anexxa
17.09.02, 20:45
i nie mam na mysli aparatow ortodontycznych.
wlasnie bylam u mojej pani doktor od zebow (po ponad
poltora roku jeden jakis tam zabek do robienia,
przyszlam o idealnej porze zeby go ruszyc, cudo:)) i
pani doktor, swiezo po lodzkich targach dentystycznych,
pokazala mi plakat reklamujacy ozdoby nazebne. znaczy,
zlote cos, ewentualnie z kamyczkiem typu brylant, typu
szafir albo typu rubin. odpadlam. jak sie tylko moja
pani doktor zorientuje, na ile mnie anciagnac, lece
sobie takie zamontowac na kiel. aha, montuje sie to
klejem, nie trzeba rozwiercac zeba - ale tez nie trzyma
sie to na reszte zycia, ale na jakis czas. pewnie pare
miesiecy.
xx.
ps zaczynam doceniac uroki mieszkania pod warszawa.
znalazlam, przy okazji wizyty u dentystki, swietny
sklep z fajnymi ubraniami i kupilam sobie sliczna
koszulowa bluzke za 48 zl - zobacze, jak sie nosi, ale
wyglada na niezla.