Dodaj do ulubionych

DIETA KOPENHASKA???

IP: *.tolek.pl / 212.106.128.* 16.09.05, 19:34
WIEM JAK WYGLĄDA, PRZAJRZAŁAM RÓŻNE FORA(M.IN. I TO W GAZECIE), ALE
INTERESUJE MNIE CZY TEN CUKIER DO KAWY JEST KONIECZNY (GLUKOZA, ENERGIA???),
BO JA PIJAM BEZ I DLA MNIE TO JEST PROFANACJA KAWY;-) TAK WIĘC DOBRE KOBITKI,
JAK TO JEST Z TYM CUKREM - TRZEBA CZY NIE???
Obserwuj wątek
    • Gość: moniczka k. Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 19:41
      ja jestem w trakcie 7 dnia, czyli najgorszego.co do cukru, to ja nie slodzilam
      i schudlam. cukier nie jest konieczny, mozna zamiast lyzeczki cukru zjesc
      cwierc jablka, jesli bardzo chcesz, ale niekoniecznie. pozdrawiam i zycze
      wytrwalosc. najgorsze sa pierwsze dwa dni, pozniej jest ok:))
      • Gość: iwcia Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.tolek.pl / 212.106.128.* 16.09.05, 21:00
        No, no gratuluje:-) a ile Ci ubyło? noo i z ilu - jeśli można zapytać. aha i
        jeszcze w kwestii technicznej, ten jogurt - to ma być 2 do trzech szklanek czy
        2/3 szklanki??? bo to raz jest napisane tak, a raz tak.
        Dzięki:-)
        pa pa
        • Gość: olka Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.jpk.pl / *.crowley.pl 16.09.05, 22:33
          ja zrzucilam 10 kg,kawe slodzilam glukoza-trzymalo mnie przy zyciu:-)jesli
          mialam dolek,bylo mi zle,czulam sie glodna to zjadalam jablko,marchewke lub
          sucharka.jesli chodzi o jogurt to ja pilam cala szklanke.pozdrawiam i zycze
          wytrwalosci!
        • Gość: moniczka k. Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 23:58
          jak na razie schudlam 4 kg, z 57, ale chce wrocic do swoich "starych" 48kg, bo
          najlepiej mi w takiej wadze. ja pije 2 szklanki jogurtu i jestem tak najedzona
          ze nie mam juz ochoty na 3, kup sobie duze opakowanie jogurtu naturalnego i
          jesli zdolasz, zjedz cale. chodzi na pewno o 2 lub 3 szklanki.
          mi akurat ta dieta odpowiada, a moze sie juz po prostu przyzwyczailam. najgorzy
          byl dzisiejszy dzien, ale przetrwalam:) wyjatkowo dalam sobie luz z
          cwiczeniami, bo tylko po obiedzie nie mialam ochoty(ani sily) cwiczyc. jesli
          jeszcze nie zaczelas diety, to radze poprzedzic ja jedno dniowa glodowka, wtedy
          dieta nie bedzie takim szokiem dla Twojego zoladka. jeden dzien na wodzie
          mineralnej + kilka owocow(ale bez przesady, bo beda Cie nekac wzdecia). na glod
          polecam szklane wody mineralnej z otrebami(pelna lyzka stolowa), zreszta do
          jogutru rowniez warto dodac otreby, smak gorszy ale poprawia trawianie. jesli
          bedziesz miala jeszcze jakies pytania to chetnie odpowiem:)) powodzenia zycze i
          wytrwalosci
          • Gość: gaja Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.05, 09:55
            jak nie lubisz kawy z cukrem, to mozesz wypic kawe i zagryzc lyzeczka cukru -
            moja mama tak robila, bo tez nie moze zniesc slodzonej kawy, i schudla
            slicznie, ma figure jak ja! No, prawie, ale serio, slicznie wyglada.
    • ola_86 Re: DIETA KOPENHASKA??? 17.09.05, 12:24
      czy jest mozliwe schudnac 20kg w ciagu dwoch tygodniu na tej diecie??
      • Gość: ikropkaa Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 13:34
        nie wiem czy to mozliwe, ale na pewno nie korzystne dla Tojego ciala. ta diete
        mozesz zaczac odchudzanie, powinnas zaczac codziennie cwiczyc lub zapisac sie
        na basen, wtedy Toje cialo bedzie jedrniejsze po odchudzaniu. pozdrawiam
    • Gość: iwka Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.05, 17:44
      Co wy dziewczyny robicie!?
      Ta dieta to wykańczalnia organizmu! Tak strasznie wyjałowicie organizm z
      wszelkich witamin, że długo będziecie musiały pracować na właściwy balans.
      Zaprzestańcie bo to naprawde nic dobrego a jak tylko zaczniecie jeść w miare
      normalnie to szybko wrócicie. Pozdrawiam i błagam nie szalejcie.
      • Gość: paula Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 10:09
        Witam:)Stosowałam różne diety ale tylko tą stosowałam do końca, nigdy nie starczało mi silnej woli:) Schudam na niej 6 kilo i dobiłam do mojej wymarzonej wagi 54 kilo:) Ale niestety w dwa tygodnie po zakończeniu przybyło mi 5 kilo:( Może dlatego że nie stosowałam się w 100% do zasad?:( Teraz koniec z dietami- to nie dla mnie!!! Mam coś lepszego:) Polecam stronę www.efedryna.com:)Pozdrawiam i zyczę powodzenia!!!
        • Gość: KiTTy.DK Re: DIETA KOPENHASKA??? IP: *.unknown.tele.dk 23.09.05, 10:19
          Dotrwalam tylko do 3 dnia...zaczelam miec mdlosci i zemdlalam....no i dalam
          sobie spokoj z ta dieta! Zamiast tego zaczelam diete z hot-dogami:))
        • evernx ephedrine 23.09.05, 12:33
          a propos efedryny dziewczyny bądźcie ostrożne

          www.philkaplan.com/thefitnesstruth/ephedrine.htm
          www.philkaplan.com/thefitnesstruth/ephedrine2005.htm
          www.ultimatefatburner.com/natural-weight-loss/ephedrine.html
          "People did suffer strokes, brain damage, and death from ephedrine. Were some
          of them at risk before taking the drug compound? Sure. Did some use "too much?"
          Sure. But remember, I'm not a proponent of the law controlling ephedra, I'm in
          favor of educating consumers."
    • asiczek21 co za bzdury!!!! 23.09.05, 10:32
      3 miechy temu stosowalam ten horror. i co-i jajo!zemdlalam pod koniec 4
      dnia.pogrzebcie troche w necie bo to nie jest dieta odchudzajaca tylko wstep do
      diet, np 1000 kal.nikt nie schudnie po tym 20 kg-ludzie nie czarujmy
      sie!!pierwsze 3 kg to zawsze woda-bez dwoch zdan.po zakonczeniu kopenhaskiej
      jesli zwiekszycie dawke kalorii, znow przytyjecie(efekt jo-jo - nikt wczesniej
      nie slyszal?)teraz jem wiecej warzyw, odstawilam slodycze, ruszam sie i nie
      przekraczam 1000kal i jest ok:)pozdrawiam!!!
      • Gość: asiek_asiekowaty Re: co za bzdury!!!! IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 23.09.05, 13:09
        Popieram. Zaczelam ta smieszna diete i doszlam do wniosku, ze to bez sensu: ze
        mam jadac dokladnie to, co ktos sobie wymyslil, ze mam robic jakies niesmaczne
        befsztyki i jesc z obrzydzeniem, ze nie dfostarczam organizmowi tyle witamin,
        ile potrzebuje. I przeszlam sobie na wlasna diete a'la 1000 kalorii. Jem, co
        chce, ale liczac kalorie, staram sie nie rpzekraczac 100o dziennie. Nie musze z
        niczego rezygnowac, ani kupowac i robic osobne potrawy, niz reszta rodziny.
        Niem wiem, ile kg schudlam przez te ok. 2 tygodnie, ale widze, ze ciuchy, ktore
        zrobily sie przez wakacje za ciasne, teraz sa dobre. Takze: liczyc kalorie, nie
        jesc, keidy nie jest sie glodnym, unikac slodyczy i pieczywa, nie slodzic
        herbaty. I jeszcze jedno: wole sobie zjesc owoca (jablko, nektarynka), ktore
        maja 50-75 kalorii niz wypic szklanke soku, czy kompotu, gdzie kalorycznosc to
        150-220 kalorii, zamiast przegryzac jakies slodycze, jem niskokaloryczne ogorki
        czy brokuly, zwracam uwage na wysokokaloryczne jedzonko: lyzka tluszczu, cukru
        czy plasterek sera zoltego i juz kolo 50 kalorii. Nie zdajemy sobie sprawy z
        tego, ile kalorii moze meic cos niewinnego, a jak mozna sobie pojesc czyms
        niskokalorycznym, a zdrowym (jogurciki, kefirki, warzywka mniam).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka