Dodaj do ulubionych

Higiena u fryzjera

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:27
Tak się od jakiegoś czasu nad tym zastanawiam. Opowiedzcie proszę, jakie są
Wasze doświadczenia. Ja od jakiegoś czasu chodzę do fryzjerki, z której
jestem zadowolona. Jednak nie zauważyłam, żeby stosowała jakieś metody
odkażania akcesoriów po kolejnych klientach. Chyba są w tej dziedzinie jakieś
standardy! Gdy korzystałam wcześniej z usług innych fryzjerek sytuacja
wyglądała tak samo. I było to niezależne od kwoty, którą tam zostawiałam. A
przecież na co dzień nikt z nas nie pożycza swojego grzebienia kilkunastu
obcym osobom dziennie.
Obserwuj wątek
    • Gość: justyna Re: Higiena u fryzjera IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.05, 13:37
      Też to zauważyłam i z ciekawości zapytałam fryzjerkę czemu nie myją szczotek.
      A ona na to że przecież każdej klientce myją głowę więc modelują czyste włosy i
      szczotki dlatego są czyste :-/
      hmm, ciekawa jestem czy kiedykolwiek je myją...
    • Gość: Kamila Re: Higiena u fryzjera IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:52
      Ha.
      ja przez długi czas miałam nadzieję, że odkażają jak nie widzę ;-), szcztoki,
      grzebienie i nożyczki. Ale raz trafiłam do takiego fryzjera który, jak doszło
      do ukłdania włosów, wyciągnął z szuflady okrągłą szczotkę, wydarł z niej z
      wdziękiem wielki kłąb kudełków z poprzedniej klientki i zaczął mnie nią czesać.
      Potem mu jeszcze ze dwa razy ta szczotka lądowała na podłodze czym się w ogóle
      nie przejął, w odróżnieniu ode mnie ;-). Jak mi się coś takiego zdarzało w
      innych zakładach, to fryzjerki potencjalnie "skażoną zarazkami" szczotkę
      chociaż opłukiwały wodą, a ten gościu nic.
      A dodam że zakład tego wyluzowanego fryzjera to już taki z tych
      niby "lepsiejszych".

      To była moja pierwsza i ostania tam wizyta, bo nie dość że fryzurę mi zrobił
      nie rewelacyjną, to jeszcze jakiś czas potem prześladowała mnie wizja chorób
      skóry które moglam załapać.
      Albo wszawicy ;-).
      • Gość: hania Re: Higiena u fryzjera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.05, 13:55
        A ja byłam u fryzjera w Lublinie i byłam bardzo zaskoczona że mają jednorazowe
        ręczniki. Zawija głowę, wyciara i ręcznik do kosza. Super pomysł.
        • werciula Re: Higiena u fryzjera 07.10.05, 14:00
          Hania, a jak było z grzebieniami, szczotkami, itp.?
        • Gość: Kamila Re: Higiena u fryzjera IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 14:02
          Zgadzam się, super. Też mi raz takim wycierali, dobrze wodę chłonie, nie drze
          się. Może by fryzjerów taniej wyniosło kupowanie takich jednorazowych niż
          pranie ręczników tradycyjnych? No chyba że nie piorą ;-).
      • werciula Re: Higiena u fryzjera 07.10.05, 13:58
        Kurczę, no to czy gdzieś jest inaczej??!!:(
        Bo dla mnie to jest z lekka przerażające. Chyba są jakieś zasady odkażania? Czy
        któraś z Was była u higienicznego fryzjera? Który w dodatku jeszcze ładnie
        strzyże:)

    • nabla_kwadrat Re: Higiena u fryzjera 07.10.05, 14:01
      W JLD wszystkie szczotki i grzebienie sa wyciagane z folii i po uzyciu laduja w
      pudle, gdzie ida na odkazanie. Maszynke do strzyzenia fryzjer dezynfekuje plynem
      (na zapach - alkoholem) i przeciera. Fartuszki jednorazowe.

      Pozdrawiam
      Nabla
      • werciula Re: Higiena u fryzjera 07.10.05, 14:07
        A gdzie jest to JLD?

        Może zróbmy listę higienicznych salonów fryzjerskich!!!??:)
      • Gość: Inka Re: Higiena u fryzjera IP: 62.233.195.* 07.10.05, 14:09
        Ja też chodzę do Jean Louis David i zawsze przy mnie wyjmują nowe szczotki,
        grzebienie i inne przybory. Ręczniki są jednorazowe. Podoba mi się taka
        sterylność o fryzjera. U innych się z czymś takim nie spotkałam.
        • werciula Re: Higiena u fryzjera 07.10.05, 14:11
          sorki, nie załapałam skrótu!!!:D
    • Gość: len Re: Higiena u fryzjera IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.10.05, 15:12
      Nigdy nie spotkałam się z tym, żeby przy mnie przybory fryzjerskie były myte,
      mimo że czasem jestem zmuszona czekać na swoją kolej, nim zostanę obsłuzona i
      mam okazję obserwować, co dzieje się "pomiędzy klientami". Bywałam w różnych
      zakładach, tanich i droższych, i nie przypominam sobie, abym w którymkolwiek
      była obsługiwana czystymi narzędziami - zwykle fryzjerka używa tych, które leżą
      na blacie lub podręcznym stoliku, wątpię, aby dla każdego klienta
      przygotowywała osobne i zdezynfekowane.

      Pozdrawiam!
      • epox123 Re: Higiena u fryzjera 07.10.05, 15:28
        powinno się narzędzia dezynfekować,ale jak mówiła moja była szefowa"nie ma na
        to czasu"
    • Gość: aga Re: Higiena u fryzjera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 15:56
      W JLD nie jestem przekonan na 100% zeby oni mieli takie zdezynfekowane
      szczotki.Fakt ze przy klientce wyciągają z szafki szczotke która jest w jakby w
      foliowej torebeczce ale ta torebeczka nie jest zamknieta wiec po klientce oni
      mogą spowrotem wkładać do torebeczki i do szafki z czystymi szczotkami. Ale jak
      jest napawde to nie wiadomo
      • werciula Re: Higiena u fryzjera 08.10.05, 18:44
        No to jak z tą higieną? Naprawdę nikt więcej nie był u fryzjera, który
        dezynfekował narzędzia? Czyli wszędzie jest syf i nikt nic z tym nie robi??!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka