Dodaj do ulubionych

stres, stres, stres...

IP: *.earth.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.03, 00:00
całe życie w stresie.
wieczorami kiedy leżę w łóżku dobrą chwilę muszę poświęcić na rozluźnienie
mięśni i zaciśniętych zębów. gorętsze momenty przypłacam rozwolnieniem przed
i bolesnymi skurczami żołądka po rozwiązaniu akcji.
za mną jedno z silniejszych przeżyć - przez miesiąc sypiałam po 6 godzin na
dobę (jak dla mnie - bardzo mało). rozwiązanie pomyślne, ale nadal czuję
niepokój. cały czas. trzęsą mi się ręce i czegoś się obawiam.
dystansu, nabrać dystansu.
nie potrafię póki co, chociaż bardzo się staram.

nerwuska
Obserwuj wątek
    • Gość: Richelieu* Re: stres, stres, stres... IP: *.localdomain / 192.168.0.* 18.11.03, 00:03
      jedno dobre
      z tej sytuacji
      że gdy masz stres od rana do rana
      to nie masz czasu na nic innego
      i wtedy nie boli nic
      z małymi skutkami ubocznymi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka