Dodaj do ulubionych

jestem z planety glupich

14.07.08, 13:49
kilka dni temu rozmawialam z moja kolezanka, troche starsza, z
doswiadczeniem zyciowy,zaprosilam ja zeby pogadac o niczym
weszla na chwile
przyniosla piwo
wiec latwiej wtedy poruszac trudne tematy
powiedziala mi ze zna mnei tyle lat ze w koncu
musi mi powiedziec ze jestem dla wszystkich za bardzo otwarta,
gotowa rzucic wszystko, ze nei wymagam tylko daje
ze ludzie przez to ludzie przestaja mnei z czasem szanowac
przeciez maja wszystko czego chca
dostaja bo ja juz jestem na zawolanie
a ja tez czuje sie zle kiedy proszac o pomoc slysze ze niestety ale
nikt z tych obdarowywanych nie ma dla mnie czasu
wzielam sobie do serca, analizowalam
ona ma racje
przez caly weekend z listy znjomych w telefonie nie odezwal sie nikt
a lista jest z kilkudziesiecioma nazwiskami
tzw. znajomych , przyjaciol
i nie w tym rzecz zeby sie ktos rzucal wszystko ale chocby
zadzwonil i zapytal co slychac
dzis byl telefon
kolezanka
opowiadala jak seiwtnie spedzila weekend, oj zaluj ze nie bylas
neistety nie bylam zaproszoana...no wlasnie
i najwazniejsze- zadzownila poniewaz miala do mnie interes
co powiedzialm
ze mam dosc
naprawde mam

najbardziej siebie :(
Obserwuj wątek
    • shangri.la Re: jestem z planety ziemia:) 14.07.08, 14:04
      Myślę, że podstawowym błędem jaki popełniamy w relacjach międzyludzkich jest
      fakt oczekiwania; sympatii, zainteresowania, uwagi i akceptacji równej naszej
      dla wspomnianych osób.
      Prawda jest taka , że znajomi zazwyczaj zjawiają się w potrzebie i ten fakt
      należy przyjąć z pokorą ale i z radością, że to to właśnie do Ciebie się
      zwracają o pomoc, poradę, czasem tylko dobre słowo:)
      Zwróć uwagę, że mówiłam o znajomych....od przyjaciół, bliskiej rodziny, osób z
      którymi jesteśmy związani uczuciem mamy prawo oczekiwać więcej....:)
      • mariaeva Re: jestem z planety ziemia:) 14.07.08, 14:18
        a szczegolnie od osob ktore twierdza ze
        jstesmy dla nich wazni
        no wlasnei
        ja dl atych calkiem jestem dyspozycyjna
        i ich cisz aboli najbardziej....
    • spinline Re: jestem z planety glupich 14.07.08, 14:41
      Moze kolezanka powiedzila ci prawde.

      W tym cos jest. Nauczyc sie czytac ludzi. W dzungli zyjemy.
      • mariaeva tak 14.07.08, 14:56
        powiedziala prawde
        ja jestem zbyt otwarta
        ale jak mam sie zmienic
        skoro to jest cos dla mnei naturalnego
        nie umiem inaczej
        • spinline Re: tak 14.07.08, 15:23
          Nie jest chyba tak naturalne, skoro spotyka cie przykrosc, wtedy
          gdy ty komus zlote serce, a ktos tobie nic, bo mu tak wygodnie.
          Gdybys byla tak jak mowisz, calkiem otwarta, nie mialabyc tego typu
          znakow zapytania.

          Powinnas krytycznie, ale uczciwie spojrzec na siebie, tak abys
          mogla i siebie chronic na przyszlosc.

          Czesto ludzie traktuja innych tak jakby sami chcieli byc
          traktowani, z wlasnego doswiadczenia wiem, ze to blad.

          Dzis na moich bledach sie nauczylam i wiem, ze nigdy bym tego co
          kiedys zrobilam dzis nie zrobila! Zwyczajnie nie jestem DOBRA
          OSOBA. Ani zla tez nie, gdzies posrodku:=))) W dlugiej skali na
          szczescie.

          Nauczylam sie mowic NIE. I to odwrocilo mi moje zycie o bardzo
          wiele.

          Dlatego warto nauczyc sie tego slowa ...NIE.

          Wyrzucilam z notesu wielu ludzi, jest dzis moze kilku, z ktorymi
          jest calkiem okej. I to mi wystarczy.
          • mariaeva Re: tak 14.07.08, 16:00
            otwarta jestem ale nie na tyle chyba zeby tym niby dobrym
            przyjaciolom i znajomym a tez bliskim powiedziec pas
            chcialabmy mie myslec neimartwic sie nie zastanawiac nad tym co moz
            eznow zrobilma zle
            czy tak wypadalo
            co sobie ktos pomysli
            to chore :(
            nie umiem sie chronic w tym tkwi problem
            gdzies w glowie ma zakodowana senstencje ze dobro wraca
            pewnie tak
            tylko kiedy?
            dzis jestem pelna laze i nie wiem co z soba zrobic
            siedze w necie i szukam sobie odrobiny ciepla
            czy to tak powinno wygladac
            ale nei zadzownie do nikogo znajomego
            po co
            znow prosic sie o kontakt
            dzis wysalam 3 smsy jeden zprosba
            bylo tylko ok
            minal caly dzien
            no wlasnie
            co ze mna jest nie tak?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka