Gość: elin
IP: 217.153.224.*
01.02.06, 17:16
Wczoraj dostałam od mojego mężczyzny wymarzoną prostownicę i już dziś biegnę
się Wam pochwalić i gorąco polecić to cudo. To prostownica Vidal Sassoon. Ma
wymienne płytki, ale nie takie z prostowania na karbowanie tylko z szerszych
na węższe. Jak przeczytałam płytki są ceramiczne. Widoczny efekt to ich
niesamowita gładkość. Włosy w ogóle się nie zaczepiają, po prostu delikatnie
prześlizgują się miedzy płytkami i wychodzą supergładziutkie. Tymi węższymi
prosuje grzywkę i czasami podkreślam końce. Moja mama - krótkowłosa "stawia"
nimi pazurki. Obie jesteśmy zachwycone. Acha... i nagrzewa sie w ciągu
minuty. Co zwłaszcza rano ma dla mnie kolosalne znaczenie.