Jean Louis David - czy warto?

21.02.04, 12:57
czy korzystałyście z usług tej sieci?
Myślę o zmianie fryzury i zastanawiam sie czy skorzystać z ich usług.
Proszę o komentarze.
    • ainer1 Re: Jean Louis David - czy warto? 21.02.04, 13:31
      podciagam - z pyt o kontrast
      • Gość: Sandra Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.04, 14:57
        Trudno powiedziec...zalezy to tylko od tego do jakiego fryzjera trafisz..jak
        wszedzie
      • kasienka80 odp o kontrast 01.03.04, 10:16
        Wiec tak, opowiem o robieniu kontrastu:
        chodzilam do centrum szkoleniowego JLD i tam bylam bardzo zadowolona, bo
        uczniowie robili pod okiem nauczycieli, bardzo sie starali i wszystko bylo cacy.
        Raz poszlam do normalnego salonu i bylam niezadowolona, bo dziewczyna zrobila
        mi platyne na glowie! Owszem poprawila, przyciemnila, ale spedzilam przez to
        45 min dluzej w salonie !!!
    • Gość: Wioletta Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 15:26
      Już to gdzieś kiedyś napisałam, że byłam w JLD na Emilii Plater i tam trafiłam
      na Pana Grzesia, który fantastycznie wycieniował mi włosy. Mam bardzo długie i
      zawsze wydawało mi się, że są oklapnięte, nie chciały się układać itd. Tam
      pierwszy raz w życiu byłam zadowolona z cieniowania. Natomiast byłam dwa razy
      na farbowaniu i tu musze powiedzieć, że byłam zawiedziona. Farbuję włosy na
      blond i raz wyszłam jak wypłowiała mysz a za drugim razem odcień był zbyt żółty
      a takiego nie znoszę. Dlatego na farbowanie wróciłam do Franck Provost chociaż
      jest dwa razy droższy.
    • ula_s Re: Jean Louis David - czy warto? 21.02.04, 16:25
      Oni tna tylko to co maja w katalogu - wiec sie przejdz i obejrzyj czy Ci sie cos
      podoba.
      Wydaje mi sie ze maja fajniejsze fryzury do prostych wlosow, ale moze sie
      myle..... Na forum byly rozne opinie o JLD ale mi sie nie zdarzylo tam trafic
      do kiepskiej fryzjerki.

      Do Aigner: o swoich wrazeniach z kontrastem w JLD juz kiedys pisalam w Twoim
      watku.
      • ainer1 Re: Jean Louis David - czy warto? 21.02.04, 19:20
        Frank Provot ma swoje firmowe farby?
        Czy jakiejs innej firmy?

        Renia
        • Gość: Wioletta Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.04, 19:39
          We Franck Provost korzystają z farb L'oreala i Majirel.
    • Gość: ella Re: Jean Louis David - czy warto? IP: 157.25.152.* 21.02.04, 21:34
      Ja po wizytycie w katowickim salonie JLD bylam zdegustowana. "Quick Service"
      polega na tym, że nie poświęca się żadnej uwagi klientce, po wejściu od razu
      mnie skierowano do mycia, gdy w innych salonach najpierw siadam przed lustrem i
      mówię, co mi się w moich włosach podoba, a co bym chciałą zmienic. Mając mokre
      włosy fryzjerka nie widzi cięcia, i ja nie jestem w stanie pokazać, co bym
      chciała zmienić, i nie muszę wiedzieć, że przy mojej fryzurze tu trzeba
      wycieniować, a tu zostawić jak było. Poza tym, przy psikaniu kosmetykami
      (lakierami itd.) fryzjerka mnie nie uprzedzała, więc ciągle mi psikała w oczy,
      a noszę soczewki i na takie rzeczy muszę bardzo uważać. Katalogi fryzur w JLD
      to zdjęcia zazwyczaj jednej modelki, która ma półdługie, mocno wycieniowane,
      blond włosy z pasemkami, a fryzjerka powinna umieć coś zaproponować
      indywidualnie. Moja, niestety, nie potrafiła. Uczesała mnie i ostrzygła
      beznadziejnie, nie słuchała moich wątpliwości. Brak jakiejkolwiek kultury w
      miejscu, gdzie o klientkę powinno się dbać, a nie traktować jako jedną z
      kolejki następnych na które ma się tylko 45 minut czasu. Wiem, ze wkażdym
      salonie fryzjerka ma dzieną ilość klientek do 'obrobienia,' ale nie powinno się
      klientce dawać tego odczuc. Wiem, że opisuję tu konkretny przypadek wizyty, ale
      nie pójdę juz do JLD w Katowicach, gdzie nawet nie ma łazienki dla klientek.
      Zapuszczam włosy, więc muszę mieć 'plan' fryzur na przynajmniej pół roku, a
      pani fryzjerka w Katowicach potraktowała mnie 'na odczepnego,' czego efekt był
      opłakany. Do JLD pójdę, jak będę chciała ogolić głowę na łyso, a nie oczekiwała
      porady i profesjonalizmu. Jeszcze jedno, zauważyłyście, jak traktowane są osoby
      co robią sobie komplet, czyli cięcie, farbe i modelowanie, jak strasznie koło
      takich klientek skaczą? W wielu miejscach nie wiedzą jeszcze, ze najcenniejsza
      jest klientka, która będzie do salonu regularnie wracać, a nie taka, której się
      wciśnie jeszcze torbę kosmetyków do modelowania, ale więcej się w salonie nie
      pojawi. Ubolewam. Pozdrawiam!
    • Gość: justysia Re: Jean Louis David - czy warto? IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.04, 22:17
      Ja korzystałam, ale żałuję do tej pory, zrobili ze mnie małpę!!!
      • mika_1 Re: Jean Louis David - czy warto? 22.02.04, 07:10
        Ja chodzilam do JLD w Krakowie i bylam zadowolona. Wydaje mi sie, ze to zalezy
        od miejsca. Choc maja ten sam szyld, nie wszedzie jakosc jest zadowalajaca.
    • Gość: kragmel Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 07:33
      ja chodzę do Centrum Treningowego JLD, bo mi się to opłaca finansowo (45pln za strzyżenie i farbę) i nigdy mnie nie skrzywdzili ;) pisałam już o tym w wątku z zeszłego roku.
      przy czym nie robię nic radykalnego, włosy w zasadzie tylko mi skracają, farbuję na kolory zbliżone do naturalnego - ale z ich kolorów jestem naprawdę zadowolna.
      oczywiście, jak wszędzie, wszystko zależy od tego, w czyje ręce trafisz.
      karolina
      • Gość: gosa29 Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.visnet.pl / *.VisNet.PL 22.02.04, 10:03
        Nie polecam. Umiejętności fryzjerskie oceniam bardzo nisko. Strzygłam się we
        Wrocławiu w okolicach Rynku. Było to tylko raz.
        • ne.la Re: Jean Louis David - czy warto? 22.02.04, 12:28
          W Warszawie polecam, ale tylko (TYLKO) na Krakowskim Przedmieściu. Chodzę tam
          od wielu lat i niezmiennie jestem zadowolona, wbrew temu, co mówiła
          poprzedniczka, zawsze wypytują na maksa przed myciem, potrafią dostosować się
          nawet (jak ostatnio) do mojego: no nie wiem, chciałabym fajniej wyglądać itp.

          W innych salonach może być różnie, przykłady: w centrum handlowym Warszawa
          Wileńska panienka niby ostrzygła ok, ale prawdopodobnie nie ma zwyczaju używać
          dezodorantu, wysiedzenie na fotelu w pobliżu jej pach było męką. Salon na
          Górskiego: chciałam skrócić to, co już miałam na głowie, fryzjerka tak
          nieumiejętnie wycieniowała, że wyglądałam jak z "Dynastii", musiałam ją
          poprosić o wyrównanie, w efekcie zamiast wycieniowanyhc do ramion miałam włosy
          proste do podbródka :///

          Co do FP: nie polecam, a w każdym razie tego na rogu Ordynackiej. Jedyna moja
          wizyta trwała 5 (pięć!)godzin (strzyżenie i farbowanie), przeszłam prez ręce
          czterech osób, zostawiono mnie po farbowaniu samej sobie i to ja musiałam
          przypominać, że czas już minął i dobrze by było tę farbę spłukać, generalnie
          między jedną czynnością a drugą robią tam kolosalne przerwy - chociaż to się
          może podobać, widziałam sporo zadowolonych kobiet sączących kawkę i czytających
          prasę, no ale, dla mnie pójście do fryzjera nie jest jedyną rzeczą do zrobienia
          w ciągu dnia.
    • Gość: Monika Re: Jean Louis David - czy warto? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 01.03.04, 07:57
      jako studentka chodzilam do JLD w Krakowie, maja tam znizi dla studentow i
      uczniow wlasnie.
      W sumie bylam praktycznie zawsze zadowolona, chociaz nie jest to jakis super
      poziom fryzjerstwa... jest czysto, dosc przyjemnie, fryzjerki sa wparwne i
      szybkie (w koncu o to wlasnie w JLD chodzi)...
      teraz chodze do Franka Provosta, jestem naparwde zadowolona!!! Tylko, ze to juz
      niestety wiecej kosztuje :)
    • sugarhoney Re: Jean Louis David - czy warto? 01.03.04, 10:31
      Mojej kolezance zrobili na włosach masakryczny jajkowy blond i spalili włosy,
      tak że garściami wychodziły ciągnąc sie jak guma. Nie poszłabym tam nawet jak
      by mi za to zapłacili:((
    • Gość: Sylla Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 14:33
      Nie polecam salonu na PL.Powstańców Warszawy. Brak profesjonalizmu i
      zainteresowania potrzebami klienta. Nie wspominajac juz o tym ze nikt chocby
      grzecznościowo nie zaproponuje kawy w czasie dlugiego oczekiwania. Fryzjerka
      ktora mnie obslugiwala mowila co innego a robila co innego.W ogole mialam
      wrazenie ze komunikacja to nienajlepsza strona Pan tam pracujacych...
    • ptasia Re: Jean Louis David - czy warto? 03.03.04, 20:26
      kiedyś chodziłam regularnie i byłam zadowolona, ale za dwa razy trafiłam na
      nieciekawe fryzjerki (jedna zrobiła mi na głowie bombkę a druga zacięła i
      próbowała to ukryć ;/) - no, jest to fyzjerski supermarket i w związku z tym
      totolotek. farbowałam raz, chodziło o powrót do naturalnego koloru i tu nie mam
      nic do zarzucenia. moja Mama ma od paru lat swoją ulubioną fryzjerkę na Krak.
      Przedmieściu w W-wie, farbuje i strzyże się tylko u niej - więc można też
      dobrze trafić.
    • Gość: ella Re: Jean Louis David - czy warto? IP: 157.25.152.* 03.03.04, 20:38
      Tak jest chyba w każdym salonie, trafia się na dobra fryzjerkę lub złą.
      Najlepiej wiedzieć wcześniej która konkretnie dobrze strzyże. Ja w JLD trafiłam
      na fatalną, na pewno tam już nie pojdę.
    • babe007 Re: Jean Louis David - czy warto? 04.03.04, 10:27
      Ja skorzystałam z ich usług tylko raz. Było to zaraz na samym początku ich
      egzystencji w Polsce (W-wa). Znając szyld z innych krajów postanowiłam
      spróbować. Chciałam zmienić image (długie włosy od wielu lat), potrzebowałam
      kogoś, kto mi doradzi i dobierze naładniejszą dla mnie fryzurę i uznałam, że
      pod światowym szyldem spotkam się z profesjonalistami. Błąd! Wygladałam
      koszmarnie. Po kilku tygodniach, kiedy trochę odrosłam skruszona wróciłam (z
      okrzykiem "ratuj!" na ustach)do swojego fryzjera, który mój widok z uśmieszkiem
      skomentował "Co, u JLD sie było?" i na moje pytanie skąd wie dodał, że nie
      jestem pierwszą którą ratuje. Nie muszę dodawać, że była to pierwsza i ostatnia
      wizyta w tym salonie.

      Pozdrawiam

      Z.
      • anula36 Re: Jean Louis David - czy warto? 20.03.04, 14:59
        bylam pare razy w Krakowie na Brackiej - zwialam po komentarzu fryzjerki" no z
        takich cienkich wlosow nieiwel mozna zrobic". Zawsze wydawalo mi sie,ze po tyo
        sa fryzjerzy,zeby cos jednak zrobic i jeszcze dobrze wygladalo.
    • Gość: Wioletta Re: Jean Louis David - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 18:12
      A ja byłam dziś kolejny raz w JLD na Emilii Plater (W-wa). Wcześniej napisałam
      o panu Grzesiu, ale dzisiaj go nie było. Oddałam się więc w ręcę jakiejś pani
      (nie pamietam imienia) . Poszłam tam z myślą dość mocnego ścięcia włosów i
      wycieniowania (miałam "przetrawione" włosy od farbowania na blond, do tego
      mocno mi wypadały po urodzeniu dziecka). Ścinałam włosy z długości do połowy
      pleców - teraz mam do ramion. Słyszałam negatywne opinie o ścinaniu maszynką,
      ale w moim przypadku nikt tak fantastycznie nie cieniuje i "artystycznie
      strzępi" włosów jak właśnie w JLD. Może jest tak jak ktoś wcześniej napisał, że
      oni robią fajne fryzurki z prostych i długich włosów...
      Ja na pewno tam wrócę na ścinanie:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja