Gość: goha IP: *.pl 11.01.04, 18:56 Ciekawe na podstawie jakiego przepisu można zwrócić każdą rzecz? Chętnie się dowiem od tej pani z federacji konsumentów Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Asta Czy mozna tez zwrocic samochod kupiony w salonie? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.01.04, 09:32 Czy to prawo obejmuje tego typu zwrot? Niestety jest chyba tylko na papierze, a ja wlasnie chce zwrocic samochod do 10 dni od dnia zakupu. Poprostu nie jestem z niego zadowolona, a zdazylam nim przejechac 1000 km. I co w takim wypadku zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Madeleine Sprzecznosc! IP: *.mtp.com.pl 12.01.04, 10:48 "W ciągu 10 dni możesz zwrócić każdy towar zakupiony od sprzedawcy bezpośredniego bez podania przyczyny. Nawet jeśli jest to krem, którego już użyłaś." "Zgodnie z obowiązującym prawem dziś już ż a d n e g o zakupionego towaru nie możesz zwrócić, bez względu na to, czy jest pralką, czy wodą po goleniu." - to cytaty z artykulu. Czy autor moglby wyjasnic co mial na mysli? Odpowiedz Link Zgłoś
justyna_i Re: Sprzecznosc! 12.01.04, 14:09 Też to zuważyłam, jeśli nie autor to może ktoś, kto się zna na prawie nam to wyjaśni. _____________ Pozdrawiam Justyna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika_19@gazeta.pl Re: Sprzecznosc! IP: *.acn.waw.pl 12.01.04, 14:22 przeczytałam ten artykuł 2 razy... wydaje mi się, że ta 10dniowa gwarancja dotyczy tylko sprzedawców bezpośrednich... jestem konsultantką Oriflame i faktycznie, klientka może zwrócić kosmetyk w ciągu 10 dni, o ile nie zużyła więcej niż 1/3 produktu. Chyba o to właśnie chodzi... pralek itd. nie kupujemy u sprzedawców bezpośrednich... i dlatego nie możemy żądac zwrotu "bez powodu" chyba w tym tkwi sedno sprzeczności... musze przyznać, że artykuł nie jest dobrze napisany :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika_19@gazeta.pl Re: Sprzecznosc! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.01.04, 14:26 przeczytałam ten artykuł 2 razy... wydaje mi się, że ta 10dniowa gwarancja dotyczy tylko sprzedawców bezpośrednich... jestem konsultantką Oriflame i faktycznie, klientka może zwrócić kosmetyk w ciągu 10 dni, o ile nie zużyła więcej niż 1/3 produktu. Chyba o to właśnie chodzi... pralek itd. nie kupujemy u sprzedawców bezpośrednich... i dlatego nie możemy żądac zwrotu "bez powodu" chyba w tym tkwi sedno sprzeczności... musze przyznać, że artykuł nie jest dobrze napisany :) Odpowiedz Link Zgłoś
miriam_73 Re: Sprzecznosc! 12.01.04, 14:28 Żadna sprzeczność, tylko trzeba czytać uważnie. Prawo do zwrotu nie przysługuje jeśli towar zakupiony został w sklepie i nie jest niezgodny z umową/ wadliwy. Tylko to jest podstawą do reklamacji, a w przypadku jej uznania sprzedawca ma obowiązek wymienić takiego "felera" na nowy, naprawić lub zwrócić pieniądze. Natomiast prawo do zwrotu w każdym przypadku w ciągu 10 dni przysługuje w przypadku sprzedaży bezpośredniej czyli np. od konsultantki Avonu, Oriflame itp Zepterów czyli "poza lokalem przedsiębiorstwa" (tak to bodaj jest określone w przepisach). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Sprzecznosc! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.04, 13:43 Można zwrócić krem bez podania przyczyny, nawet jeśli się go już użyło? Może Oriflame na to pozwala, to jego trategia marketingowa, ale chyba przepisy nie mogą przyznac takiego prawa konsumantom w ogóle? Doprowadziłoby to do sytuacji, w których cała rzesza kobiet mogłaby za darmo uzywać kosmetyków sprzedawanych przez konsultantów, zwracając na wpół zużyte specyfiki bez podania przyczyny, i tak cały czas!!! Polskie prawo jest głupie, ale TO chyba niemożliwe ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bli sprzedaż bezpośrednia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.01.04, 14:19 Ustawodawca na szczęście nie zakłada, że wszyscy konsumenci to złodzieje i wyłudzacze towarów. Przepis o możliwości zwrotu w ciągu 10 dni chroni przede wszystkim tych, którzy kupują z firm wysyłkowych. Oni nie mogą osobiście ocenić towaru, zamawiają niejako kota w worku i jeśli towar odbiega od ich wyobrażeń, mogą go zwrócić bez podania przyczyny. Mnie też się zdarzyło zwrócić pewien artykuł do Neckermana. W katalogu wyglądał pięknie, ale na żywo - beznadziejnie. Każda firma wysyłkowa wkalkulowuje ryzyko zwrotów w swoje koszty. Im bardziej katalog ma zgodny z rzeczywistością, tym tych kosztów mniej ponosi. Kupowanie od konsultantów wiąże się z kolei z silnymi emocjami. Niektórzy akwizytorzy są mistrzami manipulacji. Ludzie kupują pod wpływem chwili, a potem zostają z czymś, co tak naprawdę nie jest im nawet potrzebne. To z myślą o nich dano im możliwość trzeźwego namysłu w ciągu tych 10 dni. Ktoś wyjątkowo pazerny i z dużą ilością czasu mógłby oczywiście brać i zwracać kolejne kremy np. z Oriflame, ale ani to uczciwe, ani nawet wygodne. Myślę, że my kosnumenci, powinniśmy się cieszyć z takiego prawa, które nie jest zresztą żadnym polskim wynalazkiem, tylko czymś co powszechnie funkcjonuje w cywilizowanym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Sprzecznosc! 14.01.04, 19:28 Jesli chodzi o firmy prowadzace sprzedaz bezposrednia to termin ten jest nawet 3 miesieczny.W Avon mozna zwrócic kosmetyk własnie do 3 mies. od dnia zakupu- moze byc zuzyty max 30%.Zamienią lub oddadza pieniadze. Ten przepis wcale nie jest naduzywany, mało kto cwaniaczy - pouzywa i odda.Firmie sie opłaca. Prawo nie jest głupie.Pomysl np. o tych przewałkach firm wysylkowych, które naciagaly rzesze klientów. Poza tym Avon sam wprowadzil takie udogodnienie dla klienta, nie czekając az ustawodawca mu nakaze.Zwieksza to wiarygodnosc firmy, a co za tym idzie- obroty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aneta Re: Sprzecznosc! IP: *.kolobrzeg.sdi.tpnet.pl 16.01.04, 17:09 Rzeczywiście, artykuł jest mało czytelny, a wręcz wprowadza "nieświadomych" konsumentów w błąd. Zwrócić można w terminie 10 dni tylko towary zakupione poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość. Posłużenie się w artykule określeniem "bezpośrednia" jest mało czytelne. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: florydka klient nasz pan IP: *.knology.net 15.01.04, 05:49 nawet nie wiecie kobiety z jaka ulga kupuje sie cokolwiek w usa, wiedzac ze w kazdej chwili mozna to zwrocic (nawet z blahego powodu typu "bo zonie sie nie spodobalo"). a to w cale nie powoduje zalamania rynku, tu po prostu walczy sie o klienta, a nie z nim i jezeli mu cos nie odpowiada to moze oddac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Reklamacje uwzględnia się, a jakże... IP: 192.56.25.* 15.01.04, 06:49 podobnie jest w Anglii,możesz wrócić wszytsko bez podawania powodu, poprostu nie podoba Ci się, albo po praniu rzecz nieco uległa zmianie, zwaracasz i możesz wybrać: nowa rzecz czy pieniążki. Nie uważam, że to głupie, to zmusza producenta do robienia rzeczy, które służą klientowi dług, z których jest zadowolony. a co znapiasami "po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się"?, ciągle je widuję Odpowiedz Link Zgłoś