Dodaj do ulubionych

Ile makijażu masz na sobie??

IP: *.devs.futuro.pl 12.01.05, 12:18
...w tej chwili? A jeżeli jesteś w domu z maseczką na twarzy to co jest Twoim
niezbędnym minimum wychodząc z domu? Czy masz dni, ze np. na zakupy do miasta
wychodzisz zupelnie bez niczego oprocz kremu? Dobrze tak bys sie czula?
Ciekawa jestem jak z tym jest u was, bo ja zazwyczaj nakladam tylko korektor
na wymagajace tego miejsca, ale moj chlopak narzeka - wolalby zebym
byla ,,bardziej zrobiona". Patrzac na swoje zdjecia, chyba musze mu przyznac
racje - zero makojazu na twarzy czyni twarz dosc niewyrazna. Tez tak uwazacie?
Obserwuj wątek
    • bzinka Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 12:30
      Uh,jakby tak policzyc to strasznie dużo tych kosmetyków na twarzy! a ile pieniędzy na niej noszę :)
      No więc: korektor, baza pod podklad, podklad, puder w kulkach, roz na policzki, baza pod cienie, cien ciemniejszy, cien rozswietlajacy, kredka do powiek, baza pod tusz do rzes, tusz do rzes, cos na usta (blyszczyk lub balsam).
      No tak jest tego 12 kosmetykow.
      Ja osobiscie bardzo lubie sie malowac,jest to dla mnie wielka przyjemnosc.Potrafie wyjsc z domu bez makijazu,chociaz nieczesto mi sie to zdarza i wydaje mi sie wtedy ze wygladam szaro i smutnie,tak nijako, bez wyrazu.
      • magda-fl Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 12:57
        Aktualnie - korektor, podkład, puder, tusz, cienie (trio), pomadka ochronna lub błyszczyk (zależy do której kieszeni sięgnę hihi). Do tego czasem dochodzi baza pod cienie, kredka do oczu, róż.
        Czy zdarza mi się wyjść z domu bez makijażu? Zdarza, ale wiem, że wyglądam wtedy mniej korzystnie - widoczne naczynka, blada twarz... I nie jest to tylko moje zdanie, więc wiem, co mówię. Trochę inaczej jest w lecie, gdy twarz muśnięta słońcem ożywia się i promienieje - wtedy wręcz nie lubię nakładać na twarz tych wszystkich warstw i generalnie zadowalam się kremem (np. koloryzujący bloker), ewentualnie jeszcze pudrem i tuszem. Generalnie od jakiegoś czasu lubię się malować, ale stawiam na naturalność, która jedynie podkreśla moje atuty :) Wcześniej wystarczał mi tusz do rzęs i pomadka ochronna, ale za radą mojego Mężczyzny zaczęłam się bardziej pacykować ;) W sumie mężczyźni to wzrokowcy - dużo obserwują, więc czasem warto ich posłuchać.
      • alinka123 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 21:54
        A co to są i czemu służą: baza pod podkład, baza pod cienie i baza pod tusz do
        rzęs?
        • alinka123 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 22:12
          Generalnie mój makijaż dzieli się na dwa rodzaje: 1)"śpieszę się do pracy"; 2)
          mam czas, żeby się umalować".
          1) podkład, puder sypki, zwykle róż, kredka do oczu (taka, żeby można nią było
          narysować kreskę albo pomalować całą górną powiekę, mam kilka kolorów - w
          zależności do potrzeb), oczywiście tusz do rzęs, błyszczyk do ust, a szminka
          wazelinowa w mroźną zimę. Jeśli mam potrzebę używam korektora.
          2) podkład, pyder sypki, zawsze róż, cienie (łączę 2 lub 3 kolory - mam dużo
          różnych), tusz do rzęs, błyszczyk do ust lub szminka.
          Zdarza mi się wyjść bez makijażu ale wtedy jednak maluję rzęsy.
          • alinka123 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 22:27
            Poczytałam trochę wypowiedzi z listy i stwierdziłam, że należę do "starszyzny" -
            mam 32 lata.
            Na studiach malowałam się trochę mniej, niż teraz na co dzień do pracy. Gdy
            chodziłam do LO (Żmichowska w W-wie, matura w 1991)na wypacykowane panny
            patrzyło się tak jakoś dziwnie. Mnie mama pilnowała, żebym zrobiła sobie
            trochę "kolorki" idąc do szkoły, żebym nie wyglądała z moją blado-zieloną cerą
            jak "śmierć na chorągwi" (wychowawczyni kiedyś spytała mamę, czy jestem na coś
            chora, bo taka blada... :-)
            • kalooo Alnika123...;) 14.01.05, 22:29
              > Na studiach malowałam się trochę mniej, niż teraz na co dzień do pracy. Gdy
              > chodziłam do LO (Żmichowska w W-wie, matura w 1991)na wypacykowane panny
              > patrzyło się tak jakoś dziwnie

              Alnika,a czy to już było "za rządów" madame Wawrzynieckiej...?;)
              Byłaś w bilingual?
              Buziaki!;*
              • kalooo Alinka bien sur...;) 14.01.05, 22:30

              • alinka123 Re: "Żmichowska" 14.01.05, 22:37
                kalooo napisała:

                > > Na studiach malowałam się trochę mniej, niż teraz na co dzień do pracy. G
                > dy
                > > chodziłam do LO (Żmichowska w W-wie, matura w 1991)na wypacykowane panny
                > > patrzyło się tak jakoś dziwnie
                >
                > Alnika,a czy to już było "za rządów" madame Wawrzynieckiej...?;)
                > Byłaś w bilingual?
                > Buziaki!;*
                >
                Za rządów Wawrzynieckiej, a w maturalnej zmiana na Jędrzejewską. Jeśli chodzi o
                stronę lingwistyczną to do wyboru zestaw 1)franc.+ros. 2)ang.+ros.
                • alinka123 Re: "Żmichowska" 14.01.05, 22:39
                  Odkryj karty: która klasa i który rocznik matury? Bo po ksywkach nie
                  dojdziemy...
                  Pozdrowionka :-)
                  • kalooo Re: "Żmichowska" 14.01.05, 22:44
                    Ja to <C>.Bilingual.
                    ;)
                    Teraz jestem na studiach (3rok).Ale nie romanistyka,nie nie...;)

                    pzdr!
                    kaloo;)
                    kliknij w polskie serce
                    • alinka123 Re: "Żmichowska" 14.01.05, 22:50
                      kalooo napisała:

                      > Ja to <C>.Bilingual.
                      > ;)
                      > Teraz jestem na studiach (3rok).Ale nie romanistyka,nie nie...;)
                      >
                      > pzdr!
                      > kaloo;)

                      Chyba jesteś sporo młodsza...
                      'Moja" była "c". Taki eksperyment pedagogiczny. Znaczy się jedyny rok kiedy
                      zrobili profil ped. (ogólny + ped. i psych.)
                      Buziaki.
                      A.
                      > kliknij w polskie serce
                      • kalooo Re: "Żmichowska" 14.01.05, 22:57
                        ale fajnie miałaś...;) No i ta sama literka wobec tego ;)
                        ale z tego co wiem to teraz tez juz sa jakies zmiany w profilach,wiec trudno
                        sie w tym wszystkim połapać.Ale miło,że ktos tu znajomy;)
                        W każdym razie-wracając do tematu-my też z makijażem musiałysmy uważać...Ale
                        potem juz było w miare OK.;)
                        Pozdrawiam Cie gorąco i dużo szczęścia! ;*
                • kalooo Re: "Żmichowska" 14.01.05, 22:41
                  > Jeśli chodzi o
                  >
                  > stronę lingwistyczną to do wyboru zestaw 1)franc.+ros. 2)ang.+ros.

                  Ang-ros to <b> była,tak?Znaczy sie taka w kwestii nieco bardziej ścisła,nie?;)
                  A u mnie to już kombinacji franc-ros nie było...;) A miałaś łacinę juz ze
                  Słomcz.?

    • ruda_80 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 12:46
      Ostatnio po kremach z kwasami i dobrych nawilżających cera poprawiła mi się do
      tego stopnia, że nie używam podkładu, więc w tej chwili mam na twarzy puder
      brązujący, którego użyłam także do wymodelowania twarzy zamiast różu na
      policzkach. Na rzęsach czarny tusz pogrubiający. Na ustach trwała szminka,
      która wytrzymuje kilka godzin. Na powiekach cień: biel z delikatnym różem i
      dodatkowo oko delikatnie obrysowane czarnym cieniem użytym zamiast kredki, tym
      samym cieniem lekko przyciemnione brwi. Czasem na zakupy wychodzę tylko z
      kremem na twarzy, ale wtedy koniecznym minimum jest tusz na rzęsy i błyszczyk
      na usta. Dla mnie mało wyraźna twarz to taka w której nie widać oka, więc oko
      zawsze musi być choć w najmniejszym stopniu podkreślone :-)
    • keepersmaid Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 12:54
      Z zasady sie nie maluje, wiec opis bedzie krotki.
      Mycie - tonik - krem - krem pod oczy - korektor pod oczy kiedy potrzebny -
      nawilzajaca bezbarwna szminka, bez ktorej nie zyje. Czasami puder.

      Absolutne minimum - szminka j/w i krem albo taka rozpylana mgielka, bo inaczej
      sucho.

      Ale potrafie tez "zalozyc" podklad, cienie, tusz, kolorowe szminki itp - kiedy
      mam na to ochote.
    • Gość: ? Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.05, 12:58
      ruda_80 a jakich kosmetykow uzywalas ze tak ci sie poprawila cera????mozesz cos
      polecic????
      • ruda_80 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 13:24
        Glyco-a. Początkowo stosowałam go co 2 dzień, żeby się skóra przywzyczaiła.
        Potem przez kilka dni codziennie, aż przeszłam do terapii szokowej - 2 razy
        dziennie, rano i wieczorem. Tak było chyba ok miesiąca. Efekt po nałożeniu
        nieprzyjemny, strasznie szczypało. Aby uniknąć podrażnień i nawilżyć skórę,
        stosowałam i stosuję Hydrain2 Dermedica. Obecnie rano stosuję Acne-Derm po nim
        nakładam krem doskonalący cerę YOU Erisa, a na noc Glyco-a i po nim Hydrain2.
        Do tego w ciągu dnia popijam sobie bratka. Iiii od bardzo dawna nie miałam tak
        ładnej cery, kiedyś nie do pomyślenia było dla mnie żeby nie nałożyć na twarz
        podkładu, a teraz wychodze do pracy tylko z pudrem brązującym na twarzy a
        równie dobrze mogła bym bez niego :-)) ufff nachwaliłam się tak, że teraz
        pewnie coś zapeszę i znowu koszmar się zacznie :-))
    • Gość: loli Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.teonet / *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.05, 13:53
      W tym momencie jestem tylko umalowana tuszem do rzęs. Ale bywa różnie: albo w
      ogóle się nie maluje albo mam cienie, róż, pomadkę, podkład oraz tusz
      oczywiście.Pozdrawiam.
      • Gość: lalique Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 14:15
        dzisiaj tusz do rzęs, podklad privi i konmiecznie jasnobrązowy cień do powiek,
        ktorym podkreślam brwi.
        tylko dla dorosłych www.lalique.blox.pl
        • Gość: viczka Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.tychy.msk.pl 12.01.05, 15:14
          Moimi podstawowymi kosmetykami są: obecnie żel do mycia twarzy i krem matujący
          Nivea Young no i przede wszystkim przegotowana woda:-), zalotka:-), tusz
          pogrubiajaco-wydłużający, cień do powiek jasny beż lub perłowy, puder w
          kamieniu brązująco-rozświetlający Bell lub Vipera, no i jakaś pomadka ochronna
          lub błyszczyk w kolorze pastelowej bieli lub różu.
          Bez makijażu mogę wyjść i czesto chodze po domu lub w pobliżu do sklepu. Ale
          lepiej się czuję jak mam chociaż zalotką podkrecone rzesy i tusz na nich:-)
          • Gość: viczka Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.tychy.msk.pl 12.01.05, 15:16
            a dziś mam na twarzyczce tylko puderek w kamieniu brazująco-rozświetlający
            Bell, zalotką podkręcone rzesy (jak na codzień) i tusz na rzęskach :-)
            • kurczak1976 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 15:20
              Bez makijazu czuje sie niezbyt dobrze i prawie zawsze sie maluje.
              Dzis mam:krem matujacy, podklad, puder, roz, na oczach baza pod cienie, 2
              kolory cieni i kredka, kredka do brwi i tusz.
              Makijaz zajmuje mi jakies 15 min.
            • Gość: Akne Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 12.01.05, 15:27
              W tej chwili nie mam NIC na twarzy, ale wychodzac z domu nakladam odrobine
              podkladu, brwi nieco podmaluje grafitowa kredka, czesto (choc nie zawsze
              nakladam tez tusz do rzes). I tyle. Usta smaruje pomadka pielegnujaca - nivea
              lub neutrogena i blyszczykiem. Na wybitnie specjalne okazje maluje oczy
              cieniem :) Uzaleznilam sie za to od perfum, co bardzo mnie martwi bo to
              kosztowne uzaleznienie :( czuje sie bez nich jak nieubrana.
    • kasiunia62 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 15:28
      w tym momencie, po pracy nie myjąc się jeszcze: puder w kremie Miss SPorty,
      tusz do rzęs i to wszystko. Błyszczyk dawno zjadłam ;)
    • kosmisia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 15:31
      nie za duzo:
      podkład, korektor, do rzes, blyszczyk do ust-jesli chodzi o twarz
      bo jeszcze mam pomalowane paznokcie :-)

      zupelnie bez niczego do miasta nie wychodze, jesli wyskakuje np. tylko do
      sklepu po marchewke to mam na sobie oprocz kremu puder
    • Gość: Yola Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.mtvk.pl 12.01.05, 15:32
      Do dzisiejszego makijazu uzylam: podkladu, korektora, pudru w kamieniu,
      odrobiny rozu, kredki do brwi, tuszu do rzes, 2 cieni do powiek, konturowki i
      szminki, czyli mozna powiedziec, ze full make-up ;) Brzmi to troche
      przerazajaco- tyle tego codziennie na siebie nakladam, ale efekt jest tak
      dobry, ze nie umiem z tego zrezygnowac :)

      Sa rozne typy urody: jednym makijaz sluzy, innym wrecz przeciwnie. Bardzo
      chcialabym miec wyraziste rysy, ktore nie potrzebuja dodatkowej oprawy, no ale
      coz...
      • Gość: dalloway Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.chello.pl 12.01.05, 16:05
        Kiedyś malowałam się mniej, teraz pod wpływem narzeczonego dużo częściej i może
        nie tyle mocniej, co "więcej". Chociaż na początku sie buntowałam, teraz
        stwierdzam, że ta zmian zdecydowanie wyszła mi na dobre.

        Bez makijazu jestem w stanie wyjść do sklepu 50 m od mojego domu. Poza tym
        absolutne minimum to podkład, puder i tusz. Kolejny krok to róż albo puder
        brązujący i brąowa kredka do oczu na dolna powiekę. Na wieczóe lub eleganckie
        wyjście cienie na oczy - 2-3 kolory, czasem jakis roświetlacz. Na ustach
        zazwyczaj sztyft bebe perłowy, albo błyszczyk 19 chanel. Na wyjścia baaardzo
        duże ciemna szminka pokryta na środku błyszczykiem.
        Codzienny makijaż zjamuje mi 7-10 min. Imprezowy do 20.
    • kragmel Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 16:29
      w tej chwili nic. ale zaraz się trochę pomaluję, bo idę w gości, czyli:
      podkład, baza pod cienie, cień+kredka, tusz, puder, mini mini różu. raczej nie
      mam problemu z tym, żeby wyjść bez makijażu, ale jakoś pewniej się czuję
      umalowana (przede wszystkim doroślej wyglądam i nie olewają mnie ekspedientki w
      sklepach hehe)
    • mroofcia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 18:10
      Na co dzień: podkład rozświetlający, puder w kamieniu też rozświetlający (oba z serii translucide - l'oreal) , delikatny różyk, delikatnie roświetlona powieka (cieniem w pędzelku bourjois) i tuszyk. No i błyszczyk, ma się rozumieć.

      Kurde, właśnie przeczytałam to, co napisałam i wygląda na to, że świecę się jak psu to i tamto na wiosnę ;-) Ale tak mam - zimą cały świat wydaje mi się smutny i matowy, więc lubię się rozświetlać.
      Hmmm... Właściwie latem też lubię. Chyba ogólnie lubię ;-)

      A na wyjścia wieczorne - dodatkowo oko pociapane milionem różnych cieni itp - zawsze mieszam mocno, zanim wyjdzie mi to, o co chodziło ;-)

      Pozdrawiam
    • Gość: observateur Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 21:02
      no, kobieta w makijazu to klejnot. idealny dodatek do mezczyzny........
      • Gość: selena Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.kom / *.kom-net.pl 12.01.05, 21:32
        uwielbiam sie malowac albo byc malowana:)teraz :tusz,czarny
        kajal,korektor,konturowka,blyszczyk.
        nie wyszlabym w zyciu z domu bez tuszu na rzesach .to chyba jedyne absolutne
        minimum.[mam bardzo geste i dlugie rzesy ale jasne.]

      • kragmel Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 22:05
        Gość portalu: observateur napisał(a):

        > no, kobieta w makijazu to klejnot. idealny dodatek do mezczyzny........

        taaa
        to było głębokie
        ale ośmielę się stwierdzić, że mało obserwatorku w życiu widziałeś kobiet z
        makijażem kiepskim (tudzież nie jesteś przewidujący).
        • Gość: observateur Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 14:34
          Oj, widuje codziennie kobiety z makijazem. I juz wiem, co za duzo, to
          niezdrowo. Najfajniejsze sa te panie, ktore bezkrytycznie wierza w potege
          makijazu!

          Jest taka zasada, ze czasem mniej oznacza więcej.
          Wiem cos o tym, bo obserwu8je kobiety od dluzszego czasu i to z racji zawodu. I
          widze, ze ta maksyma sie sprawdza. A moge powiedziec, ze sprawdza sie prawie
          codziennie, bo co dziennie fotografuję.

          A ze buzia wyglada na zdjeciach mdlo - to kwestia rodzaju aparatu, filmu i
          oswietlenia. A raczej ich wypadkowych. Aparat typu kompakt, cyfrowki, za
          ktorymi mnostwo osob szaleje, nie daja wyrazistych zdjec. Dobre, ostre zdjecie
          robi sie lustrzanka. I wrtedy super wychodzi np. wyrazistsza linia rzęs,
          leciutko zaznaczone kosci policzkowe. A prawie nigdy fioletowy cien do powiek.
          Jesli chcecie wiedzieć.
    • stephanie_s Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 21:55
      hmm ja generalnie uwazam makijaz za jakąś forme wyrazu(wiem byc moze brzmi to
      dziwnie)generalnie cerę mam ładną, wiec nie uzywam tzw.tapety,ciemna oprawa
      oczu wiec tusz do rzes tylko jak mam ochotę,generalnie mam słabosc do balsamów
      do ust,czuje sie zdecydowanie dobrze bez makijażu,a mój mezczyzna zawsze mówi
      ze piekną kobietę mozna poznac po tym ze nadal jest piekna gdy wstaje rano z
      łózka:)
      • drzazga1 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 15:54
        stephanie_s napisała:

        czuje sie zdecydowanie dobrze bez makijażu,a mój mezczyzna zawsze mówi
        > ze piekną kobietę mozna poznac po tym ze nadal jest piekna gdy wstaje rano z
        > łózka:)

        Podpisuję się obiema łapkami:)

        Owszem, uwielbiam się bawić kolorowymi kosmetykami i potrafię umalowac sie tak,
        że niech się schowają modelki w czasopismach;), efekt jest że tak nieskromnie
        napiszę, wręcz zjawiskowy, ale na co dzień starcza transparentny puder sypki (i
        to raczej dla ochrony niz kamuflażu), cerę mam w porządku, rysy wyraziste, nie
        czuję najmniejszego dyskomfortu kiedy pokazuję się ludziom bez makijażu.

        Kiedyś jednemu koledze (podczas rozmowy m.in. na temat malowania się kobiet)
        wyrwało się w rozgoryczeniu: "A potem człowiek nie wie, koło kogo się budzi" i
        jakoś tak mi to w pamięci utkwiło, a zresztą ja sama bym nie chciała całować
        podkładu Beige Sand, choćby nawet Givenchy czy Dior go sygnował;)
    • Gość: burzułaj Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 22:25
      jakbym mogla zwazyc swoj makijaz to ..pewnie z poł kilograma
      :)))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))))))
      • Gość: carrera2003 Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.05, 22:31
        baza pod krem, krem, baza pod podkład, korektor pod oczy, podkład, puder w
        kamieniu, cienie (4 kolory), kredka do brwi, tusz, szminka, błyszczyk...
        Straszne!
        • Gość: Lenka Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.chello.pl 12.01.05, 22:57
          Twarz bez makijażu wygląda nieciekawie,blado(no chyba że sie wygląda jak Monica
          Belluci).Nie powiem zdarzało mi się wyjść nieumalowaną,np. z psem.
          Ale najczęściej nie wychodze bez makijażu.Zwykle mam na sobie
          podkład,cienie,tusz czasami używam też szminki lub błyszczyka.
          • Gość: olla Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: 212.106.158.* 15.01.05, 17:47
            no akurat z ta Monica to nie trafiłas..
    • smee Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 23:08
      Sie dopisze, a co ;)) Mój poranny romans z kolorówką (5 minut) to:
      - podkład (ale nie w lecie)
      - korektor (ach te sińce...)
      - puder
      - cień (jeden kolor, praktycznie niewidoczny)
      - kropeczka z szarej kredki rozmazana na dolnej powiece
      - tusz do rzęs (tylko górne)
      - róż na policzki, po jednym machnięciu pędzlem na każdy puciek ;)
      No kurcze, dużo tego. Ale naprawdę zajmuje mi to 5 minut. Jakaś czarodziejka
      jestem czy co ;)))
      A najfajniejsze jest to, że ponoć nie widać, że mam makijaż ;DDDDDDD Dobrze, że
      JA widzę różnicę :)
    • kampysia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 12.01.05, 23:40
      U mnie sprawa wyglada tak: makijaz nakladam codziennie rano przed wyjsciem do
      pracy. Przed kazdym innym wyjsciem tez, na fitness maluje jedynie rzesy, ale
      jak fitnessuje sie po pracy, no to niestety jestem w makijazu (i jakos nie
      zauwazylam, zeby mi to szkodzilo).
      - podklad na cala twarz
      - korektor na problematyczne miejsca (czasem nie musze go stosowac, juhu!)
      - pojedynczy cien na powieki w kolorze neutralnym
      - czarna kredka na gorne powieki
      - Podkrecone zalotka rzesy maluje raz czarnym tuszem wodoodpornym
      - puder na strefe T
      - na pucki troszke rozu
      - na brwi odrobina brazowefo cienia do oczu (ale planuje kupic specjalny cien
      do brwi)
      - blyszczyk na usta
      - czasem, jak swieci slonce odrobina rozswietlacza (= opalizujacy cien do
      powiek w kolorze zloto-rozowym)na kosci policzkowe

      I tez wygladam jakbym miala jedynie rzesy umalowane, a o tych kosciach od
      rozswietlacza moj chlopak mowi, ze pomalowalam sie makrela :)
      • Gość: aneczka Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.01.05, 21:11
        Pytanie może głupie, ale mam tylko 17 lat, więc czuję się usprawiedliwiona :-)
        Co to jest "strefa T"?
        • kampysia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 21:17
          To sa partie twarzy, majace tendencje do swiecenia sie: czolo, nos i broda.
          Wybaczam niewiedze, czlowiek uczy sie codziennie :)
    • voluptas Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 11:50
      Mój makijaż można rozpatrzywać pod kątem 3 wersji, a mianowicie

      wersja "pracuję w domu"
      wtedy zawsze mam pod ręką błyszczyk do ust (bez którego nie funkcjonuję) i to mi
      wystarcza. No, i oczywiście odrobinka jakiegoś pachnidła dla poprawienia nastroju.

      wersja "wychodzę i się spieszę" (5 minut)
      składa się z
      - compactu Double Perfection Chanel (bo zastępuje podkład, puder i korektor),
      nakładanago suchą gąbeczką bezpośrednio na krem.
      - cieni w jakiejś paletce (bo nie mam czasu kombinowić co mi do czego pasuje), 3
      lub 4-kolorowej, a doszłam już do takiej perfekcji w malowaniu ślepiów, że
      przejadę paluchem trzy razy i makijaż gotowy.
      - tuszu do rzęs sine quo non
      - błyszczyka, jak wyżej.

      wersja "wychodzę, ale się nie spieszę" (15 minut) to
      - baza, wymieszana z podkładem
      - korektor, chociaż właściwie nakładam go tylko pod oczy
      - puder sypki
      - cień kremowy, jako baza pod inne cienie
      - moje ukochane cienie Chanel nakładane na mokro, albo kombinatoryka stosowana
      cieni pojedynczych w zestawach najprzeróżniejszych.
      - baza pod mascarę
      - tusz
      - róż do policzków
      - błyszczyk.

      Niestety w tygodniu rzadko mogę sobie pozwolić na tę trzecią wersję :(
      A niekiedy największy problem sprawia mi dobranie... okularów pasujących do
      całokształtu ;)

      pozdr.
      • Gość: małgo Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.crowley.pl 13.01.05, 12:24
        Dzis moja wersja full czyli maxymalna
        Podkład , korektor pod oczy ewentualnie punktowo korektor ktory tuszuje
        niedoskonałosci.Rozswietlający cien w wewnetrznym kaciku oka,tusz na gorne
        rzęsy , dolna powieka wykropkowana co daje efekt zageszczenia rzes bez maskary.
        Róż, błyszczyk ewentualnie jakies mazidło.
        Preferuje minimalizm ale jestem na etapie komponowania własnej palety cieni i
        bede szalec;)Nie lubie makijazowej nonszalancji, podziwiam perfekcyjnie
        wymalowane kobiety.
    • Gość: vikcia Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.aster.pl 13.01.05, 13:42
      Dziś zaczęłam dzień baardzo wcześnie, stąd:
      podkład
      korektor pod oczy
      puder
      kulki różowe na policzkach
      tusz do rzęs
      błyszczyko-balsam nałożony już w drodze

      jak mam więcej czasu, albo okazja jest znacząca, dorzucam:
      kredkę do oczu lub cienie (albo i jedno i drugie)
      czasem skuszę się na wyraźniejszy błyszczyk, albo szminkę
      • Gość: plum1000 Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:15
        zel na naczynka, na tokrem nawilzajacy plus zel rozjasniajacy lieraca.
        korektor, podklad, puder sypki , tusz , kredka na brwi,kredka na dolna powiekę,
        blyszczyk/ktory i tak znika po 15 min./
        • Gość: sylwia Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 15:22
          A ja sii.e ciesze że nie musze uzywać całej masy korektorów, specjalistycznych
          kremów.Wystarcza mi lekki krem nawuilzqjacy, na too podklad, róż.Nie musze
          nakladac pudry sypkiego ani prasdowanego,gdyz moja cera i bez niego wygląda
          dobrze.A puder zarówno prasowany jakmi sypki tworza maske.
          • kampysia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 15:34
            Tez sie ciesze, ze nie musisz nakladac calej fury kosmetykow :) Ale nie zgadzam
            sie z twierdzeniem, jakoby puder tworzy maske. Nie spotkalam jeszcze tak zlego
            pudru! A ty widocznie nie widzialas jeszcze dobrego... Moje pudry wygladaja
            absolutnie transparentnie, lekko matuja nie gaszac naturalnego blasku skory, a
            odcien dobrany mam idealnie (z 26, ktore oferuje firma mojego pudru, da sie bez
            problemu cos sobie wybrac).
            • Gość: charlotte Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.ula16.1000lecie.pl 13.01.05, 16:38
              U mnie standardowo:
              - podkład (zawsze! W lato zamieniam na krem koloryzujący)
              - puder (czasami, raczej do poprawek)
              - roz (jestem uzależniona)
              - naturalny cien (najczesniej braz na gorna i dolna powieke)
              - czarna kredna (na gorna powieke)
              - tusz (+ zalotka)
              - błyszczyk lub pomadka Nivea (truskawkowa, koloryzuje jak szminka :))

              Bez makijazu wychodze do sklepu po bułki albo do parku pobiegac - bladym
              switem. Na specjalne wyjscia ilosc kosmetykow sie nie zmienia, zmienia sie za
              to intensywnosc barw i ilosc (mowa o oczach)

              Tyle :)
            • sadiya Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 15:04
              hej! no to podziel się wiedzą - coż to za cudowny specyfik??? ja z pudrami
              zawsze mam problem ;).pozdrawiam.
              • kampysia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 20:23
                Mam puder sypki australijskiej firmy Becca (niestety dostepny tylko w Sydney,
                Londynie, San Francisco i Berlinie) i puder prasowany Benefit.
    • Gość: kfiatoosheck Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: 80.51.254.* 13.01.05, 16:58
      w tej chwili standardowo: korektor na przebarwieniach, podkład na 99%
      powierzchni całej twarzy, kreski kredką do oczu, czarny cień i rzęsy pomalowane
      dużą warstwą tuszu :)
      inaczej z domu nie wychodzę ;) no...ewentualnie bez cienia :P
    • o_0 Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 18:33
      podklad, tusz do rzes, roz (naturalne rumience, po ktorych wygladam na slodka
      18-tke;)), w zewnetrznych kacikach oczu lekko cien

      zdarzaja mi sie dni (wolne od pracy), gdy sobie wygladam POTWORNIE ;)) w
      okularach, wlosy - niedbaly supel zwiazany na tyle, by nie nurzal sie w
      jedzeniu.
      nie mam jakich szczegolnych obiekcji przed wyjsciem w takim stanie z psem czy
      po drobne zakupy.
      wypad 'miedzy ludzi' - wlosy musza byc spiete nieco ciasniej i tyle ;))
    • Gość: kolo Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 19:03
      Jak ktoś jest ładny i o tym wie,to nie potrzebuje makijażu.Nie rozumiem jak
      można nie wyjśc do sklepu, czy gdziekolwiek, bez makijażu.Czyli,co wniosek
      jest taki,ze nie ma w Polsce naturalnie ładnych dziewczyn?
      Załamka.
      • Gość: dzio Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:01
        są. :)
        powiem więcej - w moim przypadku używanie wynalazków typu puder, podkład, czy róż w ogóle nie wchodzi w grę, bo moja skóra ich nie toleruje (również tych zdecydowanie z górnej półki), a rzęsy mam takie długie, że pomalowane wyglądają jak najbardziej wulgarna wersja sztucznych rzęs... więc mój "makijaż" wygląda tak: tonik - krem - odrobina korektora tam, gdzie akurat trzeba - pomadka ochronna. na specjalne okazje delikatna kreska i muśnięcie cieniem. i koniec. :)
        do wszystkich "bez tego tego i tego to nawet śmieci wyrzucić nie pójdę!" - o wiele ładniej wygląda kobieta, która ma jakieś drobne niedociągnięcia w urodzie i nie walczy z nimi kilogramami chemii, zmieniając swoją twarz w maskę. jeżeli ktoś na siłę stara się wyglądać, jak zdjęcia modelek w gazetach, zrobi sobie tylko krzywdę i zafunduje "starą" twarz przed czterdziestką... te modelki zaczynają tak wyglądać nie dzięki magicznym kremom i niewidzialnym podkładom, tylko dzięki tygodniowi pracy batalionu grafików komputerowych...
    • scorpionek_gosia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 21:18
      Nooo poczytałam i jestem w szoku.
      Jak można nakładać sobie na twarz tyle paskudztwa?????? Cały mój makijaż to
      cienie, tusz i pomadka ochronna. Po kapieli oliwka Planet Spa. Na bardzo
      oficjalne wyjścia w "wieczorówkach" używam jakiegoś mazidła w płynie Loreala +
      cienie + tusz + szminka. Jedyne co mam zawsze w stanie "wypacykowania" to
      paznokcie;-)))
      I drobny szczegół mam ponad 30 lat.
      • Gość: tosia2002 Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 22:51
        mam 27 lat, pracuję zawodowo
        - maskara
        - korektor
        - puder w kamieniu
        - pomadka lub błyszczyk
        nic wiecej. a cera mi sie poprawiła (nie jest sucha, nie łuszczy się choć 2
        razy w tygodniu basen, bo od miesiaca dwa razy dziennie dostaje sporą dawkę
        kremu nivea! tego za 2,99!
      • smee Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 22:55
        Zazdroszczę Ci, że nie świecisz i nie musisz używac pudru. Chciałabym tak!
        • Gość: tosia Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:05
          używam pudru - w kamieniu. a świecić się chyba faktycznie po tym cholernie
          tłustym kremie przestałam. nie wiem jak to mozliwe ale tak jest
          • smee Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 23:07
            Nie Tosiu, to moje było do skorpionka_gosi :) Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: tosia Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 23:11
              acha...
            • charade Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 23:14
              Dziś miałam to, co zwykle, czyli:

              - korektor na sińce pod ślipiami
              - puder w kamieniu
              - tusz do rzęs

              dodatkowo pozwoliłam sobie dziś na leciutkie podkreślenie oczu cieniami. Też
              podziwiam dziewczyny, które codziennie kładą sobie na twarz całą zbroję, czyli
              bazy, fluidy, pudry, róże. itd. Nie ma to wydździęku pejoratywnego, ale mnie by
              się tam nie chciało ;)))) Poza tym jestem pewnie nieco zarozumiała, ale uważam,
              że nie trzeba mi tak mocnego makijażu.
              • charade Re: Ile makijażu masz na sobie?? 13.01.05, 23:15
                wydźwięku, znaczy się :)
                • Gość: Jagna Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.man.com.pl, / *.man.com.pl 14.01.05, 10:35
                  No to widzę, że tak bardzo nie odstaję od standardowego zestawu. U mnie
                  podstawa to tusz do rzęs, kredka na brwiach (mam bardzo jasne i brwi i rzęsy
                  więc bez pomalowania w ogóle ich nie widać)i puder w kamieniu.
                  Czasem kreska na powiece i cienie. Szminka tylko ochronna - z kolorową się cały
                  czas trzeba pilnować i poprawiać.
                  Bez makijażu - owszem bardzo chętnie, tylko ostatnio rzadko mam okazję, bo albo
                  siedzę w pracy albo w szkole, a lubię, gdy moje oczy są widoczne.
        • scorpionek_gosia Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 10:37
          Taka skóra i tyle. Nawet latem mam problem żeby się "poświecić", no chyba że
          użyję olejku do opalania;-))))
    • annika_vik Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 11:41

      Muszę mieć na sobie obowiązkowo (do sklepu i ze śmieciami też):
      - podkład
      - tusz do rzęs
      - błyszczyk do ust, pomadkę ochronną, coś na ustach. Bez tego zasychają w strup
      w 10 minut.

      Zanim zaczęłam czytać forum (przez gazetowym forum Uroda było jeszcze forum
      SekretyKobiet), miałam jeden krem i puder w kamieniu, też jeden. No i sztyft do
      ust.

      Teraz mam szafę mazideł, wiec na wyjścia "do ludzi" maluję się bardziej. W tej
      chwili na sobie mam:
      - podkład, żel do brwi IsaDory (super, polecam), tusz do rzęs, cień
      rozświetlający, puder brązujący (bo jestem okropnie blada), błyszczyk.
      Nie używam w ogóle korektora, nie wiem jak to zrobić, żeby się nie zbijał w
      wałeczki, fu! W rezultacie pod oczami mam cienie - naturalne niestety - w
      kolorze szarosinym...

      Co macie za korektory, że ich używacie bez trudu?
    • yggdrasill Re: Ile makijażu masz na sobie?? 14.01.05, 19:44
      Ile...?
      Idealne nic. Czyli zestaw standardowy.
      • dexta_highwind Re: Ile makijażu masz na sobie?? 15.01.05, 03:05
        czy m isie zdaje czy malowanie sie jest uzaleznieniem? pewnie jest, a ja sie
        nie uzalezniam :)
    • Gość: gosik79 Re: Ile makijażu masz na sobie?? IP: *.iscnet.pl 15.01.05, 10:50
      standardowo na wyjscie do pracy: tusz, kajal, fluid, puder, cienie, kredka do
      brwi,błyszczyk o lekkim zabarwieniu

      wieksze wyjscie: wszystko u góry + szminka w naturalnym kolorze i baza pod
      podklad

      wyjscie z psem:), albo za zakupy do spozywczaka: podklad,puder,kajal,cień,tusz

      raz, czasem dwa w tygodniu w ogole się nie maluję:)-ale tylko kiedy wiem, że
      nie idę dalej niż z psem do parku, czy po chleb

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka