Dodaj do ulubionych

odstające uszy - kto robił korektę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:29
Szukam osób, które maja za sobą korekcję odstających uszu. Chciałabym się
dowiedzieć czegos więcej niż tylko z opisu na stronach róznych klinik. Np.
Czy boli w czasie operacji, czy boli po operacji,czy nie żałujecie, czy boli
zdjęcie szwów ;), jak długo nosi się opaskę i nie wiem co jeszcze. Proszę o
wpis, jesli ktoś to ma za sobą, może pomoże mi to w podjęciu decyzji.
Obserwuj wątek
    • Gość: kiciunia_kicia Re: odstające uszy - kto robił korektę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:37
      Znam odpowiedzi na wszystkie Twoje pytania,bo moja przyjaciolka robila operacje
      uszu...
      Wiec nie bede owijac..Bolalo ją podczas operacji,po operacji,zdjecie szwow
      tez,a opaske nosila tydzien czasu...Wygladala strasznie,nie mogla
      spac..wlasciwie to spala na siedzaco,bo jak sie przechylila na ktoras strone,to
      wszystko ja bolalo..Jadla papki,kisielki,budynie i zupki,bo nie mogla za bardzo
      ruszać szczęka..Pomęczyłą sie troszke,ale nie załuje..ładnie wyglada..
    • Gość: len Re: odstające uszy - kto robił korektę IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.05, 12:19
      Wklejam Ci link do starego wątku, bo już kilka razy na forum opisywałam zabieg
      i już nie chce mi się tego powtarzać :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=23205184&v=2&s=0
      Podsumowując: jestem bardzo zadowolona i nigdy nie żałowałam tej decyzji!


      Pozdrawiam!
      • Gość: mada27 Re: odstające uszy - kto robił korektę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:36
        Wiem, czytałam tamten wątek ;) Tylko na razie wszyscy mówią, że jednak booli ;(
        i tego się właśnie boję.
      • Gość: 5t45y Re: odstające uszy - kto robił korektę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:36
        ja miałam robioną
        podczas operacji (1godzina) nie bolało, ale ja wykończyłam się psychicznie bo
        znieczulenie bylo, ale wszystko słyszałam jak mi chrobocze i tnie ucho :(
        brrrrrr, naprawde to byla męka psychiczna i zawsze bede sie podziwiać za to ze
        to wytrzymałam hehe
        później spoko, raczej nie bolalo, (tzn bolało ale dało sie przeżyć, ja ogólnie
        do bólu nie przykładam uwagi, i w tydzień po skręceniu kostki ide biegać :D )
        opaske noi8słam z tydzień, a poźniej na noc jeszcze 2miechy trzeba, ale ja pól
        roku spałam z opaską bo nie mogłam się już odzwyczaić, ale w końcu sie
        przemogłam i spie bez, zdjęcie szwów to chwilka i tylko nieprzyjemne ukłucie,
        ale jak sie ma za sobą takie doświadczenie to nie robi już zadnego wrażenia
        ale trzeba wybrać dobra i sprawdzoną klinike, poczytaj na forach i jedź do
        sprawdzonego lekarza, bo ja dałam 2500zeta, ale efekt jest raczej marny :\
        • Gość: mada27 Re: odstające uszy - kto robił korektę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 15:01
          A gdzie robiłaś?
        • Gość: olunia Re: odstające uszy - kto robił korektę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 20:04
          ja tez mialam korekcje uszu

          nigdy tego nie zalowalam (mialam we wrzesniu ubieglego roku), sam zabieg niby
          nie bolal, ale nie byl przyjemny (moment znieczulania bardzo boli, potem juz
          nic nie czujesz, tylko slyszysz chrobotanie), cale szczescie wsztstko nie trwa
          dlugo, po zabiegu ok, naprawde nie bolalo tak bardzo, jadlam tabletki
          przeciwbolowe i przesypialam cale noce; zdjecia szwow nawet nie poczulam,
          opaske nosilam tydzien, ale tez jakos dluzej z nia spalam; ogolnie wiecej
          strachu niz ten bol byl wart:)Po zabiegu przez jakis czas mialam malego siniaka
          z tylu na jednym uchu, ale zszedl.
          zagoilo sie idealnie, mam teraz plaskie:)uszy, blizny sa calkiem niewidoczne i
          ladnie mi w zwiazanych wlosach, ogromy komfort (szczegolnie w lecie), polecam!!
          naprawde bol nie jest taki, zeby mogl odstraszyc!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka