mirenty71
26.05.08, 09:44
Od 15 lat jesteśmy małżeństwem, tworzyliśmy udany ,szczęśliwy
związek w którym niczego nie brakowało ,mamy córkę . Mój dzień
zaczynał się od wyjścia do pracy o godzinie 7 i powrocie często po
godzinie 22 ,a tydzień pracy trwał sześć dni .Wszystko po to aby
zapewnić rodzinie to czego ja nie zawsze miałem . Miesiąc temu
dowiedziałem się że moja kochana , troskliwa ,opiekuńcza żona – sens
mojego istnienia od 2 lat spotykała się z innym mężczyzną . W
chwili obecnej nadal jesteśmy razem , żona zapewnia mnie że
zakończyła tamten związek . Początkowo tłumaczyła fakt rozstania z
nim i pozostaniem ze mną rozsądkiem , teraz twierdzi że to jednak
miłość do mnie jest tego powodem . Ja wiem że kocham ją nadal zawsze
byłem jej wierny ,jednak zawód jaki mnie spotkał z jej strony
doprowadził do tego że moje życie zmieniło się . Nie umiem normalnie
funkcjonować , żyć ,cieszyć się chwilą ,mój optymizm i wesołe
usposobienie poszły w zapomnienie . Nie wiem czy kiedyś o tym
wszystkim zapomnę, jak długo będzie trwał mój ból? Żona prosi żebym
o wszystkim zapomniał ale ja wiem że tak się nie da, nie wiem czy to
jest moźliwe ?! Nie wiem co mam robić? chcę żebyśmy nadal stanowili
szczęśliwą rodzinę , żona zapewnia o swojej wierności i miłości,
lecz mój psychiczny stan daleki jest od normalnego. Nie umiem się z
tym pogodzić i żyć normalnym życiem jakie prowadziłem do tej pory o
co również prosi moja żona – którą kocham 21 lat.