Dodaj do ulubionych

miłosna rozterka

25.05.09, 15:21
Wiem, że to może za ''prosty'' temat jak na ten forum psychologiczne, ale... a więc mam 16 lat i chodzę do III klasy gimnazjum. Jak zaczynałam rok szkolny już jako trzecioklasistka spodobał mi się pewnien chłopak o rok młodszy, z drugiej klasy. Bardzo często się na niego patrzyłam, bo najzwyczajniej w świecie bardzo mi się podobał. Powiedziałam to moim dwum najbliższym przyjaciółkom... przez przypadek też wspomniałam o nim dla takiej klasowej plotkary, zupełnie nieświadomie, nie myslałam wtedy co ja najlepszego robię. Za tydzień on się dowiedział... nie trudno było się domyślić, że się dowiedział, bo zaczął się na mnie patrzeć, wcześniej w ogóle nie zwracał na mnie uwagi, więc zaczęłam podejrzewać, że ktoś mu coś powiedział. Jest mi z tym bardzo ciężko, bo mi naprawdę na nim zależy, a nie mam pojęcia co on do mnie czuje. Na początku jego koledzy ciągle krzyczeli jak przechodziłam "Krzysiek, patrz Twoja laska tam stoi" bądź jak go nie było w szkole "Krzyśka nie ma.. na obozie" i tu można wymieniać i wymieniać jakiego typu były te teksty. Jego dziewczyny z klasy się na mnie gapią... a zresztą... cała jego klasa się na mnie gapi... a najbardziej on i jego dwóch najbliższych kolegów. Codziennie się na mnie gapi, czasami odwraca i stara zwrócić na siebie uwagę, mimo, że jest nieśmiały. To było w listopadzie, a teraz jest maj i on dalej się gapi. Nie ma dnia, żeby się nie patrzył. Nie wiem co mam o tym myśleć, sądzicie, że mu się podobam? Czy po prostu się patrzy, bo nie ma co robić? Czekam na wasze odpowiedzi, pozdrawiam ;)
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: miłosna rozterka 25.05.09, 19:58
      Aniu, podejdz do niego i zagadaj. Poczatek bedzie trudny.

      Zycie jest krotkie, nie ma czasu na to by na cos czekac, trzeba dzialac, bo
      potem moze byc za pozno.
      • lofbergs.lila Re: miłosna rozterka 25.05.09, 20:03
        Co Ty tej mlodej dziewczynie sugerujesz?
        Zycie? ona jest przeciez bardzo mloda
        niech sie chlopak 'gapi', jeszcze niejeden bedzie sie gapil
        na pewno nie bedzie za pozno, a w tego typu sprawach
        nie nalezy sie spieszyc

        moze go ewentualnie prosto z mostu zapytac
        'dlaczego sie gapisz?' ;D
        • ania-456 Re: miłosna rozterka 25.05.09, 20:16
          "moze go ewentualnie prosto z mostu zapytac
          'dlaczego sie gapisz?' ;D" hehe, dzięki za radę ;) niestety nie jestem na tyle odważna :(
          • lofbergs.lila Re: miłosna rozterka 25.05.09, 20:18
            a w tym jakas szczegolna odwaga sie przejawia?
            nie przesadzaj
            nie bierz sobie chlopaka miernoty, co to nawet nie potrafi
            sklecic jednego zdania
            • ania-456 Re: miłosna rozterka 25.05.09, 20:31
              może masz rację.. tylko nie jest mi łatwo tak na pstryk się odkochać :( i zdaję sobie sprawę, że to jeszcze zwykły gó...arz.
            • krzysiek.wa_wa Re: miłosna rozterka 27.05.09, 08:53
              lofbergs.lila napisała:

              > a w tym jakas szczegolna odwaga sie przejawia?
              > nie przesadzaj
              > nie bierz sobie chlopaka miernoty, co to nawet nie potrafi
              > sklecic jednego zdania

              a to są PODWÓJNE STANDARTY

              w takiej samej sytuacji, z tym samym zachowaniem
              chłopak to "miernota" i "gó...arz"
              a dziewczyna to "nie jest aż taka odważna"

              gdzie są feministki z ich walką o równouprawnienie?
              gdy ich potrzeba, to nigdy ich nie ma
              :-)
              • lofbergs.lila Re: miłosna rozterka 27.05.09, 09:06
                a to są PODWÓJNE STANDARTY
                >
                > w takiej samej sytuacji, z tym samym zachowaniem
                > chłopak to "miernota" i "gó...arz"
                > a dziewczyna to "nie jest aż taka odważna"
                >
                > gdzie są feministki z ich walką o równouprawnienie?
                > gdy ich potrzeba, to nigdy ich nie ma


                wlasnie, dobrze ze zwrociles uwage
                autorce watku
                bowiem jest co prawda jeszcze bardzo mloda
                ale juz nasiaknieta


                ja jako miernote rozumialam caloksztalt
                dla mnie chlopak, ktory przez rok czy iles tam
                nie moze sie przemoc i jeszcze z kolegami rozmawia
                o 'lasce'
                dobrze nie wrozy ewentualnej przyszlej znajomosci
                i tyle
                a w zapytaniu go bezposrednim nie widze ZADNEGO problemu
                przynajmniej wyjdzie szydlo z worka ;)))
      • ania-456 Re: miłosna rozterka 25.05.09, 20:19
        wiem, że początek będzie trudny, tylko codziennie sobie powtarzam, że już nie ma sensu tego zaczynać, bo zaraz koniec roku, a nie potrafię o nim zapomnieć. Nie dam rady z nim być, ale bez niego jest jeszcze gorzej... i dziękuję przy okazji za odpowiedź, ślicznie dziękuję :)
    • moon_witch Aniu... 25.05.09, 20:37
      Jestes bardzo inteligentna, gdy stwierdzasz publicznie :"Wiem, że
      to może za ''prosty'' temat jak na ten forum psychologiczne,
      ale... "

      Milo, gdy hormony skacza do glowy, no bo skacza u wszystkich, ale
      musisz odroznic pewne aspekty. No on sie patrzy bo, pewnie wie, ze
      sie tobie podoba i Ty jemu tez. A poza tym jest jeszcze mlody
      niesmiały szczawik i nie wie, ze mozna z kolezanka isc na herbatke.
      Zyjac w obecnych czasach nie zastanawiaj sie co inni mysla i co
      robia, bo inni robia 10000 razy 'gorsze' rzeczy niz ty, tylko badz
      na czasie i w zgodzie z duchem czasow w jakim zyjesz rzuc mu 'sms',
      czy maila i zapros na spacer. To sobie porozmawiasz, zareczam ci,
      ze rzępałek jest jeszcze mlody, niesmialy....
      • ania-456 Re: Aniu... 25.05.09, 20:41
        postaram się coś z tym zrobić :) i dziękuję za radę :)
        • krostanadupie Re: Aniu... 25.05.09, 23:22
          Droga Aniu,

          nawet w gimanzjum maksimum takich podchodów to kwartał.
          Jeśli Twój luby cały czas chowa się po kątach, to oznacza
          dup.owatośc wrodzoną lub wtórną. Nieuleczalną.
          Daj sobie spokój.

          W żadnym wypadku nie proponuj spotkania, na takie desperackie gesty
          będzie odpowiednia pora po rozwodzie i przed klimaksem.

          Buziaczki.
          • lofbergs.lila Re: Aniu... 27.05.09, 09:02
            'W żadnym wypadku nie proponuj spotkania, na takie desperackie
            gesty
            > będzie odpowiednia pora po rozwodzie i przed klimaksem. '





            hahahaha 'klimaks'
            jakie to ladne okreslenie Marianno


            >
    • solaris_38 Re: miłosna rozterka 25.05.09, 23:00
      nie ma nic złego w tym ze ci się gościu spodobał
      może ci się podobać tysiące facetów
      żadna ujma
      chłopcy jednak nie sa TAK uczuciowi a jesli są to na krótko
      z czasem dojrzeją do stabilniejszych uczuć

      żebyś spodobała mu się NAPRAWDĘ
      musiałby cie najpierw poznać
      a przecież cię nie zna

      wiec co za różnica czy :
      podobasz mu się
      bawi się i flirtuje bez głębszych podtekstów
      bawi się bo się nudzi
      bawi się z kolegami i z nimi gra ważniejsza niż z tobą
      cokolwiek

      zagadaj delikatnie

      czemu się nei poznać
      może gdy po poznasz okaże sie chłopakiem atrakcyjnym i ciekawym
      co ty o nim wiesz
      nic
      nawet nie wiesz czy ci się spodoba gdy go pzonasz

      nei nakręcaj się

      dąż do poznania

      delikatnie ebz nakręcania się


      • spiritshot Re: miłosna rozterka 25.05.09, 23:49
        No znajdź się tam przypadkowo obok, nie wiem, przy sklepiku czy w szatni czy w autobusie... a jak się popatrzy to popatrz mu w oczy i uśmiechnij się szczerze do niego. Wtedy będziesz wiedzieć czy się bawi, czy się boi, czy... czuje to samo co Ty :)
        • ania-456 Re: miłosna rozterka 26.05.09, 14:02
          dzisiaj tak zrobiłam :) kupowałam kanapkę w sklepiku, odwracam się a tu on stoi... i się tak ładnie popatrzył. Później z kolegami szli cały czas za nami, za mną i za moją przyjaciółką, aż zaczęłyśmy podejrzewać, że nas śledzą... ech, ta cała sytuacja już mnie coraz bardziej męczy...
          • martola80 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 16:17
            Przypomniały mi sie czasy podstawówki...:) pełne tego typu rozterek,popatrzył
            sie, szedł za mną..ach słodkie czasy i ulotności z których nigdy nic nie wyszło
            a jak wyszło to szybko przeszło...ale w tym ich urok:)
            • k-57 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 16:41
              martola80 napisała:

              > Przypomniały mi sie czasy podstawówki...:) pełne tego typu
              rozterek,popatrzył
              > sie, szedł za mną..ach słodkie czasy
              xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

              miewalas mokre szorty?
              • martola80 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 16:44
                hmm,mam nadzieję,że masz już swojego terapeutę:)
                • k-57 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 16:50
                  emartola80 napisała:

                  > hmm,mam nadzieję,że masz już swojego terapeutę:)

                  xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                  pieprzysz mi o terapeucie. temat zastepczy,fortel. Pytanie bylo
                  proste....czys miewala mokre majtki....
                  • martola80 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 16:54
                    Za bardzo się podniecasz. To niezdrowe. Znajdź sobie miłą dziewczynę. Wtedy,
                    gwarantuje, Twoje problemy znikną.
                    Wyjdź do ludzi.
                    • k-57 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 16:59
                      martola80 napisała:

                      > Za bardzo się podniecasz. To niezdrowe. Znajdź sobie miłą
                      dziewczynę.
                      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                      sadzisz ze tasuje sie czytajac twoje texty?
                      • martola80 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 17:02
                        sądzę , że nie rozładowałeś odpowiednio swojego popędu seksualnego i on Ci
                        uderza do mózgownicy i robi z niej siano. Ot co, cała filozofia.
                        • k-57 Re: miłosna rozterka 27.05.09, 17:05
                          martola80 napisała:

                          > sądzę , że nie rozładowałeś odpowiednio swojego popędu
                          seksualnego i on Ci
                          > uderza do mózgownicy i robi z niej siano. Ot co, cała filozofia.
                          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                          poped uderza do mozgu...siano....folozofia...Jest jakas analogia w
                          tym?
                          pytalem tylko czy jak patrzyli na ciebie to miewalasa mokro w
                          majtach...po co kicia dosztukowujesz filozofie do tego....? mokre
                          czy nie.....oto jest pytanie
          • k-57 a dzisiaj jak zrobilas? 27.05.09, 16:58
            ania-456 napisała:

            > dzisiaj tak zrobiłam :) kupowałam kanapkę w sklepiku
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

            kup se tampon i wepchaj w szpare, tyle ze musi duzo wystawac. jak
            chodzisz w spodniach,niech ci sterczy...
            jutro napisz jak poszlo...ok kicia?
    • k-57 Re: miłosna 26.05.09, 20:19
      ania-456 napisała:

      > Wiem, że to może za ''prosty'' temat jak na ten forum
      psychologiczne, ale... a
      > więc mam 16 lat i chodzę do III klasy gimnazjum. Jak zaczynałam
      rok szkolny już
      > jako trzecioklasistka spodobał mi się pewnien chłopak o rok
      młodszy,
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      nie szczyp sie...pisala tu jedna ze chadza z pieciolatkiem,synkiem
      jej kolezanki do lazienki i tam to dziecko stara sie jej supel na
      plecach zawiazac z jaj sutkow....takze spoko, masz syndrom
      swedzacej dziury......wobor twoj.....albo podolasz, albo bedziesz
      posuwana.......nawet przez emerytow ktorzy maja jeszcze sprawnego
      pylona.
      buzka idiotko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka