Dodaj do ulubionych

Psycholog do Holandii

23.01.02, 11:20
Czy nie ma w Polsce żadnego psychologa bez pracy? Wysłałam masę maili,
ogłoszeń, maile do wszystkich uczelni w Polsce, zrobiłam nawet stronę
(strony.wp.pl/wp/b_krzystek ), i nic!!!! Nikt nie chce pracować, czy
nikt nie zna angielskiego?
Obserwuj wątek
    • belferka Re: Psycholog do Holandii 23.01.02, 12:34
      Może doszli do wniosku, że to za wysokie wymagania? Albo za 500 Euro nie chce
      im się zmieniać kraju? Nie wiem... Mam nadzieję, że w końcu znajdziesz
      odpowiedniego kandydata. Pozdrowienia!
    • kwieto Re: Psycholog do Holandii 23.01.02, 12:36
      Predzej ten Angielski... i to nawet nie tyle nie znaja, co sie boja...
    • Gość: Tomi Re: Psycholog do Holandii IP: *.wise.edt.ericsson.se 23.01.02, 12:47
      Czesc,

      pewnie chodzi o te 500 Euro, za ktore ma sie wyzyc w Holandii ;))) A poza tym
      to moze psychologowie boja sie ze wyladuja na Red Line District i pozniej sami
      sie beda musieli leczyc.

      Tomi
      • 4you Re: 500 EURO to mało????? 23.01.02, 13:38
        Gość portalu: Tomi napisał(a):

        > Czesc,
        >
        > pewnie chodzi o te 500 Euro, za ktore ma sie wyzyc w Holandii ;))) A poza tym
        > to moze psychologowie boja sie ze wyladuja na Red Line District i pozniej sami
        > sie beda musieli leczyc.
        >

        Kto zna angielski, to się powinien doczytać, że mieszkanie i wyżywienie jest
        zapewnione, a te 500 Euro to jest extra i na początek. To mało???????????


        • Gość: Tomi Re: 500 EURO to mało????? IP: 164.48.189.* 23.01.02, 13:53
          Hej,

          500 Euro to okolo 1800 zl. Jaki podatek, ubezpieczenie? Nie wiem, ale zakladam,
          ze 40%, ok co daje 1080 zl. To nieduzo za rozlake z rodzina, a uwzgledniajac ze
          Holandia nie jest tania a do Polski warto by od czasu do czasu przyjechac to po
          wyjezdzie wychodzimy finansowo na zero. Oczywiscie jesli ktos chce jechac to
          prosze bardzo, ale wydaje mi sie ze nadawca posta dlugo w Polsce nie byl. Chyba
          czasy kiedy za marne grosze jezdzilo sie za granice juz sie skonczyly. Jak
          praca ma byc powazna to i niech zarobek bedzie powazny.

          Z powazaniem.
          Tomi
        • belferka Re: 500 EURO to mało????? 23.01.02, 14:07
          Doczytałam się, ale 500 Euro to niecałe 2000 zł. Nie wiem dokładnie, jak drogo
          jest w Holandii, ale nie sądzę, żeby to było wystarczająco atrakcyjne
          wynagrodzenie, żeby zdecydować się na wyjazd.
          • 4you Lepiej za 300 zł zasilku leżeć brzuchem do góry? 23.01.02, 14:16
            To jest praca dla młodego, może nawet niedoświadczonego, ale ambitnego
            człowieka, który rzeczywiście wie, co chce w życiu robić i pasjonuje go
            psychologia. Na zachodzie jednak można się jeszcze czegoś nauczyć - jeżeli się
            chce! A tu chce się tylko pieniędzy!
            Pewnie, że wygodniej narzekać na wszystko, ale nie tu droga, moi kochani.


            • Gość: Tomi Re: Lepiej za 300 zł zasilku leżeć brzuchem do góry? IP: 164.48.189.* 23.01.02, 14:19
              po pierwsze nie narzekamy i nie lezymy na brzuchu za 300 zl. wprost przeciwnie.

              a pieniadze sa obiektywnie smiesne jak na Holandie i tyle.

              Dag
              Tomi
            • belferka Re: Lepiej za 300 zł zasilku leżeć brzuchem do góry? 23.01.02, 14:45
              Myślę, że to mogłaby być dobra praca np. dla absolwenta, któremu zależy głównie
              na jakimś doświadczeniu zawodowym. Może źle szukałeś? Jakoś nie wyobrażam
              sobie, żeby zupełnie NIKT się nie zgłosił?
          • Gość: Tomi Re: 500 EURO to mało????? IP: 164.48.189.* 23.01.02, 14:16
            ja wiem jak drogo jest w Holandii, bo mieszkam pod granica holenderska, za 500
            Euro mozna co najwyzej zaoszczedzic 1 Euro na pamiatke pobytu w Holandii ;))).
            Ale jak ktos szuka przygod to bardzo prosze, choc nie polecam.

            Tomi
            • Gość: Pola Re: 500 EURO to mało????? IP: *.extern.kun.nl 23.01.02, 14:23
              Ale jak ktos szuka przygod to bardzo prosze, choc nie
              polecam.

              Przygod??? A moze doswiadczenia, ktore przyda sie
              wszedzie, a w Polsce bedzie jak znalazl :)

              Nie wiem ja przemyslalam, mnie sie tam podoba. (A-ja
              mieszkam w Holandii, wlasnie wyzywienie i zakwaterowanie
              jest drogie, a skoro to oferuja to mysle, ze mozesz
              oszczedzic wiecej niz 1 euro)
              >
              > Tomi

    • Gość: Pola Re: Psycholog do Holandii IP: *.extern.kun.nl 23.01.02, 14:18
      A to 500 euro netto?

      Dla porownania, dla tych, ktorzy sie nie orientuja:

      Au-Pair (opiekunka do dzieci) w Holandii zarabia min. 250
      euro, ma zapewnione zakwaterowanie, wyzywienie,
      ubezpieczenie, oplate za kurs jezykowy do 250 euro,
      pracuje max. 30 godzin w tygodniu, no i sa to dziewczyny
      najczesciej po szkole sredniej, bez doswiadczenia.
      Hmmm...mysle wiec, ze te 500 euro dla psychologa z biegla
      znajomoscia angielskiego, za prace full-time to niewiele,
      nawet z zakwaterowaniem.
      Chociaz z drugiej strony to wlasnie jest zachecajace, ze
      oferuja zakwaterowanie, o ktore tutaj trudno, a jesli juz
      jest to jest drogo.
      • 4you Interesuje kogoś praca? 23.01.02, 14:31
        Dyskusja, czy 500 Euro jest to dużo, czy mało, jest zupełnie bezprzedmiotowa, bo
        nikt nie pyta, co tam trzeba robić. A to jest chyba najważniejsze? Mili moi,
        jeżeli ktoś chce pracować, to niech po prostu dopyta sie o szczególy, adres
        mailowy macie.
        • Gość: Pola Re: Interesuje kogoś praca? IP: *.extern.kun.nl 23.01.02, 14:35
          Ja sie zastanowie i napisze, jestem ciekawa, jakie
          dokladnie mialyby byc obowiazki, bo jestem pedagogiem,
          ale bez doswiadczenia w tym kierunku,
          Pozdrawiam
          Pola
          • 4you Wreszcie ktoś odważny, wraca mi wiara w ludzi 23.01.02, 14:40
            No i o to chodzi. Odwagi!!! Nawet, jak się nie uda, to też warto wszędzie
            próbować. Pozdrawiam wszystkich, zajrzę tu dopiero jutro.
            • mariposa ja bym pojechala! 23.01.02, 19:25
              ale nie jestem psychologiem, niestety...
              (a moze cale szczescie ;-) )

              zreszta i tak pojade za dwa lata! ;-)))

              a propos robienia roznych rzeczy dla/za pieniadze to przeciez mnostwo ludzi
              pracuje za darmo (mi tez sie zdarzylo) i nie narzekaja, nawet jesli musza
              doplacic.
              mi tam poza wyzywieniem i lozkiem naprawde niewiele potrzeba... pewnie dlatego
              nigdy sie nie dorobie ;-(
              • Gość: Pola mariposa IP: *.extern.kun.nl 24.01.02, 00:45
                mariposa napisał(a):

                > ale nie jestem psychologiem, niestety...
                > (a moze cale szczescie ;-) )
                >
                > zreszta i tak pojade za dwa lata! ;-)))
                >
                > a propos robienia roznych rzeczy dla/za pieniadze to
                przeciez mnostwo ludzi
                > pracuje za darmo (mi tez sie zdarzylo) i nie narzekaja,
                nawet jesli musza
                > doplacic.
                > mi tam poza wyzywieniem i lozkiem naprawde niewiele
                potrzeba... pewnie dlatego
                > nigdy sie nie dorobie ;-(


                no to mamy sth in common, ja mam takie same "wymagania"
                :))) no, od czasu do czasu jakis nowy ciuch :)
                Ja odpowiedzialam na to ogloszenie, mam latwiej bo na
                miejscu, zobacze co z tego wyniknie :)
    • 4you Re: Psycholog do Holandii 25.01.02, 10:33
      Cisza...... czy to już wszyscy zainteresowani?
      • Gość: Pola Re: Psycholog do Holandii IP: *.extern.kun.nl 25.01.02, 12:27
        4you napisał(a):

        > Cisza...... czy to już wszyscy zainteresowani?

        Wyslalam wczoraj zapytanie o szczegoly, nie dostalam
        odpowiedzi :(

        • 4you Re: Psycholog do Holandii 25.01.02, 12:46
          Do mnie wysłałaś, czy do Holandii? Jeżeli do mnie, to przepraszam, nie
          dostałam, napisz jeszcze raz, a jeżeli do Holandii, to poczekaj cierpliwie, na
          pewno odpowie, lub upomnij się za dwa dni, bo maile też czasem nie dochodzą.
          Pozdrawiam.
          • Gość: ESL Kilka uwag ogolnych IP: *.sympatico.ca 26.01.02, 17:47
            Przeczytalem Wasze posty z wielkim zainteresowaniem, szczegolnie te dotyczace
            rozwazan na temat tego, co sie komu oplaca a co sie nie oplaca. Ze smutkiem
            stwierdzam, ze wielu (szczegolnie mlodych) Polakow ma bardzo wygorowane
            wymagania i nieslychanie wygorowane mniemanie o sobie, o wlasnych
            umiejetnosciach.
            Co jakis czas mam mozliwosc zaoferowania kilkumiesiecznego stypendium dla
            absolwenta nauk biologicznych. Delikwent moglby przyjechac do Toronto (koszt
            przelotu w jedna strone oplacony przez moja uczelnie), gdzie mieszkalby w domu
            akademickim, otrzymywalby wyzywienie tudziez kieszonkowe w wysokosci do 800
            dolarow kanadyjskich miesiecznie (to nie jest duzo choc wiecej niz np.
            welfare).
            Pobyt daje szanse na rozwijanie dzialnosci naukowej w wybranym laboratorium,
            uczestnictwo w wybranych seminariach, czesto szanse na publikacje itp. Od
            kilku lat udalo mi sie "zwabic" tylko jedna Polke i dziewczyna nawiazala tu
            kontakty dzieki ktorym kontynuuje swoja dzialanosc naukowa troche w Stanach
            i troche w Kanadzie. Wiekszosc nagabywanych mlodych polskich akademikow
            najczesciej mi odpowiada, ze to za malo pieniedzy. Tak jakby nie rozumieli, ze
            jest to po prostu prezent od University of Toronto, ktory moga sami
            wykorzystac do budowy swojej kariery naukowej a nie zaplata za jakakolwiek
            place.
            Tak wiec, przez ostatnie lata pomoglem skutecznie rozpoczac dzialnosc naukowa
            na moim kontynencie mlodym farmaceutom, biologom, micro-biologom z Czech,
            Slowacji, Bulgarii, Ukrainy i Chorwacji (program jest nastawiony na pomoc
            Europie Wschodniej). A wszystko z powodu zachlannosci.
            I wszystko bym rozumial gdyby nie to, ze nauka w Polsce wciaz lezy na obu
            lopatkach, ze wielu moich kolegow przyjezdzajacych na konferencje naukowe
            wciaz narzeka na brak podstawowych instrumentow lub nawet pomieszczen.
            Skad wiec to przekonanie, ze nie warto zrobic wysilku i zobaczyc jak to dziala
            w wysoko-rozwinietym kraju?
            Droga(i) 4you, mam nadzieje, ze bedziesz miec lepsze doswiadczenia
            z oferowaniem mlodym Polakom czegokolwiek niz mam ja.
            • Gość: fnoll jeszcze troche uwag ogolnych :) IP: 195.150.224.* 26.01.02, 19:01
              no coz, wygorowane ambicje chronia nas przed robieniem czegos, co balibysmy
              sie robic, przed ryzykiem, odpowiedzialnoscia za siebie itd. - moze wielu
              mlodych polakow jest po prostu jakos "zlamanych" w srodku - z jednej strony
              czuja presje by miec jakies "osiagniecia", "sukcesy", a z drugiej strony nie
              mieli okazji przezyc jakis roznych drobnych sukcesow w zyciu i byc za nie
              nagrodzonymi (zwykle jak sie wyrozniasz to jestes za to karany - i przez
              system oswiaty i przez rowiesnikow) - stad boja sie "wychylic"

              ja przynajmniej poniekad tak sie czuje - z jednej strony z rodziny i ogolnie
              wiszaca w powietrzu presje do "wykorzystania swojej szansy", a z drugiej moje
              przerozne proby wykorzystania swoich talentow nie przyniosly mi zbyt wielu
              wzmocnien ze strony otoczenia, a czasem wrecz przeciwnie - stad nie mam w
              sobie zbyt wielkiej wiary w docenienie mnie przez jakas organizacje
              (spolecznosc, miejsce pracy)

              ale, coz, to moje perspektywa - moze chodzi faktycznie o zwykla rozbuchana
              chciwosc?

              a moze trzeba miec faktycznie wielka marchewke by przelamac wlasne leki?

              bo przeciez zmiana warunkow bytowania, tak drastyczna jak podjecie stalej
              pracy za granica, to skok w nowe, nieznane, wymaga wiele wysilku na samo
              przystosowanie sie - a o ile wicej by sie czyms w nowym miejscu wykazac!

              no i jeszcze dochodzi tu kwestia posiadania podobnych doswiadczen - czyli
              jesli ktos nigdy nie wchodzil sam z siebie w NOWE, chocby dziecieciem bedac
              odkrywajac okoliczne podworka, lasy , piwnice i strychy - to taki skok w
              nieznane przerasta po prostu jego mozliwosci!

              mysle, ze jedna z wazniejszych rzeczy jakie zrobilem w zyciu, bylo zwianie
              mamie, gdym mial lat cztery, w centrum miasta, w celu samodzielnego trafienia
              do domu na oddalonym o jakies trzy kilometry osiedlu :)))))) naturalnie
              dotarlem tam bez problemu i czekalem na nia spokojnie w piaskownicy, a ona,
              (chwala jej za to!), nie ukarala mnie, nie niszczac mej dumy z
              samodzielnosci :))))

              pzdr

              fnoll
            • 4you Re: Kilka uwag ogolnych 28.01.02, 07:52
              Dzięki za poparcie i słowa otuchy :)
              Zobaczymy, jak to będzie. Ale wierzę, że jakoś będzie!!!
          • Gość: Pola 4you IP: *.extern.kun.nl 26.01.02, 20:53
            Wyslalam dwa maile do Holandii, na jeden dostalam
            odpowiedz, na drugi nie, wydaja mi sie, ze jesli ta osoba
            nie jest zainteresowana moja kandydatura, to powinna mi
            to powiedziec. Chodzilo mi o wiecej szczegolow na temat
            tej oferty,
            Pozdrawiam
            Pola


            • 4you To: Pola 28.01.02, 07:32
              Halo, Pola! Może napisz do mnie maila i podaj mi swój adres mailowy i pytania,
              na niektóre techniczne szczegóły może ja ci odpowiem , trochę znam sytuację tam
              na miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka