Dodaj do ulubionych

gdzie na basen - WARSZAWA

IP: 217.153.29.* 09.09.04, 21:31
witam, mam pytanko do pan uczeszczajacych na basen - gdzie chodzice, i ile
kosztuje was miesieczny karnet? dodam,ze mieszkam na mokotowie i nie
ukrywam,ze najchetniej gdzies w tej okolicy chodzilabym na basen. a, i
jeszcze jedno pytanie: uczeszczacie rekreacyjnie? czy aby pozbyc sie zbednych
kilogramow? - bo jesli w tym drugim celu, to interesuja mnie rezultaty;)
z gory dziekuje za informacje
pozdrawiam!:)
Obserwuj wątek
    • Gość: Mikka Re: gdzie na basen - WARSZAWA IP: 80.48.129.* 09.09.04, 23:09
      To zalezy w jakim celu ide na basen. Uwielbiam Warszawiankę (koło Morskiego Oka - maja strone www, mozesz sobie poszukać) i jej sauny, wieeelgachny olimpijski basen bez tloku i zjeżdzalnie, ale ze wzgledu na cenę biletu chodzę tam raczej w celach rekreacyjnych. Regularne pływanie od sciany do sciany uprawiam na basenie tzw. osiedlowym (w moim przypadku ul. Grzybowska, mam tam 10 minut piechotką) - małym, czasem zatłoczonym, dość skromnym. Godzina pływania kosztowała w wakacje 10 zł (i nie płacisz za szatnię!) po prostu wskakujesz do wody o pełnych godzinach i półgodzinach. karnet miesieczny jakies pół roku temu kosztował ok 130 zł. W ramach karnetu ilosć wejść nieograniczona. Takich małych basenów przy szkołach jest w warszawie pełno. Wpisz w jakiejs wyszukiwarce baseny Warszawa, sporo jest takich stron ze spisami, rankingami, wiem, bo sama kiedys szukałam.
      Co do efektów - trzeba być bardzo zmotywowanym i chodzic trzy, cztery razy w tygodniu przez parę miesięcy, żeby schudnąć. Albo łaczyc to z dietą. Ja po takim chodzeniu od czasu do czasu nie widze efektów, ale nie dietuję, wcinam pizzę i lody, zawsze miałam niezlą kondycję i nie tyję - więc byc moze to są efekty. Nie jestem natomiast tzw. laską z basenu, figure mam tzw. normalną, czyli ani gruba ani chudą z tłuszczykiem na udach, który nie chce zejść!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka