Gość: kotka psotka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.01.05, 09:34
Musze sie wybeczec - ale wczoraj mialam czyszczona twarz , (nie poszlam jak
zwykle do swojej kosmetyczki tylko do innej ) masakra
cala twarz mam w krwiste cetki, na policzku slady paznokci i przypominam
normalnie Juszczenke...
kosmetyczke mam ochote zabic, bo powinna miec tytuł rzeźnika a nie
kosmetyczki, twarz mialam juz pare razy czyszczona - normalka ze zawsze
jakies slady zostaja i zaczerwieniea ale lekkie i szybko znikaja a teraz to
tragedia, nawet korektor nie maskuje
I tak wogole mam pytanie, co mozna z tym zrobic? tzn ja nie popuszcze - sa
jakies zwiazki gabinetow kosmetycznych czy co? Mozna tam napisac skarge , ew
pokazac swoja zmasakrowana twarz?
Jakby ktos wiedzial z gory dzieki, nie wiem tez czy moge sobie sama jakos
pomoc - moze jakas maseczka kojaca czy cos? czy moze lepiej nie ruszac niech
sie samo wygoi?
Od razu powiem ze chodzi o gabinet Mandragora przy metrze stokłosy -
szerokim łukiem radze omijac...