Dodaj do ulubionych

nerwica natręctw

27.04.08, 14:29
Kto z Was sprawdza maniakalnie, czy drzwi na pewno są zamkniete jak
wychodzi z domu? Ja nawet z półpiętra wracam się :) Kilka razy
naciskam na klamke i jeszcze raz i jeszcze...
A jak ide spac, to tylko zamek do konca przekrecam, ale nie
naciskam, zeby zamek nie poluzowal sie :) i zeby były szczelnie
zamkniete.
Sprawdzam też, czy aby na pewno mam w portfelu kartę (czy nie
zgubiłam), czy woda zakręcona i żelazko wyłączone...
Kto jest jeszcze taki psychiczny jak ja? :) Mam nadzieje ze nie
tylko Adaś M. z Dnia Świra ;)
Obserwuj wątek
    • kate9710 Re: nerwica natręctw 28.04.08, 14:35
      To nie jest nerwica natręctw raczej roztrzepanie, mam tak samo nie
      przejmuj się:)
    • minijka Re: nerwica natręctw 28.04.08, 15:00
      :))) a myślałam, że tylko ja jestem taka stuknięta!!;)robię to
      wszystko co napisałaś!moze jeszcze coś dodam- przed snem sprawdzam
      czy czasem woda nie kapie, czy czasem gaz nie jest odkręcony, klapa
      od sedesu musi być zawsze zamknięta, bo gdzies tam kiedys wyczytałam
      ze jakis gryzon moze wyskoczyc( to moja prawdziwa obsesja), czy w
      pracy wylaczylam komputer itp nie interesuje mnie zytnio,ze ktos
      juz przede mna sprawdzał;) ja muszę sama:)
      normalnie to chore.
    • paco_lopez Re: nerwica natręctw 28.04.08, 15:49
      życie polega na ochronie siebie przed tym czymś.
    • malaga-1 Re: nerwica natręctw 29.04.08, 16:02
      mam to wszystko i jeszcze dodatkowo maniakalnie wręcz sprawdzam czy
      klucze od mieszkania są w torebce w swoim miejscu po 150 razy
      dziennie. Aha przed wyjściem z domu sprawdzam czy wszędzie są
      zgaszone światła,wracam nawet z pół drogi - wystarczy,że zaświta
      taka myśl,że przecież nie pamiętam bym to robiła.
    • kimmie_baby Re: nerwica natręctw 29.04.08, 20:49
      cóż: przezorna, ostrożna może trochę pedantyczna ale dlaczego od
      razu podejrzewać się o nerwicę? są ludzie, którzy pakują się jak na
      wczasy na najprostsze wyjście z domu i są inni, którzy wyjeżdżają w
      daleką podróż bez niczego. to indywidualna sprawa. nie widzę w
      Twoim zachowaniu nic dziwnego czy chorobliwego. możliwe, iż miałaś
      jakieś nieprzyjemne zdażenie w stylu kradzież w bloku i to
      odreagowujesz.
    • pan_deacon Re: nerwica natręctw 29.04.08, 22:53
      a czy Ty się leczysz?
      • kimmie_baby Re: nerwica natręctw 01.05.08, 06:15
        ja czy ona? z niezamykania drzwi czy z zamykania?
    • fixana Re: nerwica natręctw 02.05.08, 22:04
      ja mam ten sam problem tylko chyba jeszcze bardziej. Pomijam już
      sprawdzanie po 100 razy czy drzwi są zamknięte i mycie rąk 1000 razy
      dziennie, po dotknięciu każdej rzeczy, nawet w domu. Skóra na
      dłoniach mi pęka. Pranie robię codziennie, albo i 2 razy na dzień,
      ponieważ ubrania wydają mi się brudne, jak tylko wyjdę w nich z
      domu. Wycieram, czyszczę krzesła, kanapy, fotele,jak tylko usiądzie
      na nich ktoś inny niż ja. I jeszcze wiele innych tego typu
      sytuacji.Nie mam już siły, jestem zmęczona i zrozpaczona. Ale te
      obsesje nie dają mi żyć, nie mogę zasnąć zanim nie zrobię tego
      wszystkiego. Czasem schodzi mi się do 2.00 w nocy.
      • kimmie_baby Re: nerwica natręctw 03.05.08, 05:42
        porozmawiaj z lekarzem i wyrzuć wszystkich z domu bo rzeczywiście
        ludzie są brudni, ręce trzeba myć często bo można się czymś zakazić
        i wtedy być chorym a to boli.
      • mskaiq Re: nerwica natręctw 03.05.08, 12:34
        Skora na dloniach peka bo czesto myjesz rece i pozbywasz sie
        naturalnego tuszczu. Uzywaj kremu, przynajmniej dwa trzy razy
        dziennie, skora przestanie pekac.
        Jesli chodzi o mycie rak sprobuj zmiejszyc czestotliwosc mycia. Myj
        rece tylko kiedy dotykasz rzeczy brudnych albo jestes w toalecie.
        Trzeba przelamac strach przed bakteriami, wiem ze to nie jest latwe.
        Bardzo pomoglyby Ci codzienne cwiczenia fizyczne, bardzo zmiejszaja
        sile strachu i automatycznie natrectw.
        Serdeczne pozdrowienia.
    • mskaiq Re: nerwica natręctw 03.05.08, 12:21
      Mysle ze tych natrectw mozesz sie oduczyc. Zrob sobie liste
      wszystkich rzeczy ktore musisz sprawdzic i zabrac ze soba. Przed
      wyjsciem sprawdz wszystkie i odchacz kazda pozycje.
      Kiedy pojawia sie watpliwosci, sprawdz liste, musisz nauczyc sie
      wierzyc tej liscie. Jak jest odchaczone na liscie to nie wracasz
      wiecej i nie sprawdzasz.
      Po pewnym czasie te natrectwa beda coraz slabsze i znikna
      calkowicie.
      Serdczne pozdrowienia.
    • v.i.k.k.a Re: nerwica natręctw 03.05.08, 12:28
      To normalne, znaczy, ze jestes odpowiedzialna i myslisz o wszystkim.Chcialabym
      tak miec, niestety jestem zbyt roztrzepana-o polowie zapomne a reszte zgubie;)
      • fixana Re: nerwica natręctw 03.05.08, 20:35
        mam wrażenie, że nikt mnie nie rozumie i jeśli ktoś coś mi doradza,
        to z ironią albo ze współczuciem. Chciałabym spytać czy ktoś wie
        gdzie można się leczyć. Wiem, że muszę się leczyć ale nie wiem
        gdzie, właściwie to także się wstydzę. Jeśli ktoś mi nie pomoże to
        oszaleję. Napisałam na tym forum, ponieważ pomyślałam, że zrozumieć
        mnie mogą tylko Ci ludzie, którzy też przez to przechodzą. Tu jest
        tak dobrze, anonimowo można napisać o swoich "wariactwach", wygadać
        się. Jestem ZROZPACZONA ale dziękuję Wam ludzie, pozdrawiam!
        • timek-2 Re: nerwica natręctw 07.05.08, 03:19
          choruje na nerwice lękowa oraz nerwice natręctw przed wyjsciem z
          domu obsesyjnie sprawdzam gaz w kuchence czy wyłączony mogę tak
          staćnawet 10 min i sprawdzać.Nie mogę zjeść żadnej nowej potrawy bo
          mam wrażenie ,że zaraz się uduszę itd...Leczę się u psychiatry sama
          nie dasz rady musisz brać leki ja biorę seroxat dobra jest też
          terapia ale najpierw leki.Do psychiatry nie potrzebujesz skierowania
          i to żaden wstyd powodzenia
        • szanownypantentego Re: nerwica natręctw 07.05.08, 23:06
          Jak najbardziej mozna leczyc natrectwa i nie potrzebny jest do tego
          zaden psychiatra ani leki tylko psychoterapia.
          Istnieja dwie alternatywne techniki leczenia tego rodzaju zaburzen.
          Pierwsza jest prosta i szybka i usuwa skutki, nie poruszajac
          specjalnie przyczyn. Czyli masz szanse osiagnac szybkie wyleczenie,
          ale jest tez ryzyko, ze po pewnym czasie pojawia sie inne objawy, bo
          istota zaburzenia nie jest wyleczona, tylko jego zewnetrzny,
          najbardziej obserwowalny przejaw. Niemniej to sprawdzona i skuteczna
          metoda. Nazywa sie to psychoterapia poznawczo behawioralna. W
          Warszawie mozesz cos takiego znalezc w Centrum Terapii
          Behawioralnej. Tu maja stone: www.cbt.pl

          Druga metoda jest troche dluzsza i efekty przychodza wolniej. Jest
          to tez glebsza terapia i bardziej wnikliwa. Zaleta jest to, ze
          dotyka ona przyczyny problemow i wywoluje zmiane na glebszym
          poziomie, wiec objawy nie "przesuna sie" w cos nowego i ogolnie z
          czasem samopoczucie sie polepsza, choc nie od razu widzi sie
          przelozenie tego co sie robi na terapii na ten konkretny objaw ktory
          cie zmotywowal do przyjscia. Ta metoda nazywa sie terapia
          psychodynamiczna. Takze jest to sprawdzona i solidna metoda, jesli
          robi to fachowa osoba. W Warszawie dobrym miejscem do tego jest
          Ośrodek Psychoterapii Analitycznej "Rasztów". Tu maja strone:
          www.rasztow.pl
          Wybor jest kwestia gustu. Ja preferuje raczej te druga forme
          terapii, ale to zalezy od czlowieka co dla kogo najlepsze. Poczytasz
          co maja na stronach i cos zdecydujesz. Oba wybory sa dobre. Zly
          wybor to nie zdecydowac sie na nic. No bo generalnie polecam
          leczenie. Samo to nie przechodzi, a nawet moze sie z latami nasilac
          az w koncu calkiem ci uniemozliwi funkcjonowanie. Wysilki woli,
          robienie list czy "tlumaczenie sobie" niewiele pomogą. To trzeba
          leczyc po prostu. I sie udaje. Powodzenia :)

          ---------------------------------------------
          Prawdziwe przyczyny wojny w Afganistanie i Iraku
          www.szanownypantentego.blox.pl
    • konto_online Re: nerwica natręctw 07.05.08, 23:26
      a tutaj była?
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23112
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka