zettrzy
02.03.10, 19:02
w kazdej warszawskiej drogerii najtanszy tusz do rzes Max Factora 45
zet, inne podobnie; a na drugstore.com, ktory wlasnie zapartnerowal
z jakims przesiebiorstwem spedycyjnym i wysyla do wielu krajow, za
ceny w walucie odbiorcy, ten sam tusz 18 zeta, czyli te same 6
dolcow ktore on kosztuje tam
inne ceny podobnie
no nie wiem, ten tusz i tak kupowalam przez net, i tak z drugstore,
to co za roznica ze bede dluzej czekac na przesylke?
tym bardziej, ze do pewnych rzeczy po prostu zdazylam sie
przyzwyczaic, a w warszawskich ich zwyczajnie nie ma - i nie mowimy
tu o jakichs egzotykach, tylko np. szmince revlona w moim ulubionym
kolorze, zmywaczu do tuszu, szamponie dla plywakow, blokerze, no
jednym slowem zwyczajne podstawowe drobiazgi