nas tym. Maz sie rozwalil i zrobil sie nadwyraz malomowny,wiec ja zeby nie
      > bylo glupio z neutralnego tematu na neutralny temat skakalam. Ale juz po
      > dwoch godzinach mialam dosyc meza - leb w piasek. Z nia w efekcie tylko
      > gadalam , w koncu zaproponowalam piwo bo mi zaschlo i o dziwo Ona nie poszla
      > sobie ale dalej siedziala. No ale zamykali lokal na szczescie.
      > I mysle tak sobie czy baba ma tupet? Czy byla spontaniczna.
      > Normalnie moze powinismy wstac i przeprosic ze sie spieszymy ale ten maz
      > zadnej reakcji. Potem sie tlumaczyl , ze czul sie nieswojo.
      > A teraz mysle o mezu ze zachowal sie jak niewychowany burak i nie wiem co
      > tez myslec o niej.


      raczej ona sie zachowała jak niewychowany burak
      a trudno Ci ja było jakos przegnać?
      powiedzieć, że przepraszasz, ale macie swoje sprawy do omówienia ?
      • Gość: Malwina Re: sytuacja IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 09:34
        na kawe ? dwie godziny ?
        (z mezem bo gdyby to bylo z przyjaciolka to bym sie nie zdziwila ;-)

        jak to sie stalo ze nie wstaliscie po 10-15 grzecznosciowych minutach ?
        rany, a gdyby lokal zamykali o 5 rano ?
    • jasmintea Re: sytuacja 14.08.03, 09:46
      Ja rozumiem, oczekiwałas od męza wsparcia ( w koncu to jego byla kobieta!!) w
      poradzeniu sobie z ta sytuacja? Jakiegos znaku - jak sie zachowywac: wyjsc,
      zrobic awanture,siedziec i usmiechac sie przymilnie <sic!>:))))
      Wg. mnie swietnie dalas sobie rade - z tym, ze pomęczyłas sie troche - nie
      zazdroszcze.
      Polecam uswiadomic męza co do Twojego samopoczucia w takiej sytuacji i
      przekazac mu wskazowki na przyszlosc - kto wie - moze baba Wam sie do domu
      wprowadzic bedzie chciala?:))

      Swoja droga - bezczelna!:))

      Pozdrawiam serdecznie
      • Gość: jar Re: sytuacja IP: 195.136.33.* 14.08.03, 09:49
        a nie mogla po prostu wstac powiedziec cos w stylu 'przepraszam bylo milo ale
        sie spieszymy, czesc" ?... co to za pomysly na wychowywanie, uswiadamianie
        kogos:)
        • jasmintea Re: sytuacja 14.08.03, 10:02
          A jakby sie poczula - gdyby mąż w takie sytuacji siedzial nadal patrząc tępym
          wzrokiem?:) Albo co gorsza powiedzial : alez nie , skad, przeciez mamy mnostwo
          czasu - posiedzmy sobie z Alą <Marysią, Hania -niepotrzebne skreslic>- bedzie
          milo?:))))
          Jesli mezczyzna w sytuacji krępującej co najmniej - wycofuje sie - to kobieta,
          ktora z nim jest nie wie jak zareagowac by nie narazic sie na smiesznosc.

          Przynajmniej ja tak to widze - nie przyznaje sobie monopolu na wiedze - ani
          zdolności jasnowidzenia i byc moze saana widziala to inaczej - ale dla mnie z
          jej postu wynika powyzsze:)

          Pozdrawiam.
          • Gość: jar Re: sytuacja IP: 195.136.33.* 14.08.03, 10:08
            > A jakby sie poczula - gdyby mąż w takie sytuacji siedzial nadal patrząc tępym
            > wzrokiem?:) Albo co gorsza powiedzial : alez nie , skad, przeciez mamy
            mnostwo czasu - posiedzmy sobie z Alą <Marysią, Hania -niepotrzebne skreslic>-

            no ale wtedy by nie zareagowal na dany sygnal, i wtedy mozna by miec
            pretrensje:) a tak po prostu chlopina siedzial znudzony, co tez baby wymysla i
            tyle, poza tym napisala, ze prowadzila dyskusje na wszelakie tematy, to
            chlopina sobie siedzial i czekal az skoncza, bo grzeczny byl i nie chcial
            przerywac, i tylko dziwil sie pewnie o czym one jeszcze moga tyle gadac..;)

          • Gość: Malwina Re: sytuacja IP: *.d1.club-internet.fr 14.08.03, 10:09
            a dla mnie wynika ze ludzie nie potrafia zrezygnowac z cierpienia

            mezowi w takim wypadku (no debil jakis ale mniejsza o to) trzeba powiedziec :
            jak to ? nie pamietasz ze trzeba zaniesc maslo(pyry, gabke, lekarstwa, proszek
            do prania, pieniadze...) twojej mamie ??? slowo "twoja mama" odgrywa tu role
            sciagacza na ziemie ;-)))

            > A jakby sie poczula - gdyby mąż w takie sytuacji siedzial nadal patrząc
            tępym
            > wzrokiem?:) Albo co gorsza powiedzial : alez nie , skad, przeciez mamy
            mnostwo
            > czasu - posiedzmy sobie z Alą <Marysią, Hania -niepotrzebne skreslic>- be
            > dzie
            > milo?:))))
            > Jesli mezczyzna w sytuacji krępującej co najmniej - wycofuje sie - to
            kobieta,
            > ktora z nim jest nie wie jak zareagowac by nie narazic sie na smiesznosc.
            >
            > Przynajmniej ja tak to widze - nie przyznaje sobie monopolu na wiedze - ani
            > zdolności jasnowidzenia i byc moze saana widziala to inaczej - ale dla mnie
            z
            > jej postu wynika powyzsze:)
            >
            > Pozdrawiam.
          • Gość: tak Re: sytuacja IP: *.net.pl / 192.168.1.* 14.08.03, 10:16
            jasmintea napisała:

            > A jakby sie poczula - gdyby mąż w takie sytuacji siedzial nadal patrząc tępym
            > wzrokiem?:) Albo co gorsza powiedzial : alez nie , skad, przeciez mamy
            mnostwo
            > czasu - posiedzmy sobie z Alą <Marysią, Hania -niepotrzebne skreslic>- be
            > dzie
            > milo?:))))
            > Jesli mezczyzna w sytuacji krępującej co najmniej - wycofuje sie - to
            kobieta,
            > ktora z nim jest nie wie jak zareagowac by nie narazic sie na smiesznosc.
            >
            > Przynajmniej ja tak to widze - nie przyznaje sobie monopolu na wiedze - ani
            > zdolności jasnowidzenia i byc moze saana widziala to inaczej - ale dla mnie z
            > jej postu wynika powyzsze:)

            Mąż jako człowiek grzeczny nie wyrzucił Ali od stolika, dał porozmawiać swojej
            żonie do woli. Sam okazał nie zainteresowanie rozmową z Alą. Złoty człowiek, a
            nie burak. Współczuję mu - 2 godziny słuchania neutralnych tematów!
            Mógł przejawić inicjatywę przerwania tego spotkania. Ale mogła to też zrobić
            saana. I wiele dowiedziałaby się po reakcjach uczestników na swoją propozycję.

            Pozdrawiam
            • saana Re: sytuacja 15.08.03, 19:10
              Jasmintea, chyba najlepiej wyczula te sytuacje. Trudno decydowac za meza , w
              koncu to jego byla. natmiast mi bylo troche za niego wstyd bo ja tez jestem
              czyjac byla, i nie chcialabym zeby ten moj byly sie tak zachowywal.A teraz w
              koncu reprezentujemy rodzine i mojego meza gafy ja powinnam tuszowac i
              odwrotnie.
              Wciaz jednak nie rozumiem dlaczego dla niego ta sytuacja byla okropna-
              notebene On prozumiewal sie ze znajomymi facetami i wszyscy mu przyznali ze to
              fatalna sytuacja ,panowie forum nie widzieli w tym nic kiepskiego raczej
              nudnego.
              Nie bylo problemu byla sytuacja, ktora nas zaskoczyla. -z tym ze Oni oboje sa
              tej samej narodowosci nordyckiej, a ja slowianka ;-)
    • megxx Re: sytuacja 15.08.03, 19:19
      Wyobraziłam sobie taką sytuację z naszym(ja+mąż)udziałem. Mój też by
      zaniemówił. Tylko ja raczej też. Po zdawkowym dzień dobry, stać mnie na
      milczenie, no chyba, że łączyłyby nas z tamtą jakieś chociaż koleżeńskie
      układy. Tak więc trochę Ci współczuję(postawa męża), a trochę sama zawiniłaś
      (straciłaś dwie godziny), a czy on nie bujał w tym czasie myślami w
      przeszłości? Taka sytuacja zdażyła się po to byś na przyszłość się czegoś
      nauczyła, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
      • saana Re: sytuacja 15.08.03, 20:52
        megxx napisała:

        > Wyobraziłam sobie taką sytuację z naszym(ja+mąż)udziałem. Mój też by
        > zaniemówił. Tylko ja raczej też. Po zdawkowym dzień dobry, stać mnie na
        > milczenie, no chyba, że łączyłyby nas z tamtą jakieś chociaż koleżeńskie
        > układy. Tak więc trochę Ci współczuję(postawa męża), a trochę sama zawiniłaś
        > (straciłaś dwie godziny), a czy on nie bujał w tym czasie myślami w
        > przeszłości? Taka sytuacja zdażyła się po to byś na przyszłość się czegoś
        > nauczyła, nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
        Gdzie On bujal tego to ja pewnie sie nie dowiem. Ale sama przyznasz ,ze takie
        zachowanie wprost tej kobiety moze zwalic. Bo w sumie zachowala sie jak
        najbardziej naturalnie. I nie poruszyla zadnego tematu ,ktory moglby mi pojsc
        w piety.

    • agresja4 Re: sytuacja 15.08.03, 20:58
      Twój mąż to zwykly palant.
      • saana Re: sytuacja 15.08.03, 21:58
        agresja4 napisała:

        > Twój mąż to zwykly palant.
        gdyby byl taki zwykly to bym za niego nie wyszla. Czy chcialas napisac ze jest
        dupowaty. Bo to by mi bardziej pasowalo do tej sytuacji -gdybym pisala nie
        znajac jego.
        • agresja4 Re: sytuacja 15.08.03, 22:06
          saana napisała:

          > agresja4 napisała:
          >
          > > Twój mąż to zwykly palant.
          > gdyby byl taki zwykly to bym za niego nie wyszla. Czy chcialas napisac ze
          jest
          > dupowaty. Bo to by mi bardziej pasowalo do tej sytuacji -gdybym pisala nie
          > znajac jego.





          Cytuję z Ciebie
          "A teraz mysle o mezu ze zachowal sie jak niewychowany burak"


          Odp
          Facet z jajami i świadomością, że jest tu, gdzie być powinien, nigdy nie
          zachowuje się jak palant czy burak - nazwij to jak chcesz.

          Ale takich /wyjątkowych/ Pan Bóg na palcach policzył.
          Nie trafiłaś w dziesiątkę.
          • sdfsfdsf Re: sytuacja 15.08.03, 22:12
            agresja, z nickiem ci do twarzy
          • saana Re: sytuacja 15.08.03, 22:22
            agresja4 napisała:

            > saana napisała:
            >
            > > agresja4 napisała:
            > >
            > > > Twój mąż to zwykly palant.
            > > gdyby byl taki zwykly to bym za niego nie wyszla. Czy chcialas napisac ze
            > jest
            > > dupowaty. Bo to by mi bardziej pasowalo do tej sytuacji -gdybym pisala nie
            >
            > > znajac jego.
            >
            >
            >
            >
            >
            > Cytuję z Ciebie
            > "A teraz mysle o mezu ze zachowal sie jak niewychowany burak"
            >
            >
            > Odp
            > Facet z jajami i świadomością, że jest tu, gdzie być powinien, nigdy nie
            > zachowuje się jak palant czy burak - nazwij to jak chcesz.
            >
            > Ale takich /wyjątkowych/ Pan Bóg na palcach policzył.
            > Nie trafiłaś w dziesiątkę.
            moze jest wytworem spoleczenstwa silnych kobiet i slabych facetow nie wiem.
            Ale jakos Ci inni przyznali ze sytuacja byla okropna.
            Nie wiem jak sie zachowuje facet wobec kobiety z ktora kiedys planowal
            przyszlosc a potem sie nie udalo. Wukorzystujac chwile kiedy zostalismy razem
            proponowal co prawda zebysmy poszli ,ale to dla mnie byla przesada ,akurat mi
            sie z nia nawet sympatycznie rozmawialo. I to mi bylo glupio wobec niej.
            Moze to jakas solidarnosc damska. Zeby jej nie zobic przykrosci nie wiem.
            No jasne ze oczekiwalabym zeby przejal inicjatywe. Ale On do tych przebojowych
            nie nalezy raczej niesmialych i uparcie dazacych do celu. Natomiast jest tak
            oblednie przystoiny i sympatyczny, ze nie musi sie starac. Wystarcy ze sie
            rozwali a samo mu w lapy lezie. To chyba pawda ze ludziom ladnym jest w zyciu
            latwiej. No i zaraz publicznie beda rozkladac mojego meza ;-)
            • Gość: J.S. Re: sytuacja IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 17.08.03, 01:51
              saana
              dbaj o chlopa i o siebie tez.
              Diuzo szczescia zycze.
              J.S.
              • krawatko Re: sytuacja 17.08.03, 02:12
                Moze zostalas bo bylas ciekawa jaka ona jest?
                Moze on czuje sie winny w stosunku do niej i nie chcial tak ot odejsc od
                stolika?
                A swoja droga ciekawe co motywowalo tamta by sie dosiasc? Moze czula sie winna
                w stosunku do Ciebie i chciala w ten sposob sie pogodzic? A moze zyskac jego?
                W takiej sytuacji moze on staral sie jak najbardziej nie pokazac poo sobie ze
                moze byc nie zainteresowany nadal, wolal nawet nie patrzec pewnie.

                I jeszcze jedno wazne pytanie - to wszystko zalezy czy ona glupia czy
                inteligentna.Bo takie podjescie do Was moglo byc albo wynikiem bezdennej
                glupoty z jej strony, albo wyrachowanej strategii.
                • Gość: jar Re: sytuacja IP: *.ppi-sa.com.pl 17.08.03, 10:14
                  droga krawatko, a czy nie moze przyyjsc ci do glowy, ze przysiadla sie ot tak
                  po prostu aby pogadac, bez zadnego poczucia winy, zlosliwosci, chytrosci,
                  podstepu?;)


                  • megxx Re: już nic nie rozumiem 17.08.03, 10:37
                    Saana najpierw denerwuje sie jej obecnością i obojętnością męża, potem pisze,
                    że sympatycznie i niezobowiązująco się rozmawiało. W takim razie , po
                    opadnięciu emocji, jakie musi każda była wywoływać u normalnej kobiety, napisz
                    jeszcze raz, czy jeszcze coś teraz Cię martwi saano?
                    I jeżeli możesz, zaspokój moją ciekawość:wyobraź sobie, że sytuacja się
                    powtarza albo inaczej zdarza się, ale Ty masz już w sobie takie doświadczenie,
                    jak byś się zachowała tym razem?
                    • saana Re: już nic nie rozumiem 17.08.03, 23:48
                      megxx napisała:

                      > Saana najpierw denerwuje sie jej obecnością i obojętnością męża, potem
                      pisze,
                      > że sympatycznie i niezobowiązująco się rozmawiało. W takim razie , po
                      > opadnięciu emocji, jakie musi każda była wywoływać u normalnej kobiety,
                      napisz
                      > jeszcze raz, czy jeszcze coś teraz Cię martwi saano?
                      > I jeżeli możesz, zaspokój moją ciekawość:wyobraź sobie, że sytuacja się
                      > powtarza albo inaczej zdarza się, ale Ty masz już w sobie takie
                      doświadczenie,
                      > jak byś się zachowała tym razem?
            • Gość: tak Re: sytuacja IP: *.net.pl / 192.168.1.* 17.08.03, 02:16
              saana napisała:

              > Wukorzystujac chwile kiedy zostalismy razem
              > proponowal co prawda zebysmy poszli ,ale to dla mnie byla przesada ,akurat mi
              > sie z nia nawet sympatycznie rozmawialo. I to mi bylo glupio wobec niej.
              > Moze to jakas solidarnosc damska. Zeby jej nie zobic przykrosci nie wiem.
              > No jasne ze oczekiwalabym zeby przejal inicjatywe.

              Poddaję się.

              Pozdrawiam
              • Gość: mary Re: sytuacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.03, 11:01
                Jest to tak durna sytuacja ,ze troche nie mozna jej brać powąznie...bo co to
                znaczy oficjalna kochanka męza..sambo jak mambo -mają wszyscy:):):):):)
                Ludzie....raz ,ze pannica nie powinna podchodzic , i co to w ogole znaczy?Co
                to jest?Przecież to upokarzające ...Jesteście wszyscy niedojrzali i totalnie
                zagubieni.:):):):):):)i to jest strasznie śmieszne....ale po co rozmawiac na
                tematy neutralne? Przeciez jest cos co was łączy !! mężczyzna!!!! Mozna było
                rozmawiac o nim !!!!!!hahahahahhaha
                • Gość: mary Re: sytuacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.08.03, 11:06
                  i nawet jesli ta sambo była narzeczona pzred Toba saano..nie jest to normalna
                  rzecz takie spotkanie ,po prostu nie jest.
                  A poza tym czemu jak była okazja nie zapytałałas w koncu o jakie rzeczy jej
                  chodzi ,bo dobrze ,zeby zakonczyć kontakty raz na zawsze..paranoja.nie wolno
                  robic takich rzeczy i udawac ,ze jest sie nowoczesnym.Bo to tylko objaw
                  głupoty,a nie nowoczesnosci.
                  • Gość: jar Re: sytuacja IP: *.ppi-sa.com.pl 17.08.03, 11:21
                    ales ty podejrzliwa do ludzi jestes :)))
                    • Gość: mary Re: sytuacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.03, 00:08
                      wiesz jar ..masz straszna słabośc do Ciebie :):):)
                      ale w tym wypadku trzeba byc kobietą.serio..
                      • komandos57 Re: sytuacja 18.08.03, 00:33
                        Gość portalu: mary napisał(a):

                        > wiesz jar ..masz straszna słabośc do Ciebie :):):)
                        > ale w tym wypadku trzeba byc kobietą.serio..
                        vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                        jar jest narcyzem?Pierdoli sie sam?
                      • Gość: jar Re: sytuacja IP: 195.136.33.* 18.08.03, 07:45
                        > ale w tym wypadku trzeba byc kobietą.serio..

                        no coz... tak ciezko zrozumiec ta psychike kobieca, widzenie rzeczy ktorych nie
                        ma, dopowiadanie historii, oczekiwania niezrozumiale dla nas...echh..;))


                • saana Re: sytuacja 17.08.03, 23:56
                  Gość portalu: mary napisał(a):

                  > Jest to tak durna sytuacja ,ze troche nie mozna jej brać powąznie...bo co to
                  > znaczy oficjalna kochanka męza..sambo jak mambo -mają wszyscy:):):):):)
                  > Ludzie....raz ,ze pannica nie powinna podchodzic , i co to w ogole znaczy?
                  Co
                  > to jest?Przecież to upokarzające ...Jesteście wszyscy niedojrzali i totalnie
                  > zagubieni.:):):):):):)i to jest strasznie śmieszne....ale po co rozmawiac na
                  > tematy neutralne? Przeciez jest cos co was łączy !! mężczyzna!!!! Mozna było
                  > rozmawiac o nim !!!!!!hahahahahhaha
                  to jest jego ex.
                  W szwecji zarejestrowany konkubinat. W takim konkubinacie dziewczyna nazywa
                  sie Sambo. To jest zabawne slowo. Ale to przenoszac na uklady polskie to
                  wiecej niz bycie razem a mniej niz malzenstwo.
                  • Gość: mary Re: sytuacja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.03, 00:06
                    saana ,bo to jest niedojrzałe..co to za rozmowy..taklie układy nigdy
                    przyjaźnia nie beda ..wieć trzeba je omijać ,bo tylko tak jest zdrowo.Mąz-
                    powinien chronic Cie.Tamta nie powinna podchodzic,to nie jest miłe dla
                    nikogo.Czy kochanka ,konkubent ,narzeczona jak tam zwał...tu nie ma czytsego
                    układu.Saana Ciebie to tak dotknęło pzrecież..nie miałas siły ,zebyuciec
                    czekałana czyjąś reakcje..zawsze jest tak że sie porównuje...dlaczeggo on był
                    z nia ,czemu jednak wybrał tamtą..a mąz zachował się jak nie facet i juz..
                    • komandos57 Re: sytuacja 18.08.03, 00:09
                      Gość portalu: mary napisał(a)taklie Tamta nie powinna podchodzic,to nie
                      kochanka ,konkubent ,narzeczona jak tam zwał...tu nie ma czytsego
                      > układu.Saana Ciebie to tak dotknęło /////pzrecież..nie miałas
                      siły ,zebyuciec///////
                      >//// czekałana /////
                      vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                      Jestes zajebisty potworku.
                    • saana Re: sytuacja 18.08.03, 00:30
                      Gość portalu: mary napisał(a):

                      > saana ,bo to jest niedojrzałe..co to za rozmowy..taklie układy nigdy
                      > przyjaźnia nie beda ..wieć trzeba je omijać ,bo tylko tak jest zdrowo.Mąz-
                      > powinien chronic Cie.Tamta nie powinna podchodzic,to nie jest miłe dla
                      > nikogo.Czy kochanka ,konkubent ,narzeczona jak tam zwał...tu nie ma
                      czytsego
                      > układu.Saana Ciebie to tak dotknęło pzrecież..nie miałas siły ,zebyuciec
                      > czekałana czyjąś reakcje..zawsze jest tak że sie porównuje...dlaczeggo on
                      był
                      > z nia ,czemu jednak wybrał tamtą..a mąz zachował się jak nie facet i juz..
                      troszke przesadzasz ale masz racje ,ze troche sie porownywalam i patrzac na
                      nia przyszlo mi to glowy ,zr on dotykal np- jej piersi i to nie bylo jakos
                      rewelacyjne.
              • komandos57 Re: sytuacja 17.08.03, 23:55
                Gość portalu: tak Poddaję się.
                >
                > Pozdrawiam
                vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
                Buziaczki pojebie.Tez pozdrawiam cieplutko odyncu trzepniety.
            • komandos57 Re: sytuacja 18.08.03, 00:02
              Ja tez nazywam sie Sambo.I co do kurwy nedzy widzisz w tym zlego?Masz orgazma?
    • komandos57 Re: sytuacja 17.08.03, 23:53
      saana napisała:

      > poszlam do parku, usiedlismy a tam twarz samotnie siedziala. ale ten maz
      niewychowany burak
      vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
      Masz przezycia!A cipsko ci staje?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka