Dodaj do ulubionych

Do grobu sie zlozcie

IP: *.unl.edu 06.10.03, 22:07
niech teraz ladny kopczyk usypia. Dla nich WY juz nie zyjecie. Rozejda sie po
domach, paciez zmowia i zapomna. Chwila, chwila, a co z WAMI ? To glupie,
przeciez juz raz umarliscie, DLA NICH. Teraz musicie umrzec dla SIEBIE.
Postarajcie sie mocno. Jestem ciekaw komu sie uda umrzec w myslach. Co
najwyzej mozna siebie ujrzec pod ziemia, rozczlonkowanym na miliardy czesci,
ale nidgy kompletnie pozbawionego SWIADOMOSCI. Jak to jest, czy NIEBYT jest
niewykonalny ?
Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: girlfriend Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 22:10
      czy z faktu ze czegos nie potrafimy sobie wyobrazić wynika ze nie może tak sie
      stać?

      • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 22:13
        tego nie twierdze, ale w tym nasza jedyna nadzieja, ze nie bedziemy mogli
        umrzec, chocbysmy nie wiem jak chcieli.
        prywatnie tak wlasnie uwazam, ze swiadomosc trwa zawsze i trwac bedzie po wsze
        czasy.
        • Gość: girlfriend Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 22:25
          potrzebujesz takiej nadziei? dlaczego? musisz nie umrzeć?
          • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 22:36
            ja nie potrzebuje takiej nadziei. nie musze nie umrzec. nie mam wyjscia,
            bede zyl wiecznie.
            • Gość: girlfriend Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 22:39
              szachrajstwo trochę ... ;)
              ale niech Ci będzie

              czy jak Cię o coś zapytam, to odpowiesz?
              • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 22:42
                pytaj.
                • Gość: girlfriend Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 22:45
                  Jesteś szczęśliwym człowiekiem?
                  • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 22:51
                    zaczynam otwierac okna.
                    • Gość: girlfriend Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 22:56
                      niewiem czy to dobrze, bo pomiędzy galaktykami jest nie tylko ciemno i cicho
                      ale też niestety zimno
                      • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 23:05
                        skad wiesz, ze zimno ? przytul sie mocno wiec.
                        • Gość: girlfriend Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 23:13
                          > skad wiesz, ze zimno ? przytul sie mocno wiec.
                          no właśnie. jestem pewna, ze mylisz się co do celu egzystencji.
                          na dziś dobranoc, kochanie :)
    • komandos57 Re: Do grobu sie zlozcie imaginie z przyjaciolka 06.10.03, 22:15
      juz cie ten pierdolec imaginku zaatakowal?szybciusio do worek.Kaftaniczek i ...
    • Gość: Triss Merigold Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.acn.waw.pl 06.10.03, 22:15
      jak nie masz większych problemów kobieto to moje gratulacje.
      • komandos57 Re: Do grobu sie zlozcie 06.10.03, 22:21
        stary mocz odprowadzam siusiakiem.zem nie baba.
    • cossa Re: Do grobu sie zlozcie 06.10.03, 22:42
      Imagine, po coz sie do grobu skladac?
      czas jeszcze na to przyjdzie.
      dalsze pozniej dopisze, teraz pytanie

      jaki jest wg Ciebie powod zycia na ziemi?

      pozdr.cossa
      • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 22:50
        moze lepiej, czego konsekwencja jest zycie ? szczerze mowiac nie wiem, ale
        jesli mialabym wybrac to jestem za "ciazeniem karmicznym". Innymi slowy, nasze
        dusze sa tak oblepione naszymi "grzechami" (to tez materia), ze niemozliwe jest
        uzyskanie ktorejs tam predkosci kosmicznej i ucieczka z tego wymiaru. Podobnie
        jak balon ma swoj balast, tak nasze dusze posiadaja swe "piegi" karmiczne
        dolujace owe dusze do matki ziemi. a czy jest jakis cel ? nie ma zadnego poza
        fizyczna niesmiertelnoscia, o ktora egzystencja nieustannie sie prosi, podczas
        gdy my robimy wszystko, by wlasnie umierac.
        Pozdr, Imagine.
        • cossa Re: Do grobu sie zlozcie 06.10.03, 23:10
          ale.. czy wg Ciebie mamy tu cos do zrobienia?
          czy tylko probowac przetrwac i cialo
          do ziemi zlozyc jak przyjdzie czas?

          pozdr.cossa
          • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 23:27
            to jest bardzo indywidualne zagadnienie. nie wierze w rozwoj duszy wiec nie
            moze byc moim celem rozwiazywanie karmy po to by juz tu nie wrocic. ale tak czy
            inaczej nie chcialbym tu juz wrocic, wiec nad karma wypadaloby popracowac.
            kiedys przygotowalem sobie liste hipotetycznych "zadan" jakich mialbym sie
            podjac tu na ziemi. po skresleniu wszystkich (prawie) zostala mi jedna pozycja.
            zycie wieczne na ziemi jako dlugofalowy cel. mysle, ze o to wlasnie chodzi
            calej egzystencji by PRZERWAC CYKL ZYCIA I SMIERCI i zamienic go w nieustajace
            zycie. smierc jaka znamy jest absurdem.
            Imagine.
            • cossa Re: Do grobu sie zlozcie 06.10.03, 23:33
              racja, ale chyba poruszamy sie po roznych plaszczyznach
              pytam sie o cialo - po co duszy cialo? umysl, emocje?
              czy maja nam "przeszkadzac" w osiagnieciu celu?
              chyba ze mowisz o niesmiertelnosci ciala?

              pozdr.cossa
              • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 23:38
                mowie wlasnie o niesmiertelnosci ciala.
                • cossa Re: Do grobu sie zlozcie 06.10.03, 23:41
                  ojc, to tu doszlismy do moich granic ;)
                  jak je przekrocze - powroce by kontynuowac ;)

                  pozdr.cossa

                  Gość portalu: Imagine napisał(a):

                  > mowie wlasnie o niesmiertelnosci ciala.
                • jmx Re: Do grobu sie zlozcie 07.10.03, 00:22

                  Arystoteles chyba o tym wspominał ;-).
                  Chodziło mu o obieg materii, popularne "nic w przyrodzie nie ginie". Jeśli
                  patrzeć na to z tego punktu widzenia - nasze ciało jest/bedzie pożywką dla
                  innych stworzeń - to w istocie, osiągniemy nieśmiertelność fizyczną.
                  • komandos57 Re: Do grobu sie zlozcie 07.10.03, 00:26
                    jmx napisała:

                    >
                    > Arystoteles chyba o tym wspominał ;-).
                    > Chodziło mu o obieg z tego punktu widzenia innych stworzeń
                    nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn
                    czym siusiasz?
                    • jmx Re: Do grobu sie zlozcie 07.10.03, 00:35

                      Jak każdy - moczem. A Ty nie? ;-)
              • Gość: girlfriend ja wiem, po co jest ciało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 10:25
                wczoraj mi to ktoś powiedział: "kocha się duszą przy pomocy ciała"
                więc po to :)
    • jmx Re: Do grobu sie zlozcie 06.10.03, 23:10
      Gość portalu: Imagine napisał(a):

      > Jak to jest, czy NIEBYT jest niewykonalny ?

      Niebyt nie jest wykonalny, szczególnie przez fizyczna istotę. Poza tym -
      zawsze COŚ jest więc... niebytu nie ma ;-)

      A moze chodzi Ci to o to, że już (w tej chwili) nie-żyjemy i potrzeba nam
      umrzeć, by narodzić się naprawdę?
      • Gość: Imagine Re: Do grobu sie zlozcie IP: *.unl.edu 06.10.03, 23:31
        taki model tez rozpatrywalem. Inaczej to biorac, ze obecna zycie jest smiercia
        do ktorej dostajemy sie poprzez fizyczne narodziny. Natomiast smierc fizyczna
        jest, gdy patrzac na to z "drugiej strony lustra", narodzinami w innym wymiarze.
        W pewnym sensie jest tak jak mowisz. Smierc, ktorej sie tak boimy, da nam nowe
        zycie, prawdziwsze, subtelniejsze, poza przstrzenia i czasem.
        Imagine.
    • Gość: ryb Zycie na krawedzi... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.10.03, 23:34
      Dzisiaj mnie powiedziano, ze jak sie nie uspokoje z moim stylem zycia, to mam
      blizej niz dalej (to tak po wczorajszym malym incydencie). No wiec, mam rzucic
      palenie, drastycznie ograniczyc alhohol (zdurmieli kompletnie), spac min 8
      godzin dziennie (nie da sie), ograniczyc sol w potrawach, cos tam jeszcze o
      zarciu, ograniczyc nadwage (wielka mi nadwaga, 5kg) i zyc bezstresowo (ale to
      musi byc nudne)...Zapytalem, czy od czasu do czasu moge wstac od kompa i
      pobiegac? Wiecie co powiedzieli? Ze lepszy rowerek...Nawet pobiegac nie mozna.
      Oszaleli chyba z takimi zaleceniami...

      Takze po Twoim watku Imagine, gdyby co, to ja do Ciebie przyjde i Ci powiem
      jak TAM jest. Wierze, ze napewno sie ucieszysz na moj widok...


      Pozdr.


      ryb
      • Gość: Imagine Re: Zycie na krawedzi... IP: *.unl.edu 06.10.03, 23:37
        blagam cie, zrob to i przyjdz. nie moge sie doczekac jakiegos kuriera
        STAMTAD. ale jeszcze troche tu popal z nami.
        Imagine.
        • Gość: ryb Re: Zycie na krawedzi... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.10.03, 23:43
          Masz jak w banku, wszystko Ci powiem...


          Pozdr.


          ryb
          • Gość: Imagine Re: Zycie na krawedzi... IP: *.unl.edu 06.10.03, 23:46
            a po czym cie rozpoznam ?
            • Gość: ryb Re: Zycie na krawedzi... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.10.03, 23:50
              Przedstawie sie ladnie, moze troche chlodem powiac, ale Ty napewno bedziesz
              cieplo ubrany...


              Pozdr.


              ryb
          • komandos57 Re: Zycie na krawedzi... 06.10.03, 23:47
            fajnie ze jestes Rybo.moge nieskromnie zapytac czy moja propozycja dla ta_ na
            sygnaturke jest piekna?
            • Gość: ryb Re: Zycie na krawedzi... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 06.10.03, 23:52
              Witaj, jeszcze nie czytalem i chyba nie przeczytam, bo mnie przeganiaja do
              lozka...A mialo byc bez stresow...hehehehe
              • komandos57 Re: Zycie na krawedzi... 06.10.03, 23:57
                to taki tylko zadedykowane dla ta_- wiesz,ten kurwiszon sie tak wabi. z
                ogonem,bez ogona.
                wiem ze nie chcesz sie narazic i wolisz dac noge.w koncu zesz autorytet.a moze
                woj brat i o mnie cos nabazgrac?zem zazdrosny ze tylko o imaginie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka