Dodaj do ulubionych

Biore sie za siebie!

10.03.06, 09:44
Piątek to głupi termin ale cóż. Nigdy się nie zmobilizuje. Mam ładne
osiągnięcia w gubieniu kilogramów. Po dziecku schudłam ponad 10 kg. I przy 165
miałam 60 kg wagi i było mi z tym dobrze. A teraz mam prawie 65 kg i myślę
żeby zrzucić te piątkę. A mój problem to podjadanie. Weekendy najgorsze.
dziewczyny. Ja dziś zaczynam. Nie mam zamiaru z czegoś rezygnować, po prostu
się ograniczam. Przyłączcie się!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:12
      Popieram, całkowicie popieram. Też się biorę za siebie!!! Uwielbiam podjadać.
      Tu kawałek serka, tam wędlinki i jeszce może cukiereczek... Okropieństwo. Też
      Mi przydałoby się zrzucić jakieś 5 kg. Mam w domu jakieś płytki z aerobikiem,
      a więc zacznę się pilnować z jedzeniem i trochę poćwiczę. Efekt będzie na
      pewno, gdyż już kiedyś wypróbowałam ten system i schudłam jakieś 7 kg.
      Pozdrawiam.
    • Gość: GAMMA Re: Biore sie za siebie! IP: *.pool8546.interbusiness.it 10.03.06, 10:17
      Chetnie bym sie przylaczyla,bo tez potrzebuje zrzucic jakies 5 kilo,ale nie
      umiem sie kontrolowac,zwlaszcza slodycze mnie ciagna.Bylabym Ci wdzieczna
      gdybys napisala w jaki sposob sie ograniczacz(czyli jakich prduktow unikasz) i
      przede wszystkim jakm udaje Ci sie wytrwac w swoim postanowieniu.Pozdrowienia.

      p.s Ale ja zazdroszcze tym co nie muszA myslec o tym ile zjedza.AH..
      • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 10:25
        Potrzeba dużo silnej woli. Wkurzenia sie na siebie i powiedzenia sobie: to ja
        sobą rządzę! Unikam tlustego, slodyczy i po prostu napychania się. po prostu
        lubie dużo zjeść, a jak nie mam nad tym kontroli to od razu przybywa. Robie to
        dla siebie. Lubię czuc się dobrze. A juz niedlugo zrzucimy te czapy, rękawice i
        grubaśne kurty. I co ? Szok , wszędzie wylewa się. Do dzieła dziewczyny!!!
      • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:34
        Podczas odchudzania, nie mam żadnej diety, nie latam z wagą kuchenną, nie liczę
        kalorii itp. Ale mam zasady, których nie powinnam naginać. A mianowicie w tym
        czasie:
        1. nigdy nie jem po 18.00
        2. jem chleb tylko 1-2 razy w tygodniu (pełnoziarnisty)
        3. kawa tylko sporadycznie,
        4. mięso jem gotowane lub pieczone w folii, a jeżeli już mam ochotę na coś
        smażonego, wówczas tylko na oliwie z oliwek
        5. piję wodę, herbatę czerwoną i zieloną
        6. owoce staram się jeść do godziny 14.00
        7. dużo warzyw (wykluczam ziemniaki!!!)
        8. jeżeli zdarzy się jakieś wyjście do restauracji, jem normalnie, natomiast na
        drugi dzień piję tylko płyny
        I to w zasadzie wszystko. Efekty są rewelacyjne już po 2-3 tygodniach. Staram
        się jeszcze w tym czasie więcej się ruszać (aerobik z płytki, skakanka,
        ćwiczenia na poszczególne partie ciała itd.). Pozdrawiam:)
        • kotekkk Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 10:41
          dlaczego owoce tylko do 14?
          • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 10:52
            Owoce mają cukier, więc dlatego ograniczenie do 14
        • laggio Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 13:37
          ja mam prawie identyczne zasady, z tym ze
          - wcale nie jem wtedy chleba
          -zadnych sosów
          - duzo chodze- nie moge biegac i n abasenie mniej sie obijam;)

          tylko dlaczego odstawiasz kawe? mnie kawa syci a poza tym nie wyobrazam sobie
          dnia bez niej....
          pozdrawiam serdecznie
          • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:51
            Kawę odstawiam dlatego, że uwielbiam ją z jakąś czekoladką, ciasteczkiem itp. w
            związku z tym muszę od niej stronić:(
            • laggio Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 13:55
              aaaa, to co innego;)
        • Gość: Pimkie Re: Biore sie za siebie! IP: 83.238.171.* 10.03.06, 13:52
          Rownie dobrze moglabys wprowadzic kolejne zasady:

          9. Pije tylko z zoltych butelek
          10. Jem zawsze siedzac plecami na zachod
          • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:58
            co złego jest w tych zasadach i w tym, ze staram się z kimś podzielić swoim
            doświadczeniem????????
          • Gość: chivo Re: Biore sie za siebie! IP: *.pl 15.03.06, 08:59
            wbrew pozorom nie jest to głupie, ponieważ rytuał związany z odchudzaniem
            [piję tylko z żółtych butelek, na przykład] CZĘSTO pomaga wytrwać w diecie.
            Zwykła psychologia, droga Pimkie.
        • virtuosska Re: Biore sie za siebie! 18.03.06, 13:08
          Zgadzam sie w 100% z Tobą! w moim przypadku wystarczyło ograniczyć posiłki do
          godz. 18.00 zrezygnować z kawy, duuużo płynów (H2O i zielona i czerwona herbata
          w szczególności!)zapisałam się na aerobik i proszę...efekty widoczne !!! i
          samopoczucie lepsze...bo człowiek po tej zimie taaki ociężały chodzi...a teraz
          czuję się lekka jak piórko!! choć...jeszcze tych kilogramów do zrzucenia mam:)
          ale za to i motywacja jest!

          powodzenia w zrzucaniu kg i silnej woli życze wszystkim!!

          :)
    • dunia24 Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 10:38
      Polecam wam forum odchudzanie dietowanie,tam wszystko na ten temat
      porady,wspólne odchudzanie itp.
      • Gość: GAMMA Re: Biore sie za siebie! IP: *.pool8546.interbusiness.it 10.03.06, 11:34
        Dziewczyny wszystkie zasady sa o.k,tylko mi brakuje samodyscypliny i nie wiem
        jak mam ja w sobie wyrobic.Jak opanowac glod i chec zjedzenia czegos co mi nie
        sluzy? Blagam poradzcie,bo juz jestem prawie gruba.
        • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:21
          I to jest olbrzymi problem. Najgorzej na początku jest wytrwać w postanowieniu,
          bo później, jak już się widzi efekty to tak jakoś łatwiej. Nie mam specjalnej
          rady, ja biję sie z myślami, gdy mam ochotę na jakiś "kulinarny grzeszek". Może
          zadziałałoby na Ciebie postanowienie, że jak przez cały tydzień nie zjesz
          niczego niewskazanego, to w niedzielę w nagrodę się skusisz na jakiegoś
          słodycza???
          • mikams75 Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 13:33
            dokladnie! na mnie dziala metoda obietnic i pozniej jakas nagroda. A po dluzszym
            czasie niejedzenie slodyczy mija na nie apetyt i juz tak nie smakuja. Czekam z
            wytesknieniem caly tydzien na ciasto a po zjedzeniu polowy mam juz dosc, bo
            takie bleee slodkie :-D
            Dobra metoda jest nie robienie zapasow w domu - wystarczy chwina silnej woli w
            sklepie a pozniej jak nie mam w domu to nie jem, prosta sprawa.
            Nie lubie orzeszkow, czipsow i lodow - wiec mam w domu dla niespodziewanych
            gosci i nie kusza mnie :-) Jakbym trzymala cos innego to juz bym pozarla :-D
            Do podjadania mam owoce i warzywa, ale najlepszym srodkniem tez jest brak czasu
            na podjadanie.
    • Gość: dorota Re: Biore sie za siebie! IP: *.range86-136.btcentralplus.com 10.03.06, 13:50
      A po holere tak tyc i chudnac,tyc i chudnac, jak moja siostra z mama, tyja 5
      kilo na zime i potem chydna 5 kilo na wiosne, gdzie tu rozum?? I zauwazylam to
      u wiekszosci kobiet.Dajcie spokoj! Nie lepiej zmienic styl zycia? Po co
      podjadac,jesc slodycze? Jesz po to zeby zyc a nie zyjesz po to zeby jesc!ja to
      wcielisz w zycie problem 5 kilo zniknie!
      • laggio Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 13:54
        oj, oj jakie cenne rady :)) i oczywiste rozwiazania:) dziekujemy ci o Wyrocznio
        w Sprawach Chudniecia i Brania Sie za Siebie!!!
      • Gość: Agi Do Doroty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:57
        Nie wpadłabym na to nigdy!!! Dzięki, że służysz "dobrą radą". A swoją drogą to
        Twoja mama i siostra mają niezłe wsparcie w Tobie!!!
      • Gość: mala.mi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 13:57
        Zgadzam sie z tobą w 100% i nie miałam problemu z wagą doóki tak własnie
        traktowałam jedzenie. jako obowiązek a nie konieczność. Ale niestety wszystko
        suie. zmieniło odkąd rzuciałam palenie. wtedy palenie papierosów zastąpiłam
        jedzeniem. I sie zaczęło. Bez przerwy myślę co tu zjeść. Co ugotować i takie
        tam. denerwuje mnie to strasznie i chciałaby znowu wrócic do mojego starego
        myślenia. Tym bardziej że nie groziło mi nawet dwudniowe biesiadowanie. Nic z
        tych rzeczy. Teraz niestety to sie odbija. Kto mi pomoże wrócić do starych
        pzryzwyczajeń. Chyba nikt.:((
      • pistacja5 Re: Biore sie za siebie! 13.03.06, 09:06
        Jem słodycze w zime, bo brak mi słońca.
        Chudne na wiosnę ,żeby czuć się lekko.
        Co Ci do tego?
    • Gość: nadinne Re: Biore sie za siebie! IP: *.natpool.mwn.de 10.03.06, 14:06
      O fajnie, bo ja tez dzisiaj zaczelam. Mam prawie 66 kilo przy wzroscie 174,
      jeszcze miesiac temu bylo 2 kg mniej, a teraz to juz tragedia! Mialam duzo
      wolnego, przerwa na uczelni wiec pieklam ciasta i gotowalam polskie potrawy dla
      siebie i znajomych, niewiele ruchu i wieczorem duuuzo czerwonego wina..
      Nadejscie wiosny ktore czuje w kosciach ostatecznie mnie zmobilizowalo. Do
      swiat wielkanocnych chcialabym miec 6 kilo mniej, wychodzi ze musze zrzucic
      nieco ponad kilogram tygodniowo, wiec powinnam dac rade! Wyrzucam z domu chleb
      i slodycze. Serie mobilizujacych fotek (zgrabne modelki w wiosennych ciuszkach)
      ustawiłam jako wygaszacz ekranu (zawsze mi to pomaga) i zaraz wychodze zakupic
      tone warzyw i owocow. Juz sie ciesze na efekty. Pozdrawiam wszystkie zawziete:)
    • Gość: Grażytnka Lubicz [...] IP: *.inflow.pa.bo.comcast.net 10.03.06, 14:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nathani Re: do klemensik2 10.03.06, 16:53
        • laggio Re: do klemensik2 10.03.06, 16:58
          fajnie im nas wiecej tym lepiej;) ja tez bardziej pilnuje tego co jem, chociaz
          moze nie na odchudzaniu sie najbardziej mi zalezy. chodzi o to, by przygotowac
          sie do wiosny ;))
          • Gość: tutuk Re: do klemensik2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:55
            jak sie odchudzam? wychodze z domu gdy jestem zdenerwowana. Mechanizm jest
            prosty. Nauczylam sie NIGDY, NIGDY nie kupować jedzenia poza dużymi,
            cotygodniowymi zakupami (dopuszczalne wyjątki to biały ser i jablka.) Gdy jestem
            zdenerwowana to, jak większość, "zajadam" stres. Gdy wyjdę z domu, nie mam czego
            jeść, więc w efekcie nie jem niepotrzebnie. I tyle. Zamiast się odchudzać,
            staram się nie tyć.
            • Gość: ola Re: do klemensik2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:48
              przylaczam sie, grupo wsparcia :)

              dosyc tego tluczczu na brzuchu!
              • klemensik2 Re: do klemensik2 10.03.06, 20:14
                Fajnie że nas dużo. Zebrała sie grupa dziewczyn która chce stracić tak ok. 5
                kg, wyglądać generalnie lepiej, radośniej, aby poprawić kondycję i fajniej
                oczekiwać na wiosnę. Ha, dziś mój ostatni posiłek był o 17.30 i była to
                makrelka wędzona. Idę zaraz poskakać na skakance. Pa.
                • Gość: Agi Re: do klemensik2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:40
                  Klemnsik, ja też będę skakać na skakance. Stosujecie jakieś kosmetyki
                  wyszczuplające??Po dzisiejszym dniu czuję się świetnie!!! Jutro rozpoczynam
                  dzień od twarożku, później jabłko, na obiad pierś z kurczaka z surówkami.
                  Pozdrawiam. Fajnie, że się zgadałyśmy!!!
                  • pistacja5 Re: do klemensik2 13.03.06, 09:11
                    Hej, ja używam zawsze rano żelu wyszczuplającego eveline extreme 3d, szczerze
                    mówiąc niewiem czy działa, i tak dużo ćwicze, ale wywołuje takie fajne uczucie
                    chłodu, jakby dosłownie "wyżerało" tłuszczyk :) pozdrawiam wszystkie
                    odchudzające się :)
    • Gość: jaga Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:47
      schudlam 10 kg to polmetek
      • nathani Re: Biore sie za siebie! 10.03.06, 22:50
        kurcze takie silne postanoiwienie a jednak zjadlam po 18- smutno mi z tegpo
        powodu,dziewczyny napiszcie co jecie w ciagu calego dnia. Bo ja nie wiem jak
        zaplanowac sobie posilki, i co robic jak ssie w zoladku??????pozdrawiam i
        trzymajmy sie :)dzis sie zważę i zobaczymy jak będzie
        • impaldia Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 05:09
          ja dam kilka rad na utrzymanie wagi(staram sie)-a na lekkie odchudzanie też się
          przydadzą.

          -oblicz zapotrzebowanie organizmu
          www.ultimatedietsecrets.com/ch4calcs.html
          trzymaj się go mniej więcej

          -sporo chudego białka

          -tłuszcz w serkach,jogurtach do 10 g

          -zero słodyczy ,smażonego itp

          -warzywa i owoce (owoce do południa)

          -zamiast normalnego pieczywa na sniadanie(ale tylko na sniadanie) wasa -ja
          polecam sport-grubsza,z otrębami,syci nie smakuje jak tektura:D
    • laggio Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 15:30
      i jak wam idzie "branie się za siebie" Dziewczyny?
      ja poszlam wczoraj spac bez kolacji, dzis na sniadanie zjadalam tosta z dzemem i
      wypilam duża kawe, potem sprzatanie- ile na to idzie kalorii?:)-a przed chwilą
      zjadalam na obiad szpinak moj ukochany. tyle że w tarcie szpinakowej :)) i wużo
      wodu i herbatak czerwona. a, i jeszcze zabiegi na cialo-peeling wieczorem i
      wyprobowanie nowego balsamu:) gdzie ta siosna gdzie????? :))
      • laggio Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 15:40
        gdzie ta wiosna oczywiscie a nie to, co tam mi sie wystukało;)
        • magdaksp Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 17:34
          ja sie wziełam za siebie jakies 3tygodnie temu:odchudzam sie ,chodze na pilates
          noi juz schudłam nieźle.aod dzis zaczynam diete kopenhaską.
    • ya.79 Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 17:43
      Cieszę się że znalazłam ten post. Ja zaczełam od dziś
    • ewa_bronka Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 17:45
      hihihi, nie jesteście jedyne z tym odchudzaniem, ale ja wam powiem cosik, co się
      sprawdza - jeżeli już się ograniczacie z jedzeniem to nie przesadzcie i nie
      zacznijcie się głodzić, bo wtedy zwalnia się metabolizł i organizm przechodzi na
      magazynowanie pokarmu i nawet cudowne 'pajacyki', skakanki i inne zabiegi pomogą
      tylko na chwilę, a nie długoterminowo...

      przed podjadaniem u mnie obrona prosta - jak mam na coś ochotę i już dotrę do
      lodówki i wezmę to coś do ręki, to jeszcze raz pytam się sama siebie czy ja na
      pewno to chce zjeść, czy jestem głodna itp zazwyczaj działa :D
      no i oczywiście nie robię zakupów na czczo
      • mikams75 Re: Biore sie za siebie! 11.03.06, 18:16
        a ja jak chce cos zjesc to sie pytam sama siebie - jestem rzeczywiscie glodna
        czy chce mi sie pic? Czesto organizm nie odroznia pragnienia od glodu. Jem
        regularnie, nie glodze sie, wiec jesli na cos mam ochote pomiedzy posilkami, to
        robie sobie herbate.
        • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 12.03.06, 12:26
          Podnosze wątek bo prawie przepadł. Wczoraj trochę przegiełam bo bylam w
          gościach ale to nic strasznego, nie przejadłam się. Tylko nie mogę zmobilizować
          się do ćwiczeń!!!
          • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 20:43
            Dziewczyny,, co u Was? Udaje się wytrwać w postanowieniu?? Ja trzymam się
            dzielnie z jedzeniem, trochę gorzej z ćwiczeniami:(Piszcie jak Wam idzie.
            Pozdrawiam!!!
            • laggio Re: Biore sie za siebie! 12.03.06, 23:02
              ja jakos sie trzymam w postanowieniach. dzisiaj co prawda zjadalam kawalek
              szrlotki, ale pozwalam sobie jeden dzien w tygodniu zjesc "cos slodkiego nie
              kupionego"- czyli albo sama zrobie, albo to co dostane;)) co do spotrowego stylu
              zycia to mialam dzis lenia w tym temacie, ale za to slicznie zadbalam o siebie
              wieczorem w lazience, min. sprobowalam tak zachwalany przez Was peeling kawowy.
              czuje sie cudnie i lekko. i ide poczytac cos przed snem;)
              wytrwalości! byle do wiosny! ;)
              • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 13.03.06, 08:11
                No i mamy poniedzialek. Po niedzielnym :obżarstwie" dziś pościk. No i może
                wyciągne tą cholerną skakankę!!! Trochę więcej optymizmu, ale jak wychodze rano
                na dwór i dalej jest 10 stopni mrozu to szlag mnie trafia.
                • Gość: Sannya Re: Biore sie za siebie! IP: *.std.tsi.tychy.pl 13.03.06, 12:03
                  Dołaczam się. Nawiasem mowiac jestem starsznym łasuchem jeśłi chodzi o słodycze
                  i wymyśliłam na siebie sposób. W Nowy rok obiecałam sobie nie jeśc przez miesiac
                  słodyczy, a potem przez kolejny i kolejny. MOzg daje się oszukac - gdybym od
                  razu załozyła że w ogóle jesc juz nie bede - na pewno bym sie juz złamała ta
                  perspektywą. A tak ma swaidomośc ze czemu nie za jakies 2 tyg bede mogła - ale
                  jestem przeciez tak dzielna:)
                  Ta metoda ma 3 plusy - po 2 tyg. minął mi niepohamowany apetyt na słodkie
                  2. Po 21 dniach nawyki się automatyzują ( Czyli mozg zaczyna mnie wspierac)
                  3. teraz gdy odmawiam poczestunków - zauważam ile kalorii ''przeleciało mi koło
                  nosa''
                  jeden minus - gdy rzyca sie słodycze - zwiekasza się niesty ogólny apetyt. w
                  związku ztym i zpowodu tego ze sroga zima i zaprzestaałam ruchy - efekty nie śa
                  spektakularne- zatem przyłaaczam sie do was :)
                • Gość: kala Re: Biore sie za siebie! IP: *.68.80.186.ostrow80.tnp.pl 15.03.06, 18:20
                  a ile chcesz skakać na tej skakacje dziennie?
    • Gość: truskawkowa to jakas taka wiosenna motywacja ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 15:55
      ha, ja zaczelam w niedziele, tydzien temu. postanowilam sobie jest 2 lub 3 posilki, popijac duza iloscia wody (min. 1,5 l) i nie podjadac. przyznam sie ze przez ten tydzien udalo mi sie MNIEJ WIECEJ trzymac tego postanowienia ;) i co? tydzien i z 56 wskoczylam na 54 kg, czuje sie zdeydowanie lepiej, jestem pelna zapalu do dalszego 'odchudzania'- na nastepny tydzien :D a moja dieta nie przewiduje efektu jo-jo ;)

      pozdrawiam i zachecam do spelniania wiosennych postanowien i marzen :)
    • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 18:13
      Dziewczyny, dzis w pracy postanowiłam soie, ze zapiszę się na aerobik, spróbuję
      wybrać się do klubu chociaż dwa razy w tygodniu. Tak się zacięłam na to
      odchudzanie i mam w sobie tyle energii, że wiem , że dam radę!!! Ćwiczeń w domu
      też nie zaniedbam. Jak tam Wasze postanowienia??????Pozdrawiam:)
      • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 06:21
        Wczoraj wszystko wskazywało na to, że zrealizuję kolejny cel, związany z
        odchudzaniem - a tu nic!!! Kładąc się spać, czułam, ze coś jest nie tak, a dziś
        rano wstałam chora!!!Masakra, nie wiem jak tu iść do pracy, tym bardziej, że
        tam wszyscy chorzy. Co zrobić?? Ćwiczenia póki co odkładam, ale dietę trzymam!
        Boję się, że to angina! Pozdrawiam:(
        • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 14.03.06, 08:10
          Hej! Agi jesli to angina to faktycznie ćwiczenia raczej odpadają a dietka
          urozmaicona i lekkostrawna. Życzę Ci dużo zdrowia. A jeśli chodzi o ubytek
          kilogramów to pewnie w większości to ubytek wody ale i tak to jest motywujące.
          Ja wczoraj fajnie dietkowałam i skoczyłam ze 100 razy na skakance ale mój
          dwuletni synek ciągle podbiegał i mi ją zabierał. Ja ze słodyczami nie mam
          problemu, najgorzej jest z podjadaniem. Wogóle lubie dobrze zjeść. Mam nadzieje
          że jak słoneczko sie pokaże to i motywacja będzie jeszcze większa. WIOSNO
          PRZYJDŹ!!!
          • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 14.03.06, 12:35
            UP
            • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 15:05
              Dziewczyny, dajecie radę?? JA jestem chora, naszprycowałam się lekami i już
              leżę w łóżku. Ale jak tylko mi minie będę walczyć dzielnie!!!Pozdrawiam.
    • laggio Re: Biore sie za siebie! 14.03.06, 20:30
      eh....ja wiem , że "ta zima kiedyś musi minąć, zazieleni sie, urosnie kilka
      drzew"....ale kiedy wreszcie, kiedy???? dzis mialam beznadziejny dzien, takie
      nerwy w pracy ze zjadlam tylko bardzo, mądrze zreszta, trzy delicje i wypilam 4
      kawy.a teraz przyszlam do domu a żołądek mam tak ścisniety ze nic juz nie
      przelkne.....oj, nie jest to wiosenne branie sie za siebie:( zaczynam marudzic,
      wiem.... to chyba brak slonca i ciepla tak na mnie wplywa....wiec koncze by nie
      uprawiac tu depresji
      wytrwalości!
      • Gość: Achulka Ja też się biore za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 20:57
        Kobiety zmobilizowałyście mnie :D Od jutra biorę się ostro za siebie, bo lekko nic nie daje ;) Jeżdżę na rowerku, ale wydaje mi się, że rezultaty są żadne :/ Szukam skakanki- zapodziała się gdzieś przez zimę :) Postanowiłam sobie, że zrzucę te 6 kilo, choćby nie wiem co!! Trzymajcie kciuki proszę.. Pozdrawiam serdecznie :D
        • Gość: Paula Re: Ja też się biore za siebie! IP: *.pai.net.pl 14.03.06, 22:10
          I mnie,i mnie-też zmobilizowałyście!Aczkolwiek,powiem szczerze,ze mam obawy czy
          wytrwam.Zaczynam od jutra.Kupiłam dziś jakieś jabłka,marchewki,brokuły,chleb
          chrupki(oby ten"graham"nie smakował,jak tektura!)i zamierzam wstawać wcześniej
          coby trochę potańczyć przed ciężkim dniem.Załóżmy grupę wsparcia,kobiety!Bądźmy
          piękne na wiosnę!
          p.s.Przyłączam się do pytrań poprzedniczki:KIEDY WRESZCIE NADEJDZIE TA WIOSNA!
          • gocha222v Re: Ja też się biore za siebie! 15.03.06, 09:55
            No i jak po obietnicach o odchudzaniu? Ja chodzę na aerobik od trzech miesięcy,
            ale oprócz tego, że wróciła mi sprawność fizyczna to na wadze nie było nic
            widać - zgubiło mnie podjadanie. Jadnak od trzech tygodni zaczęłam przyjmować
            chrom i na słodycze patrzę obojetnie, a na wagę z radością - 3kg mniej!!!
            Pofarbowałam włosy zmieniłam fryzurę, kupiłam nowe ciuchy i jestem "nową" mamą
            dwóch urwisów. Życzę wszystkim wytrwałości i waga w dół!!!
            gośka
          • Gość: inna durne doprawdy IP: *.range86-136.btcentralplus.com 15.03.06, 09:58
            Ale wy baby glupie jestescie, jak tak sobie czytam to widze wplyw kolorowych
            magazynow i artykulow o odchudzaniu, to wszystko o czym tu piszecie to za
            przeproszeniem bzdury! "biore sie za siebie, ale sie zacielam na to
            odchudzanie, tyle mam energii, chce byc piekna na wiosne, postanowilam ze od
            jutra (...), zasady nr1, 2 ,3 bla bla, lubie dobrze zjesdc, mam problem ze
            slodyczami, bede biegac, cwiczyc...." potrzebujecie grupy wsparcia bo macie
            slaby charakter, to wszystko jest psychologiczne, mentalne, same postanowienia
            i plan diety daje wam duzo motywacji do odchudzania( i to jest ok) ale
            przedewszystkim poczucie zadowolenia-satysfakcji( ludzie czesto nie realizuja
            swoich celow bo za bardzo skupiaja sie na planowwaniu i rozmyslaniu o nich i w
            gruncie rzeczy rzekoma satysfakcja czerpana z tego rozmyslania zastepuje im ta
            satysfakcje ktora maja osiagnac po spelnieniu celu) i zmiejszaja w ten sposob
            poczucie winy (musze schudnac bo jesem za gruba-to jest zle-ale juz mam plan-od
            jutra;-) -i juz moge spokojnie spac-nawet jeszcze ostatnia czekoladke zjesc-bo
            od rana i tak bede juz chudnac.....po co tak sobie glowe zapszatac, robic
            plany,obliczac kalorie, zastanawiac sie ile sie spalilo?
            Moim zdaniem albo wam czegos brakuje w zyciu i zastepujecie to jedzeniem, albo
            macie za duzo czasu i dlatego zrecie.
            Po co jesc jak nie jest sie glodnym? Po co jesc batonik? co ci to da?

            Wszystko sie dzieje w waszych glowach, mozesz osiagnac wiele ale musisz po
            pierwsze wypracowac w sobie konsekwencje ogolnie do wszystkiego a nie tylko do
            niejedzenia slodyczy, wtedy problemy takie znikna raz na zawsze.
            A te wszystkie czasopisma z artykulami i srodkami na odchudzanie zarabiaja kase
            na takich 'durnych babach' Badzcie racjonalne!
            • klemensik2 Re: durne doprawdy 15.03.06, 10:07
              Chyba naprawdę jesteś "inna".
              • Gość: inna Re: durne doprawdy IP: *.range86-136.btcentralplus.com 15.03.06, 10:27
                jestem inna bo nie jestem durna baba haha ale pomyslcie tak troche, taka chwila
                szczerosci z sama saba, jaki sens w tym sezonowym odchudzaniu? bo mi juz szkoda
                tych kobiet i ich naiwnosci( rozumie w stosunku do facetow ale zarcia??)
                takie na studiach mialam kolezanki, ktore sie cyklicznie odchudzaly haha nawet
                za male ciuchy kupowaly( nie na wyrost tylko na eee...skurcz ?)a jak sie
                najadly to sumienie ich gryzlo i pily cos na sraczke! kobiety obecnie z dwoma
                dyplomami z najlepszych uczelni w polsce!jedna robi aplikacje sedziowska, znam
                je odkad zaczelam studiowac, byly sporo starsze odemniei teraz juz maja po
                28lat i jak je widze to ten sam rytual.
                A jedzenie traktuja jak kochanka i najgorszego wroga a wystarczy tylko
                zaspokoic glod, po co inwestowac w ta czynnosc emocje????????????????
                • lusiaczek20 Re: nie rozumiem w czym problem 15.03.06, 13:53
                  szukasz sensu odchidzania ? widzisz popieram dziewczyny, co w tym złego że chca
                  zrobić cosdla siebie , moze tobie figura i waga nie przeszkadza ale nie oceniaj
                  innych po pozorach. Każdy ma swoje słabości dla jednej moze to być niesmiałośc
                  a dla drugiej dziewczyny słodycze i schizo na punkcie wagi. Przynam ci jednak
                  racje ze z tym sumieniem a pózniej środkiem na przyczyszczenei to jzu przesada.
                  Sama jestem w trakcie diety, nie nazwałabym tego typowym odchudzaniem poprostu
                  zmieniam stopniowo tryb życia, zaczełam ćwiczyć, na uczelni mam dwa razy w
                  tygodniu zajęcia ( biegi i gimnastyka na sali ) to mnie bardzo zmobilizowało,
                  chociaz przynaje nie zawsze mi sie chce... nie raz sobie mówie ide pobiegac a
                  kiedy wyjdzie przez okno i widze ten mroz zostaje w domu przed tv. Tylko ze ja
                  sie tego nei wstydze, widocznie brak mi silnej woli.

                  POLECAM herbatke bioactiv l-karnityne. nie bede pisac jak l-karnityna dziala no
                  chyab ze was to interesuje. Mnie akurat ta herbata o smaku grapefruitowym
                  swietnie pomaga. Kosztuje ok 4 zł. Warto spróbowac. Pozdrawiam. Napiszcie jak
                  wam idzie ...
                  • Gość: inna problem's always mental IP: *.range86-136.btcentralplus.com 15.03.06, 16:44
                    no wlasnie moze znalazlam nowy sens odchudzania w waszych postach. To juz nie
                    jest stracenie zbednych kilogramow ale wizja sukcesu-wyzwanie i utrata
                    kilogramow daje poczucie osiagnieca celu ktore przechodzi ze tak powiem w stan
                    przewlekly. Tak zwany efekt jo-jo, czyli powiedzmy czujecie sie pewne siebie i
                    swoich 'umiejetnosci odchudzania' wiec pozwalacie sobie na jedzenie i waga
                    wraca i potem od nowa odchudzanie. A to juz nie jest proste odchudzanie ale
                    przeradza sie w pdniecajace zmaganie sie z samym soba i umacnianie swojego
                    poczucia wartosci jako osoby zdolnej do kontrolowania siebie. Pomysl, czy nie
                    czujesz radosci i wieeelkiej energii i przyplywu ogolnej motywacji do dzialania
                    kiedy masz JUTRO zaczac diete?
                    tak samo z palaczami, wizja ponowneg palenia ich nie przeraza bo juz im sie raz
                    udalo, czuja ze moga zapanowac nad nalogiem kiedy zechca.
                    A tym kolkiem wsparcia same nakrecacie sie do tego. Nawet jak bedziecie chude
                    to bedziecie sledzic na forum o odchudzaniu i doradzac innym. Lekka obsesja.
                    Moja rada wezcie sie za siebie od 'rdzenia' zmieniajac mentalnosc,styl zycia i
                    juz nigdy nie bedziecie musialy sie odchudzac.
                    Jej, chyba mamy cos takiego w XXI jak kultura odchudzania.Wy ja tworzycie.Bye
                • Gość: konga Re: durne doprawdy IP: *.std.tsi.tychy.pl 15.03.06, 14:01
                  A czego tutaj szukasz inna W takim razie? Sio :)
                  • Gość: Agi Biorę się za siebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 17:47
                    Dziewczyny, czy Wy widzicie coś złego z naszym odchudzaniu? Dlaczego inna tak
                    się zbulwersowała?? Ja lubię (ba!uwielbiam)jeść, ale lubię też wychodzić z
                    lekkiego dołka i obserwować siebie jak się zmieniam. Od dawna jest tak, że jak
                    przychodzi wiosna, mnie bierze na odchudzanie, a jak nadchodzą jesienno -
                    zimowe dni mnie ciągnie do jedzenia. I mało tego, powiem, ze nie chcę tego
                    zmieniać, mi jest tak dobrze i niekt nie wpłynie na mnie poprzez wygłaszanie
                    twierdzeń o "zmanach od podstaw, od rdzenia itp." Jak wiecie jestem chora, w
                    związku z tym nie ćwiczę, ale jedzenie ograniczone. Dziewczyny!!! Damy radę!
                    Pozdrawiam. Agi.
                    • Gość: karolcia Re: Biorę się za siebie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.06, 18:16
                      hej, to ja sie oczywiscie przylaczam i moze jutro zamiast zaplanowanej pizzy na
                      obiad kupie sobie piers z kurczaka i zjem z warzywami.
                      u mnie jest problem podobny jak u wiekszosci z was,na lato chudne a na zime
                      tyje.i mimo ze po lecie tak sie swietnie czulam bez tych nadprogramowych kg to
                      i tak zimowe objadanie sie zgubilo mnie:(a o manii slodyczowej nie wspomne juz
                      i niecheci do jakichkolwiek sportow. nie jestem jakas strasznie gruba, niby
                      przecietna ale te "boczki" wylewajace sie z dzinsow, okropne!i na dodatek w
                      maju wraca moj chlopak ze stypendium i sie zobaczymy po pol roku i nie chce
                      zeby zastal wieloryba:(ok wiec kupuje skakanke i koniec z objadaniem sie!
                      • Gość: olka Re: Biorę się za siebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 18:20
                        ja też się przyłączam tyle że mi potrzeba z 15kg mniej;/ i nie za bardzo mam siłę walki
                      • Gość: olka Re: Biorę się za siebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 18:20
                        ja też się przyłączam tyle że mi potrzeba z 15kg mniej;/ i nie za bardzo mam siłę walki
                        • Gość: Achulka Re: Biorę się za siebie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 20:27
                          No właśnie- Inna sio! Przynajmniej mamy motywację, jak możemy napisać przebieg naszego chudnięcia, a jak komuś to nie pasuje, to niech nie wchodzi na takie posty :D Mnie dzisiaj ładnie poszło, jak Wam? Pozdrawiam
                          • Gość: karolcia Re: Biorę się za siebie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.03.06, 20:46
                            mi tak sobie,byloby ok gdyby nie pol paczki cukierkow czekoladowych,lody i
                            haribo:(ale za to bez kolacji,choc juz mnie korcilo wyjsc do sklepu po bulke.
                            ale jutro slodyczom mowie stop!
                            • bebiak Re: Biorę się za siebie... 15.03.06, 23:03
                              Ja zawsze biorę się za siebie od kwietnia: regularnie, po każdej zimie:)
                              Niewiele co prawda robię (bo i na szczęście niewiele muszę robić!), ale
                              odstawiam gazowane napoje i przez kwiecień nie jadam zupełnie słodyczy (a to
                              mój nałóg nieziemski!) oraz jeżdżę sobie na rolkach, godzinę/dwie, jak mi się
                              chce: w sobotę i niedzielę obowiązkowo, w tygodniu - jak zdołam wrócić do domu
                              przed zmierzchem.
                              Do tego czasem wieczorem sobie w domu potańczę:)
                              Tracę 5 kg, co choć nie mam nadwagi powoduje, że czuję się strasznie lekko,
                              tak ... wiosennie:)
                              A jak w zimę przesadzę z obżarstwem (zdarzyło się np. rok temu) to jeszcze
                              dodatkowo nie jadam pieczywa, a na kolację (nawet późno w nocy) tylko gotowane
                              warzywka bez żadnych dodatków (te warzywka - najczęściej fasolka szparagowa -
                              to aż przez dwa tygodnie buuu)
                              Powodzenia.
    • Gość: Natalia ja też się dołączam ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 07:31
      A i ja się dołączam do Was dziewczyny. Też się od jakiegoś czasu wzięłam ostro
      za siebie. Kupiłam sobie stepperek skrętny i zawzięcie ćwiczę. Jestem na
      diecie. Odwiedzam co pewien czas kosmetyczkę. Zmieniłam kolorek włosów. A
      przede wszystkim zmieniłam stosunek do życia na bardzo pozytywny. Ostatnio źle
      się działo w moim życiu, więc postanowiłam coś z tym zrobić. Albo wezmę się
      ostro za siebie i pokaże wszystkim na co mnie stać, albo po prostu wyląduję w
      wariatkowie. Dziś ciesze się życiem i wiem, że czasem nie warto. Pozdrawiam!
    • rybka241 Re: Biore sie za siebie! 16.03.06, 10:18
      i ja dolanczam laseczki do Was!tak tak laseczki, niedlugo zapewne kazda z nas
      taka bedzie:)chociaz mi to zajmie wiecej czasu, wiecej kg do zgubienia.od chyba
      miesiaca szukam mobilizaccji, ciagle zaczynam diety od nowa, od jutra i tak w
      kolko, dodatkowo maz mnie nie wspomagal-lubi podjesci lodowka musi byc
      pelna.dopiero czytajac to forum zmobilizowalam sie, i od dzis dieta, plus
      steper - gdy dziecko zasnie wieczorem,a nastepnym etapem bedzie basenik, za
      ktorym wrecz przepadam.takze ja dopiero od dzis, trzymajcie za mnie kciuki , a
      ja za was-steper, woda niegazowana, zielona herbata, i owoce.pozdrawiam
      serdecznie.dzieki.
    • Gość: Agi Naroda za wytrwałość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 13:45
      DZiewczyny, czy myślałyście moze w jaki sposób siebie wynagrodzić za wytrwanie
      w postanowieniu? Może by tak spróbować, że po całym tygodniu (dwóch...)nie
      warto byłoby zrobić sobie nagrodę za niepodjadanie?? Może jakiś extra kosmetyk,
      ciuszek, czy co tam każda z nas lubi? Ale nagrodę przyznajemy sobie, gdy
      wytrwamy przy diecie, np.równe 10 dni, i tak co jakiś czas? Co myśllicie o
      takiej motywacji?
      • klemensik2 Re: Naroda za wytrwałość 16.03.06, 14:22
        Agi, bardzo dobry pomysł. Myślę że co 10 dni to za często, bo nie będzie mnie
        stać na jakiś zakup, ale co 2 tygodnie choćby błyszczyk do ust czy fajne
        majtaski? Rzadko robie zakupy dla siebie, takie życie. Ja jakos z dietką sie
        trzymam ale nie ćwiczę cholera. Może wkońcu dojrzję!!!!!!
        • Gość: Agi Re: Naroda za wytrwałość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:08
          No właśnie, nie chodzi o nie wiadomo jak drogie nagrody, ale właśnie, jakieś
          galotki, czy fajną książkę, tak wiesz, bez wyrzutów sumienia...
          Dietę trzymam, z ćwiczeniami gorzej, bo biorę antybiotyki, ale jak tylko
          wyzdrowieję biorę się ostro. Pozdrawiam.
          Polecam Wam Dziewczyny pyszną sałatkę: ryż, kurczak wędzony (udko), ogórki
          konserwowe, cebulka, papryka, kukurydza. Wszystko wymieszać i przyprawić.
          REWELACJA!
          • Gość: Achulka Re: Naroda za wytrwałość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 15:11
            Tak, macie rację, to by było dobre :) Tylko wytrzymać najpierw te dwa tygodnie.. Bo u mnie to narazie dwa dni :D Ale damy radę! Piszcie potem co to za nagrody ;) Właśnie zjadłam obiad- duszone warzywka z parówką :) Powodzenia i pozdrawiam
    • Gość: karolcia Re: Biore sie za siebie! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.03.06, 22:42
      no dziewczyny, jak poszlo wam dzis? jaki jadlospis na jutro?
      • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 17.03.06, 13:08
        Wczoraj skoczyłam 200 razy na skakance. Dietkowo w porząsiu, ale te weekendy u
        mamusi najgorsze. Muszę się trzymać!!!!
        • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 13:59
          Mi wcale nie chce się jeść, pewnie z uwagi na bolące gardło. W ogóle jestem po
          antybiotyku jakaś senna i apatyczna. Wczoraj mój M. kupił mi na poprawę
          nastroju czekoladkę, zjadłam jedną kostkę, a reszta leży i mnie o dziwo nie
          kusi, pewnie zacznie, gdy wyzdrowieje. Pozdrawiam.
          • Gość: Achulka Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.06, 21:24
            No laski, jak Wam idzie? Mnie całkiem nieźle, nie licząc
            dwóch gałek lodowych dzisiaj :/ Ale ogólnie się trzymam, w weekand
            będzie lepiej, trzymajcie się too :)
    • lucjasroka Re: Biore sie za siebie! 18.03.06, 13:32
      hej
      ja też wzięłam się za siebie, a by nie podjadać połykam HUMAVIT morwa biała.
      Łaknienie na słodkości mniejsze :)
      • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 20.03.06, 09:05
        Wątek nam spadł na 3 stronę!!! Po weekendzie jako-tako. Jednak kuchnia mamusi
        jest cacy jak to mówi mój synio. Ale kręcilam 10 min hula-hoop wypelnionym woda
        i ciut to odczuwam. A co u Was laski?
        • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: 62.108.167.* 20.03.06, 13:01
          JA juz w formie. Zdrowa w 100%. Wybieram się na aerobik. Dietę trzymam i nie
          zamierzam odstąpić. Pozdrawiam:)
          • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 20.03.06, 13:39
            NOOOOOOOO taka postawa to mi sie podoba!!!!!! SUPER!!!! Tak trzymać! Dziewczyny
            a co z resztą? Co z Wami!!!???
            • Gość: Achulka Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 15:25
              Chlip.. ja z siebie nie mogę.. Nie dałam rady i moja dieta poszła na marne..
              Jak myślicie zaczynać raz jeszcze? Ja nie potrafię.. :(
              • agniemat Re: Biore sie za siebie! 20.03.06, 15:33
                DZiewczyny mogę się przyłaczyć? Samej mi jakos kiepsko idzie:( Dzisiaj miałam
                jeśc tylko płatki na mleku al ejuz skusiłam się na pomidorową i jak byłam w
                sklepie kupiłam sobie ciacha :( okropność nie umiem się za sibie wziąść. Moze
                razem bedzie łatwiej! Tylko jak się powstrzymać gotując mężowi obiadki?
                • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.06, 15:23
                  Przyłącz się, jasne, że razem lepiej!!! A pozostałe kobitki to co,
                  odpuściłyście sobie?? Ja trzymam się i to ostro. POZDRAWIAM
                  • svanhvit Re: Biore sie za siebie! 21.03.06, 23:25
                    z mojego doswiadczenia wynika, ze bardzo trudno jest restrykcyjnie trzymac sie
                    niejedzenia pewnych produktow. a to cos sie kupi, a to cos jest w domu na obiad
                    itd. za to metoda niejedzenia po 18 (u mnie po 19 :-) skutkuje ZAWSZE!!!! klade
                    sie pozno wiec zasypiam glodna, ale budze sie szczesliwa i z calkowicie plaskim
                    brzuchem, co juz zdecydowanie podnosi wyglad i morale. tym systemem nie schudnie
                    sie tak strasznie duzo, ale ze 3-4 kilo na pewno
                    • Gość: Ewa Re: Biore sie za siebie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 00:34
                      Trzeba rano jeśc surówkę piękności
                      • Gość: Agi Do Ewy IP: 62.108.167.* 22.03.06, 09:59
                        Ewcia, z czego zrobić tę surówkę piękności????
                        • klemensik2 Re: Do Ewy 22.03.06, 11:37
                          Prosimy o przepis na suróweczkę
    • Gość: ewelita Re: Biore sie za siebie! IP: 62.87.244.* 22.03.06, 14:56
      A mnie udało się tak ładnie schudnąć zeszłego lata, prawie 10 kilo. A teraz od
      miesiąca czuję lekkie napięcie w dzinsach, no i boczki się zrobiły... zatem
      szybciutko się przyłaczam, po potem może być trudniej. Ostatnio mój luby zbyt
      często raczy mnie słodkościami, nigdy tyle nie jadłam słodyczy, jak teraz odkąd
      razem mieszkamy. Śmieję się, że niedługo nie zmieszczę się w ciuchy, a on tylko
      mówi kochanego ciałka nigdy za wiele i z uśmiechem podaje ptasie mleczko. Ale
      dosyc, idzie wiosna i biorę się za siebie!
      • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 23.03.06, 10:02
        Witam nową panią. U mnie chyba juz cos zaczyna sie dziać, bo dżinsy jakby
        luźniejsze. Wagi nie mam ale w bioderkach na pewno po prawie dwóch tygodniach
        centymetrzyk ubył. Tylko wczoraj bylo mi tak zimno że nie kręciłam hula-hoop.
        Ale dzis podwójnie zamierzam więc 30 minut. A co u Was?
        • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.06, 12:06
          Ja również widzę różnicę. Poza o wiele lepszym samopoczuciem, spodnie mam nieco
          luźniejsze!!! Już przyzwyczaiłam się dod dietki, więc nawet mnie nie ciągnie do
          podjadania. Jest git. POZDRAWIAM:)
          • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 24.03.06, 09:12
            Dziewczyny co z ta wiosną. Ja mam teraz sporo osobistych problemów więc o
            jedzeniu nie myślę. I dietka jakoś tak sama wychodzi. Muszę kupić sobie wagę.
            Jak tam wasze przygotowywanie do wiosny. Co w tym kierunku jeszcze robicie?
            • agniemat Re: Biore sie za siebie! 24.03.06, 13:26
              Ja narazie się nie obrzeram ale wczoraj miałam gości i kupiłam wafelki i
              niesteyt prawie wszystkie zjadłam sama buuuuu ale już nie myślę cały czas o
              jedzeniu jak to było na początku. teraz na śniadanko płatki kukurydziane na
              mleczku z dodatkiej=m łyżki otrąb a potem herbatka oczyszczająca naraize i
              pokrzywowa może coś na obiadek niewielkiego skubne a najprawdopodobniej bedzie
              to rybka pieczona. No i największy sukces to to ze nie jem chleba od tygodnia i
              jakoś mi go nie brakuje:)Ważyć się nei waże co by się nie załamywać.ale za
              tydzień będzie chwila prawdy!



              • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 25.03.06, 15:32
                Nie objadać się w weekend i na spacerek bo słońce świeci!!!
                • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 27.03.06, 09:28
                  A sama się wczoraj objadłam , ale dzisiaj tylko płyny!!! A jak u Was
                  dziewczątka???
                  • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 28.03.06, 10:09
                    Halo! czy ktos jest jeszcze ze mną???
                    • Gość: agniemat Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 12:39
                      ja jestem! jestem jestem:) Jeszcze dużo do zrzucenia mi zostało ale jakoś już
                      lepiej się czuję i nie ciągnie mnie do jedzenia!! Najgorzej to jest ze słodkim
                      jak się mój mężuch objada to i ja sięnie moge powstrzymac :( i zawsze na coś
                      sie skusze buuu
                      • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 15:17
                        Hej! Ja się trzymam. Na wadze zeszło 3 kg. Czuję się świetnie. Dziś na obiad
                        pierś z kurczaka w warzywach. Wieczorem aerobik. Pozdrawiam:)
                      • Gość: renata Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:40
                        dziewczyny duzo silnej woli i schudniecie. ja w ciagu 7miesiecy stracilam 30kg.
                        cwiczylam solidnie rano godzine i po poludniu tez godzine. po pewnym czasie
                        mialam mniejszy apetyt a teraz zjem na sniadanie jedna lub dwie kanapki i czuje
                        sie naprawde pelna. mam tylko problem z skora,jest jej za duzo. ale mam rozmiar
                        38 co kolwiek zaloze to wygladam niczego sobie a kiedys potwor! warto schudnac
                        cwiczcie i slodycze to wasz wrog-PAMIETAJCIE
    • Gość: agniemat Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 14:32
      Ja sie dzisiaj załamałam jak przymierzyłam ltnią kurteczkę :9 ( nie mieszcz
      esię w nią! :((() Czy to możliwe schudnac 10 kg???? I jużnie wime co jeść żeby
      głodu nie czuć bo przecież coś musze jeść! eh nie ma lekko
    • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:25
      Czy zarzuciłyście diety, Dziewczynki???? Co u Was?
      • klemensik2 Re: Biore sie za siebie! 31.03.06, 11:07
        Ja sobie dietuję - niedietuje, staram sie jeść rozsądnie po prostu. Po
        ciuszkach ciut widać że zeszlo. Dżinsy nie wpijają mi sie nie napisze w co...
        Najgorzej jest wieczorem jak mnie dopada chandra. Slodyczy nie jem wogole, ale
        mnie po prostu gubi dobre jedzonko. I jadę na weekend do męża siostry które
        lubi przygotowywac takie cud - frykaski. No i nie ćwiczę:::(((
    • Gość: Agi Re: Biore sie za siebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:19
      Dziewczyny, co jest z Wami? Zrezygnowałyście? Ja się ostro trzymam a i efekty
      są!!! Schudłam i w nagrodę zakupiłam sobie nowy garnitur. Poszłam na solarium,
      rozjaśniła włosy u fryzjera. Kwitnę. Pozdrawiam;) Co u Was???
      PS. Dietę trzymam nadal!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka