annika_vik
08.05.02, 15:08
Pojawiło się sporo balsamów brązujących różnego typu - z samoopalaczem i z
orzechem. Te ostatnie mam już wypróbowane i wiem, że na mojej skórze nie ma po
nich żadnego efektu.
Zastanawiam się więc nad balsamami z samoopalaczem. Nie póbowałam tego jeszcze,
ale z waszych spostrzeżeń wnioskuję, że jest to coś na kształ "rozwodnionego
balsamem samoopalacza". Powiedzcie mi, czy efekt jest taki jak po samoopalaczu,
czy delikatniejszy? Czy też tworzą się smugi i też schodzi to nierówno? Czy
łatwo "wchodzą" w skórę, czy raczej zostawiaja filtr i nie wolno się ubrać ani
poruszyć?
Czy używałyście może AA Balsamu delikatnie brązującego? Albo balsamu
brązującego Tanity? Z tego co wiem Ziaja Sopot to straszny, śmierdzący i
plamiący badziew. A może jest inaczej? Czekam z niecioerpliwością!
Annika