malwa.aa
20.03.09, 00:50
.. chciałabym nauczyć się rozpoznawać dobro od zła, prawdę od
fałszu, uczciwość od kłamstwa; wyzbyć się strachu i niepewności, nie
bać się bólu jaki sprawia osoba bliska i nie dać się ogłupić.
Napisałam na forum o swoich relacjach z mężem i jego z koleżankami.
Próbuję zrozumieć tego człowieka, skąd w jednej osobie tyle
sprzeczności. Czy to oszust? Czy może osoba, która za grosz nie
potrafi sie uzewnętrzniać?
Pytam siebie - jak ja mam postepować, aby nie zgubić siebie. Dopóki
szukałam winy w sobie i wychodziłam mu naprzeciw - on zadowolony, ja
w ciągłym niedosycie. Kiedy wpadałam w depresję i nie panowałam nad