20.01.07, 23:11
nie wiem czy to właściwe forum na ten temat ale tu mi przyszło na myśl,w
końcu to "uroda"..mój problem polega na tym,że mam kompleksy i to już nie
chodzi tylko o rzeczy typu za duzy brzuch,za grube uda,za mały biust
itd..chodzi o to,że ja nie moge już na siebie patrzeć:(nie wiem co sie ze mną
stało,to chyba po tej ciąży ale to było 1,5 roku temu a mnie dalej trzyma
chyba deprecha na całego:(stałam sie strasznie zamknięta w sobie a czasem
nawet w domu,jak wychodze z dzieckiem na spacer to jak najdalej od ludzi, bo
zwyczajnie jest mi wstyd,ze jestem taka brzydka,nie robie sobie rzadnych
zdjęć z dzieckiem bo wyglądam fatalnie,nie wiem co mam ze sobą zrobic,a
przecież musze bo dłużej tego nie wytrzymam..a motywacji brak,bo i po co
chocbym nawet schudła to przecież twarzy i włosów nie zmienie:(ja wiem,że to
brzmi śmiesznie,że nie takie problemy na świecie i w ogóle ale dłużej tego
nie wytrzymam,poradźcie mi jak moge zmienić nastawienie,uwierzyć w siebie
choć troche..bardzo tego potrzebuje..
ps/operacje plastyczne odpadają,brak kasy:(
Obserwuj wątek
    • nikate Re: kompleksy 21.01.07, 00:35
      Po ciąży to normale.I ogólnie też.Czasem nadchodzą takie dni, nawet tygodnie
      czy miesiące że patrząc w lustro masz ochote je stłuc i ukryć sie w piwnicy na
      resztę życia.Ale to minie zobaczysz.Jesteś na pewno piekną i bardzo wartościowa
      kobietą:) Po prostu masz gorszy czas i czujesz sie zaniedbana.Na początek, by
      poprawić nastrój proponuje Ci zacząć COŚ robić.I nie chodzi tu o to, ze masz
      zaraz biegać 15km w około bloku/osiedla bo musisz schudnać.Tu nie o to
      chodzi.Moze np siłownia, pilates, aerobik, taniec?Na poprawę humoru, po to by
      wyjść z domu, poznać jakieś fajne kobietki?Potem zapisz sie na wizyte do
      dobrego fryzjera, najlepiej fryzjera-stylisty, niech wyczaruje Ci na głowie cos
      pięknego.Poprzeglądaj jakies magazyny kobece, kup parę ciuchów dodatków,
      niekoniecznie w super drogich sklepach,proponuje Ci buszowanie po lumpeksach,
      można znaleźć prawdziwe perełki, a w "normalnych" sklepach własnie trwają
      wyprzedaże:)

      Wybierz się z męzem do kina, wyjdźcie na kolację, zróbcie coś razem
      Zobaczysz ze poczujesz się lepiej:) Ja mam to samo czasem i wierz mi, pomaga.
      Pozdrawaim, powodzenia życzę! :-)
      • szara1982 Re: kompleksy 21.01.07, 07:58
        nie wiem czy jak ma sie kompleksy z powodu swojego wygladu humor poprawia
        wyjście na zakupy do sklepu odzieżowego.tam są wielkie lustra które pokazują
        wszystkie nasze niedoskonałości.
        • wytrwala Re: kompleksy 21.01.07, 09:55
          nie napisalas, jak czulas sie przed ciaza? Czy tez tak samo, czy wrecz
          odwrotnie? Dbasz o siebie teraz choc troche, czy totalnie nic - bo dziecko?
          Jako maly kroczek proponuje zrobic sobie malutka przyjemnosc w postaci wlasnie
          wyjscia do fryzjera albo chociazby zrobienia sobie maseczki na twarz i
          wklepanie ulubionego kremu, albo i to, i to :) napisz jaka masz cere, wlosy,
          moze cos pomozemy :) jesli masz odwage to wstaw zdjecie/wyslij na maila, ofc
          jesli tylko chcesz - aby podobierac jakies kosmetyczne, drobne rzeczy :) nie
          lam sie ! masz teraz dzidziusia i on powinien dodawac ci skrzydel! :) a juz na
          pewno nie opowiadaj o swojej frustracji mezowi, ok? :))
          • beciulek25 Re: kompleksy 21.01.07, 12:41
            dzięki za posty:)właśnie w jednym z takich luster w sklepie odzieżowym
            przeżyłam szok jak zobaczyłam swoje ciało w innym świetle,to mnie jeszcze
            bardziej dobiło,więc robienie zakupów nie sprawia mi przyjemności,swoją
            drogą..kto by pomyślał..ehh:(Przed ciążą,wiadomo jak to kobieta zmienna jest
            ale nie aż tak,starałam się poprawiać co sie da,walczyć z tym(czyt.waga),miałam
            dołki ale wychodziłam z tego a w obecnej chwili popadłam w jakiś nie
            wiem ..marazm,nie chce mi sie żyć,nie czuję takiej potrzeby mimo,że mam dziecko
            a powinnam,dla niego chociażby..musze coś zrobić,bo nie chcę ,żeby widział jak
            matka żyje w depresji:(Cere mam beznadziejną bo naczynkową,suchą i zawsze
            jestem zaczerwieniona czego nienawidze i nieukrywam,że głównie z tego wynikaja
            moje kompleksy ale z tym juz nic nie zrobie niestety.Włosy mam cienkie,słabe,
            podatne na kręcenie(kiedyś miałam kręcone ale teraz to są nijakie,ani proste
            ani kręcone,takie sianowate)Mężowi nic nie mówie,poprostu chodze dobita i
            niezadowolonie wiecznie:(zresztą i tak tego nie widzi,bo jest za granicą:(
            A teraz fakty:mam 27 lat,60 kg i 164 cm wzrostu,niby nie tragicznie ale czuje
            sie fatalnie zwłaszcza jak zobacze młode mamusie,które wyglądają jakby nigdy
            nie rodziły..nie wiem może to przez ten wiek,bo nie dawno miałam urodziny i
            czuje sie staro:(
            ps/zdjęcie wyśle na maila
        • suonce89 Re: kompleksy 21.01.07, 11:34
          szara 1982 czyli według ciebie najlepiej wogóle nie wychodzić z domu? myślę, ze
          w tej chwili najbardziej potrzebne jest Ci towarzystwo innych osób oraz
          wsparcie ze strony bliskich. Jesli 1,5 roku temu urodziłaś dziecko, to nie
          wydaje mi się, zeby twoje zatracone poczucie własnej wartości były wynikiem
          depresji poporodowej. Zgadzam się z moimi poprzedniczkami. Zacznij od małych
          kroczków. Nie potrzebne są Ci żadne operacje plastyczne. Wystarczy nowa
          fryzura, makijaż, ciuchy i od razu poczujesz się lepiej. Może warto wybrać się
          na zakupy z koleżanką, a pózniej pójść na kawę i poplotkować trochę? Świetnym
          pomysłem jest również zapisanie się na jakieś zajęcia typu joga, tańce lub
          aerobik. Szczególnie polecam tańce indyjskie i taniec brzucha. Sama zobaczysz
          ile jest kobiet, które nie mają idealnych wymiarów, a mimo tego nie boją się
          pokazać swoich kobiecych kształtów na warsztatach. Życze powodzenia i dużo
          wiary w siebie!
    • kassi_23 jakby o mnie samej .. 21.01.07, 12:36
      Tez to przezywałam,byłam w strasznym dole/ zostalam sama z ciąża, dziecko sie
      urodziło rutyna w zyciu,skupiłam sie na malenstwie az sie poczulam taka
      zaniedbana. Schudłam,troszke pochodzilam do solarium,fajnie wyglądalam.Potem
      zdołował mnie do konca problem z włosami, ktore okropnie mi wychodzily, przez
      to całkiem wariowałam(nie, to nie z powodu ciązy)teraz w tym roku obiecalam
      sobie dbac o siebie, mam naturalne włosy nie wymagajace jakiejs zbytniej
      odnowy.Pije pokrzywe i skrzyp, duzo soku marchwiowego razem z synkiem dla
      urody, po dluzszym czasie moge powiedziec ze skóra wyglada fajnie.Jutro ide do
      dentystki zrobic sobie ząbki(jedynki) bardzo sie boje, ale jak chce cos zmienic
      w sobie zaczne od swojego najwiekszego kompleksu.
      Takze sama widzisz ze nie Ty jedna jestes w takim nastroju. Chcesz pogadac to
      moze umowimy sie na gg.Co najwazniejsze ? mam wspaniałego Synka, zdrowy chłopak
      z którego dumna jestem. Faceci cos we mnie widza wiec chyba tak zle nie jest. A
      ja sama dla siebie wiem ze musze zadbac o siebie /// łykaj magnez to działa na
      stres i na nastrój(jakby odpręża) i chyba to prawda, człowiek musi sam ze sobą
      czuc sie dobrze,inaczej cała reszta nic nie pomoze,ani ciuszki ani
      fryzjer,pozdrawiam.
    • waniencja Re: kompleksy 21.01.07, 18:34
      Myślę,że Twoje problemy nie sa natury fizycznej a emocjonalnej. Piszesz,że
      wstyd Ci pokazywać się ludziom,nie możesz na siebie patrzeć. Poczucia własnej
      wartości nie znajdziesz w nowych ciuchach,liposukcji czy maseczkach. To tak na
      krótko.Potem coś się zwali i znowu bedziesz przybita.Strasznie chwiejny ten
      sposób.Daje radę tylko jak wszystko poza tym glównym problemem jest spoko. Może
      rozmowa z psychoterapeutą? Może faktycznie powinnaś podmuchać na zimne i pozbyć
      się tych deprechowych stanów :) Pozdrowienia !!!
      • wytrwala Re: kompleksy 22.01.07, 14:39
        beciulek ! dostalam twoje zdjecia i powiem ci, ze jestes calkiem ladna kobieta -
        naprawde! z jakiegos powodu masz depresje, moze zwiazana z porodem i ogolnym
        rozbiciem po ciazy, moze dlatego, ze maz jest za granica - ale - i mowie to
        szczerze- nie masz zadnych powodow do tego, by nie moc na siebie patrzec. Twoje
        postrzeganie siebie jest zaburzone - moze to strasznie brzmi ale to dobra
        wiadomosc - bo to jak siebie postrzegasz nijak ma sie do prawdy... Wiesz, ja
        tez mam cere naczynkowa i sucha, jak narazie nie jestem czerwona na buzi caly
        czas, a tylko czasami, pod wplywem ciepla, zimna, emocji itp. Czym pielegnujesz
        cere? Dobre kosmetyki, choc drogie, na naczynka ma SVR - krem Rubialine,
        poczytaj sobie w google. Musisz cere nawilzac, najlepiej kremem ktory nadaje
        sie do naczynkowej, a zaczerwienienia zakrywac zielonym korektorem. Poza tym sa
        rozne maseczki rozjasniajace, np z firmy Dermedic, ktore lagodza takie stany.
        Fryzura i kolor wlosow jaki obecnie masz pasuja do ciebie, nawet bardzo, ale
        widocznie masz troche z perfekcjonistki i surowo je oceniasz :) rzeczywiscie sa
        cienkie (moje zreszta tez) ale tego nie zmienisz. Fajne sa odzywki do wlosow
        cienkich z linii Farouk, maja szampony zwiekszajace objetosc wlosow i sa
        naprawde fajne. Pasowalby mi do ciebie tez kolor wlosow blond (ale te z
        ciemniejszych) - to tak jakbys chciala jakiejs drastycznej zmiany :-) ale
        oceniac po zdjeciu jest dosyc ryzykownie, za bardzo nie widac jaki masz kolor
        oczu, brwi. Jesli mialabys ochote to na forum www.wizaz.pl jest mnostwo
        dziewczyn, ktore zamieszczaja tam swoje zdjecia i prosza o rade, co moglyby w
        swoim wygladzie zmienic,poprawic i masa dziewczyn tam doradza, potrafia one
        przerabiac zdjecia i np zmieniac za pomoca komputera fryzure, kolor wlosow itp -
        mozesz tam zajrzec i popytac o rozne opinie, albo tez poogladac fotki i
        metamorfozy innych. I jeszcze raz powtarzam - oceniasz siebie byt surowo.... to
        raczej psychika, niz ,,koszmarny" wyglad. Ludzie maja gorzej, serio. A ty nie
        masz zle :-)
        • wytrwala Re: kompleksy 22.01.07, 14:50
          link do produktu rubialine
          www.dobrykrem.pl/product_info.php?products_id=96
          w sumie opis idealny, sama chyba go sobie sprawie :) i nie trzeba bedzie
          korektora, bo maskuje zaczerwienienia, zarazem nawilza no i + ogolna ochrona
          tych calych naczynek. Podali nawet cene, no tanie nie jest, ale wydaje mi sie,
          ze warto zainwestowac. Mam rozne kosmetyki tej firmy i jestem zadowolona, ale
          wczesniej nie uzywalam nic do naczynek - ze taka moja cera, to jakos oswiecilo
          mnie niedawno.
    • majka800 Re: kompleksy 22.01.07, 19:00
      jeśli chcesz wyślij również mi swoje zdjęcie. Mam przyjaciółkę wizażystkę,
      powinna ci coś doradzić, mi ona też bardzo pomogła. Od siebie też postaram się
      coś dodać. Jestem zdania że wcale nie jesteś gruba, wiele osób ma podobą wagę i
      wygląda bardzo atrakcyjnie. Masz zdrowe, na pewno śliczniutkie dzieciątko,
      skup się bardziej na tym by widział Cię zadowoloną, uśmiechniętą. Pozdrawiam!
      • wytrwala Re: kompleksy 22.01.07, 22:05
        no wlasnie wcale nie jest gruba. To nastawienie beaciulka wynika chyba z tego,
        ze porownuje sie do modelek i innych takich i przez takie kryterium patrzy na
        swoje cialo. Mi tez daleko do Gisele Bundchen, mam celulit gdzie niegdzie, na
        brzuchu troche tluszczu ale zyje :)
        • kassi_23 Re: kompleksy 23.01.07, 16:13
          czasami te kobiety które wcale nie sa takie chude mają ładniejsze ciało jak te
          szkapki. Ja jestem taka raczej szczupła ale mam za to rozstepy po dzieciaczku
          na biodrach i koło pępka i znamie po cesarce i wierzcie mi ze mnie to krępowało
          ale to kwestia wyboru faceta, jeden gadał o kremach i zebym to poprawiala a
          drugi nie zwrócił na to uwagi.Mam tez rzadkie włosy, ale spinam sobie włosy(mam
          pocieniowane)spinka z tyłu co podnosi je od nasady jak gdzies ide leciutko
          podtapiruje i wygladaja ok.Tez sie sama zle ze sobą czułam,teraz robie sobie
          ząbki, kupiłam kremy na dzien i na noc do cery i staram sie byc w zgodzie sama
          z sobą.Lubie markowe ciuchy,dobre ciuchy ale jak mi cos lezy na sercu to i
          dobra spodnie nie pomogą,taka prawda///
      • beciulek25 Re: kompleksy 01.02.07, 01:53
        dzięki za posty:)może i macie racje...to głębszy chyba problem i nie wiem jak
        sobie z tym poradzić:(z dnia na dzień jest coraz gorzej,czuje sie wypalona,nie
        chce mi sie żyć,nic nie ma sensu i w ogóle dno..a moje odbicie w lustrze mnie
        tylko dobija niestety...
        do wytrwałej:używam od dawna kremów do cery naczynkowej z firmy erisa ale chyba
        poczytam coś o tych twoich kosmetykach,może bedą lepsze..oczy mam szaro-
        zielone,na brwi robie hennę brązową..a o wizażu pomyśle..
        do majki: wysłałam ci zdjęcie:)
        chce coś ze sobą zrobić,bo wychodze z założenia,że jak mama szczęśliwa to i
        dziecię szczęśliwe:)dlatego próbuje cos ze sobą zrobić...
        pozdrawiam


        • venus22 Re: kompleksy 01.02.07, 02:14
          To wyglada na cos powazniejszego niz zwykla chandra- powinnas isc do lekarza bo
          to wyglada na depresje poporodowa ktora byc moze przerodzila sie w
          depresje 'ogolna'. za dlugo to trwa.

          www.femalelife.pl/scripts/starting_a_family/after_childbirth/postnatal_depression/index.php

          """Jeżeli kobieta nie uzyska w odpowiednim czasie pomocy, stan depresji może
          się ciągnąć tygodniami, miesiącami, lub nawet latami.""

          Venus
          • laher Re: kompleksy 01.02.07, 02:51
            Moze nie odrazu depresja poporodowa ale moze byc blisko. W depresji poporodowej
            mamy nie maja sily, ochoty ani motywacji aby zajmowac sie dziecmi, soba, domem.
            Jesli beciulkowi sprawia radosc bycie mama a ma tylko problemy natury niskiego
            poczucia wartosci z powodu wygladu powinna zaczac cos robic aby to zmienic i
            oderwac sie od codziennosci. Polecam sport ktory dziala jak naturalny lek
            antydepresyjny, najlepsze beda aerobik albo inne zajecia grupowe, moze tam
            takze poznac nowe kolezanki, razem razniej. Ponadto znajdz jakies hobby,
            oderwij sie od pieluch, szczegolnie jesci nie pracujesz. Warto tez isc i
            porozmawiac z lekarzem aby wykluczyc depresje.Nie boj sie takiej rozmowy, badz
            szczera, przynajmniej poznasz fachowa opinie.
            Pozdrowienia
            • venus22 Re: kompleksy 01.02.07, 05:35
              no to napisala przeciez:

              ""marazm,nie chce mi sie żyć,nie czuję takiej potrzeby mimo,że mam dziecko
              a powinnam,dla niego chociażby..musze coś zrobić,bo nie chcę ,żeby widział jak
              matka żyje w depresji:( ""


              jak to nie jest dla ciebie wyraz braku sily, ochoty, motywacji, a przede
              wszytskim CHECI DO ZYCIA .... itd czyli po prostu depresji to nie wiem co nim
              jest.

              i najwyrazniej bycie z dzieckiem jednak NIE sprawia jej radosci a w kazdym
              razie nie jest tak powinno byc.

              I tak zgadzam sie z cala pewnoscia potrzebuje wizyty u lekarza a sport moze
              uprawiac jak nabierze znowu ochoty do zycia.


              Venus
    • dzikoozka Fajne jesteście dziewczyny :)) 01.02.07, 09:05
      Przyjemnie poczytac, jak podnosicie na duchu beciulka :)
      Beciule, mogę sie tylko podpisać pod tym co napisały koleżanki.
      Idź do pdychologa, pogadaj, bo może faktycznie masz depreche? Nie byłabyś
      pierwsza i ostatnia, wiele kobiet tak ma i nie ma się czego wstydzić.
      Mi po porodzie strasznie, strasznie wypadały włosy. BYłam tak zaangażowana
      opieka, że nawet specjalnie o tym nie myśłałam, sopiero jak oglądałam zdjecia,
      zrobiło mi się okropnie przykro. Poszłam do fryzjera i ściełam włosy na krótko,
      było lepiej tak niż z bylejakimi długimi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka