Dodaj do ulubionych

Basma i Chna

02.01.06, 13:40
Słyszałam, że są ziołowe mieszanki, które nie niszczą włosów ( nawet
wzmacniaja włosy) o dwóch nazwach : Chna i Basma. Chne i Basmę produkują
różne firmy i różne są odcienie. Po zastosowaniu tych mieszanek włosy nie są
zniszczone, mają ładny blask w słoncu i nie ma problemu z odrostami. Czy ktoś
używał już tego rodzaju mieszanek? I czy może o nich powiedzieć coś więcej (
cena, nazwy sprawdzonych firm, kolory, sposoby użycia). Mnie interesowała by
zmiana koloru włosów ziołami ( mam mysio - brązowe)na jakiś "widoczniejszy" ,
ale nic na ten temat nie wiem. Pomóżcie w doborze!
Obserwuj wątek
    • xibalba1 Re: Basma i Chna 07.01.06, 15:31
      Witaj!
      Od wielu,wielu lat farbuję się wyłącznie chną i basmą(w proporcji pół na
      pół).Mam b.długie włosy,ciemno-brązowe,
      zioła nadają im głębszy kasztanowy odcień.Zawsze używałam ziół firmy Eld,ale
      niedawno odkryłam firmę Urtekram-wydaje mi się ,że ich chna jest w lepszym
      gatunku.Jeśli chodzi o ceny,to za małą paczkę chny Eld(ok.25g) płaciłam ok.3-
      4zł.Za 100g chny Urtekram ok.25zł.
      Na ciemnych włosach odrosty są niewidoczne,czupryna w słońcu ma cudny połysk,
      włosy są wyrażnie zdrowsze,nie wypadają.Co prawda,użycie ziół może być trochę
      kłopotliwe(za pierwszym razem lepiej poprosić kogoś o pomoc),ale z czasem
      dochodzi się do wprawy:-)))
      • laurka2005 Re: Basma i Chna 11.01.06, 19:38
        Użyłam Basmy firmy Eld - nie widać żadnej róznicy! Nie mam ani połysku, ani
        specjalnie kolor sie nie pogłębił ... dodam, że robiłam wszystko według "
        przepisu". Niewiem od czego to zależy :(((( Moze moje włsoy sa mało podatne?
        Moje przypuszczenie się sprawdziły - za małe pieniądze nie można liczyc na "
        cudowny" specyfik :(((((((((
        • xibalba1 Re: Basma i Chna 12.01.06, 14:35
          Może basma była przeterminowana?Właściwie nie zdarzały mi się niespodzianki z
          w/w firmą.Jednak wydaje mi się,ze Urtekram jest w lepszym gatunku.
          • laurka2005 Urtekram 12.01.06, 17:55
            Możesz powiedziec coś więcej na temat tegoż spacyfiku? ( cena, ilość,
            dostępność, sposób stosowania) Dodam, że włosy mam ciemne - brązowo - matowe i
            chciałabym uzyskać efekt mzmocnienia, połysku i zintensywnienia koloru tak,
            żeby włosy wyglądały na naturalne - jesli to nie pomoże przeżuce się na zwykłe
            szampony koloryzujące, bo nie mam sobie nic do zażucenia, jesli chodzi o sposób
            użycia tej ... ziemi.
            • xibalba1 Re: Urtekram 13.01.06, 13:54

              Ponieważ mieszkam na zadupiu Urtekram kupuję na www.naturo.pl
              Wchodzisz w dział kosmetyki ekologiczne itam znajdziesz kilka odcieni "farb"
              ziołowych.Ceny od ok.24zł do 37zł za 100g.Na razie mam sprawdzoną tylko henne
              czerwoną,ale niedługo będę testować mahoniową:-)Po tej czerwonej moje włosy
              mają b.zdecydowany odcień rudo-kasztanowy(naturalnie mam ciemno-brązowe)i
              połysk.sposób stosowania,jak to w przypadku ziół-dość uciążliwy;-)za to
              producent dodaje rękawiczki i czepek.Jedno 100g opakowanie wystarcza na 1 raz w
              przypadku włosów długich.
              jeśli chodzi o mnie,to ja już zostanę przy takim sposobie farbowania.Mimo
              pewnych niedogodności,widzę więcej zalet niż wad;-)
              podrawiam
    • wiosna2205 na senatorskiej 02.06.06, 21:38
      Zioła te można kupić na senatorskiej w Warszawie. Nie wiem skąd jesteś ale jak z
      wawy to tam polecam. Jest tam taki mały sklepik. idąc od ratusza lewej stronie
      ulicy. Nie pamiętam dokładnie numeru. Ale są tam białe drzwi i dużo "zdrowych"
      rzezcy na wystawie.

      Ja też postanowiłam pofarbować włosy ziołami bo mi strasznie wypadały. Mam jasne
      rude włosy i chciałam je przyciemnić. Kupując farbę popełniłam błąd. Kupiłam
      kolor: kasztan i wyszły mi pomarańczowe. Za kilka dni musiałam nałożyć drugi tym
      razem brąz. W pierwszym tygodniu włosy były bradzo ogniste ale z czasem kolor
      sie troche "uspokoił" i teraz mam super kolor.
      Jeśli masz ciemne włosy to te farby nie zmienią Ci radykalnie koloru a jedynie
      nadadzą połysk i delikatny odcień. Włosy będą zdrowsze.
      Czasem jednak jast tak że jeśli ktoś mam grube włosy to henna po prostu nie
      chwyta. To zależy od struktury włosa. Taką farbę -odżywkę trzeba niestety długo
      trzymać, czasem kilka godzin. Znam osoby, które z tym śpią.
      Aha i polecam bardziej farby w proszku bo nie zawierają tyle złych substancji co
      gotowe mieszani w tubce. I naprawde nie jest trudne wymieszać proszek z wodą i
      nałożyć. lepiej kupić dwie saszetki jeśli masz długie włosy.

      Powodzenia.
      • czarnaania30 Ziołowe sa lepsze 02.06.06, 23:12
        Ja kupowałam basmę albo chnę w zwykłych kioskach. Są w proszku i miesza się je z
        przegotowaną, ciepłą wodą. Na włosach trzeba trzymać ok. 3 godzin. Cena torebki
        teraz chyba jakieś 6zł. Ale trzeba uważać bo jeśli wcześniej miałaś farbowane
        włosy farbą lub szamponem "chemicznym" czyli na bazie metali (pierwiastków) to
        kolor może być niespodzianką. I odwrotnie. Ja zaczynałam eksperymenty z
        farbowaniem włosów właśnie od tych ziołowych farb typu basma i chna. Zawsze
        miałam taki kolor jaki miał wyjść, włosy były zdrowe, miękkie i z połyskiem
        jakiego nie uzyska sie przy innych farbach. Niestety, pózniej przeszłam na farby
        chemiczne bo są wygodniejsze. Ale żałuję tego i to bardzo. Niestety, nie mam
        teraz tyle czasu aby siedzieć z papką na włosach 3 godziny. Ale jesli Ty masz
        wybór to szczerze polecam jednak basme lub chnę. Tylko nie te droższe. Wybierz
        te najzwyklejsze, na pewno są w kioskach i małych sklepikach. Efekt jest
        naprawdę zaskakujący. Kolor wychodzi naturalny a nie taki sztuczny. Jednoczesnie
        jest intensywny i pełen blasku. Polecam.
        • martvica Re: Ziołowe sa lepsze 08.06.06, 20:39
          Ja polecam firmę ELD, a jesli na brązowych włosach po basmie nie widać róznicy -
          to jakiś kasztan, albo i chnę, rudawy połysk się zrobi na pewno. Mam włosy do
          pasa i od farbowania zielskiem jestem uzależniona, raz w miesiącu mniej więcej
          łażę przez 2,5 godziny mając na włosach 2 czepki foliowe, dodatkowo woreczek, i
          ze 2 ręczniki. 3 torebki starczają mi na odrosty gdzieś do wysokości uszu, to
          co zostaje w misce wcieram w resztę włosów i zawijam. czasem dodaję żółtko,
          albo łyżkę oliwy - mam wrażenie że się łatwiej nakłada.
    • podyanty Re: Basma i Chna 18.06.06, 10:39
      Od przeszlo 20 lat farbuje wlosy prawdziwa indyjska henna.
      Pierwszy jej zapas przywiozlam sobie wlasnie z Indii.
      Teraz kupuje 250 g opakowania w hinduskim sklepie. Kosztuje to grosze a efekt jest znakomity. Wlosy
      sa elastyczne, blyszczace i maja piekny kolor. Kiedys, jeszcze w Warszawie, podczas jakiejs promocji
      firmy OREAL, wysztafirowana przedstawicielka firmy zapytala mnie czy uzywam ich farby. Zatkalo ja
      nieco gdy jej powiedzialam, ze to zwykla henna.
      Przez jakis czas mieszalam czerwona i czarna henne. Niestety okazalo sie, ze przedsiebiorczy Hindusi
      zaczeli do czarnej dosypywac barwnika anilinowego, ktory jest rakotworczy a ponadto moze
      powodowac tragiczne w skutkach alergie (patrz link).

      www.hennapage.com/henna/ppd/index.html
      Wiec wrocilam do czerwonej.
      Poniewaz mam coraz wiecej siwych wlosow, ktore wymagaja dluzszego trzymania papki na glowie,
      henne nakladam na noc (na min. 6h). Troche jest to klopotliwe ale wole sie pomeczyc niz uzywac
      chemicznego syfu.
      W kazdym razie sprawdzajcie szczegolowo sklad tzw " prawdziwej" henny - ja w czasie mojej ostatniej
      wizyty w Polsce nie spotkalam zadnej, ktora bylaby w 100% ziolowa!
      • martvica Re: Basma i Chna 21.06.06, 09:56
        Ja używam mieszanek ELD, i mi się podobają moje włosy po nich :) Zawierają, o
        ile się nie mylę, ziele lawsonii + ewentualnie inne zioła i do 2 barwników
        chemicznych, oczywiście jeśli mówimy o proszku - w paście lista składników jest
        dłuższa. Moja siostra raz farbowała włosy Venitą, skuszona większą paletą
        kolorów, ale bardziej brudziła wannę i szybciej się 'spierała'.
        A indyjskiej henny w sklepach hinduskich jako żyję nie widziałam, a bywam
        często. Rozumiem, że w Polsce nie ma wzięcia pewnie...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka