06.04.09, 14:18
zastanawiam sie dlaczego ludzie traktuje mnie inaczej???
powaznie
chodzi o to ze robie takie rzeczy ktore u innych nie bylyby akceptowane
np spozniam sie do pracy dwie godziny albo mowie szefowi ze ta praca jest do
dupy albo mowie leserowi ze jest idiota - fakt idiota chce mi dac w morde ale
inni go hamuja i mowia ze nie wolno???
czy ja jestem ulomny, czy wyjatkowy??? w jaki sposob???
slyszalem juz ze inaczej mysle??? tzn jakis lewy jestem i nie mozna mnie
ruszac??? psychiczny czy co
codziennie mam takie sytuacje
moze k.. jakis blask ode mnie bije i ludzie boja sie podejsc
spotkaliscie sie kiedys z czyms takim?
Obserwuj wątek
    • mojekontotralalalala Re: matrix 06.04.09, 14:23
      pojebany jestes i tyle
      • sdfsfdsf Re: matrix 06.04.09, 14:29
        fakt
        • gocha033 Re: matrix 06.04.09, 14:46
          sdfsfdsf napisał:

          > fakt

          Nie przejmuj sie.
          Nonkonformizm bywa trudny i bolesny
          Skoro jednak masz odwage i potrzebe bycia nonkonformista,
          to to napewno nie powod do wstydu.
          • sdfsfdsf Re: matrix 06.04.09, 15:01
            wlasnie powinno byc trudne i bolesne
            a nie jest
            zaczalem rok temu studia art design
            rektorowi powiedzialem ze nie chce robic tego czego oni ucza
            i uzgodnilem przy piwie he he co chce zrobic
            i tak tego nie zrobilem
            a oni i tak wystawili mi certyfikat ukonczenia???
            czuje caly czas jakbym kogos kopal w tylek a on sie usmiechal
            • gocha033 Re: matrix 06.04.09, 15:11
              sdfsfdsf napisał:

              > wlasnie powinno byc trudne i bolesne
              > a nie jest

              - dla Ciebie moze. gdy jednak trafiasz na konformiste, ten chce zyc
              latwo i bezbolesnie - wiec zwyczajnie Cie przepuscil, zeby nie
              robic sobie z Toba problemow. Ciebie to zabolalo, jego nie.

              > czuje caly czas jakbym kogos kopal w tylek a on sie usmiechal

              - to normalna racjonalna postawa, jezeli on nie chce z Toba
              walczyc, gdyz wie, ze i tak nic dobrego (dla siebie) na tym nie
              ugra. po prostu, grzecznie i po angielsku dal Ci do zrozumienia,
              ze nie jestes dla niego przeciwnikiem.
            • maly.jasio Jest gorsza opcja :) 06.04.09, 15:18
              sdfsfdsf napisał:

              > czuje caly czas jakbym kogos kopal w tylek a on sie usmiechal


              To ciesz sie czlowieku.
              Jest bowiem o wiele gorsza opcja:
              - gdyby on kopal Cie w tylek i jeszcze przy tym sie usmiechal :)))
            • kobieta.z.ikra Re: matrix 06.04.09, 16:20
              sdfsfdsf napisał:

              > wlasnie powinno byc trudne i bolesne
              > a nie jest

              I to Cię boli....

              > zaczalem rok temu studia art design
              > rektorowi powiedzialem ze nie chce robic tego czego oni ucza
              > i uzgodnilem przy piwie he he co chce zrobic

              Sluchaj, w końcu jeśli rektor uznał Twoje zdanie, to w czym problem? Może
              niektórym ludziom, tym, którzy mają głowę na karku, wcale nie chodzi o to, by
              ludzie uczyli się wszystkiego, tylko zajęli się tym, co lubią, i co sami chcą
              rozwijać... Toż to ideal. A Ty tu lamentujesz, że Ci nie utrudniają:)
            • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 08:09
              sdfsfdsf napisał:

              > wlasnie powinno byc trudne i bolesne
              > a nie jest
              > zaczalem rok temu studia art design
              > rektorowi powiedzialem ze nie chce robic tego czego oni ucza
              > i uzgodnilem przy piwie he he co chce zrobic
              > i tak tego nie zrobilem
              > a oni i tak wystawili mi certyfikat ukonczenia???
              > czuje caly czas jakbym kogos kopal w tylek a on sie usmiechal

              czytajac Twoje kolejne wypowiedzi
              dochodze do wniosku,ze
              roznilam sie od Ciebie
              hmm chyba jednak po prostu chcesz aby ktos
              Ci tylek przetrzepal w koncu a nie zeby polubil
            • kaa.lka Re: matrix 07.04.09, 19:29
              zupelnie jak w sygnaturce.
              amen
              kea
          • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 08:14
            nonkonformizm nie ma chyba w tym przypadku miejsca
            przeciez autor pisze, ze sie buntuje, po czym uzgadnia np z rektorem
            nowe warunki, ktore pozniej olewa ( a powinien owszem sie
            przeciwstawic, jednak pozniej korzystac ze zdobytych przywilejow)
            to jest brak odpowiedzialnosci
            • gocha033 Re: matrix 07.04.09, 12:38
              lo.rett.aa napisała:

              > nonkonformizm nie ma chyba w tym przypadku miejsca
              > przeciez autor pisze, ze sie buntuje, po czym uzgadnia np z
              rektorem
              > nowe warunki, ktore pozniej olewa ( a powinien owszem sie
              > przeciwstawic, jednak pozniej korzystac ze zdobytych przywilejow)
              > to jest brak odpowiedzialnosci

              To jest (moze byc) i jedno i drugie, Aniele,
              gdyz nie sa to wartosci ze soba sprzeczne :)
              • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 13:47
                To jest (moze byc) i jedno i drugie, Aniele,
                > gdyz nie sa to wartosci ze soba sprzeczne :)

                aaa tak, tak Gocha, tak tak
                masz racje, nie wykluczaja sie
    • gadagad Re: matrix 06.04.09, 17:15
      Widocznie jesteś kompletnie niegroźny.Nie warto się tobą przejmować.
      • agawa-10 Re: matrix 06.04.09, 22:49
        zwykle szanuje się ludzi z tupetem (może trochę ze strachu, może z podziwu), a
        podkładające się ofiary jeszcze mocniej kopie
        tak to już chyba mamy w psychice poustawiane

        ale jak trafi swój na swego, to ci się, bratku, skończy :)
    • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 08:05
      sdfsfdsf napisał:

      > zastanawiam sie dlaczego ludzie traktuje mnie inaczej???
      > powaznie
      > chodzi o to ze robie takie rzeczy ktore u innych nie bylyby
      akceptowane
      > np spozniam sie do pracy dwie godziny albo mowie szefowi ze ta
      praca jest do
      > dupy albo mowie leserowi ze jest idiota - fakt idiota chce mi dac
      w morde ale
      > inni go hamuja i mowia ze nie wolno???
      > czy ja jestem ulomny, czy wyjatkowy??? w jaki sposob???
      > slyszalem juz ze inaczej mysle??? tzn jakis lewy jestem i nie
      mozna mnie
      > ruszac??? psychiczny czy co
      > codziennie mam takie sytuacje
      > moze k.. jakis blask ode mnie bije i ludzie boja sie podejsc
      > spotkaliscie sie kiedys z czyms takim?


      sama podobna kiedys bylam
      droczylam, dreczylam
      w celu wywolania reakcji
      jakie bylo moje zdziwienie
      ze ludzie nie reagowali, tylko w wiekszosci
      schodzili z drogi

      u Ciebie widze podswiadomy masochizm
      potrzebujesz bardzo byc wytresowanym
      tesknisz do kogos, kto zrobi w koncu z Toba porzadek


      ale jest druga strona medalu
      i to stanowi clue
      powracajac wiec do Twoich zachowan
      prosisz swymi czynami o uwage
      tak latwiej
      niz przyznac sie, ze masz traume z dziecinstwa
      kiedy to byles niekochany/bez poczucia wlasnej wartosci
      ze pragniesz po prostu poczuc, ze dla kogos mozesz byc wazny
      ze ktos moze Cie zwyczajnie lubic/kochac
    • paco_lopez Re: matrix 07.04.09, 10:17
      ja tez tak mam. juz tylu mi obiecywało w morde dać i nic.
      • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 11:55
        paco_lopez napisał:

        > ja tez tak mam. juz tylu mi obiecywało w morde dać i nic

        jak chcesz to bardzo poczuc
        i ma byc pozniej z Toba lepiej
        to ja moge ci w morde dac
        • paco_lopez Re: matrix 07.04.09, 13:13
          a gdzie jesteś ?
          • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 13:40
            paco_lopez napisał:

            > a gdzie jesteś ?

            a co to za roznica?
            zalezy Ci, zeby w morde dostac, to musisz dojechac
            • paco_lopez Re: matrix 07.04.09, 15:26
              ale gdzie mam jechać? na wole, na prage, na mokotów ???
              • lo.rett.aa Re: matrix 07.04.09, 17:31
                paco_lopez napisał:

                > ale gdzie mam jechać? na wole, na prage, na mokotów ???

                znacznie dalej, paco, znacznie dalej
                co ty myslisz, ze jak chcesz dostac niezly lomot, to wystarczy
                wsiasc do tramwaju i juz?
                • agawa-10 Re: matrix 07.04.09, 21:21
                  ale żeby kolega mógł dojechać, musi znać adres ;)
                  może umówcie się na priva ;)


                  lo.rett.aa napisała:

                  > paco_lopez napisał:
                  >
                  > > ale gdzie mam jechać? na wole, na prage, na mokotów ???
                  >
                  > znacznie dalej, paco, znacznie dalej
                  > co ty myslisz, ze jak chcesz dostac niezly lomot, to wystarczy
                  > wsiasc do tramwaju i juz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka