viola61
08.06.08, 00:33
Za 2 tygodnie mam miec operacje.Termin wyznaczony a ja coraz gorzej sie
czuje.Dopadaja mnie leki i obawy.Wszyscy mi mowia ze najwazniejsze jest
pozytywne nastawienie.Ja nie potrafie zmienic swojego nastawienia.Czuje sie
jak skazaniec.Nie wyobrazam sobie,ze moge tam isc z wlasnej woli i polozyc sie
na stół.
W zyciu przezyłam 2 cesarki z pełna narkoza ale bylo to 20 lat temu.Byłam
młodsza i silniejsza.Zreszta rodzic dzieci to sama radosc.
Niestety 14 lat temu przeszłam silną depresje ktora udało sie wyleczyć.Ale
zanim utrafiono lekami w depresje to troche mnie nameczyli.Po tych przezyciach
pozostal mi lęk przed lekami.Jestem trudnym pacjentem do leczenia.A tu
perspektywa operacji,narkozy, lekow uspokajających.Od czasu wyleczenia
depresji jedyna tabletka,która wziełam to był paracetamol i tak go brałam w
ostatecznosci.
Może znajdzie sie ktos kto pomoze mi przełamac ten strach?Wiem,ze czasu jest
malo ale jak to zrobic aby zmienic nastawienie do operacji i zaczac myslec
pozytywnie?Boję sie,że na sali operacyjnej wpadne w panike i nic nie beda
mogli ze mna zrobic....Pomozcie mi....