Obie strony monety

07.10.03, 11:58

Czytam sobie:

" Kobiety w rzeczywistosci wiedza mniej o mezczyznach, niz im sie wydaje.
Przez cale stulecia wyksztalcily w sobie umiejetnosc przystosowywania sie do
mezczyzn, co nie oznacza, ze ich rozumieja.
Kobiety czesto zyja w zludnym przeswiadczeniu, iz mezczyzni maja znacznie
latwiejsze zycie, w porownaniu z ich wlasnym losem. Nigdy nie uswiadamiaja
sobie, jak ciezkim i skomplikowanym wysilkiem jest dla mezczyzny dojscie do
prawdziwej doroslosci.
Nie zdaja sobie sprawy, jak trudna i uciazliwa jest droga, ktora musi
przebyc chlopiec, zmuszony odseparowac sie od poczatkowo niezbednej w jego
zyciu opiekunczosci matki i zdobyc doswiadczenia nie bedace jej
doswiadczeniami, ktorych nie moze sie nauczyc ani na jej przykladzie, ani
sluchajac jej rad. Biorac pod uwage te czynniki, latwo zrozumiec, iz
dziewczynka musi sie nauczyc byc podobna do swojej matki, podczas gdy
chlopiec musi sie nauczyc byc innym od niej, baczac jednoczesnie, by ta
innosc nie przerodzila sie w antagonizm lub strach".

Mysle sobie: Obie strony monety nigdy nie patrza na ten sam swiat.

Tea
    • Gość: jar Re: Obie strony monety IP: 195.136.33.* 07.10.03, 12:05
      > dziewczynka musi sie nauczyc byc podobna do swojej matki, podczas gdy
      > chlopiec musi sie nauczyc byc innym od niej

      hehehe.... no cos ty, po co ma starac sie byc rozny od mamuci skoro wystarczy
      upodabniac sie do tatusia?...:))))
      • tea_time Re: Obie strony monety 07.10.03, 12:29
        To nie musi byc tozsame, Jar:) Wybierasz droge na skroty, wstydz sie:)
        Tea
        • Gość: jar Re: Obie strony monety IP: 195.136.33.* 07.10.03, 12:54
          > To nie musi byc tozsame, Jar:) Wybierasz droge na skroty, wstydz sie:)

          no wstydzem siem oj..oj tak strasznie...:((.. ale nie rozumiem tego wywodu,
          ze chlopiec stara sie byc rozny od matki,... bo..bo...bo on taki do niej jest
          podobny?? eee.... jak sie zastanowic, to rzeczywiscie jest duze podobienstwo...
          nie, nie moge, no nie widze..ops...juz wiem!!! wiem wiem wiem,.. to ta grupa
          chlopcow, ktorzy przebieraja sie w sukienki i nosza rajstopki, tak?.. to ci, co
          nigdy w pilke nie grali bo woleli w gume skakac? albo lalkami sie bawili
          zamiast misia gwa....hmmm... no nie, to nie najlepszy przyklad ten ostatni...
    • Gość: girlfriend Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:13
      dorzuciłabym jeszcze o wiele silniejszaą presję społeczną w stosunku do
      mężczyzn, o wiele mniejsze spektrum możliwych dróg w życiu no i ograniczoną - w
      stos.do kobiet - decyzyjność w kwestii posiadania potomstwa.

      Oni mają gorzej na bank.
      Co jest niesprawiedliwe, bo generalnie są fajniejsi.
      • ivek1 Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:19
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > Oni mają gorzej na bank.

        Upieralbym sie, ze jeszcze maja mniej przyjaciol. (pisalem juz kiedys o tym sa
        wprawdzie tacy szczesliwcy jak jar, ale...

        > Co jest niesprawiedliwe, bo generalnie są fajniejsi.

        O rany girlfriend naprawde teraz rozumiem dlaczego M.Malone chcialby zebys sie
        zalogowala
        ;))


        • Gość: girlfriend :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:47
          nie mogę się zalogować, bo jestem monoandryczna, hihi ;)
          • tea_time Re: :-) 07.10.03, 12:49
            Dobrze, ze nie ninoandryczna;)
            Tea
      • tea_time Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:19
        Eee tam, zaraz fajniejsi:), fajni sa, to prawda, ale niektorym fajnym
        (kobietom) tez niczego fajnego nie brakuje:) Tea
        • malwinamalwina Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:21
          oni sa fajniejsi dla girlfriend bo czynia ja szczesliwa :-)
          tak to rozumiem

          inaczej trzeba by kryteria "fajnosci" ustalic
          • tea_time Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:23
            Ludzie czynia nas szczesliwszymi? Yhy:) Spora wladze nad soba oddajemy innym:)
            Tea
            • malwinamalwina Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:25
              eeee, sa takie domeny w zyciu eeee ze mezczyzne trudno zastapic ....;-)))
              tzn niby mozna ale ....buuuuuuu
              • tea_time Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:28
                Instalacja nowego systemu w komputerze?:)
                Tea
                • ivek1 Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:30
                  tea_time napisała:

                  > Instalacja nowego systemu w komputerze?:)
                  > Tea

                  Doprawdy raczysz sobie zartowac Tea'a

                  Zreszta mam znajoma (hetero), ktora sama sobie Linuksa zainstalowala.
                  Ivek

                • Gość: girlfriend ooo... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:51
                  ja sobie wszystko sama instaluje, bo przeciez teraz to robota dla
                  przedszkolaka - wszystko się samo instaluje !

                  także strzał w płot ;)
                  • tea_time Re: ooo... 07.10.03, 12:53
                    Wiem, raczylam sobie tylko, jak Ow zauwazyl:)
                    Tea
        • Gość: girlfriend Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:49
          > Eee tam, zaraz fajniejsi:), fajni sa, to prawda, ale niektorym fajnym
          > (kobietom) tez niczego fajnego nie brakuje:) Tea

          no właśnie n i e k t ó r y m kobietom i w i ę k s z o ś c i mężczyzn ;))))
          • tea_time Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 07.10.03, 12:51
            Ales uparta kobieta:) Szanuje Twoje zdanie, jednak pozostane przy swoim: sa
            fajne kobiety i fajni mezczyzni, nie wiem, ktorych jest wiecej, moze nie ma
            roznicy;) Tea
            • Gość: girlfriend a czy jakas kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:53
              jest fajniejsza od kazdego mężczyzny? ha!
              • tea_time Re: a czy jakas kobieta 07.10.03, 12:54
                Ale od fajnego?:)
                • Gość: girlfriend Re: a czy jakas kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 12:59
                  od tego Najfajniejszego :)
                  • tea_time Re: a czy jakas kobieta 07.10.03, 13:22
                    Skoro naj to jest bezkonkurencyjny i wobec innych mezczyzn:)
                    Tea
                    • Gość: girlfriend Re: a czy jakas kobieta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 13:33
                      czyli wygrał reprezentant drużyny mężczyzn, hihi ;)
                      • tea_time Re: a czy jakas kobieta 07.10.03, 13:49
                        Nie jest wykluczone, ze w poprzednim wcieleniu byl kobieta i dlatego taki
                        fajny, ze az naj;) Tea
      • jmx Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 09.10.03, 01:58
        Gość portalu: girlfriend napisał(a):

        > Oni mają gorzej na bank.
        > Co jest niesprawiedliwe, bo generalnie są fajniejsi.

        Taaa, pogadaj z klientkami Niebieskiej Linii.
        Wszyscy faceci są generalnie fajni. Tylko baby nie te.
        • Gość: girlfriend Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 10:33
          Laska - napisałam : generalnie. To nie wyklucza istnienia s....synów.
          • melanie Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 09.10.03, 19:18
            Generalnie girl ma racje. Mimo, ze jestem kobieta, musze z przykroscia
            stwierdzic, ze generalnie mezczyzni sa lepsi, madrzejsi, czyli "fajniejsci". A
            juz szczegolnie jako przelozeni. Maja (caly czas pisze generalnie!, czyli
            jezeli wezmiemy jednakowa ilosc losowo dobranych mezczyzn oraz kobiet) tez
            wieksze poczucie humoru, sa mniej zawistni itd. Ale oczywiscie sa kretyni
            faceci oraz super kobietki!
            • Gość: girlfriend Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.03, 19:25
              to Ci sprawia przykrość?
              przykrość to by była, jakby było odwrotnie...
              • melanie Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! 09.10.03, 19:31
                Gość portalu: girlfriend napisał(a):

                > to Ci sprawia przykrość?
                > przykrość to by była, jakby było odwrotnie...

                Przykre to jest dlatego, ze kobiety maja bardzo duzy wplyw na mezczyzn (chechez
                la femme) i czasem przykro widziec, jak jakis fajny facet jest zmarnowany przez
                zla kobiete. A tak bardzo czesto bywa
                • jmx Dlaczego? 09.10.03, 23:10
                  melanie napisała:


                  > Przykre to jest dlatego, ze kobiety maja bardzo duzy wplyw na mezczyzn
                  (chechez
                  >
                  > la femme) i czasem przykro widziec, jak jakis fajny facet jest zmarnowany
                  przez
                  >
                  > zla kobiete. A tak bardzo czesto bywa

                  Dlaczego większość kobiet traktuje mężczyzn jakby byli ubezwłasnowolnieni?
                  Tzn. o tym "marnowaniu" piszę. Marnować sobie życie można z głupoty albo
                  lenistwa i obu płci to dotyczy.
                  • komandos57 Re: Dlaczego? 09.10.03, 23:14
                    jmx napisała:

                    > melanie napisała:
                    > > Dlaczego większość kobiet traktuje mężczyzn obu płci
                    ?????????????????????????????????????
                    niezle rozrabiasz.sadzisz ze facet moze miec obie plecie naraz?a
                    ktora "idzie"pierwsza?
                    • jmx Re: Dlaczego? 09.10.03, 23:21

                      To Ty nie wiedziałeś, że każdy mężczyna był dziewczynką (w życiu płodowym)?
                      Niektórym to zostaje ;-)))))
                      • komandos57 Re: Dlaczego? 09.10.03, 23:24
                        wiem,wiem.kwieto i imaginek ciagle sa dziewczynkami.sliczne,zgrabne,malujace
                        sie,delikatne dziewki.
                      • Gość: jar Re: Dlaczego? IP: 195.136.33.* 10.10.03, 08:54
                        > To Ty nie wiedziałeś, że każdy mężczyna był dziewczynką (w życiu płodowym)?
                        > Niektórym to zostaje ;-)))))

                        hehehe.... co??????????????????
                  • melanie Re: Dlaczego? 09.10.03, 23:26
                    Nie wiem dlaczego tak sie dzieje, moze dlatego, ze kobiety sa sprytniejsze
                    (czyt. chytre), ale mezczyzna czesciej jest ubezwlasnowolniony (nawet o tym nie
                    wiedzac) niz kobieta. Chodzi mi o to, ze kobiety potrafia doskonale
                    manipulowac, sa doskonalymi na ogol aktorkami. Mezczyzna jest bardziej
                    delikatny, wrazliwy,przy tym na ogol pod wieloma wzgledami pozostaja jak
                    dzieci, latwowierni, prosci (w dobrym tego slowa znaczeniu), czesto prozni.
                    Wiec manewrow dla manipulacji jest dosc. Przy tym, jak jest zakochany, to
                    idealizuje swoja wybranke. Kobieta na ogol kocha, ale razem z wadami, zdajac z
                    tych wad sprawe,
                    natomiast dla zakochanego mezczyzny ukochana to ideal, wiec robi, co mu szepnie
                    na uszko. Dlatego kobieta zla, malostkowa, zawistna moze zrobic duzo wiecej
                    krzywdy, niz taki sam mezczyzna. Natomiast dobra, madra kobieta moze
                    uszczesliwic meza, a syna wychowa na dobrego czlowieka i prawdziwego mezczyzne.
                    Kiedy uczen spytal Sokratesa, czy ma sie ozenic, to ten mu odparl: "W kazdym
                    przypadku powinienes sie ozenic! Jezeli bedziesz mial dobra kobiete, bedziesz
                    szczesliwy, jezeli zla, zostaniesz filozofem."
                    • komandos57 Re: Dlaczego? 09.10.03, 23:32
                      melanie napisała:
                      Mezczyzna jest bardziej
                      > delikatny, wrazliwy,przy tym w zespermowanych slipkach spi spokojnie
                      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                      ja zawsze spie spokojnie.A wiesz dlaczego kobiety lubia jak facet chrapie?
                    • jmx Re: Dlaczego? 09.10.03, 23:52

                      Nie lubię przedstawienia pod tytułem "mężczyźni są tacy, śmacy, owacy" bo
                      mężczyźni są różni - tak jak i kobiety. Znam zakochane kobiety, które zrobią
                      wszystko dla mężczyzn, którzy nimi pomiatają. I jaki stąd wniosek? Że osoba,
                      która ma takie "wredne" zapędy zawsze w tłumie znajdzie swoją ofiarę. Ale to
                      nie zależy od płci tylko od charakteru, braku asertywności, niskiej samoocenie
                      i jeszcze tysiącu czynnikach.

                      Nie lubię traktowania mężczyzn jak dużych dzieci i zwalania całej
                      odpowiedzialności np. za nieudany związek na kobiety - bo jej "wina", ze nie
                      jest dość interesująca, ładna, inteligentna i nie potrafi faceta "zatrzymać
                      przy sobie". A takie myślenie jak Twoje wg mnie do tego prowadzi - bo to
                      zawsze kobieta jest/powinna być "ta mądrzejsza".
                      • melanie Re: Dlaczego? 10.10.03, 00:06
                        jmx napisała:

                        >
                        > Nie lubię przedstawienia pod tytułem "mężczyźni są tacy, śmacy, owacy" bo
                        > mężczyźni są różni - tak jak i kobiety. Znam zakochane kobiety, które zrobią
                        > wszystko dla mężczyzn, którzy nimi pomiatają. I jaki stąd wniosek? Że osoba,
                        > która ma takie "wredne" zapędy zawsze w tłumie znajdzie swoją ofiarę. Ale to
                        > nie zależy od płci tylko od charakteru, braku asertywności, niskiej
                        samoocenie
                        > i jeszcze tysiącu czynnikach.
                        ......................
                        Niestety, tak to widze, mam duzo przykladow z zycia. Oczywiscie, nie mozna
                        generalizowac, ale w wiekszosci tak jest. Tez znam zakochane kobiety, ktore
                        daja sie maltretowac, ale przeciez to kobieta wychowala tego mezczyzne! Wiem
                        napewno, moj syn bedzie dobrym ojcem i nie skrzywdzi swojej kobiety.
                        .......................
                        > Nie lubię traktowania mężczyzn jak dużych dzieci i zwalania całej
                        > odpowiedzialności np. za nieudany związek na kobiety - bo jej "wina", ze nie
                        > jest dość interesująca, ładna, inteligentna i nie potrafi faceta "zatrzymać
                        > przy sobie".
                        ...............
                        Nie trzeba traktowac mezczyzn jak dzieci, czy ja to powiedzialam? Przeciwnie,
                        madra kobieta bedzie swojego mezczyzne wspierac, utwierdzac go w przekonaniu,
                        ze jest madry i silny, ze uda mu sie, ze jest (bo jest) jej ramieniem, jej
                        opora w zyciu, a nie dolowac, jak robi to duzo kobiet: jestes nieudacznikiem,
                        jestes do niczego itd. Madra kobieta potrafi wzniesc na wyzyny, zla kobieta w
                        samo pieklo.

                        A takie myślenie jak Twoje wg mnie do tego prowadzi - bo to
                        > zawsze kobieta jest/powinna być "ta mądrzejsza".
                        ...................
                        Bo taka jest prawda, powinna byc madrzejsza, jezeli nie chce byc samotna.

                        >
                        • jmx Re: Dlaczego? 10.10.03, 00:36
                          melanie napisała:


                          > Nie trzeba traktowac mezczyzn jak dzieci, czy ja to powiedzialam?
                          Przeciwnie,
                          > madra kobieta bedzie swojego mezczyzne wspierac, utwierdzac go w
                          przekonaniu,
                          > ze jest madry i silny, ze uda mu sie, ze jest (bo jest) jej ramieniem, jej
                          > opora w zyciu, a nie dolowac, jak robi to duzo kobiet: jestes
                          nieudacznikiem,
                          > jestes do niczego itd. Madra kobieta potrafi wzniesc na wyzyny, zla kobieta
                          w
                          > samo pieklo.

                          No właśnie - kobieta powinna mężczyzn chronić, wspierać podtrzymywać na
                          duchu - z dzieckiem tak samo się postępuje... Poza tym - utwierdzanie,
                          wspieranie tak samo jest "należne" kobiecie jak i mężczyźnie w związku.

                          No i jeszcze jedno - mężczyźni nie potrafią dołować i "czynić piekła"?


                          > A takie myślenie jak Twoje wg mnie do tego prowadzi - bo to
                          > > zawsze kobieta jest/powinna być "ta mądrzejsza".
                          > ...................
                          > Bo taka jest prawda, powinna byc madrzejsza, jezeli nie chce byc samotna.

                          Nieważne jaki, byle by był?
                          • melanie Re: Dlaczego? 10.10.03, 00:49
                            jmx napisała:


                            > No właśnie - kobieta powinna mężczyzn chronić, wspierać podtrzymywać na
                            > duchu - z dzieckiem tak samo się postępuje... Poza tym - utwierdzanie,
                            > wspieranie tak samo jest "należne" kobiecie jak i mężczyźnie w związku.
                            >
                            > No i jeszcze jedno - mężczyźni nie potrafią dołować i "czynić piekła"?
                            ...............
                            Potrafia, znowu generalizujesz. Ludzie sa rozni, i mezczyzni i kobiety.
                            Dlaczego nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze mezczyzna jest inny i kobieta
                            jest inna.
                            Nie powiedzialam, ze kobieta ma chronic mezczyzne, to on bedzie ja chronil. Ale
                            ona powinna mu to umozliwic. On powinien czuc sie przy niej mezczyzna, i na tym
                            polega jej rola. Nie powinno sie z soba walczyc, udowadniac mu, ze jestem we
                            wszystkim lepsza. Niech ze on w czyms bedzie lepszy! Mam ambitna kolezanke,
                            ktora na kazdym kroku udowadnia swojemu mezowi, ze ona jest we wszystkim
                            najlepsza, wlasnie ona traktuje go jak dziecko, zupelnie ubezwlasnowolnione.
                            Ostatnio chwalila sie, ze on byl od niej lepszy w jakiejs tam gierce
                            komputerowej, wiec ona nie mogla tego zniesc i do 6 rano cwiczyla, ale teraz
                            jest od niego lepsza! Dla mnie to jedno zdanie wystarczylo, wiem juz wszystko
                            na temat tego malzenstwa.

                            > Nieważne jaki, byle by był?
                            .............
                            Wazne, jaki. Jezeli wybralas dobrego, to go szanuj.

                            • jmx Re: Dlaczego? 10.10.03, 01:07

                              Ja generalizuję? Zaczęło się od tego, że podobno "mężczyźni są fajniejsi od
                              kobiet"...

                              A prawdziwemu mężczyźnie nie trzeba umożliwiać "bycia silnym mężczyzną". On
                              taki jest, po prostu, i będzie bez "umożliwiania".
                              • melanie Re: Dlaczego? 10.10.03, 01:14
                                jmx napisała:

                                >
                                > Ja generalizuję? Zaczęło się od tego, że podobno "mężczyźni są fajniejsi od
                                > kobiet"...
                                ...............
                                Nie, to ja generalizuje. Przeczytaj pare watkow wstecz. Caly czas mowimy, ze
                                generalnie, bo sa fajne kobietki i kretyni faceci, ale w "wiekszosci" sa
                                fajniejsi:)

                                > A prawdziwemu mężczyźnie nie trzeba umożliwiać "bycia silnym mężczyzną". On
                                > taki jest, po prostu, i będzie bez "umożliwiania".
                                .....................
                                A skad on ma wiedziec, ze jest prawdziwym mezczyzna? To ty mu o tym powiesz, a
                                on powie o tobie, zes prawdziwa kobieta. Bo mezczyzna i kobieta odbijaja sie w
                                sobie jak w lustrze i sie uzupelniaja.
                                • jmx o matko.... 10.10.03, 01:50
                                  melanie napisała:

                                  > Nie, to ja generalizuje. Przeczytaj pare watkow wstecz. Caly czas mowimy, ze
                                  > generalnie, bo sa fajne kobietki i kretyni faceci, ale w "wiekszosci" sa
                                  > fajniejsi:)

                                  Wg mnie nie ma takiej większości. Jest tyle samo fajnych kobiet co i mężczyzn.


                                  > A skad on ma wiedziec, ze jest prawdziwym mezczyzna? To ty mu o tym powiesz,
                                  a
                                  > on powie o tobie, zes prawdziwa kobieta. Bo mezczyzna i kobieta odbijaja sie
                                  w
                                  > sobie jak w lustrze i sie uzupelniaja.

                                  Uzupełnianie się - tak, ale jeśli mężczyzna nie wie że jest mężczyzną to i
                                  dziesięć kobiet mu nie pomoże, niestety. Bo siły i przekonania o
                                  własnej "prawdziwości" trzeba brać z siebie a nie z drugiego czlowieka. Bo tak
                                  samo jak ten fajny mi powie, ze jestem prawdziwa i ogarnie mnie szczęście tak
                                  może się zdarzyć niefajny, który mi bedzie wpierał, że nie. I co wtedy? Na
                                  czyim zdaniu mam polegać? Komu wierzyć? A jak sama bedę wiedziała co mam o
                                  sobie myśleć, to nikt mi nie zagrozi ani ja nikomu.
                      • komandos57 Re: Dlaczego? 10.10.03, 00:06
                        jmx napisała:

                        a mnie lubisz?tak cie przecie kocham.buziaczki.nie umizguje sie do ciebie wcale.
                        • jmx Re: Dlaczego? 10.10.03, 00:37

                          :-)))
                          • komandos57 Re: Dlaczego? 10.10.03, 00:40
                            jmx napisała:

                            >
                            > :-)))
                            >
                            nnnnnnnnnnnnnnnnnnnnnn
                            (:::::::))))))))):::::)((((((((((0
                • Gość: jar Re: Wszystko, co zacytowałaś, to swięta prawda! IP: 195.136.33.* 10.10.03, 08:52
                  "bo to zla kobieta byla"
    • komandos57 Re: Obie strony minety 09.10.03, 21:10
      jakie obie strony?jakie diewko?
    • r.richelieu Re: Obie strony monety 09.10.03, 23:32

      doświadczenia, rady, upodabnianie się do wychowawcy? po raz kolejny figa
      Dziewczynka nie musi upodabniać się do matki, a chłopiec do ojca. W ogóle się
      nie upodabniamy tylko przyjmujemy kawałki z matki lub z ojca, jeśli nawet
      kawałki nam się nie bedą podobać to nic nie zinternacjonalizujemy z rodziców
      czy wychowawców. Jeśli rady wydają się dziecku do niczego, a doświadczenie
      doświadczeniem, którego wolałoby uniknąć to wszystko jedno jaka płeć, zawsze
      będzie wzrastanie w przekorze, w byciu innym
      • komandos57 Re: Obie strony monety 09.10.03, 23:39
        r.richelieu napisała:
        ojejku,Rachelo.gdzie to przeczytalas? bladddddddddddddddd

        opracowano na podstawie tworczosci fenola
        """wszystkie konie w zespermowanych slipkach spia spokojnie""""
        • r.richelieu Re: Obie strony monety 09.10.03, 23:41
          komandos57 napisał:

          > r.richelieu napisała:
          > ojejku,Rachelo.gdzie to przeczytalas? bladddddddddddddddd
          >
          > opracowano na podstawie tworczosci fenola
          > """wszystkie konie w zespermowanych slipkach spia spokojnie""""



          konie śpią spokojnie, a osły, zapomniałeś k57 o osłach !
          • komandos57 Re: Obie strony monety 09.10.03, 23:44
            r.richelieu napisała:

            > komandos57 konie w zespermowanych slipkach spia spokojnie""
            > konie śpią spokojnie, a osły, zapomniałeś k57 o osłach !
            ????????????????????????????????
            o dardanelskich?wiem,wiem.pamietam.fajnie ze tej pokraki nie ma.
    • komandos57 Re: Obie strony monety 10.10.03, 01:09
      pewnie ze mezczyzni sa piekniejsi.popatrz na imagina.jest sliczny.nawet mnie
      sie podoba.
      • r.richelieu Re: Obie strony monety 10.10.03, 01:22
        komandos57 napisał:

        > pewnie ze mezczyzni sa piekniejsi.popatrz na imagina.jest sliczny.nawet mnie
        > sie podoba.



        jaką masz pewność, że wyobraźca to mężczyzna
        • komandos57 Re: Obie strony monety 10.10.03, 01:25
          bo cuchnie walonkiem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja