Duzy problem z psychika zony

IP: *.warsaw.eur.slb.com 06.11.03, 17:37
Czesc wszsytkim!
Nie wiem czy uda mi sie to przedstawic dosc jasno ale sytuacja wyglada
nastepujaco:
Moja polowka od kilku juz lat zaczela cierpiec psychicznie. Obecnie to sie
bardzo nasililo az sie boje o nia. Mowiac w skrocie ma momenty kiedy po
prostu odplywa ze stanu swiadomosci (nie traci przytomnosci) traci po prostu
kontakt z rzeczywistoscia. Kiedys bylo to niezauwazalne, a teraz to staje sie
sie tak czeste ze zaczynam szukac jakiejs porady. Zona chodzi do psychologa
ale pomaga jej to na godzine. Wiekszosc czasu spedza sama w domu, dzieci w
szkole, a ona nie moze znalezc pracy. Uwaza sie za kiepska kobiete. Ogolnie
mowiac ma depresje i to bardo gleboką. Cierpi na problemy ze snen. Druga
rzecza, ktora jest bardzo istotna to jej czyny, potrafi oklamac mnie i
traktuje to jak prawde. Nie potrafi sie skupic na rzeczach ktore ma zrobic.
Jej stan naprawde jest teraz ciezki a ja nie za bardzo wiem jak pomoc.
Czy macie jakies rady? A przy okazji, jej stan sie pogorszyl gdy
przenieslismy sie do innego miasta i brakuje jej znajomych itp.

Pozdrawiam
Ps. oczekuje powaznych odpowiedzi
    • Gość: girlfriend Re: Duzy problem z psychika zony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 17:40
      Czas chyba zmienić lekarza? na co czekasz?

      pzdr
    • alfika Re: Duzy problem z psychika zony 06.11.03, 20:39
      Zadbaj o kontakt z lekarzem, sam psycholog może nie wystarczyć.
      to juz może wymagać leków, ale od tekich decyzji - jest albo psychiatra, albo
      przynajmniej lekarz pierwszego kontaktu.
      Może mówię bzdurę, ale znam internistów, którzy umieli leczyć depresję.

      A psychoterapia - swoją drogą.

      I dużo rozmów, jeśli Twoja żona potrzebuje, i Twojej uwagi.
      Możesz od czasu do czasu organizować Wasz wspólny czas - nie na siłę, ale każdy
      gest zaowocuje, wierz mi - zaproponowany spacer, kino, restauracja - bez
      nerwów, jeśli to możliwe, bo ona moze po prostu na to nie miec siły - ale
      ZOBACZY, ze się starasz, że jest dla Ciebie ważna.

      Takie gesty, gotowość bycia dla niej - bardzo wzmacniają.

      Ty też może skorzystaj z terapii? Nie wiem, ale taka sytuacja nie należy do
      najłatwiejszych, o siebie też musisz zadbać.

      Dużo, dużo dobrego Wam obojgu życzę!

      Pozdrawiam!
    • Gość: eka Re: Duzy problem z psychika zony IP: *.toya.net.pl 06.11.03, 21:22
      problemem zony jest brak bliskiego kontaktu z przyjaciolmi i brak pracy, moim zdaniem powinienes dac jej tyle milosci i czulosci by choc troche zrekompensowac jej smutek i przede wszytkim prowokowac do zawierania nowych znajomosci bu nie czula sie samotna kiedy ty jestes w pracy a dzieci w szkole. Obojetnosc wynikajaca z depresji jest najgorsza, a psychiatrę radziłabym zmienić. Ty sam jej nie wyleczysz, mozesz jedynie byc przy niej, mozesz pojsc z nia i zapytac sie jak masz postepowac.
    • malvvina Re: Duzy problem z psychika zony 06.11.03, 21:34
      zacznij od zaakceptowania jej choroby
      wymaz ze slownika wyrazenia typu : oh to nie wazne, nie przejmuj sie, no , nie
      nie jestes chora, wszystko jest dobrze, nie rob z tego wielkiej historii itd

      slowem , zrozum i okaz jej ze rozumiesz iz cierpi
      reszta w rekach i jej i lekarzy
      • Gość: Imagine Re: Duzy problem z psychika zony IP: *.unl.edu 06.11.03, 21:41
        ale wyjestescie beznadziejni. tylko komandos wystawil dobra diagnoze.
        do autora watku: mam wrazenie, ze problem lezy po twojej stronie. szkoda mi tej
        kobiety. Na 90 procent problem lezy w skrepowanej energii seksualnej.
        Imagine.
        • Gość: bodek Re: Duzy problem z psychika zony IP: *.warsaw.eur.slb.com 07.11.03, 12:04
          Czesc! dzieki za odpowiedzi. Ze swojej strony powiem ze rzeczywiscie
          ilosc czasu jaka jej poswiecam jest znikoma (zycie nas ne rozpieszcza)
          i zrozumienie jej stanu jest dla mnie bardzo ciezkie. Sam wychowalem
          sie jako osobnik osamotniony (bez przyjaciol) i to pozwala mi egzystowac w tym
          swiecie bez stresujacych chwil. Ale ja wciaz nie wiem w jaki sposob moge
          jej pomoc, w jaki sposob mam sie zachowywac. Po prostu nie potrafie zrozumiec
          tego stanu, gdzy sam nigdy go nie mialem.
          Do imagine: moge prosic o wyjasnienia?
          Pozdrawiam
          • Gość: Dorota Re: Duzy problem z psychika zony IP: 217.98.61.* 07.11.03, 13:10
            Moim zdaniem powinna leczyc sie na depresje pod okiem psychiatry. Powinienes
            wziac sie ostro za soja zone w sensie jakby kierowania nia tzn wyszukanie
            lekarza to podstawa. To jest choroba ktora trzeba leczyc i to dosc dlugo i
            poważna. Nie wystarczy biadolic szukac porad trzeba dzialac i to natychmiast.
            pozdrawiam
            • blabona Re: Duzy problem z psychika zony 07.11.03, 14:00
              stan Twojej żony nie poprawi się dopóki nie zmieni się jej życie-tutaj więc
              sama "pomoc" psychiatry nie wystarczy.Ona jest znużona swoim życiem-brak
              pracy,szara codzienność,samotność,dodatkowo jeszcze obce miejsce gdzie teraz
              mieszkacie.Twoja żona jest jak skowronek zamknięty w złotej klatce-daj jej
              trochę wolności-powietrza
              • Gość: bodek Re: Duzy problem z psychika zony IP: *.warsaw.eur.slb.com 07.11.03, 16:00
                Jak jej dac wolnosc? Ma wolnosc, moze robic co chce.
                Moim problemem jest jak polaczyc codziennosc i jednoczesnie jej
                pomoc
                Pozdrawiam
                • zdzichu-nr1 Re: Duzy problem z psychika zony 07.11.03, 16:18
                  Gość portalu: bodek napisał(a):

                  > Jak jej dac wolnosc? Ma wolnosc, moze robic co chce.

                  Jest taki wiersz bodajże Konopnickiej "Wolny najmita" z frazą (cytuję z
                  pamięci) "Czego narzeka? Wszak wolny jak ptacy".

                  Twoja żona też jest wolna, tylko to taka wolność, że tylko się rzucić pod
                  pociąg. Sama w obcym mieście, bez przyjaciół, bez znajomych, z mężem którego
                  wiecznie nie ma. No i najważniejsze: bez pracy. Sama siedzi w domu i wpatruje
                  się w ścianę. Miałem podobne okresy na niektórych stypendiach zagranicznych,
                  gdy byłem np. w jakimś małym miasteczku gdzie nikogo nie znałem, życia nocnego
                  nie było, była za to szarość, beznadzieja i mały pokoik gdzie mieszkałem.
                  Ile czasu to już trwa? Musisz ratować Wasze życie, póki jeszcze można. Inaczej
                  będzie bardzo bardzo źle.
          • Gość: Imagine Re: Duzy problem z psychika zony IP: *.unl.edu 07.11.03, 16:33
            oto wyjasnienie: co rano przytulaj ja okolo pol godziny. na golaska.
            musisz to robic, ta kobieta ginie w oczach. tu nawet nie chodzi o stosunek.
            zareczam ci, ona potrzebuje twojego ciepla. na to lekarstwo czeka.
            To nie zart z mojej strony.
            Imagine.
Pełna wersja