Dodaj do ulubionych

tradzikowa depresja

IP: 195.10.3.* 03.03.05, 15:04
szukam pocieszenia. od kilku lat juz mecza mnie wypryski na mojej twarzy.
zaczelo sie kiedy przestalam brac tabletki, pozniej bralam je znowu, ale cera
nigdy nie wrocila do stanu bardzo dobrego. czasem jest lepiej - wtedy mam
nadzieje ze w koncu to wszystko sie skonczy, a czasem po prostu nie chce mi
sie wyjsc z domu po spojrzeniu w lustro z rana. to co dzieje sie na twarzy
wyznacza moje nastroje i zaczyna nawet wplywac na moje zycie towarzyskie. nie
chce poznawac nowych ludzi, nie chce wychodzic kiedy moja skora
zaczyna 'szalec'. probowalam wielu rzeczy - masa roznych kosmetykow, masci,
kwasy, witaminy - teraz jestem na wielkich dawkach antybiotyku+Dianette. nie
bardzo sie przejmuje teraz ze antybiotyki maja skutki uboczne - chce sie w
koncu pozbyc tego paskudztwa. mam dosyc tej walki i jesli to nie poskutkuje
to chyba nawet sprobuje roaccutane.
wiekszosc ludzi nie rozumie jak bardzo tradzik wplywa na samopoczucie ludzi
nim dotknietych - 'o jakie ty masz problemy - dwa pryszcze, ciesz sie ze nie
masz raka' - takie komentarze moge uslyszec. nie rozumieja ze czlowiek
zaczyna zamykac sie w sobie, ma czasem dosyc, draznia go lustra w centrach
handlowych.
jak sobie dziewczyny z tym radzicie? ja nawet jak jest juz dobrze z moja
skora to ciagle mysle ze na pewno znow sie pogorszy.
mam dosyc czasami.
Obserwuj wątek
    • Gość: dorotek_s Re: tradzikowa depresja IP: *.chello.pl 03.03.05, 15:33
      Wiem jak się musisz czuć :(
      Ale to co Ci napiszę może bedzie dla Ciebie pocieszeniem. Osobiscie nie mialam nigdy tradziku, a taki pseudo pojawił sie wlasnie przy tabletkach antykoncepcyjnych. Najpierw po Logescie - po tym zaczelam Daine 35. Cere mialam cudo. Gdy zrobilam 2 miesiace przerwy cała twarz i dekold wysypały takie bąble trądzikodpodne (bo to nie zwykły trądzik przeciez). Gdy po 2 miesiacach wróciłam do Diane 35 było tylko gorzej. Zmieniłam tabletki na Regulon. 1.5 roku - rewelacja. I znów przerwa. I znów mnie wysypało. Gdy wróciłam do Regulonu znów było tylko gorzej. Teraz dostałam nowość na rynku, tabletki Jeanine. Podobno mają działenie cudo na cere. Okaże się.
      Z doświadczenia naprawde polecam Ci 1) Wizyte u porządnego dermatologa (powiedz koniecznie ze bierzesz badz brałam antykoncepcje hormonalną) 2) Wizyte u ginegologa - zmiane badz przepisanie tabletek - zapytaj o tą Jeanine. Zobaczysz zresztą sama co Ci doradzi lekarz. 3) Ja stosowałam dodatkowo Dalacin T (na recepte od dermatologa) - mi pomaga tak sobie, raczej bardzo doraźnie. Dostałam jeszcze Davercin. I mam nadzieje ze to wszystko w połaczniu przyniesie porządany efekt
      I nie załamuj sie, idz do lekarzy, serio coś ci pomogą.Z tego co piszesz to z powodu zmian hormonalnych, a mysle ze z tym cos da sie zrobic.
      Powodzenia!
      • Gość: bubu Re: tradzikowa depresja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 21:05
        a ja doskonale Cie rozumiem,meczylam(chcoiaz nie wiem czy moge juz pisac w
        czasie przeszlym!)sie z tym paskudztwem dlugi czas.obecnie jestem pod opieka
        bardzo dobrego dermatologa i cera jest naprawde ok ale boje sie ze wszystko moze
        wkrotce wrocic!przezywalam dokladnie to samo-jesli mocno mnie wysypalo to
        nigdzie nie wychodzilam na zadne imprezy spotkania towarzyskie,tylko an uczelnie
        i z powrotem do domu!nawet z powodu pryszczy nie pojechalam latem nad morze z
        przyjaciolmi tak bardzo wstydzialm sie swojej cery a trudno zebym po plazy
        paradowala w podkladem i korektorem na twarzy!zima chodzilam w golfie
        naciagnietym do polowy twarzy udajac ze mam chore gardlo albo ze tak strasznie
        mi zimno!rozmawiac z kims twarza w twarz z bliskiej odleglosci zwlaszcza w
        swietle dziennym-koszmar,zaslanialam sie rekami albo gazeta,robilam wszystko
        zeby ikryc buzie!uwazam ze tradzik zdecydowanie wieksze spustoszenie czyni w
        naszej psychice niz na twarzy i wiem jak strasznie potrafi zdolowac dlatego
        zycze Ci z calego serca powodzenia w leczeniu bo wiem co czujesz!:)
        • paputerek Re: tradzikowa depresja 03.03.05, 21:30
          absolutnie rozumiem,
          u mnie przybiera to raczej formę paranoii
          trądziku nie mam, ale mam jasna karnację i każde cóś jest niemiłosiernie
          widoczne, ba nawet nie chodzi o widoczność chodzi o to, że mam tak piekielnie
          zepsute samapoczucie że szkoda gadać

          mój cel skóra idealnie gładka został osiągnięty klika razy,
          a potem znowu się coś pojawia, kaszka zaskórniki, przebarwienia
          wszystko drobniutkie ale jakże upierdliwe....

          zauważyłam że stres tylko stan skóry pogarsza
          więc pojawia się błędne koło
          stres->pryszcz = pryszcz->stres i tak wkoło

          Nie przejmuj się polecam Zineryt antybiotyk z cynkiem b.skuteczny

          pzdr
          • Gość: dorotek_s Re: tradzikowa depresja IP: *.chello.pl 03.03.05, 21:33
            Dokładnie ja też mam jasną cere i każde przebarwienie, każda najmniejsz krosteczka jest potwornie widoczna :(
        • kingusi Re: tradzikowa depresja 04.03.05, 10:24
          ty sie dziewczyno nie zadreczaj tylko jesli cie stac to przejdz na roaccutan,
          ja mialam ten sam problem co ty nie dobrze mi sie robilo jak patrzylam w
          lustro, lekarze mnie faszerowali co rusz to innym antybiotykiem w konsekwencji
          czego jestem na prawie wszystkie odporna tyle, ze watroba sie przejmuje czy mi
          nie rozwalili.Calkiem przypadkiem trafilam na lekarke ktora po silnej
          antybiotykowej trapi ustawila mnie na roaccutanie i wiesz co? moje zycie sie
          zmnienilo o 180 stopni! pamietaj tylkio, ze nie mozesz po kuracji przestac dbac
          o cere bo profilaktyka jest NAJWAZNIEJSZA, i musisz wybrac pelna dawke[
          wszystko wyczytasz w ulotce] nie zadreczaj sie tylko posluchaj osoby ktora
          przechodzila to samo co ty!
          • kingusi Re: tradzikowa depresja 04.03.05, 10:26
            polecam na ten czas swietnie kryjacy fluid DERMACOL cena ok. 20zl
            • Gość: cassis Re: tradzikowa depresja IP: *.gov.pl 04.03.05, 11:54
              A ja mam inne pytanie - widzę że masz córeczkę. Jak ciąża miała się do kuracji
              Roaccutanem - najpierw lek czy ciąża? I jaka przeerwa?
          • Gość: zdenka55 Re: tradzikowa depresja IP: 195.10.3.* 04.03.05, 14:21
            no wlasnie - pierwsza propozycja lekarza dla mnie to byl roaccutan. nie ma
            problemu finansowego - po prostu myslalam ze zanim zdecyduje sie na taki krok
            powinnam chociaz sprobowac jednego mniej drastycznego sposobu. dam sobie troche
            czasu, jesli nie zadziala antybiotyk nie bede brac nastepnego - zdecyduje sie
            na roaccutane. moglabys napisac czy mialas jakies bardzo dotkliwe efekty
            uboczne?
    • plume Re: tradzikowa depresja 03.03.05, 21:41
      Ja radzilabym ci odwiedzic dobrego ginekologa - endokrynologa. Ja sama zmagałam
      sie z trądzikiem ponad 10 lat, przeszlam przez antybiotyki (zero efektu), Diane
      35, potem rózne inne kombinacje hormonalne, znowu Diane, potem Harmonet, a
      teraz biore Jeannine i odpukac, jest dobrze, okazjonalnie tylko cos wyskoczy,
      przewaznie przed okresem. Idz koniecznie do endokrynologa, trzeba zbadac poziom
      hormonów, sprawdzic, czy nie masz niedoboru estrogenow, albo nadmiaru
      testosteronu. Czesto tu lezy przyczyna tradziku. Nie zalamuj sie! Wiem co to
      znaczy walczyc z tradzikiem i trzymam za Ciebie :-)
    • mokra_jane Re: tradzikowa depresja 04.03.05, 08:50
      Bardzo dobre wiem, na czym polega Twój problem. Też mam trądzik, który
      determinuje moje zachowanie. Jak mamokropny wysyp to jestem wściekła na cały
      świat, odburkuję wszystkim itd. A jak się akurat zdarzy że mam ładną buźkę to
      jestem wesoła i w ogóle taka pozytywnie nastawiona do wszystkich nawet tych co
      ich nie lubię:) Ale z powodutej choroby straciłam zupełnie kotakt z ludźmi z
      liceum, bo wstyd mi po prostu z takim wyglądem chodzić na spotkania. Na żadnej
      imprezie też nie byłam już bardzo bardzo dawno. W sylwestra nie byłam nigdzie z
      tego samego powodu. Opuszczam też często wykłady, żeby jak najmniej pokazywać
      się ludziom. zasłaniam się jak się da.

      Jak sobię radzę? Eksperymentuję ostatnio trochę z fryzurami. Szukam jakiegoś
      fajnego zaczesu, który by to wszystko zasłonił. Najwięcej pryszczy mam na
      policzkach - więc wypuszczam często kosmyki z przodu twarzy, a resztę włosów
      związuję. Często też noszę czapkę, która przytrzymywałaby te cholerne kosmyki,
      które przy każdym powiewie wiatru odsłaniają całą buzię. Można też zrobić sobie
      jakąś fajną grzywkę, jeśli ma się nasilony trądzik na czole. Pudrów i podkładów
      w ogóle nie stosuję, tylko korektor, bo u mnie podkłady wręcz uwydatniają to
      wszystko, chyba że ja nie umiem dobrać odcienia. No i skupiam się żeby być
      idealna w jakimś innym aspekcie mojego wyglądu, który jest mi łatwiej osiągnąć.
      W moim przypadku jest to figura. Staram się dążyć do fajnej sylwetki. Jak nie
      mogę mieć ładnej cery - będę mieć ładną figurę:) Innym aspektem wyglądu mogą
      być też paznokcie i gładkie dłonie, albo pieękne włosy. Najgorsze jest jednak
      to że często przez to że mam ten trądzik nie mogę się skupić na nauce, bo
      ciągle rozmyślam jak ja jutro to zrobię żeby nikt nie zauważył tych pryszczy. Z
      tym sobie nie umiem poradzić. Najchętniej bym czasami nie wychodziła z domu. No
      ale przecież trzeba lecieć na uczelnię. A faktem chyba jest że wiele osób które
      mają uporczywy trądzik nie wychodzą z domu, bo ja przynajmniej nie widzę prawie
      w ogóle takich osób. Codziennie trzeba mieć jednak nadzieję że jutro będzie
      lepiej:))
      • Gość: zdenka55 Re: tradzikowa depresja IP: 195.10.3.* 04.03.05, 09:53
        dzieki dziewczyny za odpowiedzi, pocieszenie znalezione :). zgadzam sie ze robi
        sie takie bledne kolo - mam pryszcze to stres bo je mam, nie mam - stres ze
        bede miec. powoli zaczynam myslec ze teraz moze sie uda - dermatolog przepisal
        mi antybiotyk i tabletki, zaczelam brac tez Omega3 bo moja skora tez jest
        miejscami sucha. wiem, ze powinnam myslec pozytywnie ale to czasem takie trudne
        jak z rana mecze sie nad zamaskowaniem tego paskudztwa na mojej twarzy.

        pozdrawiam wszystkich.
        • mokra_jane Re: tradzikowa depresja 04.03.05, 10:04
          A może napiszecie jakie kosmetyki stosujecie żeby ukryć to wszystko?? Ja używam
          korektora Bell odcień A1, ale wolałabym znaleźć jakiś jaśniejszy i lepiej
          kryjący korektor.
          • Gość: nimka Re: tradzikowa depresja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 10:17
            Niektóre z was piszą, że są pod opieką dobrych dermatologów. Może by tak podać ich namiary w Białej Liście Dermatologów? Nie jest łatwo trafić do dobrego specjalisty, więc mogłybyśmy sobie wzajemnie pomóc.
            • Gość: zdenka55 Re: tradzikowa depresja IP: 195.10.3.* 04.03.05, 10:30
              do mojego dermatologa troche trudno byloby sie wybrac - mieszkam w Irlandii :).
              z korektorow ostatnio sprawdza sie naprawde dobrze korektor Guinot -Pure
              Balance Concealer. swietny jest, ma jeden odcien, ale stapia sie ze skora
              idealnie (ja mam jasna karnacje) - klade go pod podklad. ze sklepowych bardzo
              dobrze kryl Max Factor - taki w sztyfcie (jak szminka).
      • chimerrra Re: tradzikowa depresja 04.03.05, 12:06
        Sposoby z fryzurą sa dobre do maskowania,ale nie powinno się osłaniać chorych
        miejsc,bo tylko "roznoszą" trądzik i drażnią skórę.Też stosowałam ten trik,ale
        lekarz mnie za to zganił ;(

        Zamiast kosmetyków typu fluid,który cerze trądzikowej niestety nie służy,można
        zapytać dermatologa o emulsję Aknefug.To maść z hormonami,ma brązowy kolor,więc
        trzeba uważać z aplikacją emulsji na twarz.Myślę,że można używać tego zamiast
        fluidu,bo ma działanie lecznicze.Mój dermatolog zakazał mi wręcz używania
        fluidu,pudru w kamieniu,itp.Jedynie dozwolony był puder sypki.Ale nie udało mi
        się zastosowac do tych rad,bo chęć maskowania trądziku jest niestety
        silniejsza.Teraz zauważyłam,że trądzik wreszcie ustąpił (po kilku latach
        męki),czasem wyskoczy jakiś mały syfek.Do mycia twarzy mydło siarkowe,potem
        Iwostin nawilżający.Na ewentualne syfki wysuszająca maść zrobiona w aptece,na
        recepte.Kiedy wychodzę z domu,kładę trochę fluidu,ale po powrocie do domu od
        razu zmywam.I widzę,że im mniej kosmetyków i wszelkich innych specyfików
        używam,tym cera ma się lepiej.Ciągłe męczenie twarzy kosmetykami kolorowymi to
        błędne koło - niby maskują,ale jednocześnie pogarszają stan skóry - mówię na
        podstawie własnych doświadczeń.

    • Gość: lasiczka Re: tradzikowa depresja IP: 193.129.161.* 04.03.05, 11:22
      --------------------------------------------------------------------------------
      Mieszkam w u.k i tutaj wrecz zakazuje sie spozywania mleka i jego pochodnych
      ze wzgledu na wyjatkowo obciazajace system trawenny.Rzekomo enzym trawiacy
      krowi mleko zanika w okresie dziecinstwa i pozniej proces trawienia jest bardzo
      skomplikowany.Cera z syfami czesto jest reakcja na nadmierne spozycie krowiego
      mleka.Wyprobowalam na sobie i polecam wyeliminowanie mleka z diety!
    • villete Re: tradzikowa depresja 05.03.05, 13:22
      Ja Ciebie również rozumiem. Tak jak Ty walczę z tradzikiem. Nie brałam żadnych
      antybiotyków. I na razie nie zamierzam, ponieważ organizm uodparnia się. Przede
      wszystkim trzeba starać się odżywiać zdrowo. Chociaż nie na wszystkich to
      działa. Trzeba spróbować i znaleźć przyczynę . Ja staram się w miarę odżywiać
      zdrowo. Nie jem słodyczy, smażonych i tlustych potraw, teraz przeszłam na dietę
      bezglutenową, piję tran, i zażywam witaminy, oraz piję zioła (bratek). Jedynie
      co stosuję zewnętrzenie to Acne-derm, i co jakiś czas smaruję się maścią
      nagietkową. Robię maseczki-drożdżowa, zielona glinka i maseczka miodowa. Ja mam
      również zaatakowany dekolt ramiona i plecy, a tam ciężko jest pięlęgnować:-/
      Kąpię się olejkach eterycznych.Mam mnóstwo blizn na plecach, chyba jedynie
      złuszczanie kwasami spowoduje ich zniknięcie.
    • villete Re: tradzikowa depresja 05.03.05, 13:25
      Życzę wytrwałości, również duże znaczenie ma sen i stres- który niestety trudno
      jest wyeliminować, ale przynajmniej postarać się jak najmniej przejmować. I
      wierzyć, że się uda wyleczyć, przecież nie ma rzeczy niemożliwych, a wielu ludzi
      z bardzo ostrego trądzika wyleczyło się
      potrzebna jest wytrwałość i cierpliwość.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka