12.08.08, 01:05
Cześć. Nie wiem czy na dobrze trafiłam. Mam ogromny problem ze samą sobą. A mianowicie chodzi mi o moje lęki. Jeszcze nie tak dawno byłam normalną, zwariowaną dziewczyną,a teraz jestem zamknięta w sobie, boję się wychodzić z własnego domu, boje się kontaktu z ludźmi,których nie znam. Sama nie pójdę do lekarza, na zakupy, nawet nie zadzwonię na informację, tylko ktoś za mnie musi to robić, dosłownie jak małe dziecko. Mam straszne wahania humoru, potrafię się smiać bez powodu,a za chwilę płaczę i kładę się spać,żeby jak najszybciej minął ten bezsensowny dzień,lecz następnego dnia jest identycznie... Czy może ktoś mi doradzić co w takiej sytuacji powinnam zrobić? Z góry dziękuję. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • szarylemur Re: Lęki 12.08.08, 03:09
      musisz sama przemagac swoje lęki, krok po kroku.
      ewentualnie mozesz skoncentrowac sie na zapewnieniu sobie stalej opieki, ale to
      ma krotkie nozki.
      moze pomoga ci leki. i psychoterapia.
      pozdrawiam :)

      • lofbergs.lila Re: Lęki 12.08.08, 08:30
        szarylemur napisała:

        > musisz sama przemagac swoje lęki, krok po kroku.
        > ewentualnie mozesz skoncentrowac sie na zapewnieniu sobie stalej
        opieki, ale to
        > ma krotkie nozki.
        > moze pomoga ci leki. i psychoterapia.
        > pozdrawiam :)
        >


        :D :D :D forum psychologia, za kazdym razem, gdy je odwiedzam
        rozbawia mnie ogromnie
        Szarylemur- biorac pod uwage kwestie sredniej ilosci produkowanych
        przez Ciebie wyrazow na fp ( czyli duzo za duzo :)))
        to
        ta konkretna wypowiedz
        a wlasciwie
        chyba miala byc to rada
        jest skromnie nadzwyczaj ubrana w slowa
        i malo empatyczna...


        p.s. do autorki watku
        dziewczyno, nie szukaj tu pomocy, tylko u lekarza
        sadze, iz w tej sytuacji to jedyne dobre wyjscie
        powodzenia
        • szarylemur Re: Lęki 12.08.08, 17:47
          akurat w sytuacje autorki watku, latwo mi sie wczuc.
          stad rada taka a nie inna.
          moge dodac tylko tyle, ze pomoc, wsparcie ze strony innych moga zlagodzic
          przykre doznania zwiazane z rozsprzestrzenianiem sie lęku, ale problemu nie
          zlikwiduje.
          glowna prace musi wykonac ona sama, pomalutku, powolutku oswajac swiat od nowa.
          jesli stan jest ciezki, warto wspomoc sie lekami. aby dotrzec do zrodla sytuacji
          - warto podjac psychoterapie.

    • basia2012 Re: Lęki 12.08.08, 06:09
      moja droga lęki nie biorą się z powietrza z reguły towarzyszą
      chorobie ,udaj się do lekarza on pokieruje cię dalej nawet może byc
      to lekarz 1-go kontaktu,to trzeba leczyc samo nie przejdzie,dasz
      radę im szybciej się wyleczysz tym lepiej. PORDR. BASIA
      • kaa.lka Re: Lęki 12.08.08, 15:22
        Basiu,
        mnie sie wydaje z tego co przeczytalam, ze wlasnie z powietrza bo
        nie zidentyfikowala zkad.
        pozdrawiam
        ka
        • basia2012 Re: Lęki 12.08.08, 16:01
          mylisz się MOJA DROGA LĘKI TO ZJAWISKO CHROBOWE I TRZEBA LECZYC,MAŁO
          WIESZ O ŻYCIU,TRZEBA MIEC TROCHĘ LATEK ŻEBY WIEDZIEC O TYM,POGADAMY
          JAK BEDZIESZ MIAŁA TYLE LAT CO JA pozdr. BASIA
    • internaldesire Re: Lęki 12.08.08, 15:05
      Dziękuję Wam za odpowiedzi. W sumie nie szukałam tutaj pomocy, tylko chciałam się doradzić co mam w tej zaistniałej sytuacji zrobić. Nie zapytałam się bliskich mi osób,gdyż jest to dla mnie w pewnym sensie krępujące. Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
      • ryza_malpa1 Re: Lęki 13.08.08, 11:19
        Proponuje udac się do lekarza - psychiatry. Lęki z łatwością leczy się "lekką "
        farmakologią. Trochę pigułek i po sprawie - ulga przeogromna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka