swiecaca
23.06.25, 14:29
Będę wracać z pewnego miejsca w niedzielę wieczorem. Lot bezpośredni do mojego miasta jest w środku nocy, trwa 4h. Nawet jeśli wezmę lek nasenny i uda mi się przysnąć to za mało. Po przyjeździe do domu mogę max 2h we własnym łóżku pospać a potem muszę do pracy - nie ma możliwości wzięcia urlopu, nie wiem czy będzie możliwa praca zdalna w ten dzień.
Alternatywa to lot wieczorny do innego miasta, przespanie się w hotelu i pociąg do mojego miasta. Niestety snu nie wychodzi więcej ale chociaż w łóżku. Na minus dodatkowe koszty.
Co wybierze ematka? A może jakiś inny pomysł?
Loty z przesiadką sprawdziłam i też nie ma dobrego połączenia.