Gość: Ness
IP: *.acn.waw.pl
11.07.04, 18:06
Jaki odcień różu polecałybyście dla bladolicej z szarobłękitnymi oczami? Tak,
żeby na mój widok nikt nie zakrzyknął z przerażeniem, "Przebóg! Uróżowana!" :)
Chciałabym znaleźć coś bardzo naturalnego, nie rzucającego się w oczy, ale
ożywiającego twarz. Coś raczej na poranek niż na wieczór. Mój naturalny kolor
włosów to ciemny blond, teraz ufarbowane na brąz (o 2 odcienie ciemniejsze od
naturalnego). Buzia bardzo blada, z gatunku tych kojarzących się z piwnicą ;)
Zupełnie nie wiem, czy mam szukać różu w odcieniach brzoskwiniowych czy
różowych, błyszczącego czy matowego, no i jakiej firmy?
Co do podkładów, to zawsze używam najjaśniejszego, jaki jest, a i tak często
okazuje się za ciemny...