Dodaj do ulubionych

samobójstwo

26.07.09, 21:32
Nie chodzi mi o propagowanie samobójstwa.

Chcę poznać Wasze zdanie na temat samobójstwa, a dokładniej:

Dlaczego samobójstwo nie jest wyjściem. Przecież uwalnia od cierpienia - tutaj
na ziemi,,, Więc jest jakimś rozwiązaniem.

Wiem, że gdyby każdy tak postępował wobec problemów, to na świecie prawie
nikogo by nie było.

....

Obserwuj wątek
    • poinsecja09 Re: samobójstwo 26.07.09, 21:49
      samobójstwa nie da sie zrozumiec, mozna jedynie próbowac..
    • maliszewski_adam a właśnie 26.07.09, 22:57
      'Wiem, że gdyby każdy tak postępował wobec problemów, to na świecie
      prawie nikogo by nie było.'

      skąd to kurczowe trzymanie się ludzkości tego padołu. A co by było
      gdyby tak nagle wszyscy popełnili samobójstwo, na raz? Dlaczego w
      sumie nie? Co nas w sumie od tego broni? Czy to złe, że na
      swiecie 'prawie nikogo by nie było?'. Co dobrego w tym, że na
      swiecie 'są wszyscy'? Potrzebne to komukolwiek? czemukolwiek? lasy
      sa od tego zieleńsze, zwierzęta milsze? jest w tym jakiś dziwny cel
      sam w sobie, którego nikt na dobrą sprawę nie rozumie. Najchętniej
      wysłuchałbym tutaj ateistów, bo to co powiedzą wierzący to wiem, bo
      sam jestem wierzacy.
    • solaris_38 Re: samobójstwo 27.07.09, 00:30
      samobójstwo JEST wyjściem
      ale :
      być może jest tez wejściem
      być może jest wyjściem najgorszym lub nie najlepszym lub byle jakim
      na pewno marnotrawnym
      te geny powstawały miliardy lat
      być może histerycznie przedwczesnym

      współczuję ale i życzę pogody ducha każdemu kto to czyni

      lecz odradzam każdemu gdyż cierpiąc z barku siły
      nie wiemy że w skarbnicy naszych możliwości jest wielka ilość energii która
      blokujemy
      wystarczająca zwykle by być szczęśliwym

      szczęśliwi nie chcą umierać
      chyba że czasem w imię większego szczęścia np wielu innych
    • leda16 Re: samobójstwo 27.07.09, 10:04
      t_oja napisała:

      > Nie chodzi mi o propagowanie samobójstwa.


      A dlaczego? Ludzi i tak jest za dużo...
      • egzostatyczka Re: samobójstwo 27.07.09, 16:28
        no to heja na tamten światek jako pierwsza
        • perfum a niby dlaczego ? 03.10.15, 16:03
          egzostatyczka napisała:
          > no to heja na tamten światek jako pierwsza

          to ze leda rozumie tych , ktorzy ten padol zamierzaja opuscic (jak i ja to rozumiem)
          - nie oznacza, ze sama ma sie tam zamiar wybierac...
    • paco_lopez Re: samobójstwo 27.07.09, 11:51
      ale wpiernicza w cierpienie kilka innych osób. jakikolwiek
      swiatopogląd na temat tajemnicy śmierci przyjąć samobójstwo jest
      zadniem ciosu żywym.
    • by_witch Samobójstwo to częste wydarzenie w naturze. 27.07.09, 12:25
      Występuje tam gdzie występuje choc najmniejsze 'drganie'
      świadomości. Np. swiadomości grupy. Udowodniono samobójstwa grupowe
      pośród mrówek, os, czy innych owadów w imię polepszenia np.
      bezpieczeństwa grupy. Mrówki np. mogą 'zaklejać'sobą otwór, gdzie są
      przechowywane małe. Zaklejają je w ten sposób,że jedna mrówka pada
      na drugą i tak leża aż umrą. Najczęsciej podczas zimnych nocy.
      Renifery np. skaczą w przepaść, gdy są gonione przez stado wilków,
      wolą taką smierć, niż być zagryzione. Samobójstwo delfinów to znana
      historia, a ostanio czytałam o samobójstwie węży. Wpuszczaja sobie
      jad same. W ten sposób umierają najczęsciej natychmiast.
      Bardzo duzo samobójstw popełniają zwierzęta tzw. hibrydy, które mają
      trudności z rozmnażaniem oraz zwierzęta w niewoli.
      Czyli natura zna pojęcie samobójstwa, ale nie jest ono badane na
      szeroką skalę.
      Uważam,ze człowiek powienien mieć prawo do popełnienia samobójstwa o
      ile czuje,że już się nażył i mu wytarczy tej ziemskiej sielanki.

      Smiercionośny środek powinien być dostępny. I tak zmodyfikowany, aby
      śmierć była jak najmniej bolesna.
      Myślę,ze na czarnym marknadzie takie środki sprzedaje się.
    • cossa Re: samobójstwo 29.07.09, 00:13
      nie ja dałam sobie życie
      i nie ja będę decydować o tym kiedy ono się zakończy

      (tak chciałabym myśleć do końca swojego życia)

      pozdr.cossa
    • duchswiety6 Re: samobójstwo 01.10.15, 19:28
      nawet nie umiem się zabić,jak mogłam pomyśleć,że paczka usypiaczy da radę he he dzieci są u znajomych eks rozważa zabranie ich.dobrze nie chcę by patrzyły na mnie.synek się dzisiaj popłakał gdy przyszli po rzeczy.nie wiem co się stało ze mną zawsze mimo okrucieństwa byłam życzliwie nastawiona do ludzi,mimo wszystko wydawało mi się,że są tacy jak ja.

      pozdrawiam
      • 1klementyna Re: samobójstwo 01.10.15, 20:06
        Nie wiem, co mam Ci napisać... Szkoda mi Twoich dzieci... Ale to ciągle Ty decydujesz o tym, czego będą doświadczać...
      • mona.blue Re: samobójstwo 01.10.15, 21:48
        Samobójstwo to nie jest wyjście. Nie rozumiem osób, które nie chcą skorzystać z pomocy terapii, będąc w tak trudnej sytuacji.
        • mona.blue Re: samobójstwo 01.10.15, 23:59
          To było tak bez zastanowienia napisane do Duchaswietego, po prostu pisalam jej o terapii i szkoda mi, że nie chce tej opcji wziąć pod uwagę.
          • 1klementyna Re: samobójstwo 02.10.15, 16:55
            Mona, wiele razy pisałyśmy jej o terapii. Ciągle nie wiem, dlaczego niektórzy boją się tego tak bardzo, że wolą ryzykować życiem.

            Anka, masz prawo czuć się podle po tym, czego doświadczałaś do tej pory. Jednak to od Ciebie zależy, czy nadal będziesz tym żyć każdego dnia, czy pozwolisz tym wspomnieniom odejść. Zapewniam Cię, że jest to możliwe, choć niełatwe...
        • leda16 Re: samobójstwo 10.12.15, 18:24
          Samobója nie popełnię, ale z terapii finansowej po zakończonej już budowie domu chętnie skorzystam.
          • duchswiety6 Re: samobójstwo 10.12.15, 18:46
            leda16 napisała:

            > Samobója nie popełnię, ale z terapii finansowej po zakończonej już budowie domu
            > chętnie skorzystam.
            >
            powodzenia :))
            • duchswiety6 Re: samobójstwo 10.12.15, 19:22
              a tak ogółem nie potrzebuję nic od nikogo :))
              Sama zawsze potrafiłam się zatroszczyć o siebie.Szkoda że zawsze znalazł sie jakiś śmieć,który z braku własnego życia,frustracji musi kłodę pod nogi jepnąc.
              Kasa,a c h u j mi z niej teraz?
    • perfum samobójstwo jest wyjsciem , ale ... 01.10.15, 19:39
      t_oja napisała:
      > Dlaczego samobójstwo nie jest wyjściem. Przecież uwalnia od cierpienia - tutaj
      > na ziemi,,, Więc jest jakimś rozwiązaniem.

      samobójstwo jest wyjsciem , ale ... wyjsciem tylnymi dzwiami - na skroty.
      - jezeli jednak uwalnia od nieuleczalnego cierpienia - jest nawet zrozumiale.

      > Wiem, że gdyby każdy tak postępował wobec problemów, to na świecie prawie
      > nikogo by nie było.

      - nadal zrozumiale.
      a ludzi jest i tak za duzo.
      • nanie2 Re: samobójstwo jest wyjsciem , ale ... 02.10.15, 08:43
        Nie ma niczego złego w wychodzeniu, nawet tylnymi drzwiami. Samobójstwa jako aktu wolności nie można potępiać.
        Wszyscy mamy źle w głowach
        • perfum chyba zle sie podpisalas ? 02.10.15, 15:03
          nanie2 napisała:
          > Nie ma niczego złego w wychodzeniu, nawet tylnymi drzwiami.

          - a czy ktos powiedzial, ze jest...? - to tylko troche nieeleganckie, ale czasami zrozumiale...

          Samobójstwa jako aktu wolności nie można potępiać.

          chyba niepoczebnie sie pode mna podpisalas ?
          nie ma tu zadnego potepienia - jest tylko GORZKIE zrozumienie...
    • kardiolog Re: samobójstwo 01.10.15, 22:21
      Samobójstwo jest wyjściem. Ostatecznym.
      Kardiolog
    • duchswiety6 Re: samobójstwo 01.10.15, 23:08
      najrozsądniejszym
      • mona.blue Re: samobójstwo 01.10.15, 23:37
        Nie, pomysł o dzieciach. I Ty za kilka dni, tygodni po antydepresantach spojrzysz na wszystko inaczej.
    • lilith45 Re: samobójstwo 02.10.15, 00:37
      Samobójstwo jest wyjściem ale jest też egoizmem. Zawsze są ludzie którzy akurat Ciebie potrzebują, za których jesteś odpowiedzialny. Tylko zrozumie się to.dopiero wtedy gdy wyjdzie się z depresji i przestanie myśleć o sobie
      • perfum Wschodnia filozofia... 02.10.15, 14:23
        lilith45 napisała:
        > Samobójstwo jest wyjściem ale jest też egoizmem. Zawsze są ludzie którzy akurat
        > Ciebie potrzebują, za których jesteś odpowiedzialny. Tylko zrozumie się to.dop
        > iero wtedy gdy wyjdzie się z depresji i przestanie myśleć o sobie

        Wschodnia (blisko i daleko-wschoodnia) filozofia...
        To uwaga bez ironni - tylko stwierdzenie faktu...
        Istotnie , samobojstw tam mniej...
        ale czy przez to ludzie czuja sie szczesliwsi ?

        chyba nie...
        tu obraz ze swiata:
        (PS. dla niekumatych: - Rosja to tez mentalnie Zachod)
        publichealthwatch.files.wordpress.com/2014/09/global_as_suicide_rates_male_female_ratio_2012.png
        • lilith45 Re: Wschodnia filozofia... 03.10.15, 01:39
          Myślisz że żyją nieszczęśliwe kurczowo trzymając się zycia tylko dlatego, bo tak im nakazuje filozofia? Myślę że w obliczu nieszczęścia, beznadziei i chęci zniknięcia z powierzchni ziemi, ludzie nie biorą tego pod uwagę, nie poświęcają się w imię narzuconych zasad. Po prostu to robią. Człowiek w depresji zyjący w beznadziei jest przede wszystkim skupiony na sobie i swoim cierpieniu, nawet wiara/filozofia nie daje już mu nadziei.
          Poza tym z naszego punktu widzenia, obarczonego naszą kulturą, ich zycie może nam się wydawać jako beznadziejne. Oni natomiast wychowani w innym kręgu kulturowym mają zupełnie inne oczekiwania od życia i warunki w jakich żyja przyjmują jako normalne, standardowe.

          ----
          W pieniaczej ziemi jest miasto Pysków. Tam jęzorami robi się wszystko, męstwo - w jęzorze, siła - w jęzorze, jęzor tam miele, piele i orze."
          - Arystofanes "Ptaki" 414 r.p.n.e.
          • perfum Wschodnia filozofia...czytaj uwazniej... 03.10.15, 16:07
            napisalem TYLKO tyle, ze miedzy Wschodem a Zachodem sa duze roznice...

            Na Zachodzie jest (srednio) bogaciej, alei samobojstw wiecej...

            Oznacza to, z nie o pieniadze i brak srodkow do zycia - tu chodzi
            tylko o wiezi rodzinne i filozofie wlasnie...
            nazachodzie zyje sie glownie dla SIEBIE.

            na Wschodzie dla rodziny i otoczenia - to jak widac bardziej trzyma przy zyciu...
            • lilith45 Re: Wschodnia filozofia...czytaj uwazniej... 03.10.15, 17:18
              Ok. Rozumiem. Tak jest, zgadzam się. Postęp cywilizacyjny nie służy pielęgnacji więzi. Ludzie są bardziej zabiegani, każdy staje się bardziej niezależny, a jednocześnie mniej empatyczny, mniej nastawiony na drugiego człowieka. Coś za coś.
      • perfum nie zawsze... 12.10.15, 16:26
        ilith45 napisała:
        > Samobójstwo jest wyjściem ale jest też egoizmem.

        - istotnie.

        Zawsze są ludzie którzy akurat Ciebie potrzebują, za których jesteś odpowiedzialny.

        - nie zawsze. duza czesc samobiojcow to wlasnie ludzie sami, samotni
        - nie majacy zadnych srodowiskowych powiazan.
        • lilith45 Re: nie zawsze... 12.10.15, 17:38
          Skąd wiesz, podaj statystyki. Ja wiem zupełnie co innego.
    • duchswiety6 Re: samobójstwo 02.10.15, 10:54
      tak,chociaż raz postanowiłam pomyśleć o sobie i co w tym złego.

      ps. do debila na tamtejszym portalu nie wywołuj mnie .
    • kardiolog Re: samobójstwo 02.10.15, 10:56
      Nie rozumiem drzewka więc wpiszę się tu gdzie miejsce wychodzące poża ekran więc nie widać ledow.
      Mam specyficzne i osobiste podejście do samobójstwa. Kojarzy miś ie wyłącznie z pewną panią, która sfingowala własne samobójstwo a potem poniekąd z martwych wstala. Dlatego nie będę tutaj się wpisywal, bo wątek wywołuje we mnie agresje.
      Kardiolog
    • duchswiety6 Re: samobójstwo 02.10.15, 13:25
      oczywiście :D
    • nvv Re: samobójstwo 02.10.15, 14:55
      Jest wyjściem. Ani złym, ani dobrym. Uwalnia od cierpienia i wszystkiego co złe, ale również od przyjemności, szczęścia i wszystkiego co dobre. Jest śmiercią nadziei. Dopóki masz nadzieję, że będzie dobrze, dopóki jest wola życia. A jeśli się odrobinę postaramy, to myślę że będzie dobrze.
    • duchswiety6 Re: samobójstwo 02.10.15, 17:21
      nie ma, po prostu nie ma

      dzięki.
    • torado Re: samobójstwo 02.10.15, 20:47
      Samobójstwo nie jest wyjściem, samobójstwo jest rozpaczliwym krzykiem, że dzieje się coś złego, a ja nie umiem sobie z tym poradzić, jest też dramatyczną próbą zwrócenia na siebie uwagi, skoro inne próby, lżejsze się nie powiodły. Dlatego tak istotne jest bycie uważnym i empatycznym wobec tych wszystkich osób wokół nas, z którymi dzieje się coś niedobrego, tych które dają choćby jakieś drobne sygnały, że nie radzą sobie z tzw. życiem.
      • feministkapl Re: samobójstwo 02.10.15, 21:52
        Piekne slowa, torado. Szkoda ze tylko slowa...
    • torado Re: samobójstwo 02.10.15, 22:07
      skąd wiesz, że tylko słowa?? poza tym zaczyna się od myśli, potem są słowa, a potem są czyny
    • ddaaffnnee Re: samobójstwo 12.10.15, 11:40
      Mój narzeczony popełnił samobójstwo 5 miesięcy temu. Byłam ostatnią osoba, która z nim rozmawiała tego dnia i mimo, że nie zostawił listu ja wiem dlaczego to zrobił. Miałam trochę czasu na przemyślenia nad wolną wolą samobójcy i konsekwencjami jego czynu patrząc przez pryzmat mojej sytuacji.
      Jego samobójstwo spowodowało niewyobrażalne cierpienie wśród bliskich. Za życia powtarzał rodzicom, rodzeństwu i mi jak bardzo nas wszystkich kocha, a jednak swoim czynem przekreślił wszystko. Niektórzy twierdzą, że każdy powinien decydować o sobie, jednak decyzja o samobójstwie pociąga za sobą skutki, rzutujące na życie innych osób. Czy samobójca ma do tego prawo? W moim przypadku nie było znaków poprzedzających, nieudanych prób. Była jedna skuteczna. Jestem osobą cierpiącą na chorobę afektywną dwubiegunową i depresja nie jest mi obca. Leczę się już lata i mam bardzo dużą świadomość choroby. Wiem, że są stany, w których nie chce się żyć, a otoczenie kompletnie nas nie interesuje - sama to przeżyłam. Wiem jednak również to, że należy walczyć, a nie poddawać się. W przypadku samobójców stany rezygnacji z życia i myślenie, że beze mnie innym było by lepiej są dominujące. Zakończenie życia staje się jedynym celem. Zaprzeczenie instynktowi przetrwania, życia (wpisanemu gdzieś głęboko w organizmy żywe) nie jest normalne. Przed samobójstwem wystąpiło u mojego narzeczonego zawężenie świadomości, poznawcze, uczuciowe.. Nie było myślenia racjonalnego a bardziej urojeniowe. Stąd moje rozmyślania nad świadomością takiej decyzji. W wielu przypadkach na pewno występuje niepoczytalność. Więc czy jeśli ktoś jest niepoczytalny, to czy można nazwać taką decyzje świadomą?
      • duchswiety6 Re: samobójstwo 15.11.15, 11:40
        ddaaffnnee napisał(a):

        Niektórzy twierdzą, że każdy powinien decydo
        > wać o sobie, jednak decyzja o samobójstwie pociąga za sobą skutki, rzutujące na
        > życie innych osób. Czy samobójca ma do tego prawo?

        a czy Ci niby kochający mają prawo namawiać na coś na co nie ma ochoty? To dopiero sadyzm.


        myślenie, że beze mnie innym było by lepiej są
        > dominujące.

        bzdura


        Zakończenie życia staje się jedynym celem. Zaprzeczenie instynktow
        > i przetrwania, życia (wpisanemu gdzieś głęboko w organizmy żywe) nie jest norma
        > lne.

        Ciało,które się poniewiera,kopie,kaleczy w konsekwencji też umiera to jest normalne czy nie?


        Przed samobójstwem wystąpiło u mojego narzeczonego zawężenie świadomości,
        > poznawcze, uczuciowe.. Nie było myślenia racjonalnego a bardziej urojeniowe.

        he he urojenia wielkościowe to mają Ci wszyscy,którzy myślą że wiedzą coś na temat depresji bo przeczytali kilka książek a nie przerobili tego na sobie.Oraz Ci,którzy kopią drugiego człowieka bo w swoim wyobrażeniu mogą bez konsekwencji.To są dopiero urojenia.

        St
        > ąd moje rozmyślania nad świadomością takiej decyzji. W wielu przypadkach na pew
        > no występuje niepoczytalność. Więc czy jeśli ktoś jest niepoczytalny, to czy mo
        > żna nazwać taką decyzje świadomą?
        >
        Świadomość,że jestem naj,że mogę itp.itd. jest tak trochę jakby zniekształceniem myślenia o sobie,świecie.
        Realizm chyba leczy z powyższego i jest to chyba bardziej adekwatne widzenie świata,siebie itp.itd. a realizm nabywa się poprzez doświadczenia.
        No ale ok - poczytam jeszcze trochę o tym jakie jest życie,układy międzyludzkie bo zdaje się jest kilka osób,którym wydaje się,że ja nic nie wiem i czują misję uświadomieniu mi pewnych spraw bucha cha cha.
        • ddaaffnnee Re: samobójstwo 15.11.15, 12:02
          duchswiety6 napisał(a):

          > ddaaffnnee napisał(a):
          >
          > Niektórzy twierdzą, że każdy powinien decydo
          > > wać o sobie, jednak decyzja o samobójstwie pociąga za sobą skutki, rzutuj
          > ące na
          > > życie innych osób. Czy samobójca ma do tego prawo?
          >
          > a czy Ci niby kochający mają prawo namawiać na coś na co nie ma ochoty? To dopi
          > ero sadyzm.

          Mogę i wypowiadam się tylko na temat własnego "przypadku", gdzie decyzja została podjęta nie na skutek długotrwałej depresji, a na skutek krótkotrwałej psychozy, którą sama wywołałam i odpowiem za to w sądzie, gdyż mam postawione zarzuty z kk.


          > Zakończenie życia staje się jedynym celem. Zaprzeczenie instynktow

          > Przed samobójstwem wystąpiło u mojego narzeczonego zawężenie świadomości,
          > > poznawcze, uczuciowe.. Nie było myślenia racjonalnego a bardziej urojenio
          > we.
          >
          > he he urojenia wielkościowe to mają Ci wszyscy,którzy myślą że wiedzą coś na te
          > mat depresji bo przeczytali kilka książek a nie przerobili tego na sobie.Oraz C
          > i,którzy kopią drugiego człowieka bo w swoim wyobrażeniu mogą bez konsekwencji.
          > To są dopiero urojenia.

          Piszę o moim przypadku. Od lat cierpię na chorobę afektywną dwubiegunową, depresja nie jest mi obca. Nie mówię tego na podstawie książek, tylko własnego doświadczenia i obserwacji. Spotkałam się również z innymi osobami na terapiach i grupach psychoedukacyjnych w kwestii depresji i samobójstw.

          > St
          > > ąd moje rozmyślania nad świadomością takiej decyzji. W wielu przypadkach
          > na pew
          > > no występuje niepoczytalność. Więc czy jeśli ktoś jest niepoczytalny, to
          > czy mo
          > > żna nazwać taką decyzje świadomą?
          > >
          > Świadomość,że jestem naj,że mogę itp.itd. jest tak trochę jakby zniekształcenie
          > m myślenia o sobie,świecie.
          > Realizm chyba leczy z powyższego i jest to chyba bardziej adekwatne widzenie św
          > iata,siebie itp.itd. a realizm nabywa się poprzez doświadczenia.
          > No ale ok - poczytam jeszcze trochę o tym jakie jest życie,układy międzyludzkie
          > bo zdaje się jest kilka osób,którym wydaje się,że ja nic nie wiem i czują misj
          > ę uświadomieniu mi pewnych spraw bucha cha cha.

          Nie rozumiem takiego Twojego ostrego tonu. Napisałam swoje przemyślenia na temat tego, co osobiście mnie spotkało. Gdybym nie była ciekawa tematu i tego co myślą inni nie pisałabym na forum.
          • duchswiety6 Re: samobójstwo 16.11.15, 18:06
            ddaaffnnee napisała:

            >
            > Nie rozumiem takiego Twojego ostrego tonu.
            www.youtube.com/watch?v=vj-gtxNXcCc
        • duchswiety6 Re: samobójstwo 15.11.15, 12:03
          Towarzystwo wzajemnej adoracji,asekuracji skopało mnie ze wszystkich stron - łącznie z wciskaniem mi różnorakich chorób psychicznych ujawniając moje życie pod publikę,a teraz sie k u r w a boją bo zamęczyli mnie na śmierć i jeszcze winy odpowiedzialności za to co zrobili szukają we mnie.
          Nie odpowiadam za to co mi zafundowali a ich naciski różnorakie sa po prostu śmieszne i jedyne co powodują to rozdrażnienie.
          Oczywiście wielcy psychologowie i psychiatrzy mogą to podciągnąć pod dwubiegunówkę.Na to też mam wyjepane.
          powodzenia!
          • duchswiety6 Re: samobójstwo 15.11.15, 12:41
            i to,że na necie to jeszcze pół biedy ale k u r w ą było mało dotarli do mojego środowiska w którym żyję i rodziny.
            Śmiecie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • mona.blue Re: samobójstwo 12.10.15, 13:54
      Bardzo ciekawe, nigdy nie czytałam tak precyzyjnego wyjaśnienia stanu świadomości osoby, która chce popełnić samobójstwo.
      • ddaaffnnee Re: samobójstwo 15.11.15, 01:20
        wolałabym nigdy tego nie przeżyć....lecz dużo nad tym myślałam i mam wiele przemyśleń na ten temat
        • kardiolog Re: samobójstwo 17.11.15, 00:32
          Who cares?
    • f.yy Re: samobójstwo 19.11.15, 09:12
      duch święty napisał:

      "Ci wszyscy,którzy myślą że wiedzą coś na temat depresji bo przeczytali kilka książek a nie przerobili tego na sobie"

      zdaje się że ta, której ty ubliżyłaś w swej niepoznanej dotąd na forum wrażliwości i empatii miała i doświadczenie i książki przeczytała. Ty masz jedynie doświadczenie.



    • duchswiety6 Re: samobójstwo 23.11.15, 19:59
      www.youtube.com/watch?v=LlY90lG_Fuw
    • duchswiety6 Re: samobójstwo 06.12.15, 18:06
      bez powodu :D

      pa
      • duchswiety6 Re: samobójstwo 06.12.15, 18:06
        ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka