Dodaj do ulubionych

Brak zrozumienia

01.10.03, 04:31
Mojego w stosunku do forow. Nie pojmuje jak mozna sie pojawiac na forum
kazdego dnia i kazdego dnia cos pisac. Nie rozumiem jak to moze Was wciagac. Jestem biernym
obserwatorem i chyba nigdy nie dalabym sie wciagnac w jakies wirtualne przekomarzanie, ktore
widze na niektorych watkach. I zaangazowanie, ktorego raczej nie ryzykowalabym w miejscu tak
zludnym jak internet. Przeciez wszyscy macie domy, rodziny, prace czy szkole. Jak to mozliwe,
ze to nie wystarczy? Czy tez Wasi znajomi z realu korzystaja z tego forum? Nigdy nikogo nie
oceniam (wiec i tu nie robie wyjatku) i na ogol staram sie zrozumiec mechanizmy rzadzace
jakims zjawiskiem. Ale tutaj nie moge, utknelo mi sie. Czy real jest dla Was za nudny? Serio
pytam. Co takiego daje Wam forum czego nie dostajecie w zyciu?

pozdrawiam wszystkich
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Brak zrozumienia 01.10.03, 07:29
      Forum pozwala sie "spotkac" z ludzmi, z ktorymi nie mialbym szans
      porozmawiac gdyby nie siec - ktos siedzi w Anglii, ktos w USA, ktos
      w Koluszkach ktos w Pcimiu - tu wszyscy moga "zobaczyc sie" w
      jednym "miejscu" i jednym czasie, siedzac w domach.

      Zarazem jest (albo powinno byc) na tyle neutralne, zeby mozna bylo
      prowadzic dyskusje "o wszystkim" i w tym bliskie jest forma do klubu
      dyskusyjnego. A co za roznica czy klub w Internecie czy np. w
      kawiarni na ulicy takiej a takiej?

      Poznalem tu wielu bardzo ciekawych ludzi. Z duza czescia z nich
      nadal utrzymuje kontakt, choc na forum dyskutujemy juz rzadko.
      Ten kontakt rowniez jest bardzo fajny.
    • alfika Re: Brak zrozumienia 01.10.03, 09:50
      No widzisz, Lethe, kwieto napisał całkiem do rzeczy.

      Ja z kolei - i nie doszukuj się tu niczego niedobrego - nie rozumiem, jak można
      dziwić się ludziom, którzy robią to, co sprawia im przyjemność?
      Czy to naprawdę jest dziwne, że jeden zbiera znaczki i jeździ po całym kraju
      dla zdobycia wspaniałego okazu, inny fortunę przeznacza na aparaty
      fotograficzne, przesłony, filtry i inne kuwety, a ktoś ostatnie pieniądze wyda
      na książki czy bilet do kina na wyczekiwany film.

      Cóż w tym dziwnego???
      • malwinamalwina Re: Brak zrozumienia 01.10.03, 10:04
        trudno znalezc bez konca nowe osoby na tym samym podworku
        praca, miejsce zamieszkania, jakis klub - po kilku latach wiemy z kim pogadamy,
        kto bratnia dusza a kto (dla nas !) nieciekawy

        dla osob ciekawych ludzi i zycia forum jest otwartymi drzwiami na swiat

        poznalam dzieki nim b interesujacych i sympatycznych ludzi i mam nadzieje ze to
        bedzie trwac :-)
        • tea_time Re: Brak zrozumienia 01.10.03, 12:14
          Kwieto napisal to, co ja moglabym napisac w odpowiedzi na Twoje pytanie, Lethe,
          zatem nie bede sie powtarzac. Dodam tylko jedno od siebie:

          Przypuszczenie, ze ktos jest na Forum dlatego, ze zycie realne ma nieciekawe,
          malo barwne, niesatysfakcjonujace jest jednym z podstawowych stereotypow
          myslenia, z jakim spotykam sie na necie. W moim przypadku o obecnosci lub jej
          braku decyduje wylacznie czas. Jesli mam go wiecej i moge go podarowac nie
          zaniedbujac niczego w zyciu - pisze. Nie ma to nic wspolnego z moim zyciem, na
          intensywnosc i kolor ktorego nie narzekam:) Pozdrawiam Tea
    • mary_ann Re: Brak zrozumienia 01.10.03, 12:45
      Rozumiem dokładnie wymienione przez kwieto i innych zalety kontaktów
      forumowych i nie insynuuję, że stali bywalcy forum mają jakieś problemy z
      życiem w realu (chyba że w sensie, o ktorym za chwilę, tj. w wymiarze
      czasowym :-)
      Ale ja podobnie jak letho pewien problem ze zrozumieniem mechanizmu stałej
      obecności na forum mam. Otóż wiele osób wydaje się poswięcac swej bytności
      tutaj prostu masę czasu! I tu pojawiają się dwie główne możliwości :

      - albo (tu warto przeanalizować godziny wpisów, ew. nazwy domen) piszecie z
      pracy - w takim razie serdecznie zazdroszczę Wam roboty, która na to pozwala
      (ja w pracy nie mam często czasu nieomal siusiu zrobić), a posada stróża
      parkingowego chyba to nie jest, bo dostęp do internetu w stróżówkach należy
      póki co do rzadkości;

      -albo piszecie z domu lub kafejki internetowej - wtedy rzeczywiście może
      nasuwać się podejrzenie, ze wiele czasu dla bliskich Wam nie zostaje, bo nie
      ma jak, fizycznie.

      Wątpliwości moje nasila fakt, że wiele wypowiedzi to naprawdę
      solidne "wypracowania" (bez negatywnych konotacji). Może popełniam błąd,
      mierząc innych swoją miarą, ale mnie napisanie sensownej wypowiedzi na powazne
      tematy egzystencjalno-eschatologiczne :-), jakie często tu się pojawiają,
      zajęłoby pół dnia, stąd często milczę, kiedy rece aż świerzbią, by się
      dopisać. Ale może Wy (umowni Wy, proszę się nie obrażać) myślicie i piszecie
      szybciej.

      Do tego niektóre wątki zamieniają się w kilkugodzinne dyskusje nieomal na
      żywo - i znów pojawia się problem czasu tu spedzonego (i jego REALne
      implikacje).

      Jakby tego wszystkiego było mało, dopisanie się do wątku zmusza niejako
      (psychicznie i towarzysko) - do kontynuacji udziału. Nie wystarczy zatem mieć
      czas na jedniokrotne dopisanie się, trzeba jeszcze przez kilka dni śledzić
      losy wątku - implikacje jw.

      Nie chce mi się wierzyć, żebyście wszyscy byli administratorami sieci,
      emrytami lub matkami na wychowawczym. To jak to jest?

      Nie zrozumcie mnie źle - nikomu niczego nie zarzucam, jestem po prostu
      ciekawa, jak to się dzieje. Piszcie.

      mary_ann
      (co już musi pędzić i do wieczora pewnie nie nadrobi czasu tak miło tu
      spędzonego:-)
      • Gość: jar Re: Brak zrozumienia IP: 195.136.33.* 01.10.03, 12:57
        mila odskocznia od pracy na chwilke..poza tym lubie sluchac co maja inni do
        powiedzenia, jakos tak lepiej sie czuje:)... a w zyciu prywatnym? hmm.. nie,
        nie narzekam na nude, czesciej raczej na brak czasu...:)
      • Gość: girlfriend Re: Brak zrozumienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 13:15
        Marry ann, są zawody (popatrz ilu naukowców pisze na gazecie.pl!) które nie
        polegaja na "staniu przy taśmie", ktore pozostawiaja sporo czasu. Nastawiasz
        jakąś "zupę" i masz więcej wolnego niż zajętego. Albo pracujesz on call.
        Mnie na przykład w gruncie rzeczy płacą za pomysły i wiedzę a nie za obecność i
        wyrobnictwo.
        Poza tym potrafię sobie wyobrazić, że można pracować przy kompie i co pół
        godziny wskakiwać na kilka minut w celach, hmm...higienicznych :)

        pzdr
    • Gość: girlfriend Re: Brak zrozumienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.03, 13:09
      Pozwolę sobie zwrócić uwagę na fakt, ze net jest to taki pub, w którym NON STOP
      siedzą miliony ludzi. W tym dziesiątki tysięcy interesujących.

      Nie jestem już w liceum. Żeby spotkać się z przyjaciółmi, muszę się raczej z
      nimi wcześniej umowić, i to z reguły tydzień wcześniej co najmniej, a są i
      tacy, z którymi i miesiąc wcześniej.

      Forum działa tak, że o której godzinie nie przyjdziesz, zawsze kogoś
      sympatycznego i/lub mądrego spotkasz. Nie mowiąc już o tym, że nie jest nawet
      konieczna obecność tego kogoś "w czasie rzeczywistym". Także dla mnie nie ma w
      tym nic dziwnego.

    • Gość: jar Re: Brak zrozumienia IP: 195.136.33.* 01.10.03, 13:14
      > Mojego w stosunku do forow. Nie pojmuje jak mozna sie pojawiac na forum
      > kazdego dnia i kazdego dnia cos pisac. Nie rozumiem jak to moze Was wciagac.

      hehehe... jak w tym kawale "idziemy na ryby, ale ja nie potrafie lowic, a co tu
      potrafic -nalewasz i pijesz" hahahahaha
      • m.malone Re: Brak zrozumienia 05.10.03, 17:23
        Gość portalu: jar napisał(a):
        >
        > hehehe... jak w tym kawale "idziemy na ryby, ale ja nie potrafie lowic, a co
        >tu potrafic -nalewasz i pijesz" hahahahaha

        Cześć Jar:)
        To co, czego Ci nalać?:DDD
        Pozdrawia wszystkich
        Emeryt
        MM
        • yagnieszka Re: Brak zrozumienia 05.10.03, 18:45
          Fascynuje mnie wirtualny swiat Internetu. Mozliwosc istnienia niezliczonej
          ilosci wymiarow i poplatan komunikacji. Nie jest az tak istotne kto, co pisze
          ale sam fakt przecinania sie tylu fal. Czekam wciaz na artyste, ktory by mi to
          namalowal.
          • m.malone Re: Brak zrozumienia 05.10.03, 21:05
            Yagnieszka, czy kiedy spacerujesz po jesiennym lesie, wołasz artystę, żeby Ci
            go namalował?
            Właśnie, masz to wszystko przez sobą, oglądasz to, widzisz jak żyje i zmienia
            się. Piękne, prawda? I Fascynujące!
            Pozdrowienia
            MM

            __

            Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
            - irlandzkie (podobno)
            • yagnieszka Re: Brak zrozumienia 05.10.03, 21:16
              m.malone napisał:

              > Yagnieszka, czy kiedy spacerujesz po jesiennym lesie, wołasz artystę, żeby
              Ci
              > go namalował?
              > Właśnie, masz to wszystko przez sobą, oglądasz to, widzisz jak żyje i
              zmienia
              > się. Piękne, prawda? I Fascynujące!
              > Pozdrowienia
              > MM
              >
              > __
              >
              > Kiedy Bóg stwarzał czas, stworzył go wystarczająco dużo
              > - irlandzkie (podobno)

              Ale dziecko w mojej duszy domaga sie ksiazki z obrazkami :)
    • ziemiomorze Re: Brak zrozumienia 05.10.03, 23:18
      lethe napisała:

      > Mojego w stosunku do forow. Nie pojmuje jak mozna sie pojawiac na forum
      > kazdego dnia i kazdego dnia cos pisac. Nie rozumiem jak to moze Was wciagac.
      Je
      > stem biernym
      > obserwatorem i chyba nigdy nie dalabym sie wciagnac w jakies wirtualne
      przekoma
      > rzanie, ktore
      > widze na niektorych watkach. I zaangazowanie, ktorego raczej nie
      ryzykowalabym
      > w miejscu tak
      > zludnym jak internet.

      a dlaczego nie?
      a dlaczego zludnym?

      [...]
      > Czy real jest dla Was za
      > nudny?

      real jest nudny i internet tez, psiakostka, ale zyc trzeba, nie

      Serio
      > pytam. Co takiego daje Wam forum czego nie dostajecie w zyciu?

      kilka bardzo bliskich, waznych dla mnie relacji tu sie zaczelo,
      jestem tu dla ludzi - tu o wiele latwiej odroznic tych fajnych od niefajnych;
      jestem tu tez dla siebie - o wiele latwiej tutaj dowiedziec sie, kim sie
      jest/chcialoby sie byc, czego sie chce
      no i latwiej mi sie mysli na glos, czyli piszac - w dyskusji pisanej o wiele
      lepiej poukladac sobie wszystkie mysli niz w rozmowie

      z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka