Dodaj do ulubionych

odwolywanie zajec na kursach

13.02.06, 17:58
Jak to u Was wyglada na kursach w firmie jesli grupa odwoluje zajecia? Czy
sa / musza one byc odrobione? A co jesli grupa odwoluje kilka razy z rzedu?
Co jesli odwoluje dzien wczesniej a co jesli kilka godzin przed zajeciami?
Czy powinnien byc jakis zapis w umowie na ten temat?

Dzieki z gory!
Obserwuj wątek
    • samaira Re: odwolywanie zajec na kursach 13.02.06, 19:43
      Tak, w umowie z firmą musi być tak że jeśli odwołane w dniu zajęć to dostajesz
      wszystkie pieniądze. U mnie jest tak że jeśli poprzedniego dnia zadzwonią - to
      po prostu nic nie dostaję. Ale miałam sytuację kiedy od lektora to ukrywano i
      ona nie wiedziała że może dostać pieniądze.
      A czy opłaca się pracować dla tych szkoł??? Echch
    • natalia.brzeska Re: odwolywanie zajec na kursach 15.02.06, 23:36
      asia23bb napisała:

      > Jak to u Was wyglada na kursach w firmie jesli grupa odwoluje zajecia? Czy
      > sa / musza one byc odrobione?

      To zależy jak ustalisz na początku, zależy jaki zapis jest w umowie.

      A co jesli grupa odwoluje kilka razy z rzedu?

      Jeśli mam płacone, to idę na zakupy albo spotykam się z koleżankami ;-)
      Nie ma sytuacji, ze nie mam płacone, bo ustaliłam sobie na samym początku że
      nie ma i już.

      > Co jesli odwoluje dzien wczesniej a co jesli kilka godzin przed zajeciami?

      Zależy co masz w umowie.

      > Czy powinnien byc jakis zapis w umowie na ten temat?

      Koniecznie!!! A jeśli nie ma, to mówisz, że nie podpiszesz umowy dopóki taki
      zapis będzie. A zapis jest taki, że jeśli grupa odwoła do 24 godzin przed
      zajęciami to ustalacie termin odrobienia zajęć. Jeśli odwołają na mniej niż 24
      godz przed zajęciami, lub na zajęciach się nie pojawią, Ty oczywiscie masz
      płacone.

      Jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się, żeby grupa zajęcia odwołała. w okresach
      jakichś świateczno/feryjnych po prostu wspólnie ustalamy, że zajęć nie ma i
      robimy w innym terminie. To jest po prostu kwestia dogadania się z grupą.
      Ostatnio mieli jakieś szkolenie, ale jedna osoba i tak przyszła na lekcję, bo
      stiwerdziła, że chce sobie pogadać one on one...
      • asia23bb Re: odwolywanie zajec na kursach 16.02.06, 15:54
        Chodzi o to, ze nie mam w umowie, dlatego pytam!
        Jest to oczywiscie moje niedopatrzenie, ze tego nie dopilnowalam:((
        Mam jedna bardzo malutka grupe:) i odwolali caly tydzien zajec. Nie wiem jak to
        traktowac, skoro nie mam nic w umowie. Czy moge potraktowac te 24-h-przed jako
        cos normalnego i wpisac godzine, czy tez nie.

        >Jeszcze ani razu nie zdarzyło mi się, żeby grupa zajęcia odwołała.
        To masz wyjatkowego fuksa;) Ja mowie o kursach w firmie, nie w szkole
        jezykowej. A tam jak wiadomo, ludzie maja zebrania, konferencje, wyjazdy itp,
        itd. Odwolywania sie zdarzaja.
        >w okresach jakichś świateczno/feryjnych po prostu wspólnie ustalamy, że zajęć
        >nie ma i robimy w innym terminie. To jest po prostu kwestia dogadania się z
        >grupą.
        Nie calkiem kwestia dogadania sie, bo ja np nie mam zadnych innych terminow
        wolnych (no chyba, ze niedziela!!:)i jesli mi panstwo laskawie odwolaja, to
        trace na tym ja, bo nie mam nawet jak nadrobic, jesli oczywiscie jest taka
        mozliwosc - tylko czy jest to odgorny nakaz czy tez ich dobre checi? Nie musza
        odrabiac, jesli nie mam tego w umowie?
        • natalia.brzeska Re: odwolywanie zajec na kursach 16.02.06, 17:26
          asia23bb napisała:

          > Chodzi o to, ze nie mam w umowie, dlatego pytam!


          Poproś o "Aneks do umowy", aby w przyszłości takie sytuacje się nie zdarzały.

          > Jest to oczywiscie moje niedopatrzenie, ze tego nie dopilnowalam:((
          > Mam jedna bardzo malutka grupe:) i odwolali caly tydzien zajec. Nie wiem jak
          to
          >
          > traktowac, skoro nie mam nic w umowie. Czy moge potraktowac te 24-h-przed
          jako
          > cos normalnego i wpisac godzine, czy tez nie.

          Jeśli odwołali "nagle" to bym dopisała tę godzinę jako "odbytą". W sumie Ty się
          do tych zajęć przygotowałas i wygospodarowałaś czas, który w przypadku nagłego
          odwołania nie mogłaś inaczej zagospodarować.

          > Nie calkiem kwestia dogadania sie, bo ja np nie mam zadnych innych terminow
          > wolnych (no chyba, ze niedziela!!:)

          W takim razie kurs przedłuża się o kilka dni. Np zamiast kończyć 14go czerwca
          robisz jeszcze dodatkową lekcję 16go.


          i jesli mi panstwo laskawie odwolaja, to
          > trace na tym ja, bo nie mam nawet jak nadrobic, jesli oczywiscie jest taka
          > mozliwosc - tylko czy jest to odgorny nakaz czy tez ich dobre checi?

          W zeszłym roku pracowałam dla firmy, w której miałam po prostu napisane, że
          musze zrobić 70 godzin. I to już ode mnie zależało kiedy ja te
          godziny "wyrobię". Normalnie spotkania były 2 razy w tyg, jednak już pod koniec
          kursu trzeba było zrobić 3, aby wyrobić tę określoną ilość godzin (po drodze
          kilka spotkań "wypadło").


          Nie musza
          > odrabiac, jesli nie mam tego w umowie?


          Nie muszą, ale zazwyczaj chcą.

          W zeszłym roku dużo godzin wypadało mi przez święta. Dlaczego niby mam tracić?
          Umawialiśmy się więc na dodatkowe spotkania i grupa chętnie przychodziła.
          • asia23bb Re: odwolywanie zajec na kursach 16.02.06, 20:18
            > Poproś o "Aneks do umowy", aby w przyszłości takie sytuacje się nie zdarzały.
            Tak zrobie, dzieki!

            > Jeśli odwołali "nagle" to bym dopisała tę godzinę jako "odbytą". W sumie Ty
            się do tych zajęć przygotowałas i wygospodarowałaś czas, który w przypadku
            nagłego odwołania nie mogłaś inaczej zagospodarować.
            No nie calkiem nagle, to wczesniejszych zajeciach (a mamy 2 razy w tygodniu) :(

            > W takim razie kurs przedłuża się o kilka dni. Np zamiast kończyć 14go czerwca
            > robisz jeszcze dodatkową lekcję 16go.
            No wlasnie, gdyz nie mam ilosci godzin do 'wyrobienia', ale po prostu umowa
            konczy sie pewnego dnia.

            Dzieki Natalia za pomoc. Sama nie moge uwierzyc, ze cos mi sie takiego
            zdarzylo, nie jest to moja pierwsza umowa z firma.....:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka