Dodaj do ulubionych

Strach przed operacja..

08.06.08, 00:33
Za 2 tygodnie mam miec operacje.Termin wyznaczony a ja coraz gorzej sie
czuje.Dopadaja mnie leki i obawy.Wszyscy mi mowia ze najwazniejsze jest
pozytywne nastawienie.Ja nie potrafie zmienic swojego nastawienia.Czuje sie
jak skazaniec.Nie wyobrazam sobie,ze moge tam isc z wlasnej woli i polozyc sie
na stół.
W zyciu przezyłam 2 cesarki z pełna narkoza ale bylo to 20 lat temu.Byłam
młodsza i silniejsza.Zreszta rodzic dzieci to sama radosc.
Niestety 14 lat temu przeszłam silną depresje ktora udało sie wyleczyć.Ale
zanim utrafiono lekami w depresje to troche mnie nameczyli.Po tych przezyciach
pozostal mi lęk przed lekami.Jestem trudnym pacjentem do leczenia.A tu
perspektywa operacji,narkozy, lekow uspokajających.Od czasu wyleczenia
depresji jedyna tabletka,która wziełam to był paracetamol i tak go brałam w
ostatecznosci.
Może znajdzie sie ktos kto pomoze mi przełamac ten strach?Wiem,ze czasu jest
malo ale jak to zrobic aby zmienic nastawienie do operacji i zaczac myslec
pozytywnie?Boję sie,że na sali operacyjnej wpadne w panike i nic nie beda
mogli ze mna zrobic....Pomozcie mi....
Obserwuj wątek
    • solaris_38 Re: Strach przed operacja.. 08.06.08, 04:40
      z tym, nastawieniem to nei do konca tak w tym przypadku
      podobno operacje udają sie lepiej osobom które miały większy poziom stresu
      przed operacją
      myślę ze stres przygotowuje organizm na poważną ingerencję jaka jest zabieg
      wiec bój sie ile wlezie
      w razie czego mają sposoby żeby sobie poradzić z niesfornym pacjentem

      no sa to przęycia ekstremalne
      ale z drugiej strony niektórzy dla tych emocji i adrenaliny skacza z mosów na
      linie czy pdoobne takie

      ale już po zabiegu to faktycznie trzeba wierzyć że wszystko sie uda i być dobrej
      myśli i w podobnym nastroju



      t





    • asidoo Re: Strach przed operacja.. 08.06.08, 07:43
      13 maja przeszłam operację chirurgiczną, która była zaplanowana. Nie bałam się,
      bo wiedziałam, że mam dobrego chirurga.
      Wytłumaczyłam sobie, że niejedna osoba ubzdyngala się do nieprzytomności a potem
      jest jeszcze pobita. Operacja to to samo, tylko z ręki fachowca :))
    • paolo.89 Re: Strach przed operacja.. 08.06.08, 15:47
      Spokojnie:) Ja przeszedlem dwie operacje pod pelna narkozą. 1-wsza w
      wieku 10 lat, druga 18 lat.

      Prawdopodobnie zostaniesz leko uspiona juz na korytarzu, albo w
      salce przedoperacyjnej, a nawet jesli nie, to zrobią to mozliwie
      najwczensiej.

      Zastrzyk jest w wenflon, wiec NIC nie boli! A po kilku sekunad juz
      zasniesz i nawet sie nie zorientujesz kiedy! Ja np. po przebudzeniu
      sie po operacji, pytalem sie ludzi..."no kiedy mnie w koncu zoperują
      bo sie juz niecierpliwie..." a to juz bylo po operacji!!! :)))

      Spokojnie, podejdz do tego na luzie!!!
    • unbreakable Re: Strach przed operacja.. 08.06.08, 16:38
      Wiolu,
      w swym 24 letnim życiu przeszłam 2 operacje. Jedną ratującą życie (narkoza) i
      jedną planowaną (znieczulenie dolędźwiowe).
      Jeśli zdecydowałaś się na operację, tzn. że jest ci potrzebna, ułatwi ci życie,
      ustrzeże przed większym niebezpieczeństwem. I tak to traktuj. Jako środek do
      osiągnięcia celu.

      Stres Ci nie minie. Dopiero w szpitalu cię trochę ogłupią i wierz mi, będzie ci
      wtedy wszystko jedno;)
      • viola61 Re: Strach przed operacja.. 08.06.08, 20:58
        Dziekuje Wam za słowa otuchy.
        Najbardziej przeraza mnie mysl jaki bedzie moj stan po operacji.Czy dam rade
        walczyc z bolem,osłabieniem.Naczytalam sie o roznych powiklaniach,bezdechach i
        moj strach jest ogromny.Zreszta dziwnym trafem tylko takie teksty wyłapuję,nie
        widze zadnych pozytywow w tym co czytam i słyszę.
        Zabieg mam miec zrobiony metoda laparoskopowa(kamica pecherzyka
        zolciowego),martwie sie czy to tylko kamienie tak mi daja popalic.Czy nie
        wyniknie w trakcie cos innego.Sami widzicie,jak sie nakrecam.
        Myslalam o pojsciu do psychologa,moze zmienil by moj tok myslenia.Ale do zabiegu
        zostalo tylko 12 dni :-(
        Czy Tez sie tak baliscie i mieliscie taka platanine mysli???
        • viola61 Re: Strach przed operacja.. 08.06.08, 21:04
          Jeszcze jedno co mnie meczy-jestem palaczem :-(
          Jak palacze przechodza zabiegi,narkoze?Tez słyszałam rozne cuda.Teraz nerwy nie
          pozwalaja mi przestac palic chociaz bardzo bym chciala.
          Gdy mialam cesarki nie byłam palaczem....
        • unbreakable Re: Strach przed operacja.. 09.06.08, 21:05
          Wiolu, moja mama miesiąc temu też miała usuwany woreczek laparoskopem!
          Strasznie bała się narkozy i w ogóle wszystkiego, ale czuje się super!
          Faktycznie mogą po operacji dziać się różne rzeczy, a najmniej przyjemne są
          chyba wymioty, ale to nie dzieje się u wszystkich! Przez pierwsze 2 dni odchodzi
          powoli narkoza i wtedy będziesz rozdrażniona, zdenerwowana i w ogóle. Poza tym
          stres wtedy wychodzi i nie oszukujmy się - będziesz marudzić. Ale cały czas po
          operacji pielęgniarki skutecznie "znieczulają", a wychodząc ze szpitala
          dostaniesz receptę na leki przeciwbólowe - wierz mi - skuteczne.

          Jeśli przeszłaś przez cesarki, to w przypadku bólu itd nic nowego cię nie
          spotka. Możesz się tylko bardziej denerwować...

          trzymam kciuki
          • viola61 Re: Strach przed operacja.. 09.06.08, 21:25
            Dziekuje za słowa pocieszenia.
            Najbardziej jednak boję się odczuc od strony psychiki.Pod tym względem i w tym
            przypadku czuje się słaba,wprost przerażona.
            unbreakable a jak Twojej mamie się oddychało po tej operacji,czy miala jakies
            kłopoty z oddechem?Podobno tak sie dzieje po tym powietrzu,ktore wpuszczają do
            jamy brzusznej,przeraza mnie to.Jak długo trwał zabieg i czy dostała
            tzw."głupiego jasia"przed.Strasznie boje sie tego właśnie ogłupienia.Może mama
            podzieli sie doświadczeniem?
            Pozdrawiam
            • unbreakable Re: Strach przed operacja.. 09.06.08, 22:55
              Mama dostała głupiego jasia... Ciężko jej się oddychało i przez 2 dni bolał ją
              kark, co było wynikiem lekkiego zapalenia mięśni, a to jest normalne po narkozie.

              Zabieg trwał nieco ponad godzinę, razem z usypianie i wybudzaniem. Mama miała
              kruszone kamienie, bo były za duże, żeby móc je wyciągnąć bez większego
              krojenia, ale udało się je skruszyć.

              Głupiego jasia się nie bój, to najlepsza rzecz jaka może ci się trafić w szpitalu;).

              tutaj masz link do forum, gdzie na pewno wszyscy udzielą Ci wyczerpujących
              informacji:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30099
              • viola61 Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 01:10
                Jakie duze były kamienie skoro musieli je rozkruszac?
                O tym nie myślałam wogóle;-(
                Czy w jakis sposob pomogli mamie w problemach z oddychaniem czy sama musiała
                sobie poradzić?
                Jakie są odczucia po "głupim jasiu"?nigdy go nie miałam więc nie mogę sobie tego
                wyobrazic.To tabletka czy zastrzyk?
                Przepraszam,ze tak nudze ale to jeszcze budzi moj niepokoj.
                Może w koncu sie uspokoje:-))
                Pozdrawiam
                • unbreakable Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 08:32
                  > Jakie duze były kamienie skoro musieli je rozkruszac?

                  Większe niż 1 cm.

                  > O tym nie myślałam wogóle;-(

                  Nikt o tym nie myśli. Po prostu jak jest potrzeba to kruszą i tyle;)

                  > Czy w jakis sposob pomogli mamie w problemach z oddychaniem czy sama musiała
                  > sobie poradzić?

                  na oddychanie to akurat niewiele mogą pomóc.
                  i problemy z oddychaniem objawiają się płytkim oddechem, problemem z nabraniem
                  powietrza, niż jakimś duszeniem się...

                  to jest po prostu nieprzyjemne, ale nie trzeba temu jakoś strasznie radzić...


                  > Jakie są odczucia po "głupim jasiu"?nigdy go nie miałam więc nie mogę sobie tego
                  > wyobrazic.To tabletka czy zastrzyk?

                  zastrzyk.
                  po prostu czujesz się jak po 2 kieliszkach wina + skręcie;)
                  lekko, wesoło, bez paniki...


                  > Przepraszam,ze tak nudze ale to jeszcze budzi moj niepokoj.
                  > Może w koncu sie uspokoje:-))


                  pamiętaj, że każdy inaczej wszystko przeżywa.
                  nie czytaj zbyt wiele, bo naczytasz się tyle o negatywnych skutkach, że
                  autosugestia zrobi swoje i będziesz miała wszystkie skutki uboczne świata...
                  • gabrielle Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 13:50
                    Strach jest całkowicie normalny. Nie bój się tego, że się boisz. Też przerobiłam
                    panikę przed operacją, więc wiem, co czujesz. Głupiego jasia dostaniesz pewnie
                    jeszcze na sali na oddziale. Po tym nie wolno wstawać, bo zakręci ci się w
                    głowie i jeszcze rąbniesz się w łeb. Z guzem na środku czoła to nie do twarzy
                    jest i jeszcze kłopot dla lekarzy. Leżałaś kiedyś na kanapie myśląc: o kurde,
                    jaka ja jestem zmęczona i jak mi się wstać nie chce, dlaczego herbata sama się
                    nie zrobi? Tak się człowiek czuje po głupim jasiu. Wstać się nie chce. Zresztą,
                    nie ma po co.

                    Na sali podłączą cię do różnych kabelków, sznurków i innych dupereli, cały czas
                    pewnie będą do ciebie gadać różne głupoty (pierścionek zaręczynowy pielęgniarki
                    w oczach mi stoi), potem powiedzą "a teraz podam pani narkozę" a po chwili
                    "HAAAAAALOOOOOO? CZY PANI MNIE SŁYYYYSZYYYYYYYY?", bo już będzie po.

                    Po narkozie to owszem, możesz mieć nudności (i tak pewnie dzień przed nie
                    pozwolą ci jeść, więc nie będziesz miała czym rzygać:), ale wtedy spokooooojnie,
                    przez nos sobie oddychaj, licz plamy na ścianie (jak nie będzie, to się
                    pozastanawiaj, ile jest kwiatków na łące i nie leż w panice: ojezu, bede rzygać,
                    ojezu, będę mieć zylion skutków ubocznych, powikłań, wyrosną mi rogi, skrzydła i
                    będę fruwać. Żadne motylem jestem, tylko jestem pacjent, leżę plackiem i mam
                    wszystko w dupie.

                    I NATYCHMIAST WYŁĄCZ GOOGLA. W ogóle komputer. Idź poczytać "Kubusia Puchatka".
                    Takie szukanie to tylko do nerwicy doprowadza. A co myślałaś? Że ktoś będzie
                    pisał, że się po narkozie czuł świetnie? A skąd!! On się pocieszy, że nic mu nie
                    było i pogalopuje dalej.

                    O właśnie. Weź dużo do czytania. W szpitalu są straszne nudy.
                    Fajnie, że laparoskopowo. Rach, ciach, trzy gustowne blizny na brzuchu i po krzyku.
                    • gabrielle Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 13:52
                      A i jeszcze...

                      Wiecie, jakie są plusy pełnej narkozy?

                      Bo nie słyszysz, jak chirurg z anestezjologiem opowiadają sobie dowcipy.

                      DOBRE dowcipy, cholerniki jedne. Leż tu na stole nieruchomo i spróbuj się nie śmiać.
                      • gabrielle Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 13:56
                        Rany, czy ja opuszczę ten temat?:)

                        Mnie po narkozie, na drugi dzień, jak już pozwolili wstać i przespacerować się
                        po korytarzu (pogalopowałam do kibla, jezu, jaka ulga) zlazła wierzchnia warstwa
                        naskórka. Żałowałam, że nie miałam ze sobą jakiegokolwiek peelingu, ale
                        poradziłam sobie jakoś. Jaką ja fajną skórę miałam po tym tygodniu w szpitalu.
                        Naskórek zlazł, żadnych nowych zanieczyszczeń, przymusowa dieta, tzn. woda
                        mineralna i pozytywne nastawienie. No tyłek niemowlęcia niemalże. Organizm
                        oczyszczony, jak ta lala.

                        Szukaj pozytywów:)
                      • tiuia Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 15:08
                        Nie tylko takie. Ja np. w czasie cesarki słyszałam rozmowę operujących mnie. Jeden pytał:
                        "Tak?"
                        a drugi odpowiadał
                        "Tak, tylko trochę w lewo. O tak. Nie, nie. O teraz dobrze.'

                        Masakra, mówię wam! Na szczęście miałam głupiego jasia albo inny ogłupiacz, bo jakoś nie prysnęłam im z tej leżanki:D

                        Potem się skapowałam, że ten jeden to lekarz, a drugi to student.
                        Tak więc narkoza ma parę plusów.
        • irena1949 Re: Strach przed operacja.. 11.06.08, 08:36
          Idę dzisiaj do szpitala i będę miała zabieg też dzisiaj.Nie
          powiem,że się nie boję.To nic przyjemnego ale jestem świadoma
          tego,że lekarze mi pomogą i może być tylko lepiej.Kochana,głowa do
          góry.Przeżyłam już ciężką operację 3 lata temu.Wygladam jak
          Frankenstein/jestem tak pocięta/ale dziękuję mojemu lekarzowi,że
          podarował mi drugie życie.Pamietaj,po operacji jest tylko lepiej.
    • tiuia Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 15:13
      Może przyjmij tą operację za coś nieuchronnego. Za fakt, który się wydarzy niezależnie od strachu. A jak coś ma się stać tak czy siak, nie warto sobie tym zaprzątać głowy dopóki się nie stanie.

      No i jeszcze jedno. Nie myśl, że za 2 tygodnie będziesz mieć operację. Pomyśl, że za 15 dni będziesz już po operacji;)
      • unbreakable Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 15:17
        taka operacja to przede wszystkim profilaktyka nowotworu... i to jest najwiekszy
        plus! nie wolno się załamywać. lepiej iść na planowaną operację, niż być
        operowaną w ataku z 15 cm szwem.
        • gklej Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 15:46
          nie myśl, o tym,że musisz iść na tą operację staraj się zapominać,
          też miałam operację, na słowa lekarza operacja, ogarniał mnie wielki
          strach, okropnie się bałam, rano w dzień operacji podali mi zastrzyk
          na zobojętnienie, ja czekałam tydzień, miałam wtedy 47 lat.
          Musisz sobie jakoś to przetłumaczyć, że po operacji będzie juz tylko
          lepiej.
          Trzymam za Ciebie kciuki,żeby wszystko się udało.
          • azimkaitd Re: Strach przed operacja.. 11.06.08, 21:23
            Miałam operację rok temu..bardzo powazną.I..wyobraz sobie,ze nie chciałam nic na
            uspokojenie,szłam b.spokojna...sama się zdecydowałam..chociaz,tak naprawdę..nie
            musiałam <mięsniaki>.Nikogo przy mnie nie było..byłam sama.Miałam tak mocna
            siłę,ze sama nie wierzę w to teraz.. Wszystko jest dobrze..doszłam b.szybko do
            siebie..po 2 tyg.byłam na chodzie całkowicie...nawet pojechałam do miasta..Głowa
            do góry...!!!!!
    • ice_ice Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 19:22
      Witaj Violu
      Rozumiem, co przechodzisz. Ja o tym, że będzie operacja dowiedziałam się 2 dni
      przed samą operacją. W zasadzie zamieszania było sporo, ale i tak te dwa dni
      chodziłam jak skazaniec, opętania rozmyślaniami o tym, jak to ktoś usnął i się
      nie obudził albo jak u kogoś nie zadziałała narkoza i czuwał cała operację. W
      takiej sytuacji największe głupoty potrafią człowieka osaczyć. Powiem więcej -
      teraz wydaje mi się to już całkiem głupie, ale wtedy byłam chora ze strachu,
      spisałam testament i złożyłam w firmie w kasie pancernej. Kiedy wywozili mnie na
      salkę przedoperacyjną, czułam bicie serca i adrenalinę jak przed skokiem, ktoś
      tu słusznie porównał :D

      Wszystko się dobrze skończyło, myślę, że powinnaś o tym jak najwięcej rozmawiać
      z jakąś zaufaną przyjaciółką, nawet mamą, czy siostrą, która świadomie zniesie 2
      tygodnie gadania o jednym i tym samym, po to, aby Ci ulżyć. Naprawdę, rozmowa to
      świetny sposób na oswojenie lęków. Byle sie nie nakręcać samemu...

      Po operacji byłam tak przejęta faktem, że w ogóle żyję, że chwyciłam za telefon
      i zaczęłam obdzwaniać rodzinę, chociaż nikt nic nie rozumiał, tak bełkotałam :D

      Pozdrawiam gorąco, będę trzymać kciuki. Pomyśl, ile osób będzie Ci teraz dobrze
      życzyło :)
    • talking_head Re: Strach ma wielkie ... 10.06.08, 19:47
      Wrzuć swoje życie na luz. przynajmniej teraz, przed
      zabiegiem. Spacery, ciepłe kąpiele, dobra książka do poduszki,
      dzien przed pójściem do szpitala kino, najlepiej sensacyjne
      z wartką akcją. najważniejsze zaszczep się przeciwko żółtaczce,
      są teraz zastrzyki działąjace szybko.
      Przeszedłem 4 operacje w tym jedną b. poważną i ... żyję !
      Głowa do góry, trzymam kciuki !
      • viola61 Re: Strach ma wielkie ... 10.06.08, 21:38
        Jestescie naprawdę KOCHANI.
        Czytajac Was posmiałam sie i popłakałam-na przemian.
        Moich bliskich nie chcę zamęczać swoimi obawami,lękami bo i tak widzę,że sie
        denerwują.
        Tyle lat już chodzę z tymi kamieniami i z bólami,że jestem poprostu nimi
        udręczona.Ale tez w jakiś sposób przyzwyczajona,że je mam.Boję się tylko zeby
        nie było gorzej po zabiegu.Terazniejsze bóle znam-obawiam się nowych,nieznanych.
        Bardzo sie cieszę że jesteście i mnie pocieszacie.Mam nadzieje,że starczy Wam
        cierpliwosci i jakos ze mna wytrzymacie te 10 dni.
        Obiecuje,że po wszystkim oddam to innym z nawiąską :-)))
        Pozdrawiam cieplutko.
    • paul8550 Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 21:30
      Minimum narkozy, odmow glupiego jasia, minimum srodkow znieczulajacych i
      bedziesz sie czula znacznie lepiej, kolega bykl na przyjeciu w dzien po zabiegu.
      • 4tore Re: Strach przed operacja.. 11.06.08, 08:18
        Hm, co tzn. minimum narkozy i srodkow znieczulajacych - ma czuc, ze
        zyje? Przeciez ma spac i nic nie odczuwac.
        A glupi jas tak zwany jest lagodniejszy niz np. 20 lat temu. Ludzie,
        przeciez medycyna zrobila kolosalne postepy, a wiekszosc pewnie
        mysle, ze zostana uspieni eterem albo chloroformem...
        Autorce watku polecam odstawienie palenia - nawet dwa dni przed
        zabiegiem lepsze niz nic.
    • zabers Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 21:32
      2 tygodnie to jeszcze kupa czasu, a najgorsze jest bezczynne czekanie. jeśli mozesz, idź do kina, umów się z koleżanką na plotki (i to nie raz)albo zaproś ją do siebie, wyskocz gdzieś w miłym towarzystwie. I nie wstydź się mówić o swoich obawach. Wygadanie się też pomaga odgonić strachy. Powodzenia :)
      • gabrielle Re: Strach przed operacja.. 10.06.08, 22:59
        Nie wiem, jaka jest twoja sytuacja zawodowo-rodzinna, ale jeśli możesz, to RÓB
        COŚ. Jeśli pracujesz, to pracuj, w pracy skup się na robocie, a nie na myśleniu.
        Wracasz do domu? Też coś rób. Idź na spacer, rowerek, szydełkowanie, malowanie
        ścian mieszkania w drobne kwiatki, cokolwiek. Nie wolno dopuścić do sytuacji, w
        której będziesz siedzieć i gapić się w ścianę. Rób masę odstresowujących rzeczy.
        Idź do lasu, zbieraj patyczki, potem je wyrzuć po jednym, kop dołki w piasku.
        MASZ PRAWO. Nie ma, że nie wypada. Idź na huśtawki, MASZ PRAWO. U mnie sprawdza
        się świetnie:)

        W ubiegłym roku najpierw oblałam duży egzamin w sesji letniej i się
        zamartwiałam. Potem się o sobie dowiedziałam megagalaktycznej rzeczy, w obliczu
        której oblany egzamin był pikusiem.

        Jednak dzięki temu, że miałam co robić, czyli kuć do poprawki, NIE ZWARIOWAŁAM.

        O i tak. Czyjaś rada tu dobra była. Mów, ględź na ten temat. Nie bój się
        zamęczyć rodziny. Od tego jest. Jeśli możesz w nich mieć teraz wsparcie, to
        ciesz się jak prosię w deszcz i korzystaj.
        • tomkaz7 Re: Strach przed operacja.. 11.06.08, 16:43
          Masz racje gabrielle, a zeby tych ktorzy ciagle rozmyslaja oderwac na chwile i
          zajac czyms polecam ten link rozrywka.yeba.pl/show.php?id=2871 Na penwo
          na pare chwil oderwiecie sie od natloku problemow codziennosci. Czasem lepiej
          przeprowadzic operacje, troche strachu fakt ale potem problem z glowy ;)


          gabrielle napisała:

          > Nie wiem, jaka jest twoja sytuacja zawodowo-rodzinna, ale jeśli możesz, to RÓB
          > COŚ. Jeśli pracujesz, to pracuj, w pracy skup się na robocie, a nie na myśleniu
          > .
          > Wracasz do domu? Też coś rób. Idź na spacer, rowerek, szydełkowanie, malowanie
          > ścian mieszkania w drobne kwiatki, cokolwiek. Nie wolno dopuścić do sytuacji, w
          > której będziesz siedzieć i gapić się w ścianę. Rób masę odstresowujących rzeczy
          > .
          > Idź do lasu, zbieraj patyczki, potem je wyrzuć po jednym, kop dołki w piasku.
          > MASZ PRAWO. Nie ma, że nie wypada. Idź na huśtawki, MASZ PRAWO. U mnie sprawdza
          > się świetnie:)
          >
          > W ubiegłym roku najpierw oblałam duży egzamin w sesji letniej i się
          > zamartwiałam. Potem się o sobie dowiedziałam megagalaktycznej rzeczy, w obliczu
          > której oblany egzamin był pikusiem.
          >
          > Jednak dzięki temu, że miałam co robić, czyli kuć do poprawki, NIE ZWARIOWAŁAM.
          >
          >
          > O i tak. Czyjaś rada tu dobra była. Mów, ględź na ten temat. Nie bój się
          > zamęczyć rodziny. Od tego jest. Jeśli możesz w nich mieć teraz wsparcie, to
          > ciesz się jak prosię w deszcz i korzystaj.
    • tukee Re: Strach przed operacja.. 11.06.08, 23:06
      Viola. Biegnę podnieść Cię na duchu. Z lektury Twojego pierwszego posta
      myślałam, że to coś bardzo poważnego. A usunięcie kamieni laparoskopią to jest
      wybawienie. Miałam to samo. Teraz zero stresu. Byłam w szpitalu jednodniowym. O
      godz 10 przygotowanie do operacji o 12 na salę i narkoza i zero wspomnień.
      Później przebudzenie i na drugi dzień w południe byłam juz w domu. Trzeba
      poleżeć dwa, trzy dni a poźniej dieta no i jednak ostrożność. Nie bój nic.
      Jeśli wiesz co to kolka (potworny ból nie wiadomo czego i jednocześnie
      wszystkiego wynikający z przemieszczania sie tych kamieni) to po operacji
      będziesz szczęśliwym człowiekiem. Zobaczysz jaka to ulga :) Po laparoskopii
      zostaje maleńka niewidoczna blizna około 1 cm - max na dwa szwy. Jeśli masz
      pytania to pisz do mnie na pocztę gazetową. Głowa do góry :))
    • grogreg Co Ty wiesz o strachu.... 11.06.08, 23:14
      ....narkoza, lezanka, mili ludzie w okolo...luksusy.
      Mialas kiedys usuwana 8 z dlutowaniem? Nie? To nic jeszcze nie przeylas
      :)
      • 4tore Re: Co Ty wiesz o strachu.... 12.06.08, 11:14
        W tym niehumanitarnym kraju nie ma srodkow znieczulajacych miejscowo?
        • viola61 cos sie komplikuje... 12.06.08, 13:12
          Od wczoraj leze z angina i temperatura:-(
          Dzisiaj mam wizyte u mojego chirurga,mam nadzieje ze sie do niego
          doczłapie.Chyba przez ten stres osłabił sie moj organizm.
          Pod koniec maja nerki teraz angina.Na dodatek dostałam opryszczke na
          ustach.Jestem słaba i załamana.Przed wizyta u lekarza miałam zrobic świeże
          badania.Nie mogłam bo w poniedziałek dostałam okres a w srode ta angina.Gardło
          boli strasznie no i ta temperatura(w nocy 38 stopni)teraz 37,4 bo wziełam
          codipar.I co będzie dalej????
          • 4tore Re: cos sie komplikuje... 12.06.08, 14:42
            typowa reakcja na przewlekly stres.
            Nic nie bedzie.
            Przejdziesz odpowiednia kuracje i ew. termin zostanie przesuniety.
            • mikanm Re: cos sie komplikuje... 12.06.08, 15:15
              Violu,

              Ja miałam usuwany pęcherzyk żółciowy. Co prawda nie przez kamienie,
              ale przyczyna nie jest najważniejsza. Także laparoskopowo. I mogę Ci
              powiedzieć jakie ja miałam odczucia, co widziałam i co przeżylam
              (leżałam na chirurgii gdzie prawie same "kamienice" operowali -
              kamienice czyli woreczki z kamieniami :D).

              Stresu nie da się zahamować. Nie dostalam głupiego jasia, ale
              tabletkę ogłupiającą. Troszkę kręcilo mi się w głowie, ale stresik
              konkretny. Masz do tego prawo. I absolutnie tym się nie przejmuj.
              Lekarze nie takich panikarzy operują. Nie stresuj się tym ze się
              stresujesz :)))
              Obudzisz się na bank i nie będziesz miała żadnych bezdechów. Uwierz
              mi, po prostu nie. Dziurki po laparoskopii wcale nie bolą tak mocno -
              ja na drugi dzień nie potrzebowałam już nic przeciwbolowego choć
              pielęgniarki proponowały.
              Pamiętaj, że to jednak ranki i masz brawo marudzić że boli. Masz
              prawo sykać, narzekać, jęczeć. A dusznosć po operacji jest ledwie
              dostrzegalna.
              Przede wszystkim jednak przestaną Cię boleć pęcherzyk i naciskające
              kamienie. I tak jak ktoś napisał wyżej - będziesz szczęśliwym
              czlowiekem. Ranki po laparoskopii naprawdę szybko i bezboleśnie się
              goją, nie przysparzają problemów. W szpitalu w ktorym leżalam na 3
              dzień po operacji wypisywali do domu.
              I pisze Ci to panikarz nieprzeciętny! Powodzenia!
          • turzyca Re: cos sie komplikuje... 12.06.08, 15:24
            Tylko nie bierz asporyny/polopiryny (przed operacja nie powinno sie ich brac). A
            poza tym to naprawde prawdopodobnie reakcja na stres, opryszczka to juz z cala
            pewnoscia, czesc z moich znajomych dostawala opryszczki przed ciezszymi sesjami
            na studiach.
            Wyleczysz angine, zrobisz badania, przejdziesz operacje i w koncu nie beda Ci
            kamyczki doskwierac. Mila perspektywa. :)
    • olka981 Re: Strach przed operacja.. 12.06.08, 16:14
      mnie tez czeka operacja i tak sie potwornie boje ze odwlekam jak
      moge i nie wiem czy bede miala odwage powiedz zeby mi zrobili termin
      na laporoskopie i czy mozna brac jakies tabletki na uspokojenie -
      stres wykonczy do operacji
      • doomicella głowa do góry 12.06.08, 21:34
        Miałam laparoskopię w 2004 roku. Bałam się jak jasna cholera, ale
        nie miałam wyboru. Bałam się cokolwiek zjeść, żeby nie dostać
        kolejnego ataku. Dzień zaczynałam od zapoznania się z info w jakim
        szpitalu jest ostry dyżur chirurgiczny. Jak był kiepski szpital, to
        w tym dniu niemal głodowałam, bo bałam sie że wyląduję tam w trybie
        natychmiastowym. Bałam sie, ale z drugiej strony oczekiwałam terminu.
        Przed zabiegiem dostałam tabletkę, pomogło, wyciszyłam sie. Narkoza
        to jakiś moment dosłownie. Anestezjolog zadał krótkie, sympatyczne
        pytanie, odpowiedziałam i już zasnęłam.
        Po wybudzeniu byłam bardzo słaba, ale to dlatego że trwało to u mnie
        dość długo, kamieni było masakrycznie dużo, kruszyły sie przy
        wyciąganiu i musieli mnie "dopompować".
        Przez jakieś dwa tygodnie bolał mnie bark i ramie. Myślałam, że może
        w czasie zabiegu jakoś mi rękę za bardzo odchylono na bok. Ale to
        bolało od tego pompowania. Wtedy podrazniona może zostać przepona i
        jakiś nerw. Przeszło po ok. 2-3 tyg.
        Nie wymiotowałam, nie miałam absolutnie żadnych nudności, chociaz
        bardzo się tego obawiałam.
        Tak jak powiedzieli przedmówcy. Pomyśl, że jest duża szansa, że
        ustąpią twoje dolegliwości. Zajmij się czymś. To najlepsza rada.
        Ja jestem też niezły hipohomdryk. Nie czytaj już nic w necie, nie
        nakręcaj się. Bać się będziesz, to oczywiste, ale myśl pozytywnie.
        Jak coś to napisz na priva.
        I daj znać jak już będziesz po :-))
    • spinline Re: Strach przed operacja.. 12.06.08, 22:05
      W zyciu przezyłam 2 cesarki z pełna narkoza ale bylo to 20 lat
      temu.Byłam
      młodsza i silniejsza.Zreszta rodzic dzieci to sama radosc.
      ..............................
    • spinline Re: Strach przed operacja.. 12.06.08, 22:05
      W zyciu przezyłam 2 cesarki z pełna narkoza ale bylo to 20 lat
      temu.Byłam
      młodsza i silniejsza.Zreszta rodzic dzieci to sama radosc.
      ..............................
      • spinline Re: Strach przed operacja.. 12.06.08, 22:07
        W zyciu przezyłam 2 cesarki z pełna narkoza ale bylo to 20 lat
        temu.Byłam
        młodsza i silniejsza.Zreszta rodzic dzieci to sama radosc.
        ,,,,,,,,,,,,

        Miec cesarke, a rodzic naturalnie to raczej nie to samo.
        I rodzenie dzieci to nie jest radosc. To jest potworny bol i
        cierpienie.

        • viola61 Re: Strach przed operacja.. 13.06.08, 12:33
          do spinline:Wiesz kiedys tak od razu tej cesarki nie robili. Musiałas swoje
          wycierpiec zanim zapadła decyzja o cięciu.U mnie po wielu trudach i bojach na
          porodówce ,gdy wysiadły nerki i przyszła temperatura 39 stopni zdecydowali,ze
          bedzie cięcie.
          Jako matka, mimo wszystko,mimo przezytych bóli i cierpienia ktore tez przeszłam
          (pewnie tak jak i Ty)twierdze,ze rodzenie dzieci to sama RADOSC.
          Pozdrawiam
          • mona.blue Re: Strach przed operacja.. 13.06.08, 21:25
            Mi się wydawało, że tak bardzo się nie boję operacji, a jak weszłam
            na salę operacyjną to w ryk ;)

            Ale tak poważnie myślę, że trzeba ufać w Opatrzność :)
            • viola61 Re: To dzisiaj..... 20.06.08, 09:58
              To już dzisiaj.Za 3 godz mam wstawic sie do szpitala.Strasznie sie boje
              wszystkiego co bedzie przed i po zabiegu.
              No ale coz-postanowiłam-musze isc.Zreszta tak zbyt długo zwlekałam z
              operacja.Strasznie sie boje :-(
              Pozdrawiam Was.
              Trzymajcie kciuki
              • ferro2 Re: To dzisiaj..... 20.06.08, 11:33
                Trzymam, zycze powodzenia, wszystko bedzie dobrze:))))))
              • mona.blue Re: To dzisiaj..... 20.06.08, 12:09
                Viola, trzymaj się :)

                Strach ma wielkie oczy, nie poddawaj mu się.
                • viola61 Re: To dzisiaj..... 21.06.08, 21:50
                  Witam moich Pocieszycieli.
                  Zawiadamiam,ze jestem po operacji.Zabieg odbył sie tak jak był zaplanowany czyli
                  wczoraj 20 czerwca.Na stół operacyjny weszłam o godz. 16.45.Dzisiaj o 15-tej
                  wypisano mnie do domu.
                  Narazie jestem słaba i obolała ale jak nabiore sił to sie odezwie.
                  Narazie chciałam podziekowac wszystkim,ktorzy pocieszali mnie dobrym
                  słowem-pomogliscie mi w tym oczekiwaniu na zabieg.DZIEKUJE
                  • mjtj Re: Poznań ul. Polna 13.10.08, 10:46
                    Kochani, ja mam mięsniaka 6cm i straszne dolegliwosci czyli okropny
                    bol kręgosłupa i bardzo obfite miesiączki ze skrzepami.ogólnie czuje
                    się slabo, boli mnie często glowa i w podbrzuszu. Mój lekarz już
                    dawno zaproponował mi zabieg ale jakoś zwlekałam.Teraz widzę że
                    chyba nie ma innego wyjścia. W środe jadę jeszcze na konsultację do
                    pani profesor Markowskiej do Poznania jeżeli powie mi to samo w
                    listopadzie ide na operację.Z tego co mowił lekarz oszczędza mi
                    jajniki. Operację będę miec na Polnej w poznaniu.....jeżeli ktoś był
                    tam operowany proszę podzielcie się opinią. Boję sie strasznie.
    • mathias_sammer Re: Strach przed operacja.. 13.10.08, 22:03
      czego tak naprawde sie boisz? narkozy? ciecia? bolu pooperacyjnego?
      sprobuj zdefiniowac swoj strach- a zobaczysz ze ma tylko wielkie
      oczy. taki wiesz no.. wytrzeszcz:)
      m.s.
      • mathias_sammer czy 13.10.08, 22:14
        wlasnie cie operuja?
        :)
        m.s.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka