paco_lopez
08.12.08, 19:19
przyniesłem do domu płyte traszmetalwą. włączam. leci. dają ognia
jak za dawnych lat. tylko co. w domu nie jestem sam .wokół dzieci,
żona i teścowa a za przepieżeniem szwagier ze szwagierką i mi
wymyślają od najgorszych i zebym ściszył i że mi porąbią te płte
młotkiem jak pójde pilnować parkingu. mówią ze od tego łomotu dzieci
kaszlu podostawały, a ja smierdze potem. niedługo święta a wszyscy
na mnie psioczą. nawet na parkingu. żona chce się ze mna rozwieść,
bo nie zmieniam majtek od tygodnia. ciekawe czy powie to w sądzie.
nienawidze świąt. mam 28 lat.