Dodaj do ulubionych

pogorszenie cery :/

28.02.05, 22:48
moim zdaniem bez powodu. odzywianie bez zmian, zmiany przedokresowe nie
wchodza w gre bo biore tabletki. cera byla bez zarzutu. ostatnio
zaobserwowalam ze na deklodzie cos sie psuje ale buzia byla ok, a teraz na
twarzy jakies wypryski i zupelnie nie wiem skad taka nagla zmiana:(
czy powodem moze byc tesnota skory za wiosna?:)
Obserwuj wątek
    • frrancuzeczka Re: pogorszenie cery :/ 28.02.05, 22:52
      przepraszam, powinno byc "na dekolcie".
    • justa_79 Re: pogorszenie cery :/ 01.03.05, 10:38
      frrancuzeczka napisała:
      > zmiany przedokresowe nie wchodza w gre bo biore tabletki.

      to fajnie masz, bo ja też biorę, a u mnie wchodzą w grę ;)
    • Gość: Asia Re: pogorszenie cery :/ IP: 82.160.110.* 01.03.05, 11:00
      Mozliwe,ze zmiany na cerze masz własnie po pigułkach antykoncepcyjnych.Cera
      czasmi tak reaguje na tabletki,moze powinnaś zmienic ich rodzaj,skonsultuje to
      z ginekologiem.
    • Gość: ola Re: pogorszenie cery :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 12:15
      mnie zdecydowanie psuja cerę: imprezy (dużo piwa, dużo fajek), jedzenie w
      lokalach (ostre zupy, odgrzewane jedzenie), no i stres. a może zmieniłaś mydło
      lub jakis kosmetyk, a może woda która sie myjesz sie pogorszyla. w każdym razie
      nie przejmuj się, bo jak sie zestresujesz to będzie jeszcze gorzej (wiem po
      sobie ze jak się denerwuje stanem mojej cey, na sile chce ja poprawiac, robie
      maski, patrze co 10 min. w lustro to jest gorzej, a jak to oleje i zajmę się
      naprawde ważnymi sprawami to sprawa sama znika za 2-3 dni)
      pozdrawiam!
      • ewcialinka Re: pogorszenie cery :/ 01.03.05, 12:19

        ja miałam piekna cerę w ciązy !! gładka bez wyprysków,na dodatek nie tłusta i
        po porodzie trach ... wszystko wróciło do normy,idę na badanie poziomu hormonów
        płciowych,bo na to wygląda że przez złą gospodarkę hormonalną mam znów brzydką
        cere.
    • Gość: asiek_asiekowaty Re: pogorszenie cery :/ IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 01.03.05, 13:44
      Też mam problemn. Zawsze miałam tak: policzki cacy, nos cacy, przestrzeń od
      nosa w kierunku policzek - rozszerzone pory i tłusto, broda trochę tłusta,
      czasem tylko niespodzianki, a czoło - tłuste i problemowe. Nie miałam nigdy
      dużego trądziku, więc nie chodziłam do dermatologa. No ale hmm 20 lat
      skończyłam, a cerę mam taką samą jak kilka lat temu - czy to normalne? Biorę
      tabletki anty, owszem, ale jesli już cera mi się pogoryszła, to bardzo
      nieznacznie (przed anty w sumie to samo było). Tak czy siak niby tam te 5
      syfków najwyżej to nie tragedia, ale i tak psują wygląd, muszę się przez to
      podkładowac, korektorowac i co tam jeszcze no i mnie to wkurza! Wrrr... >:[ Do
      dermatologa chyba nie ma co iść z jednym pryszczem, ale może jakieś sposoby?
      Tylko nie piszcie, że coś punktowo, potrzebuję kompleksowej pielęgnacji
      profilaktyczno-leczniczej. Naprawdę chciałabym móc rano nałożyć tylko krem i
      sobie tak wyjść z domu.
      • Gość: AgaU Re: pogorszenie cery :/ IP: *.acn.waw.pl 01.03.05, 14:24
        asiek, to co ja mam powiedziec.. podpisuje sie pod twoim postem, z tym ze juz
        25 (tak!) lat skonczylam.
        a problemy podobne co w wieku 15 lat..
        ogolnie, swieze powietrze na wakacjach albo bardzo zdrowa dieta troche pomaga,
        ale zawsze jakas niespodzianka (ostatnio: broda) wyskoczy.
        kurde!
        ps. a tak a propos - co punktowo stosujesz?
        pozdrawiam,
        aga
        • Gość: asiek_asiekowaty Re: pogorszenie cery :/ IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 01.03.05, 15:01
          Punktowo raczej nic specjslistycznego, ravczej na całą twarz stosuję żel
          aloesowy, w ciągu dnia (jak jestem w domu) kilka razy pasta Lassari albo maść
          pięciornikowa na poszczególne świnstewka albo ich skupisko (przeważnie mam
          kilka blisko siebie), na noc zdarza się, że pastą Lassari smaruję całe czoło.
          No i jak już naprawde mam bardziej pasukudne problemy, to nie używam kremu,
          tylko właśnie tego żelu aloesowego, działa ściągająco i łagodząco, z kolei
          pasta Lassari jakby oczyszczająco i przysuszająco.
          • Gość: AgaU Re: pogorszenie cery :/ IP: *.acn.waw.pl 01.03.05, 17:11
            dzieki! moze sobie taka paste sprawie .
            mialam kiedys zel aloesowy taki w bialej tubie, jakiejs zagranicznej
            (australia?) firmy dostepnej w sprzedazy bezposredniej i przez 2 miesiace
            fajnie dzialal a potem okropnie mnie uczulil - czerwona i piekaca twarz przez
            tydzien.. (ale dezodorant tej firmy byl super). to taka dygresja;)
            • Gość: asiek_asiekowaty Re: pogorszenie cery :/ IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 01.03.05, 17:23
              No tak: aloes z jednej stroni ma działanie łagodzące, z drugiej strony niektóre
              osoby może uczuląc, tak jak rumianek. A pasta Lassari/Lassara/Lassareta jest
              rewelacyjna, kupiłam ostatnio zamiast mniej maść cynkową, ale bez porównania.
              • frrancuzeczka Re: pogorszenie cery :/ 01.03.05, 21:13
                justa mowisz ze u ciebie zmiany przedokresowe wchodza w gre mimo tabletek, ale
                przeciez krawienie jest krawieniem z odstawienia a nie prawdziwym okresem. wiec
                jak to jest?
                • justa_79 Re: pogorszenie cery :/ 02.03.05, 10:07
                  nie wiem, jak to działa, faktem jest, że przed okresem zawsze mam wypryski. mam
                  również PMS - a teoretycznie nie powinnam go mieć, skoro to nie jest prawdziwa
                  miesiączka, tak?
                  • Gość: gokia Re: pogorszenie cery :/ IP: 85.128.68.* 02.03.05, 11:25
                    Ja brałam pigułki przez 10 lat i miałam to samo - PMS, wypryski przed okresem
                    itp. Też się nad tym zawsze zastanawiałam...
                    • Gość: asiek_asiekowaty pytanie o anty IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 02.03.05, 13:28
                      Czy to możliwe, żeby podczas tej 7-dniowej przerwy wszystko wracało do normy? W
                      sensie, że podczas brania tabletek mam spory apetyt, w przerwie - nie, podczas
                      brania tabletek libido mam mniejsze, w przerwie - ochotę na seks mam dużą (tzn.
                      w tej przerwie jest tak, jak było zanim zaczęłam brać anty). I jeszcze jedno -
                      z tyciem na tabletkach to jest w końcu tak, że się tyje od hormonów
                      (metabolizm, zatrzymywanie wody ble ble) czy jedynie dlatego, że apetyt jest
                      większy i się więcej je?
                      • frrancuzeczka Re: pytanie o anty 02.03.05, 19:49
                        PSM to i ja mam ale nie taki jak bez tabletek:)) nie wiem jak to jest ale moze
                        to nasza kobieca sila sugestii? jak myslicie? skoro to nie jest prawdziwy okres
                        tylko krawienie z odstawienia to moze kazda hustawke nastroju (jezeli jest
                        przed) tlumaczymy PMS?
                        • justa_79 Re: pytanie o anty 03.03.05, 10:16
                          nie sądzę, u mnie to jest zbyt cykliczne, żeby było tylko sugestią ;) bo nie
                          mam na myśli tylko złego nastroju, ale również uczucie ciężkości (pewnie przez
                          zatrzymywanie wody w organizmie), zwiększony apetyt itp. i to zawsze przed
                          okresem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka