Gość: jolie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 15:11 Dla mnie chyba najbardziej omdlewającym zapachem jest Jean Paul Gaultier Classique, a jakie perfumy są Waszymi "ulubieńcami"? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kama Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 15:19 Kobako Bourjois brrr... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:46 Ojjj tak, Kobako są okropne ;/ a moja mama je uwielbia :/ no ale cóż ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: 195.245.213.* 27.04.06, 15:21 chanel 5 i opium ysl Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: perfumy "śmierdziuchy" 27.04.06, 15:23 chanel i hermes (nie pamietam nazwy, przezroczysty plaski fakon ze zlotym korkiem, dostalam od mamy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.adsl.proxad.net 27.04.06, 18:03 Perfumy Hermes'a: 24, Faubourg. Faktycznie, raczej dla mamy lub babci niz dla mlodej istoty. Odpowiedz Link Zgłoś
roxi_hart Re: perfumy "śmierdziuchy" 27.04.06, 15:24 Organza i wiele wiele innych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 15:35 znajoma zrobiła mix- różne próbki wlała do jednej buteleczki- to był dopiero "oddech stalina". w sumie najgorsze śmierdziuchy używa moja sąsiadka, jak przejdzie to przez 30 min jeszcze to czuć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 15:40 Poison Diora - to jest dopiero superdusiciel!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleeee Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.compower.pl 27.04.06, 16:27 chanel5 , opium -bleeee Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ell Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 16:37 -Chanel No.5 -Agent Provocator (nie wiem jak to sie pisze, perfumy wielce wychwalane w Sephorze) -Versace, takie w czarnym flakonie, maja w nazwie "noir" -Glow Jennifer Lopez- jak dla mnie "pachna" szarym, starym mydłem brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.06, 17:04 nie bede oryginalna ;) - chanel 5 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 17:36 A co ciekawe perfumy te uwazane sa za najlepiej sprzedajace sie,sa najdrozsze i sa wlasciwie juz klasykami:) Ja sama uwielbiam organze oraz poison:) I gusta sa rozne-dla jednego sa to najpiekniejsze zapachy a dla innych najbrzydsze:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mk Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.adsl.proxad.net 27.04.06, 18:08 Bo takie perfumy sa dla pan grubo po 40 czy nawet 50-tce, a na forum pisze mlodz wszelaka. Z kolei panie w pewnym wieku maja juz wystarczajaca kase, by kupowac dowolna ilosc perfum i nie musza ich oszczedzac jak studentka. Poza tym stac je, by zapachami swojej mlodosci obdarowywac wnuczki czy siostrzenice, wiec sprzedaz ma sie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 18:47 Dla mnie smierdziuch nr 1 to Pamplelune Guerlaina.Psiknęłam się nimi kiedyś w perfumerii,a później w samochodzie zastanawialam sie co tak cuchnie potem.Fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 13:12 a ja uwielbiam ten zapach:) Odpowiedz Link Zgłoś
kalinazkalinowa Re: perfumy "śmierdziuchy" 27.04.06, 20:06 landrynkowate do wyrzygania za przeproszeniem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kalinazkalinowa Re: perfumy "śmierdziuchy" 27.04.06, 20:07 właśnie i Organza wstrętna Odpowiedz Link Zgłoś
rzepiszka "Flowers" - kenzo 27.04.06, 20:12 jak je czuje, to chce mi sie wymiotowac. dusi mnie ten zapach i przeraza :/ Odpowiedz Link Zgłoś
wiolinka100 Re: perfumy "śmierdziuchy" 27.04.06, 21:33 Jak dla mnie to: -Sunflowers E.Arden- ma je moja ciotka i nie wiem czy są już stare czy jak, ale po prostu maksymalny smód, -Tommy Girl, Hilfigera - okrutny, ostry świerzbiący w nosie - brrr -Coco Mademoisele- czuję stęchliznę i wilgoć, jakby z jakiegoś lochu ( tak, tak i to oryginał! ) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lenka Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.chello.pl 28.04.06, 00:30 Chanel 5- śmierdziuch jeden.Ale to i tak nic w porównaniu do Versace Blonde. Miałam próbkę tego zapachu i myślałam,że oddam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniav244 Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 08:31 pewnie zostanę zlinczowana ale jak dla mnie największe śmierdziuchy to tzw świeże zapachy typu: davidoff- cool water, aqua di gio- armani, issey miyake. a takze, mimo tego ze lubie ciepłe orientalne zapachy- dolce vita diora- mdląca wanilia bleeee ; dune tez powodują mdłości . i do tego dorzuciłabym oczywiście chanel nr 5 i tego typu aldehydy. natomiast z meskich zdecydowanie fahrenheit! ohyda. a wy jakich męskich zapachów nie lubicie? Odpowiedz Link Zgłoś
inecita Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 09:49 ja tez nie lubię niektórych siwezych i zachwalanych zapachów np Issey'a albo CK (dla mnie totalnie bez wyrazu) ale ostatnio Agent Provocateur mnie prawie zabił :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aakk Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 15:21 Ja strasznie się "machnęłam" z prezentem gwiazdkowym- bardzo podobała mi się woda męska- Ice Mexx. Kupiłam chłopakowi- a teraz twierdze, że to tragedia!! Odpowiedz Link Zgłoś
swinka_morska Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 13:02 a mi sie naprzyklad sunflowers podobaja - takie zielone jabluszko jak dla mnie :) natomiast wogole mi nie przypadl do gustu zapach Black Cashmere Donna Karan - normalnie jak smrod wymiocin po jakim mega-chlaniu :( Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaba1 Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 08:37 "Jungle" Kenzo :/ raz miałam próbkę- po otwarciu natychmiast pobiegłam wynieść śmieci ( i tę nieszczęsną, okropną próbkę). Pierwszy raz w życiu tak od razu znienawidziłam zapach. Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 09:02 dorzuce jeszcze aqua di gio armaniego i escape kleina - ohydztwo jakich malo Odpowiedz Link Zgłoś
heart_of_ice Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 10:05 ja nie znosze wszystkich z nuta konwaliowa i jasminowa (chociaz zapach samych tych kwiatow bardzo mi pasuje:))) - okropne, mdle paskudztwa;) chanel nr 5 glow j lo flowers kenzo i jeszcze pare innych, ale chwilowo nie pamietam:) Pauli -- Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze... Snickersa;) Odpowiedz Link Zgłoś
hopik Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 12:43 podpisuję się pod davidoff- cool water, aqua di gio- armani, issey miyake, jak dla mnie to PASKUDZTWA, może gdyby nie były takie nachalne, a niestety rażą w promieniu 1,5 metra... i escape CK także niezły smrodek... a ogólnie to dość lubię świeże zapachy, ale nie takie świdrujące w nosie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 13:34 bardzo lubie cool water, bo jest taki swiezy, morski nie znosze wszelkich egzotyczno-orientalnych i slodkich kolezanka pachnie "hypnose" (czy jakos tak), na mnie po prostu smierdza, na niej przepieknie pachna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdad Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.acn.waw.pl 28.04.06, 13:08 dla mnie najgorszym zapachem jest "kenzo jungle"nie moge zniesc tego..jak dla mnie "smrodu" Odpowiedz Link Zgłoś
mantha Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 13:33 Dla mnie Davidoff Cool Water czy jakos tak - w ogole ta cala grupa zapachow ogórkowych, jak je nazywam na wlasny użytek, doprowadza mnie do stanu omdlenia - okropne, niekobiece, aseksualne, to juz niektore proszki do prania i plyny do plukania prania pachna korzystniej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bez.wyksztalcenia Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 13:35 dla mnie to sa zapachy morskie (nie ogorkowe):)))) kwestia gustu, dla mnie sa jak najbardziej kobiece: dziewczeco-naturalne. ale tez mam taka urode i ciezsze zapachy po prostu sie z nia gryza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 13:35 Dla mnie śmierdzielem okrutnym sa perfumy o zapachu kawy. Nie znam nazwy, nieraz można je znaleźć w drogeriach, takie brązowe opakowanie ze złotymi ziarnami kawy, nieraz je czuje na ulicy od przechodzacych kobiet, niezły odorek... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: 62.29.137.* 28.04.06, 15:29 Light Blue - ja wiem, że wielu osobom się podoba, ale ja cierpię jak muszę to wąchać. A zapach niestety dość popularny... Brrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.dsl.club-internet.fr 28.04.06, 15:54 Nie znacie sie, dziewczyny, albo jestescie sfrustrowane i wybrzydzajac robicie dobrze poczuciu wlasnej wartosci. Nie przepadam za wiekszoscia perfum, zwlaszcza za zapaszkami marketingowymi, ktore sa do siebie podobne, zalewaja rynki na calym swiecie i na ktore panie, mimo ceny, rzucaja sie jak malpy na kit. Pamietam rok temu w Polsce, szlam ulica, a tu przecietna, podstawowa baba szla za mna, krzywila sie krecac nos, plula, probowala sie otrzasnac ze wstretem, bo tak jej smierdzialam, jakby kocimi szczynami, a nie ekskluzywnym "..." (moja sprawa;). Mogla przejsc na druga strone ulicy, albo zwyczajnie wyprzedzic, ale nie wlokla sie dwa kroki za mna przez jakies kilkaset metrow . Chanel nr5 na poczatku byly dla mnie wielkim rozczarowaniem, oczekiwalam czegos niesamowitego. Problem w tym, ze nie wiedzialam czego. Teraz uwazam, ze jest tp jeden z najpiekniejszych zapachow (na codzien nie uzywam, ale mam malutenka buteleczke ekstraktu, otwieram ja raz w roku albo rzadziej, jak mam taki kaprys). Zeby nie bylo tak do konca cacy, rzuce wam smierdziuchem : Gaultier z cyckami - nieprzyjemny zapach; Dolce Vita, "L'Instant" Guerlaina - niezbyt udany, choc wielokrotnie nagrodzony. Lista moze byc dluga. Lepiej skoncentrowac sie pozytywnie, na tym, co lubimy i co nam sprawia przyjemnosc, prawda ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: melba Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 16:32 Najgorsze smierdziuchy dla mnie to: -Chanel 5 doceniam rangę tego zapachu, ale co poradze że dla mnie jest okropny -Opium YSL pachnie starą szafą :/ -Miracle Lancome, Echo Davidoff i podobne kwiatowo-mydlane zapachy Za to uwielbiam i non-stop używam krytykowanego tu Angela, a w lecie Pamplelune które na mojej skórze pachną wytrawnym grejpfrutem, kocich sików nie czuć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.tvsat364.lodz.pl 28.04.06, 19:22 Nie rozumiem słowa "śmierdziuch" jeżeli chodzi o perfumy.To rzecz gustu a o gustach się nie dyskutuje.Każdemu podoba się inny zapach i nie ma w tym nic dziwnego,należy to uszanować.Nie dziwi mnie to,że komuś może się podobać Chanel 5 tak samo jak to,że ktoś nie lubi np.Miracle,trudno żeby wszyscy lubili to samo.Nie ma czegoś takiego jak "śmierdziuch"tylko po prostu każdy lubi co innego i to,że coś się nam nie podoba jest normalne ale nie oznacza to ,że odrazu trzeba nazywać"śmierdziuchem"i dziwić się innym,że używają takich perfum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wieslawa-siemiankowska Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 20:04 Nie znoszę wprost " Issey Miyake", kiedyś w samolocie siedziałam obok baby, która wylała na siebie niemal całą butelkę, myślałam ,że wysiądę;) Nie podoba mi się też " Chanel 5" mimo, że to klasyka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.06, 20:17 a ja w ogóle nie znoszę perfum, bo ludzie nie zdają sobie sprawy, jakie to jest wqrzające, jak zalatuje od nich takimi zwietrzałymi zapaszkami:/ Tragedia. Jest kilka zapachów, które w ogóle mi się podobają: Ralph Ralpha Lauren, Pamplelune Guerlain, kilka innych. Można je wymienić na palcach jednej ręki. Reszta mnie wqrza niemiłosiernie. Jest taki jeden zapach, który rozpoznam wszędzie, ale nie wiem, co to konkretnie, ale zbiera mi się na wymioty jak go czuję, aż mnie brzuch boli... Wszystkie te perfumy to porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
council Re: perfumy "śmierdziuchy" 28.04.06, 21:42 Chanel 5,Opium i wszystkie inne "dusiołki" słodkie,ciężkie.Rany na samą myśl już mnie głowa boli i robi mi się mdło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klementynka Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.ists.pl / *.ists.pl 29.04.06, 17:33 Hypnotic Poison - mozna zemdlec, Obsession cK (choc wersja Night jest calkiem calkiem), Amarige Givenchy, Marc Jacobs, Kenneth Cole, J'adore Diora - okropienstwo, Hypnose Lancome, Opium YSL, Aqua di Gio..Masa ich jest. Mam bardzo wrazliwy wech, od takich zapachow dostaje mdlosci i bolu glowy :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: E. Re: perfumy "śmierdziuchy" IP: *.kom / *.os1.kn.pl 29.04.06, 18:26 Zdecydowanie Angel...mam w pracy koleżankę zakochaną w tych perfumach, jak przejdzie korytarzem to uuuuuch...przemykam pod ścianą na bezdechu! Boże co za smród trupiarni! p.s. przepraszam miłośniczki Angela, bo wiem, że jest ich trochę - proszę się nie obrażać, rzecz gustu Odpowiedz Link Zgłoś
elfia4 Re: perfumy "śmierdziuchy" 29.04.06, 18:38 I ilości, bo w nadmiarze nawet najpiękniejszy zapach może stać się nieznośny. A twoja koleżanka przesadza z ilością jeśli notorycznie unosi się za nią odzucający innych zapach, jej węch uodpornił się na ulubione perfumy. Może zaproponuj jej małą zmianę zapachu na wiosnę:-))) we własnym interesie oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
ksiaze-gigi Re: perfumy "śmierdziuchy" 29.04.06, 18:41 kobako, cool water, chanel 5, mon cherie, allure Odpowiedz Link Zgłoś