Dodaj do ulubionych

wieczorna mordęga..!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 17:49
jestem na racjonalnej diecie,ale niestety wszystko psuje mój wieczorny wilczy
apetyt..!!!
prbowałam rOZnych sposobów:dietetyczne posiłki na te wieczorne obżarstwo tak
na spokojnie..nic!
dużo wody..nic!
pomocy!! może ktoś ma podobny problem...co robić ?
Obserwuj wątek
    • beata825 Re: wieczorna mordęga..! 10.02.05, 18:01
      kiedys czytałam jak jakis dietetyk pisał dziewczynie z takim problemem zeby
      rano jadła wiecej albo zeby przez pare dni,tzn.3, starała sie jesc mniej aby
      skurczuc troche zoładek,ale nie wiem czy to skutkuje,pzdr.
      • Gość: ilko Re: wieczorna mordęga..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:04
        próbowałam z tymi posiłkami..nie pomaga..ale dzięki beata
        pozdro
    • Gość: bzzz Re: wieczorna mordęga..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 18:02
      a może jakieś leki?
    • Gość: lili202 Re: wieczorna mordęga..! IP: *.ls.net.pl 10.02.05, 18:31
      ja to jak cwicze to mi sie nie hcce jesc ale moze tylko to na mnie tak dziala:)
      tzn jak cwicze np godzine
      • Gość: Akne Re: wieczorna mordęga..! IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 10.02.05, 18:46
        Od lat tak mam "zaprogramowany" organizm, ze przez calutki dzien moge nic nie
        jesc, a za to wieczorem pozarlabym konia z kopytami. Trwa to u mnie od
        dziecinstwa - w dzien male porcje i niechetnie, wieczorem budzi sie we mnie
        zwierze. Faktycznie, nic nie pomaga. Tyle, ze ja sie juz z tym pogodzilam.
        Skoro tak mam od lat, to moze moj organizm po prostu takiego sposobu odzywiania
        potrzebuje?? Dlaczego mam zjadac potezne sniadania, skoro na widok porannego
        posilku mam mdlosci? Czy rzeczywiscie mam sie glodzic wieczorem (a probowalam
        nie raz!), jesli jedynym efektem jest moja narastajaca zlosc i robie sie taka,
        ze "bez kija nie podchodz"?? Mama, dziadkowie, mieli obsesje na punkcie mojego
        odzywiania sie, zawsze, dopoki nie wyjechalam na studia, pakowano we mnie
        sniadanie, dwu daniowy obiad, wiecznie byly klotnie, bo sniadanie budzilo we
        mnie wstret, a kolacje uwielbialam. Skoro "od zawsze" moj organizm preferowal
        taki styl odzywiania, to w koncu sie z tym pogodzilam. Nie bede walczyc z czyms
        co tylko wywolaloby nerwy. Widocznie ten typ tak ma, i juz.
        • Gość: ilko Re: wieczorna mordęga..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 12:38
          no to się rozumiemy,ja też w ciągu dnia mogę jeść mało,a wieczorem szkoda
          gadać...
          niestety zlesię to u mnie kończy.
          Raz chciałam się z tym pogodzić...rezultat był taki że utyłam 10kg.
          nie chcę znów do tego dopuścić a mało mi już brakuje-5kg.
          okropnie się z tym czuję....
          • Gość: valkiria1 Re: wieczorna mordęga..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 15:58
            też tak kiedyś miałam!!! rano w szkole nic do 15-16 a potem ha! tyle ze
            zdążyłam przytyć-i to w okresie dorastania! A potem zrobiłam sobie
            postanowienie że będę jeść śniadania-i nie oszukiwać,ze jeśli nie zjem to
            bilans kaloryczny dnia wyjdzie niski i schudne itd. i rzeczywiscie miałam
            NIECO mniejszy apetyt wieczorem. Teraz też staram się ,żeby to raczej rano tego
            konia z kopytami... I zauważyłam,ze jak jestem na diecie i nie zjem czegoś rano-
            bo nie jestam głodna to mmimo zjedzenia normalnego obiadu (takiego samego)
            jestem BARDZIEJ I SZYBCIEJ głodna. Więc uwaga! Spróbujacie same! Podobno
            szczupłe kobiety jedzą śniadania...
            Wieczorem na ogół jem kolacje o ok 19, staram się by to było nie wiecej niż 350
            kcal a jeśli jestem potem głodna to marchewa albo jogurt light plus otręby.
            Ewentualnie jabłko. Podobno wieczorem należy jeść białko a nie węgle.
            Powodzenia!
        • Gość: szwaczka Re: wieczorna mordęga..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:43
          Wielkie objadanie się wieczorem lub w nocy, swiadczyć może o tym, że osoba nie
          dostarcza ogranizmowi odpowiedniej ilości jedzenia w ciągu dnia.
    • bez_mapy Re: wieczorna mordęga..! 11.02.05, 16:04
      Ja też lubię zjeść pyszną kolację, ale to nic - wystarczy dobry sex. No i sam
      soczek drugiego dnia na śniadanie.
    • greta.greta Jabłuszko 11.02.05, 18:07
      Może przegryź sobie jabłuszko? Ja tak robie- po godzinie 18.00 tylko
      jabłuszko :)))
      • bez_mapy Re: Jabłuszko 11.02.05, 18:18
        A co z kolacjami przy świecach, albo wieczornymi randkami w restauracji?
        • greta.greta Re: Jabłuszko 11.02.05, 18:29
          Owszem, wtedy sałateczka albo mała głodóweczka dnia następnego :))) Urocze
          kolacyjki to wyjątki potwierdzające regułę :)))
          • Gość: ilko Re: Jabłuszko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 19:52
            ta jeśli chodzi o kolacyjki we dwoje to wtedy się nie myśli o jedzeniu .
            ale to wyjątki!
      • verena2891 Re: Jabłuszko 11.02.05, 19:36
        Z tego co wiem to na noc nie powinno sie jablek jesc bo fermentuja w zoladku
        (czy jakos tak)i robia sie od tego boczki .Zamiast tego powinno sie zuc wolno
        suszone morele albo sliwki (ale nie wiecej jak 5 bo sa wysoko kaloryczne)bo to
        pobudza soki trawienne i w ten sposob oszukuje sie zoladek .
    • puchatkowa Re: wieczorna mordęga..! 11.02.05, 19:41
      może jakiś owoc właśnie będzie odpowiedni na noc. w końcu jest bez tłuszczu:)
      mnie też z reguły wieczorami dopada wilczy apetyt:/ i naprawdę ciężko sobie z
      tym poradzić.ja piję duzo wody
    • Gość: Nitka Re: wieczorna mordęga..! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:38
      Może galaretki będa dobre, ja na diecie robię galaretki o różnych smakach,
      teraz można kupić takie słodzone słodzikiem, możesz dodać owoce i musli.
      Ja daję mniej wody niż w przepisie a czasem robiędodaję jogurtu :)
      Jak mam ochotę na coś, to to jest doskonałe :)
      • Gość: beta Re: wieczorna mordęga..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 12:41
        co galaretki na słodziku??
        też byłabym zainteresowana,jak się nazywają??
        • Gość: magda Re: wieczorna mordęga..! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.05, 14:26
          mie musisz kupować specjalnych galaretek ze słodzikiem, wystarczy kupić sok o
          obniżonej kaloryczności np. fit (już ze słodzikiem) i żelatynę (10g - czyli
          małe opakowanie na pół litra soku), zagotować sok, wsypać zelatynę, wymieszać i
          do lodówki. pycha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka