Gość: Księżniczka
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
09.05.06, 21:34
Nie wiem, jak wyglądam i nie chcę wiedzieć; czuję się szczupła a po chwili
gruba; liczy się dla mnie czyjeś zdanie a po chwili nie; moje nastroje
sterowane są głodem- poczuciem zadowolenia, że głodowałam albo poczuciem
nienawiści do siebie bo nie głodowałam; albo zadowoleniem (chwilowym) z
pełnego brzucha albo okropnym stresem, bo głód nie pozwala jasno myśleć. To
jest mój problem. Zachwiana ocena samej siebie i takie ogromne uzależnienie
od jedzenia. Efekt jest taki, że bardzo powoli chudnę, co mi wychodzi
właściwie na zdrowie, ale jestem rozchwiana i bardzo niepewna siebie. Co
powinnam robić?