15.02.08, 21:57
Romans. Od ponad roku. Ona jest moją studentką. Układ od początku był jasny,
to tylko seks. Ja nic do niej nie czuję. Ona mnie podobno kocha. Ostatnio,
niby w żartach, zapytała mnie, kiedy się rozwiodę i ożenię się z nią. I co dam
jej na urodziny. Już po raz któryś też, niby w żartach, ściąga moją obrączkę i
mówi mi, że jej nie odda, że jej się podoba i żebym sobie kupił nową.
Powiedziałem jej na odczepnego, że jej taką kupię. Srebrną. Powiedziała, że
ona srebra nie nosi, tylko białe złoto. Panienka najwyraźniej chce, żeby, jej
dawał prezenty. A jaj jej wyraźnie powiedziałem, że za seks nigdy nikomu nie
płaciłem i tego robić nie zamierzam. Teraz jest między nami chyba wojna, bo
podobno kiedyś coś jej obiecałem, ale o tym zapomniałem, a ona nie będzie mi
wciąż przypominac, "bo ja zawsze obiecuję, a potem o niczym nie pamiętam".
Panienka jest zaburzona. Już kiedyś zrobiła mi małą akcję, tzn. jej się
wydawało, że dużą - powiadomiła moją żonę, zaczęła wydzwaniać. Nie chcę jej
rzucać, bo za dobra jest w łóżku. Ale z drugiej strony może tym razem, za brak
tych prezentów, odwali jej na dobre? Aha, wiem, jestem, byłem głupi - ona ma
moje nagie fotki...
Obserwuj wątek
    • crimson_wind Re: kochanka 15.02.08, 22:03
      Prze..e, bez trupów się nie obejdzie.
    • rzezba_zywiolow Re: kochanka 15.02.08, 22:03
      ..jest takie powiedzonko, jeśli ręką cię gorszy, odetnij ją...
    • nikomunieznana Re: kochanka 15.02.08, 22:04
      Człowieku to już drugie forum na którym zamieszczasz
      ten post , spamujesz?
      • chigurh Re: kochanka 15.02.08, 22:07
        Trzecie. Nie spamuję. Porady szukam. Z różnych źródeł. To zabronione?
    • spinline Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:06
      ze napewno nic do niej nie czujesz.
      czujesz skoro tak trudno ci zerwac.
      A ona dobra w lozko, bo ma uczucia. Bo napewno cie kocha.
      Zastanow sie gdzie te drogi was zawioda?
      moze czas wszystko przemyslec i na nowo ulozyc sobie zycie z nowa
      osoba.Po co sie bawic w zdradzanie, przeciez to meczace psychicznie
      dla ciebie, zona pewnie i tak sie domysla, kochanka tez sie meczy.
      Czasami trzeba zrobic te drastyczne ciecie, albo w te albo w tamte.
      Nie myslisz?
      • chigurh Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:10
        Ale mi jest z żoną dobrze! A tej kobiety trochę się boję, ale tylko trochę. Ona
        miałaby o wiele więcej do stracenia, gdyby mnie ruszyła. Tylko że ona jest
        nieobliczalna, najpierw działa, a potem myśli. Niestety, jak wiele kobiet.
        • veroy Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:25
          na jaka rade liczysz ? w czym problem, skoro zona na pewno cie nie
          zostawi (jak napisales na innym forum) ? dostracenia masz niewiele,
          jest tyle kobiet dobrych w lozku, ze na miejsce kochanki szybko
          znajdzie sie nowa.
          • chigurh Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:39
            Problem w tym, że tak dobrej d..y jeszcze w życiu nie miałem.
            • spinline Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:50
              chigurh napisał:

              > Problem w tym, że tak dobrej d..y jeszcze w życiu nie miałem.
              ...jestes dosc zepsutym, wyzutym z sumienia kolejnym
              wujemchujem:=)))
              Pytasz o rade? Nie ma dobrych rad dla takich jak ty.
            • veroy Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:52
              wszytskiego miec nie mozna.

              mozesz jej jedynie pojsc na reke i sie podlizac, pokupuj jej cos,
              poudawaj uczucie, powinno podzialac, choc trudno powiedziec na jak
              dlugo. ze laska sie zabuja bylo do przewidzenia a tak juz jest, ze
              jak sie zabuja to bedzie rzadac naprawde duzo i naprawde ostro sie
              domagac.
            • veroy Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 23:29
              a'propos umiejetnosci lozkowych. uchyl przy okazji rabka tajemnicy.
              wiele tu kobiet i zapewne komus sie zwroci ;) pytam jak najbardziej
              serio.
      • veroy Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 22:56
        spinline - zapewniam cie, ze umiejetnosci lozkowe to zaleta
        wystarczajaca, by zerwac bylo "tak trudno".
        zgadzma sie, ze dobra w lozku, bo ma uczucia i kocha.
        zdradzanie jest psychicznie meczace dla kochanki i zony, ale to nic,
        bo jemu zepwnia sytuacje optymalna - tak juz ten swiat zbudowany
        jest.
        • spinline Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 23:03
          Ale dlaczego ow autor zalozyl ow watek?:=))
          ceni zalety zony.
          ceni zalety kochanki,
          lecz ani zona nie ma zalet kochanki, ani kochanka zony.
          I tu nastepuje swoiste rozdarcie.
          A takie swoiste rozdarcie potrafi byc i dla autora uciazliwe.
          Co by tu radzic, aby autor postaral sie w zonie wydmuchac owe
          swoiste walory kochanki. I aby zona okazala sie erotycznym
          geniuszem, po ktorym wszytskie inne studentki padaja.
          Natomiast studentke - kochanke oddac w rece genialnego
          studenta.:=)))
          • veroy Re: Echhh to takie gadanie 15.02.08, 23:22
            spinline, twoja wizja z pozoru prosta i logiczna, w rzeczywistosci
            jest nieco utopijna. zapominasz mianowicie, ze jedna z najwikeszych
            zalet kochanek jest fakt, ze nie sa zonami - co mozna rozumiec na
            wiele sposobow - wszytskie poprawne : kochanki nie widzimy
            codzienne, zawsze kiedy tak jest jest odstrzelona i co chyba
            najlepsze - jest nowa, nie ta sama od x lat i w dodatku druga
            (monogamia sux).
    • solaris_38 kohahahanka 15.02.08, 22:30
      ha ha ha
    • jan_stereo uzyj swego 'pistoletu' na sprezone powietrze n/t 16.02.08, 03:21
    • esencja999 Re: kochanka 16.02.08, 12:47
      jesteś obrzydliwy. Tyle.
      • spinline Re:Autor. 16.02.08, 12:58
        U nas w szwedzkim Aftonbladet jest taka pani psycholog, ktora
        doradza ludziom.

        Wiec ludziom z twoimi problemami albo i podobnymi doradza wizyte i
        terpaie u Psychologa.
        jakby na to nie spojrzec to twoje zycie nie jest z gatunku
        porzadnych.Jestes destruktywny dla siebie. Dla szczegolnie twojej
        zony ktora zdrada jaka robisz jest ogromna krzywda. I tylko
        czlowiek pozbawiaony elementarnej wrazliwosci moze nie zauwazyc w
        jakim paskudztwie sie Twoja zona obraca.
        Ile zdradzanych kobiet przeplaca zdrade meza zdrowem? Ile chodzi na
        terapie i zazywa antydepresanty?
        czlowek ktory umie kochac, nigdy nie zdradzi. Bo wyrzuty sumienia
        mu na to nie pzowola - nigdy nie skrzywdzilby kobiety kochanej.

        Ty natomiast wykazaujesz duzo destrukcji i braku emepatii wobec
        bliznich, poza tym wyrazajac sie o kochance rozwniez i asocjalne
        tendencje.

        Moim zdaniem- CZAS NA LECZENIE DLA CIEBIE!!!!!
    • likeadrum Re: kochanka 16.02.08, 13:03
      Kochanka ma swoje prawa, a żona inne. Ona ma całkowitą rację i
      myślę, że źle się dla Ciebie skończy jak nie poszanujesz jej praw.

      Otóż kochanka to kobieta samotna, nie moze stworzyć rodziny z tym,
      którego kocha itp. należą jej się nie tylko piękne prezenty i drogie
      wyjazdy, ale i trochę szacunku za ten wspaniały seks, którym Cię
      obdarza. Jeśli tego jej nie dasz zapewne z wielką rozkoszą zniszczy
      Ci życie.

      :)
    • lacido Re: kochanka 16.02.08, 14:02
      jakie to szczęście ze podczas studiów miałam normalnych wykładowców.
      Czy za coś takiego nie mona czasem wylecieć z pracy?
      Jak CI narobi smrodu na uczelni będziesz miał za swoje - nalezy CI się
      • gadagad Re: kochanka 16.02.08, 14:14
        Jest to przede wszystkim układ nieuczciwy z obu stron i obie strony za swoją
        nieuczciwość najprawdopodobniej zapłacą.
    • a.b1 Re: kochanka 18.02.08, 16:57
      chyba lepiej delikatnie się wycofać, ale tak, żeby dama była winna...
      Impreza, morze alkoholu i niech jakiś Twój bardzo dobry
      kolega "poderwie" tą Twoją dame....
      będziesz miał pretekst powiedzieć "żegnaj, a ja dla ciebie chciałem
      zostawić żone!!! dobrze, że mi się oczy otworzyły"
      • spinline Re: kochanka 18.02.08, 17:54
        ponoc caly ten watek to podpucha.:/
    • kolezankazonyikochanki Re: kochanka 18.02.08, 19:35
      Witam! Pragne przedstawic problem z innej strony.
      Jestem dobra kolezanka opisywanej przez tego pana kochanki.
      Wiem o ich romansie od samego poczatku.
      Wiem rowniez, ze moja znajoma ze studiow poinformowala zone kochanka
      o ich romansie.
      Co wiecej, kolezanka spotkala sie z jego zona raz sama a pozniej
      bylysmy we trojke w kawiarni omowic cala sprawe.
      Wszystkie jak jeden maz mamy to samo zdanie na temat autora watku.
      Zawsze musial podobno leczyc swoje niskie ego kolejnymi kochankami.
      Zona wie o wielu romansach, na razie nie potrzebuje rozwodu.
      Dlaczego?
      Bo jak sami sie zorientowaliscie autor ma weza w kieszeni i nie
      trwoni pieniedzy rodzinnych na obce kobiety.
      To jedynie zdaniem jego zony ratuje go. O przepraszam, podobno
      dobrze tez sprzata.
      Kilka z jego kochanek to naprawde swietne kobiety, tak jak moja
      znajoma i wszystkie po czasie dochodza do wniosku, ze to
      bardzo "malutki czlowiek"
      Czasami odbywamy spotkania, na ktorych swietnie sie bawimy.
      Jestesmy super kobietami i nie potrzebujemy zemsty aby dobrze sie
      czuc.
      Zona jego i tak twierdzi, ze kiedys swoja cene jej notorycznie
      zdradzajacy maz tak czy siak zaplaci.
      Zlo, ktore z premedytacja wyrzadza innym wroci do niego
      zwielokrotnione.
      Pozdrawiam.

      • veroy Re: kochanka 18.02.08, 20:24
        kolezankazonyikochanki napisała:

        "Jestesmy super kobietami i nie potrzebujemy zemsty aby dobrze sie
        czuc."

        wlasnie widze : "moja znajoma ze studiow poinformowala zone o ich
        romansie."
        teraz zona karmi sie nadzieja, ze jej zdradzajacy maz "tak czy siak
        zaplaci" i "Zlo, ktore z premedytacja wyrzadza innym wroci do niego
        zwielokrotnione".
        ponadto upajacie sie stwierdzeniem ,ze to "bardzo "malutki czlowiek""

        wcale nie potrzebujemy zemsty ,zeby dobrze sie czuc ;)

      • spinline Re:Wszyscy w tym gronie jestescie siebie warci. 18.02.08, 21:05
        I zona, ktora nie rozwodzi sie z mezem tylko dlatego, ze ma 'weza w
        kieszeni' i nie wydaje pieniedzy na "dobre dupy" jak sam okresla
        owe kochanki.
        To smutne, że ten marny pieniadz jest wiecej ważny niż godność.
    • pas.ja Re: kochanka 18.02.08, 23:30
      drogi naukowcu.
      zapamiętaj sobie to, co powtarza mój mąż:
      gdzie się mieszka i pracuje, tak się ch***em nie wojuje.

      :-)
      • obrotowy kolatanka 19.02.08, 09:58
        pas.ja napisała:

        > drogi naukowcu.
        > zapamiętaj sobie to, co powtarza mój mąż:
        > gdzie się mieszka i pracuje, tak się ch***em nie wojuje.
        >

        Domyslam sie, ze najdrozszy studiowal filozofie praktyczna
        u Profesora Mniemanologii Stosowanej - Stanislawskiego?
    • satinka Re: kochanka 21.02.08, 15:09

      "Posłuchaj niewierny kochanku,
      co nienawidzisz poranków.
      Wróci do ciebie jeszcze ta trumna,
      gdzie leży twoja kochanka dumna.
      Bo taki co kochać nie umie,
      przegra choć wszystko rozumie.
      Bóg cię pokarze swą nieczułością
      Za to żeś gardził ludzką miłością"



    • wikikasia Re: kochanka 21.02.08, 22:52
      Nie wiem ile masz lat, ale chyba 15. Potępiam zdrady, nienawidzę tego, po co się
      żeniłeś???????????, by zdradzać żonę. Sex to nie wszystko. Dziwię się, że żona
      jeszcze nie wystawiła Ci walizek za drzwi. Zastanów się co robisz, ile możesz
      stracić. Pomyśl o tekstach, które będą za Tobą chodziły: to ten co zdradził
      żonę, miał kochankę, dzieci na to patrzyły ( jeśli je masz). Wstyd.
      • obrotowy polajanka :) 21.02.08, 22:58
        wikikasia napisała:

        Sex to nie wszystko.

        - pewnie, ze nie. tylko jakies 50 % :)))

        Pomyśl o tekstach, które będą za Tobą chodziły:

        - a to teksty maja nogi i chodza?
        nie wiedzialem :)))


        > żonę, miał kochankę, dzieci na to patrzyły

        - a od kiedy takie brzydkie rzeczy robi sie przy dzieciach?
        "przepierzenia" nie masz :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka