Dodaj do ulubionych

Yarldey, Monsoon, Rimmel

IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 19.03.03, 20:16
Kolejny powrót do przeszłości.. Czy ktoś pamięta Yardleya puder prasowany w
owalnym granatowym pudełku?
I zapach Monsoon (ciekawa granatowa buteleczka z matowego szkła)?
I korektor Rimmla 1000 Caresses?
Obserwuj wątek
    • Gość: agul1 Re: Yarldey, Monsoon, Rimmel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 22:42
      Hej Katrina:-)))) Miło powspominać stare kosmetyki. Wszyscy dokoła pieprzą o
      wojnie, a ja mam w dupie Arabusów. Te wariatki na forum Anexxy się przeciwko
      mnie zmówiły:///
      Teraz wyskakują z emeryturą, chyba je pojebało? Ja nie licze na emeryture:)
      Zabezpieczam sie tak, ze nie bedzie mi ona potrzebna. TObie tez radzę wybrac
      jakiegoś bogatego frejera i szybko z nim zajśc w ciążę. Nie trzeba pracować ani
      płacić składek na emeryturę!
      Polecam Ci także nowy tusz Lancome:-))))
      • Gość: em Re: Yarldey, Monsoon, Rimmel IP: 62.148.83.* 20.03.03, 12:42
        czytałam dawno na tym forum, że Yardley to teraz Jade
        ?
      • lulka7 Re: Yarldey, Monsoon, Rimmel 20.03.03, 12:46
        zajebisty wątek,no humor mi sie poprawił na cały dzien
        • grazynka-lubicz Re: Yarldey, Monsoon, Rimmel 21.03.03, 19:49
          Kochanieńkie moje a pamiętacie wodę "Zielone jabłuszko" ? Ja jeszcze za komuny
          porobiłam sobie zapasy ,że mi starczy aż do śmierci i niepotrzebne mi jakieś
          Chanele i Diory.
          Buhahahahaha!
          Grażyna Lubicz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka