Gość: Lenka
IP: *.chello.pl
17.11.05, 18:45
Czy naprawdę te idiotki z Douglasa trzeba sprawdzać żeby dały ci dokładnie to
co pokazałaś? Chciałam sprawić sobie przyjemność,wydałam w sumie ostatnie
pieniążki i dostałam to co nie chciałam :(((
Pokazałam pani ładny,ślicznie błyszczący cień Collistara, a ona dała mi cień
z zupełnie innej serii.Nie sprawdziłam czy to jest to co pokazałam,poszłam od
razu do kasy.Dopiero w metrze wyjełam cień i zobaczyłam że jest inny.Jest
beżowy,nie wiem do czego będę go uzywać.Pieniadze stracone.
Jak tam to potrafią łazić za klientem jak cień i co chwila pytać czy w czymś
pomóc,a jak przychodzi co do czego to nie można na nie liczyć.