skrytapiromanka
01.04.13, 22:08
umyłam je jak zwykle, najpierw moczenie w płynie dwufazowym, potem delikatny szampon i ciepła woda. małe pędzle jeszcze jako tako, ale duże - przy okazji nowe, wcześniej niekąpane - chyba zdechły. w ostatecznym rozrachunku wyszło, że syntetyczne wystarczyło umyć jeszcze raz w wodzie z płynem do naczyń (noo..), ale te z prawdziwego włosia nadal są ewidentnie tłuste po płynie dwufazowym, zbite, i jak się dziś przekonałam, po prostu niszczą kosmetyki - zostawiają na nich tłustą warstwę i robi się skorupka. szkoda mi, bo kosztowały niemało, w dodatku nowe i jeszcze nie zdążyłam się nimi nacieszyć. myślicie że np. specjalny płyn do czyszczenia dałby im radę? a może rzucicie jakieś inne koło ratunkowe? wrzątek? help:)