Dodaj do ulubionych

zdrada małżeńska

26.05.08, 09:44
Od 15 lat jesteśmy małżeństwem, tworzyliśmy udany ,szczęśliwy
związek w którym niczego nie brakowało ,mamy córkę . Mój dzień
zaczynał się od wyjścia do pracy o godzinie 7 i powrocie często po
godzinie 22 ,a tydzień pracy trwał sześć dni .Wszystko po to aby
zapewnić rodzinie to czego ja nie zawsze miałem . Miesiąc temu
dowiedziałem się że moja kochana , troskliwa ,opiekuńcza żona – sens
mojego istnienia od 2 lat spotykała się z innym mężczyzną . W
chwili obecnej nadal jesteśmy razem , żona zapewnia mnie że
zakończyła tamten związek . Początkowo tłumaczyła fakt rozstania z
nim i pozostaniem ze mną rozsądkiem , teraz twierdzi że to jednak
miłość do mnie jest tego powodem . Ja wiem że kocham ją nadal zawsze
byłem jej wierny ,jednak zawód jaki mnie spotkał z jej strony
doprowadził do tego że moje życie zmieniło się . Nie umiem normalnie
funkcjonować , żyć ,cieszyć się chwilą ,mój optymizm i wesołe
usposobienie poszły w zapomnienie . Nie wiem czy kiedyś o tym
wszystkim zapomnę, jak długo będzie trwał mój ból? Żona prosi żebym
o wszystkim zapomniał ale ja wiem że tak się nie da, nie wiem czy to
jest moźliwe ?! Nie wiem co mam robić? chcę żebyśmy nadal stanowili
szczęśliwą rodzinę , żona zapewnia o swojej wierności i miłości,
lecz mój psychiczny stan daleki jest od normalnego. Nie umiem się z
tym pogodzić i żyć normalnym życiem jakie prowadziłem do tej pory o
co również prosi moja żona – którą kocham 21 lat.
Obserwuj wątek
    • veroy Re: zdrada małżeńska 26.05.08, 10:13
      jak dlugo trwa ta sytuacja ?
    • mskaiq Re: zdrada małżeńska 26.05.08, 12:19
      Musisz wybaczyc, tylko wybaczenie moze przyniesc zapomienie. Nie
      umiesz normalnie funkcjonować, żyć, cieszyć się chwilą, Twój
      optymizm i wesołe usposobienie poszły w zapomnienie bo tracisz
      milosc i zastepujesz ja zalem do Zony, do utraty tego co bylo
      idealem.
      Jesli chcesz byc z Nia musisz wrocic do milosci, musisz przestac
      myslec o Swojej krzywdzie i nie budowac scenariuszy Jej zdrady.
      Mysli o tej zdradzie beda pojawialy sie przez dluzszy czas, ale nie
      mozesz myslec o zdradzie, musisz za wszelka cene pozbywac sie mysli
      o tym co sie wydarzylo. bardzo pomaga afirmowanie ze kocham zone i
      wybaczylem. Trzena powtarzac to tak dlugo az mysl o zdradzie
      odejdzie.
      Jesli nie bedziesz wywolywal zalu i nie bedziesz tworzyl scenariuszy
      zdrady to po pewnym czasie (pare miesiecy) te negatywne mysli beda
      slably az w koncu znikna i wtedy to bedzie oznaczalo ze
      wybaczyles.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • m-i-l-v-a Re: zdrada małżeńska 26.05.08, 18:52
        Podoba mi sie Twoje podejscie do kwestii wybaczenia (wyraziłes je tu i w wątku o
        rozczarowaniu). Myślę podobnie. Wybaczanie nie jest łatwą sztuką, ale na pewno
        bardzo pomaga zarówno wybaczającemu, jak i temu komu wybaczamy (chociaż czasem
        moze mu byc to całkiem obojętne). Pozwala pozbyć sie żalu, rozgoryczenia, nie
        podsyca nienawiści, wycisza emocje.Same plusy, minusów nie widze.
    • lifeisaparadox Re: zdrada małżeńska 26.05.08, 22:52
      Jakbys byl kobieta, to padaly by tutaj siarczyste ciete slowa z rodzaju -
      rozwiedz sie, na co czekasz, nie daj sie tak traktowac, zdrada jest
      niewybaczalna, marnujesz sie i dajesz sie ponizac, zacznij zwiazek z kims od
      nowa, zakochasz sie jestes tego wart(a) itd. itd.

      Ale zes jest chlop, to patrz jakie konstruktywne odpowiedzi padaja. Jako ze
      jestes chlop, to pewnie przez ta prace to wszystko i Twoja wina.

      "Rozsadek sprawil ze zostala z Toba", no fajnie Ci to powiedziala. Jakby miala i
      rozsadek i milosc to by nie doszlo do zadnej zdrady. Ty to polykasz? TAKIE COS?
      no wielka laske Ci uczynila ze zerwala z tamtym facetem... "bo nabrala
      rozsadku"... wiec teraz Ty nabierz rozsadku i sie rozwiedz... inaczej, przykro
      mi to stwierdzac, Twoje poczucie wlasnej wartosci bedzie lecialo w dol... az
      wyladujesz gdzies nie wiadomo gdzie... na dnie?
      • joker7979 Re: zdrada małżeńska 26.05.08, 23:02
        Po części jest to Twoja wina, 6 dni w tyg od 7-22, nie dziwie sie
        kobiecie!!
        • bombalska Re: zdrada małżeńska 23.12.08, 23:58
          Ale to ona go oszukala. Skoro jej sie to nie podobalo mogla odejsc i wtedy
          romansowac z drugim.
          • g0d_h1mself Re: zdrada małżeńska 23.01.17, 16:42
            Nikt się nigdy nie dowie jaki był prawdziwy powód tego, że została. Kto wie, może to właśnie kochanek ją zostawił a nie ona jego?

            Ci którzy zdradzają bardzo często grają conajmniej na dwa fronty... tak na wszelki wypadek.
      • g0d_h1mself Re: zdrada małżeńska 23.01.17, 16:45
        Wzorowa odpowiedź, szczególnie pierwsza część :)

        Ale popieram: albo się chłop nauczy żyć ze świadomością tego co się stało (czy wybaczy czy nie, świadomość zawsze pozostanie) albo nie da rady i wtedy wcześniej lub później wszystko ulegnie naturalnemu rozkładowi.

        Inna opcja to otwarta poligamia... ale to nie dla wszystkich.
    • solaris_38 Re: zdrada małżeńska 26.05.08, 23:20

      ważne jest że dobrze chce z tobą pozostać POMIMO iź z powodu pracy nie masz dla
      niej czasu
      a kobiety bez OBECNOŚCI czują sie bardzo samotne

      aby z nią szczęśliwie pozostać
      musisz zrozumieć także swój udział w tej sprawie

      jeśli będziesz obwinił tylko ją to lepiej od razu sie rozjedzcie bo problem
      będzie narastał


      miłość to także obecność
      przyjmij swoją cześć winy wtedy będzie ci łatwiej wybaczyć

      poproś ją o wybaczenie
      i sam zapragnij wybaczyć

      jesli będziesz chciał pozostawać niewinną ofiarą tylko dla tego ze bardzo
      cierpisz i nie masz siły myśleć o własnej w tym udziale
      zwróci sie to przeciw tobie i rodzinie która jest wartością






    • leda16 Re: zdrada małżeńska 27.05.08, 07:45
      Zgłoście się z żoną do Ośrodka Interwencji Kryzysowej. Psychoterapia rodzinna w takich przypadkach bywa najskuteczniejsza. Mam nadzieję, że jeden wniosek ze swojej sytuacji już wyciągnąłeś - pieniądze nie zastąpią obecności w rodzinie. Nie po to człowiek zakłada rodzinę aby codziennie UCIEKAĆ Z NIEJ NA 15 GODZ. do roboty! Skoro wolałeś aż tyle czasu spędzać z obcym człowiekiem - pracodawcą, zamiast z ukochaną rzekomo żoną i dzieckiem, mogła z Twojego postępowania wyciągnąć tylko jeden wniosek - bliższa Ci robota niż ona. I oto masz skutki. Prywatnie napiszę - w ramach przeprosin za swoją pernamentną nieobecność w rodzinie kupuj dwutygodniową wycieczkę na Maladiwy (chyba Cię stać po tylu latach gorliwej pracy ;) a po powrocie do OIK.
    • triss_merigold6 Zdziwiony? 27.05.08, 14:31
      Facet, Ciebie nie było. Wirtualny mąż. Ciesz się, że kobieta daje Ci
      jeszcze szansę.
      • facettt Lubie te Twoja 27.05.08, 14:34
        te Twoja udacznosc.
        od dawna tak masz?
        • triss_merigold6 Re: Lubie te Twoja 27.05.08, 15:21
          Od kilku lat. Genotyp i kod kulturowy miałam inny.
          • facettt rozumiem 27.05.08, 15:29
            (przeciez wiesz) - posrednio sie sie znamy :)
            co wolalabys bardziej, gdybys miala ponowny wybor?
            • triss_merigold6 Re: rozumiem 27.05.08, 16:20
              To co mam teraz ale mniejszym kosztem. Unikanie samookłamywania się
              i krótkopiłkowość decyzyjna bywają bolesne ale IMO warto.;)
      • lifeisaparadox Re: Zdziwiony? 27.05.08, 16:46
        triss_merigold6 napisała:

        > Facet, Ciebie nie było. Wirtualny mąż. Ciesz się, że kobieta daje Ci
        > jeszcze szansę.

        Dla mnie to kobieta jakas niedorobiona ze mezowi nie powiedziala prosto z mostu
        co i jak i zeby to zmienic, tylko wybrala opcje demonstracyjno-niedorozwinieta i
        go zdradzila.

        Albo facet nie dal sobie przegadac, tak czy owak, do burdelu powinien skoczyc i
        tam pozbierac teraz mysli.
        • triss_merigold6 Re: Zdziwiony? 27.05.08, 16:57
          Zapewne mówiła i dawała sie wkręcać w poczucie winy, że on tyle
          pracuje dla rodziny i powinna to doceniać etc. Długo tak można.
          Gościu przez 2 lata nie zauważył, że pani zaangażowana gdzie
          indziej, bo zwyczajnie nie zwracał na nią uwagi.
          • lifeisaparadox Re: Zdziwiony? 27.05.08, 17:04
            To dlaczego maz pisze ze kobita zawsze kochajaca, troskliwa itd. ?
            Tlamsila w sobie tak wszystko, udawala ze dobrze jest i dawala mezowi wszystkie
            znaki ze "jest okej" tak ze sie uspokoil i pracowal dalej jak wol?
            Jak dla mnie to cos tutaj jest bardzo nie tak.
    • spinline Re: Co ci tu radzic? 27.05.08, 15:35
      jak sam piszesz zle sie po czyms takim czujesz.

      Okazujesz milosc, w taki, a nie inny sposob. Malo jest kobiet,
      ktore to umieja docenic. zapewne charujesz za dwie osoby.
      Z drugiej strony jezeli ktos dobrze zawodowo sie ustawi i zloto
      kosi to trudno wyrwac sie z takiego ciekawego kierata.:=)))

      Co mowi zdrada? Duzo mowi, ze komunikacja pomiedzy wami nie dziala.
      Nie rozumiecie sie na tym wyzszym planie.
      I tu nic nie ma wspolnego ten fakt z twoja praca. Sa ludzie, ktorzy
      spotykaja sie 2 razy w tygodniu wlasnie ze wzgledu na prace i zyje
      im sie dobzre, sa sobie wierni. Maja inne podejscie do malzenstwa.

      jezeli umiesz wybaczyc to wybacz, jezlei ci na niej zalezy.

      A jazeli nie, to sie rozejdz. I poszukaj kogos kto cie zrozumie od
      srodka bedzie wsparciem i wiernym przyjacielem, z ktorym warto
      sie razem starzec..
      • triss_merigold6 Re: Co ci tu radzic? 27.05.08, 16:22
        2x w tygodniu to sie można spotykać na drinka i okazjonalne
        spuszczenie ciśnienia. Niemniej trudno to nazwać związkiem.
        • spinline Re: Co ci tu radzic? 27.05.08, 18:18
          triss_merigold6 napisała:

          > 2x w tygodniu to sie można spotykać na drinka i okazjonalne
          > spuszczenie ciśnienia. Niemniej trudno to nazwać związkiem.

          ..........
          Ale duzo takich zwiazkow jest i ludzie maja gdzies opinie innych,
          skoro sie z tym dobrze czuja!
          • triss_merigold6 Re: Co ci tu radzic? 27.05.08, 18:46
            To cudownie ale chyba przeoczyłaś info, że tutaj bylo małżeństwo z
            dzieckiem. Skoro pan bywał w domu w nocy głównie to dzieckiem
            zajmowała się żona - ktoś musiał, nie? Nawet jako ojciec był
            beznadziejny, bo nieobecny. Panu jak pasi układ 2x w tygodniu 2
            godziny, bo praca go fascynuje to niech się rozwiedzie i nie zawraca
            dupy smęceniem.
            • spinline Re: Ciemnogrod polski! 27.05.08, 19:00
              Ludzie zyja w roznych ukladach. wazne aby znalezc sie we wlasciwym,
              z wlasciwa obsada w roli glownej.

              Nie tobie sadzic czy pan nadaje sie do dupy jako maz i ojciec. A
              zwlaszcza nie na podstawie jednego wyrwanego watka!
              uwazaj co piszesz do ludzi i nie poglebiaj rozpaczy innych poprzez
              pisanie bzdur!
              • kol.3 Re: Ciemnogrod polski! 29.12.08, 20:01
                Ona nie pisze bzdur, tylko prawdę. Niewygodną, ale trzeba sobie
                powiedzieć jasno jak było. Skoro facet pracował od rana do późnego
                wieczora tzn, że do domu przychodził się wyspać i tyle go widzieli.
                Pytanie, czy sytuacja wymagała tego przesiadywania w pracy od rana
                do wieczora.
    • oliw0 Re: zdrada małżeńska 12.09.08, 20:04
      błagam o pomoc odkryłam że moj mąż mnie zdradził,a zaczeło sie od smsów
      poznał ta dziwczyne w autokarze pracuje jako kierowca,odkryłam ze do nie pisze i
      dzwoni,zrobilam mu o to awanturę to powiedział mi że sie zakochał w dziewczynie
      ale nic sie jeszcze nic nie wydarzyło i zerwie wszystkie
      kontakty,uwierzyłam,długo rozmawialiśmy i obiecał mi że będzie dobrze po tym
      wszystkim pojechaliśmy z nasza córeczka na wczasy,było cudownie,po powrocie w
      domu dalej było super ale po kilku dniach sielanki pojechał w trasę czule sie ze
      mną żegnał jednak po czułym pożegnaniu wysiadł w trasie do niej gdy to odkryłam
      powiedział że kocha mnie i ją co mam robic mamy szescioletnią córeczkę która
      świata za tatą nie widzi jak mam walczyc o swoje małżeństwo a może niech idzie
      do nowej miłości jesteśmy małżeństwem od 10 lat bardzo prosze o rady
      • mrsnice Re: zdrada małżeńska 12.09.08, 20:14
        o rany, zauwazyliscie. Jak jego zdradzila zona, to ma poczucie, że
        jej nie wybaczy. Jak ją zdradził mąż, to nie wie jak życ? Dlaczego
        jesteśmy tyle gorsze od facetów? Dlaczego dla kobiet to jest dramat
        bycia i zycia dalej? A dla nich jak zachowac godnosc samca? Straszne
        to.
      • dekadencja1 Re: zdrada małżeńska 12.09.08, 20:22
        "Ty to polykasz? TAKIE COS?
        no wielka laske Ci uczynił, że Ciebie też kocha. Ty nabierz rozsadku
        i sie rozwiedz... inaczej, przykro
        mi to stwierdzac, Twoje poczucie wlasnej wartosci bedzie lecialo w
        dol... az
        wyladujesz gdzies nie wiadomo gdzie... na dnie?"
    • jan_stereo Re: zdrada małżeńska 12.09.08, 20:29
      mirenty71 napisał:

      > Wszystko po to aby zapewnić rodzinie to czego ja nie zawsze miałem..

      Wychodzi mi, ze na rok obecnosci, czyli te 365 dni, zapewniales siebie rodzinie w owych 52, czyli jakies 14% owych 15 lat spedziles z zona, prawda brutalna, bo zapewniles przynajmniej finanse, chociaz 86% meza cos wszamalo...
      • dekadencja1 Re: zdrada małżeńska 12.09.08, 20:35
        jan_stereo napisał:

        > mirenty71 napisał:
        >
        > > Wszystko po to aby zapewnić rodzinie to czego ja nie zawsze
        miałem..
        >
        > Wychodzi mi, ze na rok obecnosci, czyli te 365 dni, zapewniales
        siebie rodzinie
        > w owych 52, czyli jakies 14% owych 15 lat spedziles z zona, prawda
        brutalna, b
        > o zapewniles przynajmniej finanse, chociaz 86% meza cos wszamalo...

        Janie zapraszamy do wiekszej obecności na forum:) Tu jest wątek w
        wątku, że tak zwrócę uwage. No chyba, ze nieobecność to takie
        meskie:)
        • jan_stereo Re: zdrada małżeńska 12.09.08, 20:50
          watek w watku ? chyba nie wylapuje takich biesiad, nie wiem o czym mowa...

    • ca-ti Re: zdrada małżeńska 13.09.08, 11:57
      mirenty71 napisał:

      > Mój dzień zaczynał się od wyjścia do pracy o godzinie 7 i
      powrocie często po godzinie 22 ,a tydzień pracy trwał sześć
      dni .Wszystko po to aby zapewnić rodzinie to czego ja nie zawsze
      miałem .


      A czy wiesz jakie potrzeby ma Twoja rodzina, Twoja żona?
      Zapytałeś ją kiedykolwiek o to czy sam uznałeś, że będziesz
      realizował plan jaki sobie założyłeś, a jej wyznaczyłeś rolę
      wiecznie czekającej na Ciebie Penelopy?




      Nie umiem się z tym pogodzić i żyć normalnym życiem jakie
      prowadziłem do tej pory


      Normalne czyli z dala od żony... Potrzebowałeś jej najwidoczniej
      wirtualnie. Niestety sam sobie zgotowałeś ten los. Ciesz się, jeśli
      żona chce do Ciebie wrocić.
      Jest Ci ciężko - zgoda, ale to Twój problem, niestety. Nikt nie ma
      obowiązku zapewniania Ci dobrego samopoczucia.


    • ca-ti I jeszcze coś... 13.09.08, 12:05
      mirenty71 napisał:

      > Od 15 lat jesteśmy małżeństwem, tworzyliśmy udany ,szczęśliwy
      > związek w którym niczego nie brakowało



      Nie brakowało niczego oprócz Ciebie...
      • kaa.lka Re: I jeszcze coś... 13.09.08, 12:46
        a mirenty71 co na te wszystkie komentsy?
        sie chlopina od maja nie odzywa.

        ka
    • maja1213 Re: zdrada małżeńska 23.12.08, 18:36
      Witam czytając wątek autora widzę moje życie.Pochodzę z biednej
      rodziny,na wszystko musiałam sama zapracować,bardzo dużo pracowałam
      od 19roku życia.Między czasie skończyłam studia,wyszłam za mąż,byłam
      szczęśliwa miałam kochającego męża(tak myślałam),dużą firmę,piękny
      dom,kilka samochodów i zaraz po studiach zaszłam w ciążę:)czego
      chcieć więcej od życia.Mąż pomagał mi w firmie,ale wszystko było na
      mojej głowie zawsze.Ja w ciąży charowałam a on znalazł sobie
      kochankę.Bawili się na mój kosz,szok to mało powiedziane.Świetnie
      rozumiem autora,człowiek się stara i ma zapłatę.Nigdy go nie
      zdradziłam,kochałam całym sercem mam żal,jak niechciał ze mną być
      mógł powiedzieć,na siłę bym go nie trzymała.Pasował mu taki układ
      lekkie życie zero odpowiedzialności,co chciał to miał.Finał był taki
      że dalej jesteśmy razem z tamtą zerwał,ściemnia że żałuję ja męczę
      się z nim tylko ze względu na dziecko,mam żal,nie ufam mu
      niepotrafię zapomnieć chyba go już nie kocham.On się stara
      bardzo,ale niewiem jak długo jeszcze wytrzymam to ciągnąć.Życie po
      zdradzie to koszmar,człowiek czuje się jak zero i zapomnieć tego się
      nieda i z perspektywy czasu myślę że lepiej było odejść.Bardzo dużo
      kosztuje bycie z kimś kto zawiudł i powiem jeszcze jedno,jak ktoś
      kocha naprawdę nie zdradza,a gdy ktoś niedorósł do wierności i bycia
      z 2człowiekiem to zawsze znajdzie powód dla którego
      zdradzi.Współczuję autorowi wątku,rozumiem co czuje i życzę
      powodzenia i wytrwałości:)pozdrawiam wszystkich zdradzonych.
      • wiesiek1610b Re: zdrada małżeńska 25.12.08, 17:31
        Maju1213 masz rację zycie po zdradzie to koszmar
    • jordanbull Re: zdrada małżeńska 23.12.08, 21:32
      Miałem Ci odpowiedzieć normalnie ale nie, będzie cynicznie (tak jak ja wybrałem)!!
      Stuknij jakąś laskę, potem drugą, jeszcze z pięć....
      A potem powiedz małżonce, że jej wybaczasz ten haniebny występek i że chcesz się
      przy niej zestarzeć... i masz kogoś ale to tylko seks a to się przecież nie
      liczy bo tylko Ona się liczy a w prawdziwej miłości siła!!
      Razem po grób!!
      Jeśli tak nie zrobisz...pozostaje Ci być kaloszem bez jaj do końca swoich dni...
      Trzym się chłopie!!
      • leda16 Re: zdrada małżeńska 23.12.08, 22:23
        Cynicznie? Raczej debilnie. Żona, która przełknie taką gadkę + hiv-a od którejś z hurtowo stukanych lasek, jest najwyraźniej upośledzona umysłowo :))).
        • jordanbull Re: zdrada małżeńska 23.12.08, 22:51
          Ty też masz HIV-a?
          Uważasz że stukanie zawsze wiąże się utratą rozumu i instynktu
          samozachowawczego, byle gdzie, byle jak i byle kogo... to po pierwsze...
          Po drugie!
          Jeśli koleżanka małżonka pokłada się z kimś na boku to jaką masz gwarancję że to
          ona nie przywlecze czegoś w sobie??
          • kawitator Re: zdrada małżeńska 25.12.08, 10:16
            Sytuacja typowa do obrzydliwości
            Facet pracuje. Stara się zapewnić godziwe warunki rodzinie żonie i dziecku bo to jest sposób w który facet wyraża swoje uczucia Kobitka w tym czasie szlaja się przyprawiając mu rogi bo on nie spełnia jej wszystkich potrzeb.

            Nie wierz że gwałtownie pokochała cię znowu. To perspektywa zamknięcia dopływu biletów Narodowego Banku Polskiego wywołała taka deklarację po szczerej wypowiedzi jeszcze pod wpływem emocji, że została z tobą z rozsądku czytaj kochanek lub co bardziej prawdopodobne jego żona pogoniła mnie i aktualnie nie mam nic lepszego a ty przynajmniej płacisz .

            Co prawdopodobnie myśli Twoja żona
            Cytaty kobitek z tego wątku które jak widać doskonale rozumieją Twoja babę, być może z powodu zbliżonych doświadczeń.(pisownia zachowana)

            Po części jest to Twoja wina, 6 dni w tyg od 7-22, nie dziwie sie kobiecie!!
            ważne jest że dobrze chce z tobą pozostać POMIMO iź z powodu pracy nie masz dla niej czasu
            poproś ją o wybaczenie
            Prywatnie napiszę - w ramach przeprosin za swoją pernamentną nieobecność w rodzinie kupuj dwutygodniową wycieczkę na Maladiwy

            Wystarczy ?

            Zostanie z Tobą jak poprosisz o wybaczenie zaczniesz, zarabiać będąc cały czas w domu oraz zapewnisz jeszcze bardziej luksusowy tryb życia -to te Malediwy

            Nie będę Ci nic radził ani sugerował rozwiązania bowiem to Twoje życie . Jesteś w tej chwili w sytuacji gdzie nie ma dobrych rozwiązań. Są złe, bardzo złe i zupełnie do dupy Wybrać będziesz musiał sam i cokolwiek zrobisz będziesz żałował.
            Jednak powinieneś zrobić dwie sprawy na początek :

            1 Zażądać od jeszcze ślubnej aktualnych badań na HIV , Wassermana, oraz żółtaczkę typu B i C to dla własnego bezpieczeństwa
            2 Wykonać badania genetyczne córki aby stwierdzić czy na pewno twoje dziecko.
            • kol.3 Re: zdrada małżeńska 01.01.09, 19:27
              A skąd wiesz jak było naprawdę? Znamy jednostronną wersję męża. A
              jak to wyglądało w rzeczywistości - nie wiadomo. Moja znajoma
              urodziła dziecko i wtedy mąż oswiadczył jej, że teraz nie będzie
              miał czasu dla niej, ani dla dziecka, bo będzie musiał zarobić na
              ich utrzymanie. Była to jawna nieprawda, bo pan nie podjął żadnych
              dodatkowych obowiązków (pracował w szkole na etacie 18 godzin zdaje
              się) dodatkowo znajoma miała własne środki finansowe na siedzenie w
              domu przez 2-3 lata. Po prostu pan nie chciał się bawić w pieluchy i
              uciążliwości związane z noworodkiem.
              Są ludzie, którzy siedzą w pracy po to by nie wracać do domu i
              twierdzą, że w ich związku jest wszystko OK. Chowanie głowy w piasek.
      • weblank Re: zdrada małżeńska 26.12.08, 04:54
        Ale kiedy ma stukać, skoro haruje od rana do nocy?;)
    • mahadeva Re: zdrada małżeńska 24.12.08, 15:23
      rozumiem Cie, nie wiem dlaczego zona, ktora rzekomo Ci kocha i ktora
      Ty bardzo kochasz dreczyla Cie szczegolami - ze sie spotyka z kims
      od 2 lat...
      kazdy z nas ma jakies zasady etyczne, istnieje miedzy innymi taka,
      ze w tym momencie powinienes zakonczyc zwiazek, teraz wiec sumienie
      Cie dreczy
      jesli nie ufasz juz tej kobiecie, to moze rzeczywiscie to skonczyc?
      zreszta chyba masz formalny powod do rozwodu?
      doradzam Ci to i to, zebys zawsze zyl zgodnie ze swoimi zasadami
      • mruff Re: zdrada małżeńska 25.12.08, 16:39
        obawiam się,że Kawitator ujął to najlepiej
        • martusss1 Re: zdrada małżeńska 28.12.08, 22:41
          To nie jest Twoja wina,że ciebie zdradziła!!! Mozesz być marynarzem
          i nie powinna tego zrobić,bo to ona deklarowała miłość i wierność i
          ona tą przysięge złamała!!! Nie rozmawiała z Tobą,że jest jej źle,że
          czuje sie samotna i woli wczasy na miejskim basenie,ale z Tobą,jej
          ten styl odpowiadał,ty charujesz,a ona ma wszystko.Ci co mają
          wszystko,często nie doceniają...Przykro mi bardzo,bo też to
          przerabiam i miałam duże poczucie winy,że mój mąż zdaradza mnie,bo
          ja jestem zła,ale terapeutka mnie uświadomiła i mojego męża,że to
          nie jest moja wina,że to zrobił,nikt mu spluwy do łba nie
          przyłożył...żeby to zrobić,zrobił to świadomie z pełną
          odpowiedzialnością za swój czyn...To on zawiódł,bo jesteśmy dorośli
          i powinniśmy rozmawiać o trapiących nas problemach,a nie uciekać w
          jeszcze większe...to trudne,ale taka jest dorosłość i
          odpowiedzialność...
    • maja1213 Re: zdrada małżeńska 29.12.08, 10:28
      Zgadzam się z Martusss1,jak ktoś chce zdradzać jego wybór ale niech
      nie idzie składać fałszywej przysięgi w kościele a potem nie obarcza
      winą za swoją niedojrzałość partnera.Pozdrawiam:)
    • irinad Re: zdrada małżeńska 08.12.16, 12:09
      A czy za zdradę małżeńską można domagać się jakiejś formy odszkodowania? Chodzi o rysę na wizerunku osoby zdradzonej.
      • perfum Re: zdrada małżeńska 08.12.16, 13:30
        irinad napisał(a):
        > A czy za zdradę małżeńską można domagać się jakiejś formy odszkodowania?

        Przy rozwodzie tak. Mozna liczyc na alimenty dla osoby zdradzanej i na pokrycie kosztow rozwodu przez winowajce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka