Dodaj do ulubionych

La Prairie - czy warto?

12.01.05, 13:54
Zamierzam zakupić kremik La Prairie (bardzo mnie kusi od dawna), ale nie znam
nikogo kto by uzywał.
Macie jakieś doświadczenia? Jak już to który?
Obserwuj wątek
    • Gość: wawa Re: La Prairie - czy warto? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.05, 14:27
      Ja mam ochote na ten kremik:

      www.lumiere.pl/index.php?action=productdetails&prod_id=6330
      Moze ktos go stosował i sie wypowie, bo cena w naszym kraju jest powalająca.
      • kraxa powalilo to Was 12.01.05, 15:04
        jesli juz musisz wydawac fure siana na kosmetyk, to moze niekoniecznie niech
        sie to wiaze z zadawaniem zwierzatom cierpienia. Wiesz co to jest "sBynny"
        cellular complex La Prairie? Otóz sa to komórki macierzyste z lozysk owiec,
        które w tym celu sa tylko zapladniane, co natomiast dzieje sie
        z "wyabortowanymi" w ten sposób owczymi plodami wole nie myslec. Chcesz sie
        dowartosciowac- prosze bardzo- ale czy koniecznie musisz w taki sposób?
        • justa_79 Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:07
          kraxa, nie musisz być od razu nieuprzejma. myślę, że zainteresowanie tymi
          kosmetykami wynika właśnie głównie z niewiedzy, co zawierają.
          • kraxa JUsta 79 12.01.05, 15:11
            Justa, z cala symaptia:-)) Ale w obliczu okrucienstwa wobec zwierzat bede nie
            tylko nieuprzejma. Niewiedza mówisz, mozliwe. Najgorsze jednak, ze sa baby,
            które gotowe by wybic co tylko trzeba, zeby kupic iluzje mBodosci, to mnie
            zatrwaza i [przeciw temu bede walczyc. pozdrawiam Cie
            • Gość: aga Re: JUsta 79 IP: *.chello.pl 12.01.05, 17:58
              większośc kosmetyków zawiera jakieś składniki pochodzące od zwierząt, z tego co
              wiem na polskim rynku sa za trzy marki robiące tzw. kosmetyki wegetariańskie (w
              tym żaden nie robi pewnie kolorówki) i dwie trzy firmy zajmujące sie
              kosmetykami wegańskimi... więc czego Ty kraxo używasz?
              • Gość: aga Re: JUsta 79 IP: *.chello.pl 12.01.05, 18:02
                aaa zapomniałam dodać że z wegetariańskich polecam Freemana, niestety jest w
                Polsce mały wybór... tyle tytułem składników zwierzęcych, a co do testowania...
                firma ma prawo umieścić napis "firma XXX nie testuje swoich kosmetyków na
                zwierzętach" gdy np zleca testowanie... innej firmie. Moim zdaniem za mało jest
                infornacji o tym które firmy testują i co wsadzają do swoich produktów... ale
                wiadomo: pieniądz rządzi światem a zwłaszcza informacją...
                • Gość: nie szkodzi Re: JUsta 79 IP: *.tnt39.mia5.da.uu.net 13.01.05, 00:37
                  zgodnie z prawem w EU zadna firm akosmetyczna nie moze uzywac skladnikow
                  pochodzenia zwierzecego i zadna polska firm aich nie uzywa.
            • Gość: lulu a wracając do pielęgnacji...;-) IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.01.05, 23:16
              Wiem, że warto. La Praire to klasa sama dla siebie-nie ma lepszych kosmetyków i
              już. Powiem tak-polecam absolutnie wszystkie osobie, którą spokojnie stać na
              ich zakup. Wszystkie bez wyjątku mają znakomite składniki w bardzo dobrych
              stężeniach. Ale większość linii do tzw. "podstawowej pielęgnacji" nie da
              spektakularnych efektów w krótkim czasie-zadziałają przy regularnym stosowaniu,
              więc osoba, która zbankrutuje przy zakupie kremu do np. cery mieszanej i będzie
              oczekiwała cudownego naprawienia, to pewnie się zezłości.
              Rzeczywiście "czary-mary" linia to Cellular-do dojrzałej skóry. Nieprzyzwoicie
              drogie dla 99% społeczeństwa, ale temu 1% polecam z pełną odpowiedzialnością.
              I wiecie co? Ja tam się cieszę, że kogoś stać na tak zajebiste kosmetyki. Na
              zdrowie! ;-)
        • kosmisia Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:07
          strasznie to brzmi
          :(
          jesli to prawda to lepiej wybrać coś innego - jest tak wiele niezlych kosmetyków

          a poza tym szczerze powiem, ze krem jakikolwiek kosmetyk za 1000 pln to tylko
          strata pieniedzy, bo tyle żaden krem nie jest wart, to jest naciaganie ludzi na
          marke
          • kurczak1976 Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:15
            A ktore firmy jeszcze oprocz Body Shopu nie testuja na zwierzakach i nie
            uzywaja takich horrorycznych skladnikow?
            • justa_79 lista firm testujących i nie testujących 12.01.05, 15:21
              www.uszata.com/eksplorer/prawa/testy_na_zwierz.html
              a co do Body Shopu, to słyszałam jakieś zastrzeżenia na jego temat. firma może
              nie testować kosmetyków na zwierzętach, ale druga kwestia, czy wykorzystuje
              składniki testowane na zwierzętach.
              • vitalia Re: lista firm testujących i nie testujących 01.02.05, 13:21
                N/R Laboratories, 900 E. Franklin St., Centerville, OH 45459; 800-223-9348

                NuSkin Personal Care, One NuSkin Plz., 75 W. Center, Provo, UT 84601; 800-366-
                6875; www.nuskin.com

                NutriBiotic, 865 Parallel Dr., Lakeport, CA 95453; 800-225-4345;
                www.nutribiotic.com

                Nutri-Cell, 1038 N. Tustin, Ste. 309, Orange, CA 92667-5958; 714-953-8307

                Nutri-Metics International, 3915 61st Ave. S.E., Calgary, AB T2C 1V5 Canada;
                800-267-7546


                Na przykład NU SKIN nie testuje....
            • kraxa Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:25
              Akurat z Body shopem to trafilas kula w plot. Juz mi sie nie chce po raz
              kolejny tego wykladac, ale dla dobra zwierzat(i ludzi zrobie to). Body shop to
              jedna wielka sciema- umieszcaja gigantyczny napis nie testowane,gotowy produkt
              nie jest testowany, ale poszczegolne surowce i owszem. Poza tym Body shop
              wykorzystuje takze ludzi. Na caBy swiecie pracuja dla nich dzieci za marne
              grosze, prowadza bandycka polityke kontraktowania roslin. Potrafia np. u
              brazylijskich indian zamówic ogromne ilosci jakiegos skaBadnika roslinnego,
              cale wioski karczuja lasy i zamiast uprawiac zywnosc przezucaja sie na uprawe
              tej wlasnie rosliny. po czym sznowna pani Roddick wypina sie na nich, nie
              odkupuje zakontraktowanych zbiorów i oni mra z glodu, o zniszczonychlasach nie
              wspomniajac. Poza tym ilosc skladnikow roslinnych w ich produktach jest
              znikoma, chyba, ze ktos mysli ze parabeny, sztuczne barwniki, zapachy i surowce
              petrochemiczne tez sie do nich aliczaja. a tu masz link do strony z
              nietestowanymi

              www.ok.jawsieci.pl/
              • kampysia Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:34
                Jak czesto ta lista jest uaktualniana?
                Czy wymienione sa firmy, ktore zarowno same nie testuja, jak i nie uzywaja
                skladnikow testowanych na zwierzetach?
                • kraxa Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:42
                  Mysle, ze jak sie juz ktos na liscie znalazl to sa male szanse, ze nagle
                  zacznie testowac na zwierzetach. Mysle, ze to bardzo wiarygodna lista. Ja sama
                  uzywam kosmetykow organicznych- one sa 100 roslinne i nic nie jest na nikim
                  testowane
                  • kampysia Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:46
                    Raczej zadna firma nie wypadnie, ale moze ktoras dolaczyc...
                    Pytam, bo istnieje jeszcze kilka firm, glownie amerykanskich, ktore deklaruja,
                    ze nie testuja i nie uzywaja skladnikow testowanych na zwierzetach. Do tych
                    firm zaliczaja sie np. Kiehl's, Vincent Longo, Becca, Aesop (te akurat sa
                    australijskie), Sundari, Philosophy, Shu Uemura. I nie ma ich na liscie.
                    • justa_79 Re: powalilo to Was 12.01.05, 15:52
                      ta lista jest niekompletna, to najwyżej lista tych firm, które sprawdzili. a
                      trudno sprawdzić wszystkie istniejące firmy, biorąc pod uwagę, że tylko w
                      Polsce jest ze 400. a lista jest b. krótka. sprawdź jeszcze na podanej przeze
                      mnie.
    • kraxa Sara 33 12.01.05, 16:03
      Gdzie jestes- czyzbynagle przestaly Cie interesowac opinie na temat "kremików
      La Prairie"
    • kampysia Re: La Prairie - czy warto? 12.01.05, 18:04
      Zwierzeta zwierzetami, ale pytanie bylo: czy warto kupic krem La Prairie?
      Przede wszystkim: firma robi rozne kremy, dla roznych rodzajow cery i na rozne
      problemy, albo i nie-problemy, wiec pytanie trzeba uscislic. Ktory kremik
      chcialabys kupic?

      Osobiscie nie mialam nigdy nawet probki niczego tej firmy, bo moim zdaniem
      mojej cerze swietnie moga sie tez przysluzyc tansze specyfiki, a w obecnej
      sytuacji zwyczajnie nie stac mnie na te kosmetyki. Jesli jednak przetestowalas
      jakis produkt La Prairie, nie mialas zadnych zastrzezen, spokojnie stac cie na
      to "male szalenstwo", to czemu nie? Kupuj smialo!
      A do testowania na zwierzetach mozna miec rozne podejscie. Ja akurat nie jem
      miesa (nie ze wzgledu na biedne zwierzeta, ktore cierpia, gdy sie je zabija -
      mieso mnie zwyczajnie brzydzi i odrzuca mnie smak, wyglad, zapach i
      konsystencja miesa), ale nosze buty skorzane, paski i torebki ze skory. Jak juz
      ma sie pewne podejscie co do traktowania zwierzat, to trzeba byc konsekwentnym
      i spojnym w dzialaniu i przekonaniach.
    • makowa-panienka Re: La Prairie - czy warto? 12.01.05, 18:46
      Witaj, mieszkam w Szwajcarii i przyznaje, ze ceny kosmetykow La Prairie sa tu o
      wiele bardziej przystepne. Szczegolnie w okresie poswiatecznym przecenianych
      jest wiele zestawow, ktore mialy sie sprzedawac jako prezenty gwizdkowe
      (mniejsza pojemnosc, swiateczne opakowania). Kilka razy skusilam sie ne te
      kosmetyki (Cellular Skin Conditioner, Cellular Time Release Moistirizer
      Intensive ) i oczywiscie nie zaluje, ale tez nie bede spiewac hymnow na ich
      czesc. Obawiam sie, ze oczekiwania w stosunku do tych kosmetykow niestety
      przewyzszaja efekty... Kupuje tylko jesli uda mi sie je nabyc po cenie zblizonej
      do Chanel lub Guerlain.
      Oczywiscie jesli bardzo chcesz kupic i mozesz sobie pozwolic na kosztowne
      eksperymenty i tak nic Cie nie powstrzyma...ale jesli ciezko Ci sie rozstac z
      taka suma to mozesz sie poczuc rozczarowana.
      Jesli moge cos polecic to prponuje Eye Tonic Chanela - kupilam ostatnio mezowi,
      ktory ma okropne cienie pod oczami - to taki zel w kulce likwidujacy cienie i
      roswietlajacy kontur oka, dodatkowo sam dotyk zimnej stalowej kuleczki likwiduje
      opuchlizne. No i cena nizsza...
      Pozdrawiam
      • kurczak1976 Makowa-panienka 13.01.05, 10:44
        A w jakim kantonie? Bo ja tez:o)
        • makowa-panienka Re: Makowa-panienka 13.01.05, 15:36
          Kanton Zürich - a Ty?
          • kurczak1976 Re: Makowa-panienka 18.01.05, 15:23
            Bern :o)
            A czy pracujesz? Bo tu cholernie trudno o pozwolenie na prace dla ludzi z PL:o(
            • makowa-panienka Re: Makowa-panienka 18.01.05, 15:54
              Nie az tak trudno - jak jestes dobrym specjalista to prace znajdziesz zawsze i
              wszedzie...
              Teraz nie pracuje (mam malego synka)
              Ps. Oboje z mezem jestesmy Polakami ale w Szwajcarii jestesmy na paszportach USA
              (mniej problemow)
              A Ty co tu robisz?
              • kurczak1976 Re: Makowa-panienka 18.01.05, 19:59
                Ja nie pracuje bo nie jestem niestety poszukiwanym specjalista.
                ale mam lubego stad:o)
                • makowa-panienka Re: Makowa-panienka 19.01.05, 10:39
                  Kurczak - to nie tak mialo zabrzmiec - ja tez nie jestem zadnym specjalista a
                  juz tym bardziej wybitnym :-(((. To bylo ogolne stwierdzenie na temat trudnosci
                  z otrzymaniem Ausländerausweis dla Polakow. Wybacz :-)))
                  I nie wychodz za maz za SZWAJCARA!!!!!
                  • kurczak1976 Re: Makowa-panienka 19.01.05, 13:09
                    Wiem wiem ze to nie mailo tak zabrzmiec. Niestety jest to taka prawda i tyle.

                    A czemu nie wychodzic za maz za Szwajcara :-o ?
                    • makowa-panienka Re: Makowa-panienka 19.01.05, 13:21
                      A tak mi sie powiedzialo...a moze na podstawie obserwacji...
                      Wysylam Ci maila na gazetowe konto :-)))
                      • kurczak1976 Re: Makowa-panienka 19.01.05, 15:39
                        odpisalam:o)
    • Gość: jasna_79 do kraxy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 01:27
      Dlaczego na siłę chcesz umoralniać i nawracać? Sara 33 zadała proste pytanie, a
      szczerze - kwestia testowania kosmetyków na zwierzętach / używania zdobytych
      barbarzyńsko składników pochodzenia zwierzęcego nie każdego interesuje. A już
      opis wymierających Indian..
      Mnie na przykład mało obchodzi. Jeśli coś pachnie i dobrze mi robi, to dlaczego
      mam tego nie kupić? Kosmetyki robią ludzie, jesli ich moralność pozwala im na
      używanie zwierząt do postępu kosmetycznego, mimo że oni widzą to cierpienie, to
      jakie to może mieć znaczenie dla mnie?
      Dokładanie - konsekwencja. Buty, torebki, paski, kremy, jedzenie. Jeśli czyjś
      głos miałby mieć znaczenie, to tylko w przypadku takiej żelaznej konsekwencji.
      Ja jem mięso i bardzo je lubię, zwłaszcza z warzywami. BTW a może warzywa,
      owoce i kawiaty też czują ból i strach przed śmiercią? Mam prześliczną torebkę
      ze skóry, płaszcz skórzany, o butach nie wspominając. Więc co da, że wyrzeknę
      się stosowania kosmetyku, za którym moja skóra przepada?
      Nie podoba mi się Twój ton. Wyklucza wszelkie argumenty przeciw, z góry
      narzucasz swoje racje. Rozumiem, ze robisz to w Twoim mniemaniu słusznej
      sprawie, ale wiesz mi - uprzejmością zdobędziesz więcej zwolenników dla Twoich
      poglądów.
      • paputerek Re: do kraxy 13.01.05, 07:55
        A mmnie akurat obchodzi co napisała kraxy i justa, nie byłam świadoma, ze tyle
        firm wykorzystuje w ten sposób zwierzęta,

        jasna_79 napisała:
        Mnie na przykład mało obchodzi. Jeśli coś pachnie i dobrze mi robi, to dlaczego
        mam tego nie kupić? Kosmetyki robią ludzie, jesli ich moralność pozwala im na
        używanie zwierząt do postępu kosmetycznego, mimo że oni widzą to cierpienie, to
        jakie to może mieć znaczenie dla mnie?

        TAK PRZYKREJ WYPOWIEDZI NIE PRZECZYTAŁAM NA TYM FORUM NIGDY!!!
        CIEKAWE JAKIE ZNACZENIE BĘDZIE MIEC DLA CIEBIE MORALNOŚĆ INNYCH LUDZI GDYBY
        TESTOWALI KOSMETYKI NA TWOIM PIESKU KTÓRY CI ZAGINAŁ A ONI GO ZŁAPALI.

        CZASAMI LUDZIE NIE SA WCALE POZBAWIENI MORALNOŚCI ALE SYTUACJA ZMUSZA ICH DO
        OKREŚLONYCH DZIAŁAŃ, NP. WYKORZYSTYWANA SPOŁECZNOŚĆ INDIAN, DZIECI W INDIACH
        ITP. GDY KTOŚ MA WYBÓR MIĘDZY PRZEŻYJE I MOJA RODZINA TEŻ A PRZETESTUJĘ COS NA
        ZWIERZETACH, ALBO ZŁAPIE ZWIARZĘTA DO TESTOWANIA TO WYBIERA TO DRUGIE

        CHODZI O TO BY NIE KUPOWAC TAKICH KOSMETYKÓW BY OBROTY FIRM SPADAŁY, A MOŻE
        NAWET KIEDYS UPADŁY!
        JEDEN DO JEDNEGO I TO JEST MOŻLIWE
        JA W TO WIERZĘ
        • Gość: jasna_79 Re: do kraxy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:45
          CIEKAWE JAKIE ZNACZENIE BĘDZIE MIEC DLA CIEBIE MORALNOŚĆ INNYCH LUDZI GDYBY
          TESTOWALI KOSMETYKI NA TWOIM PIESKU KTÓRY CI ZAGINAŁ A ONI GO ZŁAPALI.

          Jaaasne, złapią mojego pieska a ja będę go szukała w fabrykach np. Eris czy
          Kolastyny. Rozumiem, że jesteś pod dużym wrażeniem filmu "Legalna Blondynka 2".

          CZASAMI LUDZIE NIE SA WCALE POZBAWIENI MORALNOŚCI ALE SYTUACJA ZMUSZA ICH DO
          OKREŚLONYCH DZIAŁAŃ, NP. WYKORZYSTYWANA SPOŁECZNOŚĆ INDIAN, DZIECI W INDIACH
          ITP. GDY KTOŚ MA WYBÓR MIĘDZY PRZEŻYJE I MOJA RODZINA TEŻ A PRZETESTUJĘ COS NA
          ZWIERZETACH, ALBO ZŁAPIE ZWIARZĘTA DO TESTOWANIA TO WYBIERA TO DRUGIE

          Acha, tylko przyjmij do wiadomości, że kosmetyki testują ludzie, którzy mają do
          wyboru wiele róznych dróg życiowych i możliwości pracy. Są doskonale
          wykształceni. Biedni ludzie na granicy przeżycia mogą najwyżej pchły iskać.
          Poza tym zwierząt do testów się nie łapie - jest ich tysiące niechcianych,
          niekochanych w schroniskach, gdzie się męczą bez właściceli, którzy powinni się
          nimi opiekować. Może zajmiesz się tym problemem, a nie naiwnym rozmyślaniem o
          testowaniu kosmetyków na zwierzetach? Jak brałam latem z rodzicami naszą sunię
          ze schroniska, to było tam kilka młodych osób, które za darmo pracowały dla
          zwierząt tam zgromadzonych. Sprzątały, karmiły, głaskały biedne psie i kocie
          głowy. Skoro jesteś taka uświadomiona to może zamiast krzyczeć na forum
          zaangażujesz się w taki wolontariat? Takie osoby są godne podziwu i
          naśladowania.

          CHODZI O TO BY NIE KUPOWAC TAKICH KOSMETYKÓW BY OBROTY FIRM SPADAŁY, A MOŻE
          NAWET KIEDYS UPADŁY!

          Jaaasne, acha, tak właśnie bedzie. Niech wszyscy pracownicy firm kosmetycznych
          na świecie znajdą się na bruku, bo ktoś tam kiedyś zbadał, czy pies ma wysypkę.

          Hmmm... a nie pomyślałaś, że jeśli te firmy upadną to bezrobotni pracownicy nie
          bedą mogli nakarmić swoich zwierząt?
          • paputerek Re: do kraxy 13.01.05, 10:46
            1.nie oglądałm filmu legalna blondynka 2
            2. jasne że nie będziesz szukać swojego pieska w fabrykach, ale chodzi o to co
            bys pomyslała PO FAKCIE że na twojej suni testowali

            jasna_79:
            Acha, tylko przyjmij do wiadomości, że kosmetyki testują ludzie, którzy mają do
            >
            > wyboru wiele róznych dróg życiowych i możliwości pracy. Są doskonale
            > wykształceni. Biedni ludzie na granicy przeżycia mogą najwyżej pchły iskać.
            > Poza tym zwierząt do testów się nie łapie - jest ich tysiące niechcianych,

            3.biedni ludzie mogą donosić (łapać itp.) zwierzęta na testowanie,
            co do iskanie pcheł nie obrażaj biednych ludzi

            jasna_79:
            Poza tym zwierząt do testów się nie łapie - jest ich tysiące niechcianych,
            > niekochanych w schroniskach, gdzie się męczą bez właściceli, którzy powinni
            się nimi opiekować

            4. morał według ciebie taki że lepiej żeby na tych zwierzakach testowali niż
            żeby siedziały niekochane w schroniskach

            5. skoro tak się rozpisujesz o wspaniałych ludziach których spotkałaś w
            schronisku, to skąd wniosek że tym zwierzakom jest żle albo, ze są niekochane
            brak logiki wyraźny

            6. pozwól że sama zdecyduję co będę robić w przyszłości i co robie w tym
            momencie. mogę jednak nie kupowac takich Produktów, testowanych na zwierzetach

            7. chodzi nie o to by te firmy splajtowały bezspowrotnie ale o to by zmieniły
            politykę firm. nie sa to wszystkie firmy na świecie wbrew twojej opni

            8. poczytaj sobie o bojkotowaniu różnych firm Nestle, Schell z innych powodów
            ale podziałało
            • Gość: jasna_79 Re: do kraxy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 11:05
              Nie rozumiem co obrażającego jest w iskaniu pcheł. Poza tym to było napisane
              tylko po to, by podkreślić powalającą naiwność twojej poprzedniej wypowiedzi.
              Co do morału mojej wypowiedzi to nie zrozumiałaś - morał jest taki, że
              zwierzęta bardzo cierpią i zawsze cierpiały przez człowieka tak bardzo, że
              testowanie kosmetyków na zwierzętach to akurat mało istotne zagadnienie z
              takiej perspektywy.
              Byłaś kiedyś w schronisku dla zwierząt? ...jeśli nie, to i tak nie zrozumiesz,
              cokolwiek bym ci nie napisała.
              Czy ja napisałam cokolwiek na temat twoich zajęć? Rób sobie co chcesz, ale na
              siłę nie umoralniaj np. mnie.
              Fakt jest faktem, że napisałaś o upadłości - ten termin oznacza zakończenie
              działalności, a nie spadek obrotów.
              Konsumenci tak naprawdę bardzo mało wiedzą. Jesteśmy kołowani w różne strony,
              dlatego moim zdaniem nie nalezy popadać w skrajności, bo może nawet taka
              postawa jest wynikiem bycia manipulowanym przez informacje. Dla mnie jedynym
              wyznacznikiem wyborów dokonywanych przy zakupach kosmetyków jest mój własny
              zdrowy rozsądek. Dlatego używam kosmetyków, które mi służą.
              • aniaa_23 Re: do kraxy 13.01.05, 11:31
                Naiwnością, a raczej pustotą powiało z twojej wypowiedzi.
                Ty jak wnioskuje z twojej wypowiedzi jestes częstym gościem w schronisku, a
                może nawet wolontariuszką, która żeby ulżyc nieszczęśliwym tam zwierzetom
                zabiera je do sterylnych i przytulnych laboratoriów, bo jak sama napisalaś co
                cię to obchodzi.
                Mnie interesuje z czego i w jaki sposób było zrobione to co jem, czego używam.
                Twój tzw. zdrowy rozsądek to po prostu egoizm i odcinanie sie od wiedzy, bo tak
                wygodniej.
                Kosmetyków staram sie używać takich które służą mi i nie sa testowane na
                zwierzętach, chociaż jak widze niekoniecznie napis o takiej treści mi to
                zapewnia.
                A upadłośc oznacza zaprzestanie płacenia długów przez przedsiębiorcę lub
                sytuacje gdy pasywa spółki przekraczają jej aktywa, a nie zaprzestanie
                dzialalności.
                • Gość: jasna_79 auć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 12:30
                  > Kosmetyków staram sie używać takich które służą mi i nie sa testowane na
                  > zwierzętach, chociaż jak widze niekoniecznie napis o takiej treści mi to
                  > zapewnia.
                  Nie widzę zatem różnicy w podejściu do kwestii. Ja też sobie zdaję sprawę, że
                  istnieje problem, cieszy mnie króliczek na słoiczku, ale brak króliczka nie
                  jest dla mnie problemem. Na kim miałyby być testowane kosmetyki? Na ludziach?
                  Na tym forum rozpisujemy się o dobroczynnym wpływie tego czy tamtego, np.
                  błyszczyku powiększającego usta przez podrażnienie. A skąd wiedza o takim
                  efekcie?
                  > Ty jak wnioskuje z twojej wypowiedzi jestes częstym gościem w schronisku, a
                  > może nawet wolontariuszką, która żeby ulżyc nieszczęśliwym tam zwierzetom
                  > zabiera je do sterylnych i przytulnych laboratoriów, bo jak sama napisalaś co
                  > cię to obchodzi.
                  Stosunek ambiwalentny nie oznacza poparcia. Tu dopiero powiało zgryźliwością i
                  pustotą. W schronisku byłam raz w życiu, ale od zawsze wiedziałam, że
                  największą krzywdę człowiek robi zwierzęciu porzucając je.
                  > A upadłośc oznacza zaprzestanie płacenia długów przez przedsiębiorcę lub
                  > sytuacje gdy pasywa spółki przekraczają jej aktywa, a nie zaprzestanie
                  > dzialalności.
                  No cóż, niezbyt dokładnie. Owszem, upadłość ogłasza się w stosunku do dłużnika,
                  który stał się niewypłacalny, tzn. nie wykonuje swoich wymagalnych zobowiązań.
                  Można mówić o dwóch rodzajch upadłości - obejmującej likwidację majątku
                  dłużnika albo z możliwoscią zawarcia układu. W obu przypadkach dłuznik traci
                  możliwosć dysponowania swoim majątkiem, wchodzi albo syndyk albo zarządca.
                  Majątek upadłego staje się masą upadłości, która służy zaspokojeniu wierzycieli
                  upadłego. Stąd mój skrót myślowy o zaprzestaniu działalności.
                • sitc Re: do kraxy 13.01.05, 15:57
                  Ja się z jasną _79 jak najbardziej zgadzam. Sory ale dla mnie się liczy to jak
                  krem działa na mnie, a nie to jak został opracowany bądź zrobiony. Kosmetyków
                  tej firmy nie kupuje z prostego względu że na to mnie nie stać, ale gdyby miała
                  na to kasę, oraz stwierdziła że ten krem dobrze mi zrobi to czemu nie?? Jakoś
                  owcze płody mało mnie ruszają. Heh znieczulica ze mnie...
      • kraxa do Jasnej 79 13.01.05, 13:27
        Ostania rzecz jaka mialabym zrobic to Ci uwierzyc- niby na jakiej podstawie?
        Uprzejmosci z mojej strony nie spodziewaj sie bo po zapoznaniu sie z
        twoimi "pogldami" uznalam, ze trudno nazwac istota ludzka kreature, która
        twierdzi, ze zapladnianie zwierzat tylko po to, zeby sloiczek jakiegos
        paskudztwa zaspokoil czyjas próznosci i uleczyl kompleksy jest moralne a nawet
        uzasadnione.Jestes dla mnie nikim i w sumie znizylam sie do twojego poziomu w
        ogole ci odpowaidajac- ale co tam znaj serce Pani
    • Gość: Kasia Re: La Prairie - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 09:11
      a ja z innej beczki
      lubicie delicje?te ciasteczka?biszkopicki są wyjątkowo zólciutkie,prawda?
      a wiecie dlaczego?bo do cisasta dodaje się wolowej krwi
      dowiedzialam się od kolezanki,ktora jest przy linii produkcyjnej
      zegnajcie delicje....
    • kurczak1976 Re: La Prairie - czy warto? 13.01.05, 10:53
      Mialam kiedys probke. Oczywiscie sadzic po tak malej ilosci sie nie da ale sama
      konsystencja, wchlanianie, wyglad skory nastepnego dnia niczym nie roznily sie
      od krmow z tak zwanej wyzszej polki wiec nie wiem czy nie bardziej oplaca sie
      za ta kase kupic sobie cala serie kosmetykow np.EL albo Guerlain itp...
      • sara33 TU SARA do kraxy itd 13.01.05, 12:12
        Ja pracuję i zarabiem, żeby kupić sobie kremik. Wchodze na forum i wychodzę
        może raz na dzień lub kilka dni:)

        Chcę kupić na allegro za ok. 250 zł a nie za 1000 !!!!!!!!!
        • Gość: koala1985 Re: TU SARA do kraxy itd IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 13.01.05, 12:45
          Ach na allegro! To kupisz najprawdopodobniej podróbkę. Nie wiem czy warto.
          • kraxa sara jak podróbe to pewnie 13.01.05, 13:33
            Zadziala jak placebo, jest duza szansa, ze nie bedzie tam skaldników
            zwierzecych no i kieszen mniej odczuje:-))
            • sara33 Re: to nie są podróbki 13.01.05, 14:20
              Po prostu bez marży drogich saloów itd., z zagranicy.
              Kupuje od lat an allegro i nigdy nie spotkałam się z podróbką. Szanuję swoje
              pieniądze.
              Jeżeli puder Lancome wygląda dokładnie jak ze sklepu i matuje na cały dzień na
              maksa to widze, że to nie podróbka. Nie jeste idiotką.
              • kraxa mam nadzieje, ze nie jestes 13.01.05, 14:30
                I dlatego lepiej by byBo gdyby to jednak byla podróbka
            • sara33 kraxa 13.01.05, 14:32
              Z Twoich wypowiedzi zieje jakiś jad i wredota. Nie wiem skąd to się bierze? Czy
              wyżywasz się na innych tylko dlatego, że nie udało Ci się małżeństwo? Ja też
              jestem rozwiedziona i drugi raz wychodzę za mąż, ale nie jestem aż tak
              zgorzkniała. Zadałam proste pytanie o krem, a Ty z tego zrobiłas jakąś wielką
              sprawę.
              • kraxa gratuluje Sara33 13.01.05, 15:49
                Rozumiem, ze doskonale przeszukalas forum- moze z takim samym entuzjazmem
                poszukalabys innych, bardziej pozytecznych informacji? W kazdym razie rozumiem,
                ze wreszcie odetchnelas z ulga i juz, juz czujesz sie pelnowartosciowa(jeszcze
                tylko sprawisz sobie La Prairie) bo wychodzisz za maz. szczerze gratuluje. a
                sprawa nie dotyczy "tylko kremu" bo jego produkcja oznacza" tylko smierc".
                Nadal nie rozumiesz? no coz gBupota to taka cecha, na która nawet zmiana stanu
                cywilnego niewiele pomaga
    • kampysia Do Kraxy - konsekwencja 13.01.05, 14:41
      Kraxa,

      Strasznie patrzysz na wszystkich z gory, ale pewnie wiesz o tym i nie masz
      zastrzezen co do swojego stosunku do innych, ktorymi zreszta gardzisz. Niech ci
      bedzie.
      Ale powiedz tak szczerze: czy naprawde nie zdarzylo ci sie kupic ubran czy
      dodatkow (buty, torebki, paski) ze skory? Czy kupujesz ubrania jedynie wloskich
      kreatorow, ktorzy szyja we Wloszech i nie wykorzystuja ludzi w tzw. "Trzecim
      Swiecie"? Czy na metce twoich ubran nigdy nie widnieje napis "Made in
      Malaysia / Bangladesh / Romania / Indonesia / ..."? Czy kupujez tylko
      organiczne warzywa i owoce? Czy kupujesz kawe i herbate fair trade?
      Jesli tak, to cie podziwiam za konsekwencje, a jesli nie, to zastanow sie, jak
      to zmienic. Albo nie dawaj innym do zrozumienia, jakimi to bezwartosciowymi
      ludzmi sa. Nie jestes Bogiem, by ich i siebie osadzac.
      • kraxa kampysia- Ty tez nie rozumiesz 13.01.05, 14:51
        Owszem ta kosekwencja, o której piszesz jest szalenie wazna- staram sie, ale to
        trudne i wiem jak trudne moze byc w tzw. codziennym zyciu. Dlatego zwracam
        uwage na cos jakby sie moglo wydawac oczywistego- poswiecac czyjes zycie,
        istnienie dla proznosci? Nie jem miesa, ale nie potepiam ludzi, którzy to
        robia. Natomiast gardze nie ludzmi w ogole, ale takim lajdactwem jak pani Jasna
        79, w której fakt zabijania nie dla przetwania (odziez, zywnosc) nie wzbudza
        zadnych oporów i refleksji, to i owszem. Czy jezeli nie mozna wypelnic programu
        maksimum(jestem realistka) nie mozna porawc sie na odruch jesli nie rozsadku to
        chociaz moze serca? Dla mnie(realistki mimo wszystko) nawet jedno istnienie sie
        liczy. Wierze, ze dla wiekszosci na tym forum równiez. A robactwo w typie wyzej
        wspomnianej bede tepic nie przebierajac przy tym w srodkach. Pozdrowania od
        potwora, szczere i cieple
        • justa_79 Re: kampysia- Ty tez nie rozumiesz 13.01.05, 14:55
          podzielam zdanie kraxy - idea wykorzystywania zwierząt do tych celów jest
          zupełnie różna. buty to konieczność, kremy to próżność.
          • kampysia Re: kampysia- Ty tez nie rozumiesz 13.01.05, 15:09
            To kwestia priorytetow. Istnieje cala masa firm, ktore robia
            buty "wegetarianskie", np:
            www.beyondskin.co.uk
            vegetarianshoes.com
            veganstore.co.uk
            Nawet wsrod designerow zdarzaja sie tacy, co nie uzywaja skory, np. Stella
            McCartney.

            Nie zgadzam sie, ze kremy to proznosc, a buty - koniecznosc. Mozna nosic buty
            ze skaju i innych materialow, wytwarzane metodami przyjaznymi dla srodowiska.
            Trzeba tylko troche poszukac, tak samo jak trzeba poszukac kremow, ktore nie
            maja skladnikow testowanych na zwierzetach. Wysilek ten sam.
            I nie rozumiem, czemu cierpienie zwierzat wykorzystywanych do testowania kremow
            jest wieksze niz cierpienie zwierzat, wykorzystywanych do robienia torebek,
            butow czy futer. Prawda jest taka, ze nigdy nie bedzie sie wiedzialo, w jaki
            sposob meczone bylo zwierze, ktorego uzyto do wyrobu naszych butow czy do
            testowania kosmetyku. Mozemy sie jedynie domyslac, czytac o ogolnie przyjetych
            metodach, ale wiedziec na 100% nie bedziemy nigdy.

            Nie wiem tez, czy testowanie dotyczy tylko kremow z drogerii czy perfumerii. A
            jak jest z produktami aptecznymi, ktore czesto moga nie miec odpowiednika nie
            testowanego na zwierzetach, a ktore osoba chora musi stosowac?
            • justa_79 Re: kampysia- Ty tez nie rozumiesz 13.01.05, 15:14
              kampysia, przecież nie problem znaleźć buty ze skaju! nie w tym problem. na
              kazdym rynku ich pełno. tylko, że noszenie ich jest moim zdaniem mało
              higieniczne. a buty z innych materiałów przepuszczających powietrze są pewnie
              droższe. ale skoro reprezentujesz podejście całościowe, to rozumiem, że nie
              kupujesz w ogóle w hipermarketach? wiesz, jak pracownicy są tam wykorzystywani?
              w ogóle w bardzo wielu firmach są ludzie wykorzystywani, ba, powiedziałabym, że
              w większości. a przecież jeść trzeba, ubierać się też trzeba. jeśli ktoś
              chciałby zaprotestować przeciwko wykorzystywaniu we wszystkich firmach, to
              musiałby mieć własny ogródek i sam sobie szyć ubrania. dlatego popieram kraxę -
              bądźmy realistami, nie świrujmy z butami itp., ale eliminujmy głupie
              poświęcanie zwierząt dla próżności.
              • kampysia Re: kampysia- Ty tez nie rozumiesz 13.01.05, 15:28
                Ja nie swiruje i nie jestem konsekwentna, bo szczerze powiedziawszy - nie stac
                mnie na to. Nie jem miesa, ale jak juz pisalam - nie ze wzgledow humanitarnych,
                tylko bo sie brzydze. Nosze torebki skorzane, buty i paski rowniez, mam nawet
                prawdziwy futrzany kolnierz. Staram sie zwracac uwage na to, czy kosmetyk byl
                testowany na zwierzetach, ale jesli ten testowany lepiej mi sluzy, kupuje go. W
                angielskich supermarketach wszedzie sa organiczne warzywa i owoce (sa tez
                modyfikowane genetycznie), ludzie tu nie sa wykorzystywani - w ogole w Anglii
                zwiazki zawodowe maja b.duzo do powiedzenia i prawa pracownikow sa powszechnie
                respektowane.
                Warzywa i owoce kupuje czasem organiczne, czasem modyfikowane, mleko sojowe
                tez, bo nie ma podstaw, by twierdzic, ze modyfikowane jest bardziej szkodliwe.
                Smieci staram sie sortowac, ale w Anglii i tak sa wspolne kontenery na
                wszystkie smieci, do czego wciaz nie moge sie przyzwyczaic. W Niemczech, gdzie
                wczesniej mieszkalam rok, kazdy sortowal smieci i poziom swiadomosci ludzi
                jesli chodzi o ochrone srodowiska byl duuuzo wyzszy. Zarowno w Niemczech, jak i
                tutaj chodze zawsze z wlasna, plocienna torba na zakupy i unikam jak moge toreb
                plastikowych. Bardzo zalezy mi na nieprodukowaniu duzej ilosci smieci.
                Czesciowo ze wzgledu na oszczednosc wody nie biore kapieli (akurat to
                przychodzi mi b.latwo, bo kapac sie za bardzo nie lubie - ale ciesze sie ze
                moim nielubieniem oszczedzam wode). Kupuje czekolade fair trade, kawy i herbaty
                nie pijam. Aha, i ubolewam, ze w Anglii nie uzywa sie plastikowych butelek po
                wodzie mineralnej do recyclingu (w Niemczech tak sie robi; a ja codziennie pije
                2l wody...).

                Widzisz wiec, ze nie jestem konsekwentna, ale tez nie obrazam ludzi nazywajac
                ich robactwem. Ja nie reprezentuje podejscia calosciowego do problemu, ale
                oczekiwalabym, ze ktos, kto szydzi z innych i mowi im, co maja robic, sam takie
                podejscie przedstawia.
                • Gość: diuna Re: kampysia- Ty tez nie rozumiesz IP: 81.210.22.* 13.01.05, 15:41
                  zdaje się że nie wiecie w jaki sposób pozyskuje się skórę na buty,nikt tych
                  zwierząt nie męczy -tak jak w laboratoriach(przez długi czas) to są zwierzęta
                  które zjadamy w postaci kotleta na talerzu ,a skóra np.świni jest pozyskiwana
                  przy okazji ,mięso zjadamy a skóra idzie na buty i portfele...
                  ..to odnośnie butów bo futra to co innego,ale i tak zwierzęta futerkowe mają
                  lepszy żywot i śmierć niż te w laboratoriach! to chamstwo że ludzie nadal
                  testują kosmetyki na zwierzętach...
                  • kraxa Ale ludzie ja to wszystko wiem 13.01.05, 15:54
                    Ze skóry, buty itepe i staram sie stosowac. ale mój realizm uczy mnie, zeby od
                    ludzi wymagac metoda malych kroków. Mnie kampysia nie musisz przekonywac.
                • justa_79 OT o segregacji śmieci 13.01.05, 16:02
                  kampysia, apropos segregacji śmieci, to żałuję, że u nas nie jest to jeszcze
                  normą. a że w UK nie jest, to mnie zdziwiłaś. myślałam, że są bardziej
                  cywilizowani od nas. mieszkałam już w kilku miejscach w 3city i dopiero teraz
                  mam na podwórku osobne pojemniki na wszystko. co ciekawe, zniknął pojemnik na
                  puszki - czyżby je ktoś wykradał? ;)
                • kraxa kampysia- uwazasz ze obrazilam Jasna 79? 13.01.05, 16:09
                  Ja nie. Nazwalam tak jak o niej i jej podobnych ludziach mysle. Dlaczego
                  uwazasz, ze Ci, którzy maja w pogardzie zycie innych istot nie maja zostac
                  wzgardzeni? Dajesz im prawo do bycia ofensywnymi, agresywnymi a obronca ma
                  cichutko prosic o rozwazenie jego racji. Nie tedy droga. Uwazam,ze mam prawo
                  mówic co jest zle. Jak dlugo czyjes postepownie nie uderza w innych niech nawet
                  twarz smaruje wlasnymi odchodami, ale tu sytuacja jest inna i nie wierze, ze
                  róznicy nie dostrzegasz...Jesli jednak sie myle to jest gorzej niz myslalam.
                  • kampysia Re: kampysia- uwazasz ze obrazilam Jasna 79? 13.01.05, 16:35
                    Kraxa, oczywiscie, ze dostrzegam. I przykre jest, ze zwierzeta nie moga same
                    stanac w swojej obronie, musza liczyc na litosc ludzi.
                    Nie pochwalam kompletnej obojetnosci jesli chodzi o los zwierzat czy
                    srodowiska, bo to prowadzi do samozaglady - jak nie w tym pokoleniu, to w
                    nastepnych. A usprawiedliwianie sie typu "Po mnie chocby i potop" jest okrutne
                    i prymitywne. Osobom, majacym w pogardzie zycie innych, nie daje prawa do bycia
                    ofensywnymi. Uwazam za barbarzynskie np. jedzenie miesa. Dlaczego w epoce
                    technologii, uzywania komorek i internetu ludzie musza zabijac krowe, zeby
                    zjesc obiad - tego nie rozumiem. Przezyliby bez tego, lykaja witaminy w
                    tabletkach, jedza owoce z roznych zakatkow swiata, a niczym ludzie z epoki
                    kamiennej "poluja" na zwierzeta (w uproszczeniu, ktos hoduje i zabija za nich).
                    Moze wyjasnisz mi to, kraxo, bo tego naprawde nie moge pojac...
                    Ale wracajac do twojego pytania. Tak, uwazam, ze obrazilas Jasna_79. Jezeli ona
                    ciebie obrazila swoim nastawieniem, trudno. Uwazam jednak, ze warto wstrzymac
                    sie od ocen innych i starac sie byc lepszym niz ci, ktorymi pogardzamy - czyli
                    jezeli ktos obraza, to zachowac sie kulturalnie i nie odpowiadac atakiem na
                    atak, czy prowokacja na prowokacje. Mam nadzieje, ze wiesz, co mam na mysli (w
                    zadnym wypadku nie jest to chrzescijanskie "nadstawianie drugiego policzka", o
                    nie! - z tym sie nie zgadzam). Wydaje mi sie, ze uswiadamianie niektorych osob
                    nie za wiele da, ludzie sami musza dojrzec do pewnego poziomu swiadomosci,
                    ewentualnie moze im byc ich obojetnosc zabroniona - np. moze zostac zakazane
                    testowanie na zwierzetach, i wtedy taka osoba nie bedzie miala wyboru, jak
                    tylko kupowac produkty nietestowane - ale watpie, ze zauwazy zmiane.
                    Pozdrawiam:)
                    • kraxa co do jedzenia miesa 13.01.05, 16:43
                      Ja tez tego nie popieram i nie praktukuje. ale wiesz, czlowiek generalnie
                      niewiele oddalil sie od galezi na której siedzi. dla wiekszosci niejedzenie
                      miesa jest kompletna abstrakcja. Odzywianie to atawizm i ja rozumiem, ze
                      nieBatwo w sobie pewne odruchy wykorzenic, ale uzywanie kosmetyków to cos co
                      czlowiek wymyslil stosunkowo niedawno w tak masowym stopniu, ile to moze byc
                      100-200 lat/ w skali ewolucji to sie w ogole nie liczy. I jeszcze raz
                      przypomne, ze ja chce ZACZAC od malych kroków. bo mysle, ze zdobywajac sie
                      NAJPIERW na taka wrazliwosc niektórzy moze pojda o krok dlaej i dalej.
                      Natomiast co do mojego stosunku do ludzi, a raczej pewnych ludzkim postaw- to
                      nie zamierzam sie tlumaczyc i kajac z powodu pogardy dla tych, którzy poza
                      nazwa z czlowieczenstwem nic nie maja wspolnego. Naprawde stac mnie na inny ton
                      wypowiedzi, ale nie wszyscy sa warci moich zabiegów,i ta osoba definitywnie sie
                      do nich zalicza. Cieszy mnie ta watla nitak porozumienia miedzy nami
                      • Gość: jasna_79 kraxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:23
                        Zatem pewnie nie ucieszysz się z mejla ode mnie, w którym zamierzam Ci
                        powiedzieć, co ja myślę o wypisywaniu takich inwektyw o nieznanych Ci osobiście
                        osobach.
                        Z takim prostactwem i chamstwem jeszcze nie miałam do czynienia, ale podobno
                        człowiek całe życie zdobywa nowe doświadczenia.
    • Gość: kajka do wszystkich "robakow" uzywajacych kremow!!! IP: *.mia.bellsouth.net 13.01.05, 19:09
      Dziewczyny robcie zapasy!!!! Kraxa zbojkotuje i doprowadzi do upadlosci
      wszystkie firmy kosmetyczne wykorzystujace do produkcji skladniki testowane na
      zwierzetach!!! buehehehehehhehehe
      A tak na powaznie,jestem tylko biernym czytelnikiem tego forum i nie opowiadam
      sie za zadna ze stron.Wszelkie zwierzaki kocham i uwielbiam ale jestem tez
      realistkai wiem ze NIC nie jest w stanie doprowadzic do upadlosci wielkich
      koncernow kosmetycznych tylko dlatego ze stusuja skladniki testowane na
      zwierzetach.KRAXA duzo jezdzilam po swiecie i mieszkalam w wielu krajach,teraz
      mieszkam w US i widze na biezaco jak wyglada sytuacja na rynku kosmetycznym tak
      wiec zbojkotowac to sobie mozesz polska Ziaje lub inna firme, ale uwierz mi
      takich kobiet jak Ty nie znajdzie sie na swiecie wystarczajaco duzo,zeby zmusic
      miedzynarodowe koncerny do zmiany polityki. P
      o przeczytaniu dyskusji pobieglam do wlasnej lazienki sprawdzic swoje kosmetyki
      i prawie kazdy mowi "OUR FINISHED PRODUCTS ARE NEVER TESTED ON ANIMALS"..czy to
      znaczy ze kosmetyki ktore uwielbiam i sluza mi bardzo dobrze mam poslac do
      kosza bo byc moze zawieraja skladniki testowane na zwierzetach???i nie
      oszukujmy sie ,wiekszosc ludzi nie wnika zbyt doglebnie,widza tylko NOT TESTED
      ON ANIMALS i to pozwala im na spokojny zakup.
      A teraz o kulturze..sory dziewczyny ale musze.Uwazam ze KRAXA troche sie
      zagalopowala ze swoimi osadami.Sluchaj dziewczyo-masz poglady jakie masz i ja
      to szanuje,tylko zastanawiam sie dlaczego TY nie szanujesz innych???
      Obrazilas wiele dziewczyn na tym forum,a przynajmniej ja jako osoba trzecia tak
      to odebralam i bedac Askiemasiekowatym lub jasna poczulabym sie urazona.Mowisz
      o dowartosciowaniu??? to chyba TY starasz sie dowartosciowac probujac udowodnic
      innym dziewczynom jaka to ty jestes wspaniala MAtka Boska Milosierna a my
      wstretne robale....dziewczyno poczytaj swoje posty i zastanow sie nad soba,albo
      przynajmnije zrob nam wszystkim przysluge i kontroluj sie w tym co
      piszesz.Wolnosc slowa??? rozumiem ale bez przesady kultura osobista i maniery
      sa chyba wazniejsze...a poza tym wiesz co to Zla Karma????...radze poczytac i
      przemyslec:))))
      a swoja droga to jak mozna byc tak zgorzknialym i wrednym w stosunku do innych
      kobiet...latwo jest krytykowac innych ale bardzo ciezko przyjac krytyke od
      kogos:)))
      Kraxa wiecej pogody ducha zycze i usmiechu:)) swiat od razu wyda ci sie
      piekniejszy:)))
      pozdrawiam wszystki "robale" i ide sobie kupic nowy kremik Estee Lauder:)))))
      • kampysia Re: do wszystkich "robakow" uzywajacych kremow!!! 13.01.05, 19:16
        Czesc Kajko,
        dobrze, ze ktos mnie wsparl w tych "wykladach o kulturze" :)
        A na marginesie - Estee Lauder nie testuje niczego na zwierzetach:)))) Tak jak
        i moja ukochana Becca :))))

        Pozdrawiam:) (o Jezu, ale sie nausmiechalam!)
        • Gość: kajka a ja sie nie znam:))) IP: *.mia.bellsouth.net 13.01.05, 19:24
          a widzisz kampysia a ja nawet tego nie wiedzialam:))) bo powiem otwarcie ze za
          bardzo nie mam czasu wglebiac sie nz czym tudziez kim testuje sie kosmetyki
          oraz jakie sklady zawieraja...gdybym chciala byc tak skrupulatna to zakup kremu
          zajaby mi conajmnije 2 dni....ech....anaczy zwracam uwage na wszystko ..ale
          bardzo szybko nie wnikam...wiesz co mam na my:)))) a z tym estee lauder to tak
          strzelilam,....heheheh widac nietrafnie. Czlowiek uczy sie codziennie czergos
          nowego:)))
          pozdrawiam
          • paputerek Re: a ja sie nie znam:))) 14.01.05, 10:39
            tak wszystkie jedziecie po kraxie, a nie zauwazacie jak np. odniosła sie do
            mnie jasna_79 czy to był popis wysokiej kultury?

            kajka mylisz się mozna zrobić dużo, naprawdę duzo jeśli się tylko chce i
            uparcie daży do celu, kiedys kobiety nie miały prawa wyborczego bo podobno nie
            miały własnych przmyślń na temat polityki (czytaj:były za głupie)
            może podziękuj innym za to, ze dziś funkcjonujesz tak a nie inaczej bo kiedys o
            te prawa walczyły inni ludzie, ktorym mówili NIC SIĘ NIE DA Z TYM ZROBIĆ

            a jednak sie dało!

            kajka napisała:
            bo powiem otwarcie ze za
            bardzo nie mam czasu wglebiac sie nz czym tudziez kim testuje sie kosmetyki
            oraz jakie sklady zawieraja...gdybym chciala byc tak skrupulatna to zakup kremu
            zajaby mi conajmnije 2 dni....ech....anaczy zwracam uwage na wszystko ..ale
            bardzo szybko nie wnikam...wiesz co mam na my:))))

            nie wiem co masz na mysli, ale gratuluję bezrefleksyjnego podejścia do życia
            • kraxa do "jadacych po mnie" 14.01.05, 11:53
              Psy szczekaja, karawana jedzie dalej. Paputerku szkoda Twoich slow- ja po
              prostu dostosowywalam ton swoich wypowiedzi do poziomu umyslowego "osób" na tym
              forum i nadal bede tak czynic. Ciebie pozdrawiam.
            • Gość: kajka Re: a ja sie nie znam:))) IP: *.mia.bellsouth.net 15.01.05, 06:28
              nie wiem co masz na mysli, ale gratuluję bezrefleksyjnego podejścia do życia

              po pierwsze nie Ty masz wiedziec co mialam na mysli bo ten post NIE BYL
              SKIEROWANY DO CIEBIE tylko do Kampysi ,a po drugie nie Tobie oceniac moje
              podejscie do zycia dziecko,bo nie masz o nim bladego pojecia....i zamiast mi
              gratulowac to lepiej zacznij organizowac bojkot koncernow kosmetycznych:)))
              pozdrawiam
    • emilly29 La Prairie Cellular Radiance - polecam 14.01.05, 11:14
      Dostałam rok temu na imieniny od chłopaka i bardzo mi służył przez ok. pół
      roku.
      Nie wiem ile kosztował, ale chyba dużo.
      Pozdrawiam
      emilly
    • kraxa Ja nie mam tajemnic- moja korespondencja z Jasna, 14.01.05, 12:11
      ----
    • kurczak1976 Sara33 nie daj sie wciagnac w te pyskowki:o) 14.01.05, 15:10
      Niektorzy nie panuja nad soba a raczej klawiatura.
      Swoje poglady mozna przedstawic w kulturalny sposob i wtedy to ma jakis sens
      ale przy takich bluzgach to wiekszosci osob chyba sie nawet tego nie chce
      czytac.
      Pozdrawiam
      Kurczak
    • Gość: bubakici Re: La Prairie - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 11:40
      Droga "saro"- najlepsza rada: zawsze dobiera się kosmetyki do indywidualnych
      potrzeb skóry, oczywiście marka też jest ważnym wyróżnikiem.Na wiosnę
      zaopatrzyłam się w krem La Praire pod oczy i - ani nie zauaważyłam zwiększenia
      nawilżenia czy spłycenia zmarszczek ...został więc włączony do kosza zakupów
      nieudanych ;zostanę przy Yves Saint Laurent i Clarins( dla oich oczu
      fanatastyczne!).
      Pozdrowienia
    • Gość: g Re: Sara33 nie daj sie wciagnac w te pyskowki:o) IP: *.elb.vectranet.pl / 81.15.226.* 19.01.05, 16:46
      podobno po stosunku do zwierzat poznaje sie stosunek do innego człowieka.

      ciekawe, czy w druga stronę to też działa?

      bo jeśli tak, to jakoś nie chce mi się wierzyć w miłość Kraxy do zwierząt.

      w każdym razie - nie z takim brakiem szacunku dla ludzi.

      inna rzecz kraxa, ze ujawnianie maila skierowanego (celowo) tylko do Twojej
      wiadomości, to zabieg mało taktowny.
      nadszarpujący zaufanie do Twej osoby i przez to - Twych wypowiedzi.
    • trinity5 Re: La Prairie - czy warto? 24.01.05, 22:48
      Witam,

      od pöl roku uzywam LA PRAIRIE CELLULAR LIPO SCULPTING EYE GEL i musze
      powiedziec ze jestem z niego zadowolona ( chociaz przyznam ze w Polsce ceny
      wydajä byc sie troche wyzsze).Krem zlikwidowal mi cienie pod oczami.Krem/ zel
      jest pozbawiony zapachu i srodköw farbujäcych.Jest przetestowany alergicznie.

      Pozdrawiam
      • Gość: Maga Re: La Prairie - czy warto? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 31.01.05, 14:09
        Witajcie, drogie Panie!
        Od 5 lat używam La Prairie Cellular Day and Cellular Night Cream. Są napawdę
        świetne, chociaż w Polsce zdecydowanie za drogie!
        Polecam zakupy on-line, choćby na stronie Strawberrynet.com
        secure.strawberrynet.com/main.aspx?target=English
        Ceny nieporównywalnie niższe. Pozdrawiam
        • Gość: Ewa Re: La Prairie - czy warto? IP: *.citibank.com 01.02.05, 12:29
          Maga,

          Czy przy zakupach na Strawberrynet trzeba płacić cło?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka