Problemy w pracy.

21.10.08, 14:14
Kilka miesiecy temu zminilam prace, bo chcialam, zeby cos sie dzialo
w moim zyciu, po przepracowaniu 5 lat w poprzedniej - ciezka praca,
ale stabilnie, wynagrodzenie w miare. To bylo w momencie dobrej
sytuacji na rynku pracy. Niestety okazalo sie, ze wybralam bardzo
zle. W nowej pracy jestem ponizana przez przelozonych (taka
kultura), wymaga sie ode mnie robienia bardzo prostych rzeczy, ktore
powinny byc robione przez praktykantow, nikt z kierownictwa nie ma w
sobie krzty profesjonalizmu i kultury osobistej. Normalnie uznalabym
tych ludzi za 'margines spoleczny', z ktorym nie chce rozmawiac...
Niestety szukanie nowej pracy idzie powoli, czekam w jedym miejscu
na odpowiedz i nie chce brac niczego na sile w miedzyczasie... W
zasadzie to czekam, az mnie stad wyrzuca, bojac sie codzinnie
ponizania, bo wlasnie tak jestem traktowana... Sa momenty kiedy
mysle o wyskoczeniu przez okno normalnie... Wczoraj bylam u
terapeuty, ale dopiero zaczynam mu opowiadac o tej sytuacji... Moj
chlopak juz nie moze mnie sluchac, jak narzekam na prace. Dodam, ze
jestem ambitna z natury i mam zobowiazania finansowe, wiec po prostu
nie moge byc bezrobotna. Czuje jak zamieniam sie w wystraszone,
ponizone zwierze... Kiedys to bylo nie do pomyslenia. Moze cos
doradzicie? Pozdrawiam
    • malawinka Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:28
      oh,oh,a cóż takiego robisz,co to za praca
      i po co zaciągasz kredyty,spróbuj oszczędzać,nie bedziesz musiała
      pracować
      • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:31
        chce zyc fajnie, jak daja to biore... chce miec samochod, dom,
        ubrania... jak inni
        nawet nie martwia mnie tak bardzo te kredyty, jakos sobie poradze...
        ale to ponizanie, tak zyc nie moge
        wole nie mowic, ale praca jest w korporacji w warszawie
        • malawinka Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:32
          eee tam,w korporacji,czyli co ?
        • kryzolia Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 08:11
          pisałaś gdzieś że masz samochód
          • mahadeva Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 10:47
            mam, kupilam tez dom, przez to mam wydatki i musze pracowac :)
            • maureen2 Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 11:45
              w fizyce jesr pojęcie praca zerowa,to mniejwięcej tak,gdy kupujesz
              dom na kredyt i pracujesz 20 godzin dziennie na spłatę kredytu i nie
              masz czasu mieszkać w tym domu, a po 10 latach przeprowadzasz się na
              cmentarz.
              • mahadeva Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 15:24
                mam az za duzo wolnego czasu :) gdy bylam singlem, to w ogole nie
                wiedzialam, co ze soba zrobic :) teraz mam chlopa, on niby ceni
                smakowanie zycia, ale tak naprawde to caly czas gdzies pedzi :) to
                ja jestem tym 'leniem' :) po prostu zawsze dzialalam tak, zeby
                osiagnac jak najwiecej, jak najmniejszym wysilkiem, znalezc czas na
                przyjemnosci - bo to jest esencja zycia :)
                • malawinka Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 16:50
                  oh,niekórym wystarcza praca w "koporacji" i "facet" i narzekanie,
                  to nobilituje i robić nic nie trzeba,a z tego do przyjemności życia
                  to daleko,oj daleko,hi,hi.
                  • mahadeva Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 23:23
                    gdzie tam :) dzis caly dzien sie nameczylam przy szukaniu fajnego wyjazdu na
                    narty na swieta i przekonywaniu Misia do niego :) a jeszcze sie moze okazac, ze
                    miejsc juz nie ma, czekam na odpowiedz...
      • shachar Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:37
        tak, doradzimy, zebys napisala jeszcze jaki tam syf, skoro w domu
        nie moga juz sluchac, bo jesli chodzi o doradzanie czy zostac tam
        czy ruszyc dalej,to wpisy mozna przewidziec bez czytania dlugiego,
        juz je widze jak w krysztalowej kuli.
        albo moze zostaw stowke narzeczonemu, bedzie mial bardziej laskawe
        ucho, co myslisz?
        • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:39
          ja bym chciala zwiac, ale to sie nie da tak z dnia na dzien,
          szczegolnie, ze mam jakies tam wymagania, wizje kariery...
          narzeczony ma przerabane... przez ta prace zycie wydaje mi sie
          tortura... chyba tylko milosc sie liczy
          • shachar Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:47
            a co z samochodem karierowym?
            ja chyba zostane specjalista od rozdarc korporacyjnych :)) uwielbiam
            te dylematy.
            powiem krotko, jesli jestes szeregowym pracownikiem, jednym z wielu
            ktorzy chca miec kariere, a nie masz do tego bozej iskry, to sie
            przygotuj, ze bedziesz wracac do domu o 9tej wieczorem ,smierdzaca
            jak skunks i urobiona po szyje,a cwansi koledzy nawala ci na biurko
            i hehe:) zmotywuja, zebys w imie owej kariery slonca nie zobaczyla.
            good luck
            • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 14:53
              w poprzedniej firmie mialam juz pozycje, ale zmienilam... moze masz
              racje, po prostu chca ze mnie wycisnac soki, tak to w sumie wyglada
              w tej firmie, nie tylko ja nie jestem szanowana...
              ale tez przeszkadza mi, ze bardzo prosci i wulgarni ludzie tu
              pracuja... niestety mam teraz 2-tygodniowy okres wypowiedzenia, wiec
              nie moge sobie rzucic pracy... bo tak szybko niczego nie znajde
              • shachar Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 15:01
                moze sa bardziej wulgarni, bo wiekszy kawal miecha jest do podzialu,
                albo management lepiej pogrywa na ich strachach o utrzymanie pracy.
                ej! nie jest tak zeby nie mozna bylo skorzystac, Twoja sytuacja to
                fenomenalna lekcja, mozesz sobie jak suminski robic obserwacje i
                notatki z zycia malp w dzungli
                ja uwazam ze kariera w korporacji to BS dla wyjatkowych frajerow, no
                ale wiesz, nie zrobilam kariery w korporacji, pewnie zazdrosc mnie
                dusi ;DDD
                • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 15:03
                  na pewno! :) jest czego zazdroscic! :)
              • kryzolia Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 08:13
                skoro przyjełaś się na zwykłego pracownika - to nim jesteś, czyli zaczynasz od
                początku, jak inni
    • anaisanais Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 15:01
      Patrzac na kilka twoich watkow na tym forum to mam wrazenie ze ty
      masz problem z odroznieniem czego ty chcesz a co by bylo fajnie
      miec. Jakies watki o malzenstwie - nie ma mowy ze chcesz milosci ale
      meza, ze pracujesz bo chcesz miec dom, samochod, standard
      zyciowy "tak jak inni".
      Cos tam gadasz czasem o terapeucie, ale tak jakbys wpadala do niego
      czasem; masz systematyczna terapie?
      Moim zdaniem masz jakis problem z ustaleniem systemu wartosci, co
      jest wazne a co nie, czego tak naprawde chcesz od siebie a nie co
      sie powinno,prace piszesz zmieniasz zeby cos sie dzialo, jak mialas
      taka motywacje to chyba nawet sie sporo nadzialo? Na nude nie
      narzekaz teraz nie?
      Skup sie na terapii mysle ze dobry psycholog powinien ci pomoc, moim
      zdaniem obraz ciebie jest duzo bardziej pokomplikowany i nie dotyczy
      tylko pracy.
      • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 15:08
        do tej pory wpadalam od czasu do czasu do terapeuty, bo myslalam, ze
        dam rade sama...
        faceta poznalam, dobrze sie rozumiemy, jest ok i juz mnie nie cisnie
        do malzenstwa, choc pewnie naturalnie samo tak wyjdzie...
        tak, mam problemy z wartosciami... z jakiegos powodu wierze, ze
        trzeba byc grzecznym, ambitnym czlowiekiem i wtedy bylby pieknie...
        ale rzeczywistosc mi to uniemożliwia... z drugiej strony, moj
        ukochany jest wlasnie kims takim, milym, ciekawym czlowiekiem...
        slodko sobie gruchamy, takie powinno byc zycie... potem ide do pracy
        i czuje sie, jakbym normalnie fizycznie byla bita po szczece...
        • malakas Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 16:17
          Uwierzylaś w bzdety o konieczności permanentnej mobilnosci, zmiany
          zawodu, miejsca zamieszkania itp. globalistyczne mantry.
          Ot, typowy produkt tej bańki, ktora zaraz peknie i poloży Was na ryj
          do blota.
          Z tej perspektywy w końcu zobaczysz życie "frajerow", "nierobow" i
          innego elementu, który odbił od wyścigu jako cos co Ci umkneło, ale
          wierzę że niebezpowrotnie:-)
          • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 16:20
            oczywiscie, ze teraz inaczej patrze na 'stabilizacje', wyzwaniem
            jest dla mnie odbudowac cos co bylo 'przed', przed tym, jak sobie
            wymyslilam, ze musze sie rozwijac i jak najkrotsza droge zostac
            prezesem banku i inne takie :) teraz to moze smieszne, ale kiedys w
            to wierzylam :)
            • marek_brzeg Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 16:24
              Fajnie, że już masz inne cele niż bycie prezesem :)
              • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 16:32
                niewiele brakuje, zeby mi sie zachcialo miec dzieci :) cale szczecie
                nie tak latwo je urodzic i to mnie zniecheca :)
                • mona.blue Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 18:52
                  mahadeva napisała:

                  > niewiele brakuje, zeby mi sie zachcialo miec dzieci :)

                  No to fajnie, z perspektywy czasu zrobienie kariery nie ma tak
                  naprawdę dużego znaczenia. Ważne, żeby żyć wg swoich wartości.
    • rzeka.suf Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 18:08
      odpadasz, znaczy, w wyscigu szczurow?
      ja tez odpadam, tyle ze wiele dlugosci za toba
      :(

      • mahadeva Re: Problemy w pracy. 21.10.08, 22:38
        to jest zycie, a nie jakis wyscig szczurow, kazdy chce zyc fajnie i godnie
        • mona.blue Re: Problemy w pracy. 22.10.08, 10:43
          W korporacjach jest jednak niestety wyścig szczurów.
          • shachar Re: Problemy w pracy. 22.10.08, 14:04
            Mona ,nie wmawiaj kolezance dziecka w brzuch i jakiegos wyscigu,
            kiedy ona od poczatku pisze, ze jest jej fajnie i godnie.
            ja mam klawiature na baterie, zaoszczedze prund bateryjny na jakis
            inny broblem.
            • mona.blue Re: Problemy w pracy. 23.10.08, 23:08
              Przecież mahadeva napisała:

              >Niestety okazalo sie, ze wybralam bardzo zle. W nowej pracy jestem
              >ponizana przez przelozonych (taka kultura), wymaga sie ode mnie
              >robienia bardzo prostych rzeczy, ktore powinny byc robione przez
              >praktykantow, nikt z kierownictwa nie ma w sobie krzty
              >profesjonalizmu i kultury osobistej. Normalnie uznalabym tych ludzi
              >za 'margines spoleczny'.

              Nie jest to godna praca i nie jest Jej dobrze.

              Może nie napisała wprost o wyścigu szczurów. Pracowałam pewien czas
              w korporacji, wiem jak tam jest. Wyścig szczurów, czasem w białych
              rękawiczkach. Myślę, że wszędzie jest podobnie, bo wchodzą w grę
              niezłe pieniądze a liczba nagród i awansów jest ograniczona.
        • elielieli Re: Problemy w pracy. 22.10.08, 23:51
          anaisanais ma racje, ty masz powazny problem. Z systemem wartosci.
          Jak mozna jednoczesnie aspirowac na *godne zycie* i isc pracowac do
          banku? Zeby miec godne zycie trzeba byc uczciwym a nie biernym
          swiadkiem tego jak okradaja miliony ludzi...
          Wybierz, albo rybki albo akwarium
        • lucerka Re: Problemy w pracy. 24.10.08, 09:40
          > to jest zycie, a nie jakis wyscig szczurow, kazdy chce zyc fajnie i
          godnie

          Co to znaczy fajnie i godnie? Jak dla mnie to oplacasz wlasnie swoja
          godnoscia ten dom i samochod.
          • mahadeva Re: Problemy w pracy. 27.10.08, 16:43
            wlasnie nie, nie godze sie na ponizanie i wlasnie dlatego nie moge
            sie doczekac, zeby sie zwolnic, czekam na konkretyzacje oferty nowej
            pracy
    • mahadeva Dostalam wlasnie oferte w 'lepszej' firmie :) 22.10.08, 16:35
      Przynajmniej szefostwo nie wyglada na takich swirow, ja ci tu...
      Cudow nie oczekuje, jakiegos super rozwoju... Ale chce po prostu
      spokojnie spac :) I byc soba :) Pozdrawiam
    • xsav Re: Problemy w pracy. 16.11.17, 20:38
      W takiej sytuacji proponuję skonsultować sprawę z prawnikiem. Tutaj masz namiary do prawnika Seroczyńskiego , to specjalista w prawie pracy :) Zostawiam Ci adres jego strony internetowej seroczynski.com.pl/ :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja